Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 6 lip 2018, o 23:13 
Offline
Terra Incognita
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2012, o 17:00
Posty: 1349
Lokalizacja: Sosnowiec
Imię: Paweł
...


Załączniki:
IMG_0063.JPG
IMG_0063.JPG [ 95.4 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0064.JPG
IMG_0064.JPG [ 116.28 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0068.JPG
IMG_0068.JPG [ 124.63 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0069.JPG
IMG_0069.JPG [ 131.98 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0071.JPG
IMG_0071.JPG [ 136.95 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0072.JPG
IMG_0072.JPG [ 151.12 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0073.JPG
IMG_0073.JPG [ 137.96 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0075.JPG
IMG_0075.JPG [ 113.17 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0079.JPG
IMG_0079.JPG [ 106.9 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0080.JPG
IMG_0080.JPG [ 83.95 KiB | Przeglądane 316 razy ]

_________________
VENI , VIDI , VICI. (Gajusz Juliusz Cezar - 47 p.n.e.)
Memento ante suam ipsorum mortem totiens Ignavos perire, Fortes autem morte tantum semel frui.
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 lip 2018, o 23:19 
Offline
Terra Incognita
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2012, o 17:00
Posty: 1349
Lokalizacja: Sosnowiec
Imię: Paweł
Powoli... powoli ... coraz bliżej celu.


Załączniki:
IMG_0081.JPG
IMG_0081.JPG [ 103.72 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0082.JPG
IMG_0082.JPG [ 111.96 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0083.JPG
IMG_0083.JPG [ 107.29 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0084.JPG
IMG_0084.JPG [ 123.48 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0085.JPG
IMG_0085.JPG [ 112.88 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0086.JPG
IMG_0086.JPG [ 106.53 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0088.JPG
IMG_0088.JPG [ 106.75 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0089.JPG
IMG_0089.JPG [ 127.56 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0091.JPG
IMG_0091.JPG [ 104.59 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0092.JPG
IMG_0092.JPG [ 114.94 KiB | Przeglądane 316 razy ]

_________________
VENI , VIDI , VICI. (Gajusz Juliusz Cezar - 47 p.n.e.)
Memento ante suam ipsorum mortem totiens Ignavos perire, Fortes autem morte tantum semel frui.
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 lip 2018, o 23:26 
Offline
Terra Incognita
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2012, o 17:00
Posty: 1349
Lokalizacja: Sosnowiec
Imię: Paweł
U celu Muzeum Górnośląskie . Kto w nim był ten wie , kto nie wie niech się dowie . Najlepiej zwiedzając muzeum .


Załączniki:
IMG_0094.JPG
IMG_0094.JPG [ 98.25 KiB | Przeglądane 316 razy ]

_________________
VENI , VIDI , VICI. (Gajusz Juliusz Cezar - 47 p.n.e.)
Memento ante suam ipsorum mortem totiens Ignavos perire, Fortes autem morte tantum semel frui.
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 lip 2018, o 23:34 
Offline
Terra Incognita
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2012, o 17:00
Posty: 1349
Lokalizacja: Sosnowiec
Imię: Paweł
Powrót z muzeum na dworzec autobusowy przebiegał inną drogą na "czuja" i na skróty . Zaliczyłem chyba rynek , tam gdzie śpi lew.


Załączniki:
IMG_0127.JPG
IMG_0127.JPG [ 113.67 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0129.JPG
IMG_0129.JPG [ 90.38 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0130.JPG
IMG_0130.JPG [ 90.09 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0131.JPG
IMG_0131.JPG [ 90.38 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0133.JPG
IMG_0133.JPG [ 105.58 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0134.JPG
IMG_0134.JPG [ 86.59 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0135.JPG
IMG_0135.JPG [ 100.41 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0136.JPG
IMG_0136.JPG [ 93.02 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0137.JPG
IMG_0137.JPG [ 114.01 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0138.JPG
IMG_0138.JPG [ 72.18 KiB | Przeglądane 316 razy ]

_________________
VENI , VIDI , VICI. (Gajusz Juliusz Cezar - 47 p.n.e.)
Memento ante suam ipsorum mortem totiens Ignavos perire, Fortes autem morte tantum semel frui.
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 lip 2018, o 23:41 
Offline
Terra Incognita
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2012, o 17:00
Posty: 1349
Lokalizacja: Sosnowiec
Imię: Paweł
...


Załączniki:
IMG_0139.JPG
IMG_0139.JPG [ 124.44 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0143.JPG
IMG_0143.JPG [ 101.29 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0145.JPG
IMG_0145.JPG [ 98.69 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0147.JPG
IMG_0147.JPG [ 99.73 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0148.JPG
IMG_0148.JPG [ 115.69 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0150.JPG
IMG_0150.JPG [ 101.67 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0154.JPG
IMG_0154.JPG [ 108.86 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0155.JPG
IMG_0155.JPG [ 126.57 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0156.JPG
IMG_0156.JPG [ 125.08 KiB | Przeglądane 316 razy ]

_________________
VENI , VIDI , VICI. (Gajusz Juliusz Cezar - 47 p.n.e.)
Memento ante suam ipsorum mortem totiens Ignavos perire, Fortes autem morte tantum semel frui.
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 lip 2018, o 23:47 
Offline
Terra Incognita
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2012, o 17:00
Posty: 1349
Lokalizacja: Sosnowiec
Imię: Paweł
Muszę tu częściej zaglądać jest co pozwiedzać i pooglądać .


Załączniki:
IMG_0157.JPG
IMG_0157.JPG [ 114.55 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0158.JPG
IMG_0158.JPG [ 139.42 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0159.JPG
IMG_0159.JPG [ 130.43 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0160.JPG
IMG_0160.JPG [ 152.07 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0161.JPG
IMG_0161.JPG [ 89.67 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0162.JPG
IMG_0162.JPG [ 147.15 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0163.JPG
IMG_0163.JPG [ 97.54 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0164.JPG
IMG_0164.JPG [ 110.79 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0165.JPG
IMG_0165.JPG [ 98.75 KiB | Przeglądane 316 razy ]
IMG_0169.JPG
IMG_0169.JPG [ 89.17 KiB | Przeglądane 316 razy ]

_________________
VENI , VIDI , VICI. (Gajusz Juliusz Cezar - 47 p.n.e.)
Memento ante suam ipsorum mortem totiens Ignavos perire, Fortes autem morte tantum semel frui.
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 7 lip 2018, o 04:20 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 21:36
Posty: 5678
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Pochwały: 1
Imię: Henryk.
Senrok72 napisał(a):
Muszę tu częściej zaglądać jest co pozwiedzać i pooglądać .


Ano warto połazić,co jakiś czas tam muszę być i za każdym razem planuję jakąś trasę do przejścia,zupełnie
bez pośpiechu.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 23 wrz 2018, o 19:50 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 22:24
Posty: 2259
Lokalizacja: Sosnowiec, Katowice
Imię: Piotr
Szybki rzut oka na położoną na północy miasta dzielnicę Sucha Góra:


Załączniki:
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (36).jpg
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (36).jpg [ 228.92 KiB | Przeglądane 257 razy ]
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (39).jpg
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (39).jpg [ 212.68 KiB | Przeglądane 257 razy ]
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (3).jpg
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (3).jpg [ 243.64 KiB | Przeglądane 257 razy ]
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (33).jpg
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (33).jpg [ 222.83 KiB | Przeglądane 257 razy ]
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (10).jpg
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (10).jpg [ 222.73 KiB | Przeglądane 257 razy ]
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (6).jpg
Bytom Sucha Góra Strzelców Bytomskich wrz 2018 (6).jpg [ 221.06 KiB | Przeglądane 257 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 24 wrz 2018, o 20:16 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2750
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Ciekawe te domki z kamienia laczonego z cegla! W Suchej Gorze chyba nigdy nie bylam, no moze przejazdem tylko!

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 wrz 2018, o 14:24 
Offline

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 08:29
Posty: 324
Lokalizacja: Katowice
Imię: Piotr
buba napisał(a):
W Suchej Gorze chyba nigdy nie bylam, no moze przejazdem tylko!

Przynajmniej jest jedno miejsce w którym Ty nie byłaś a ja byłem.I to nie tylko przejazdem ale i per pedes.
Kilka razy w roku, pokonuję pieszo trasę z cmentarza na Stroszek.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 11 gru 2018, o 10:56 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2750
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Byl kiedys w Bytomiu, niedaleko urzedu miejskiego, sklep nazywany powszechnie "Helikopterem". Oficjalna nazwa brzmiała "tu kupisz wszystko od igły po helikopter". I byla to prawda, bo znalezc mozna tam bylo wszystko, kopiąc w wielkich pryzmach zwalonych na kupe rzeczy. Połączenie lombardu, giełdy staroci i klimatycznego bazaru gdzies na wschodzie. Oprocz setek uzytkowych towarów, sklep wypelnialy sprzety i ozdoby typowe dla starych domow. Na scianach mieszały sie świete obrazy, zdjecia z dawnych lat, makatki z jeleniem na rykowisku, wyplatanki z patyków, ozdoby wydziergane na szydełku, metaloplastyki z górnikami, szkła, kryształy, dymiony na wino i dziesiatki dywanów o roznym stopniu wylinienia. Wszystko dodadatkowo miescilo sie w starej, kilkupietrowej kamienicy o skrzypiących schodach, ktorej klimat pasowal do wystroju i całość idealnie sie komponowała. Zawsze jak bylam w Bytomiu to starałam sie tam zajrzeć, czasem kupic cos konkretnego, a czasem po prostu powłóczyc sie korytarzami i przeniesc w inne czasy, w taki fajny świat z przeszłości..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale czas nie dzialal na plus tego miejsca. Z biegiem lat kamienica zaczela podupadac, z dachu sie lało, zamakały stosy wyłozonych sprzetów.

Obrazek

Zapach pleśni, wilgoci i starej piwnicy zaczął wypelniac pomieszczenia, prawie zupelnie tłumiac dawny aromat drewna, smaru i naftaliny. Znalazłam kiedys "na styrcie" super plecak. Taki stary, harcerski z zielonego brezentu, z mnostwem kieszonek. Ale tak mokry i zapleśniały, ze musialam zrezygnowac z kupna. Niedlugo potem "Helikopter" zostal zamkniety. I myslalam, ze to juz definitywny koniec tego klimatycznego przedsięwzięcia.

W tym roku, gdy czekalismy na autobus w Karbiu, rzucil sie w oczy pewien plakat. Reinkarnacja? Chyba tak!

Obrazek

Nowa odslona "helikoptera" miesci sie w Bobrku. Samo miejsce (w sensie budynek) nie jest juz tak klimatyczne (poprzednie wysoko postawiło poprzeczke) - tu jest to zwykly blaszany pawilon.

Obrazek

Wnetrze jest juz jednak pelne wlasciwego kolorytu, a połozenie w dosyc menelskiej dzielnicy na tą atmosfere wpływa bardzo pozytywnie.

Do "Helikoptera" kazdy moze przyniesc swoja rzecz na zasadach lombardu, a obsluga ocenia jej wartosc. Podczas naszego pobytu przewija sie kilka postaci pragnacych zdeponowac rzeczy znalezione, wygrzebane lub pozyskane w mniej pokojowy sposob, celem uzyskania funduszy na kolejną flaszke. Obsługa sklepu nie przyjmuje wypchanej surykatki z lekko odpadającą głową ;)

Podsluchuje tez rozmowe kierowców busa. Sporo towarow pozyskiwanych jest z rzeczy pod zastaw czy obciazonych komornikiem. Robota wiec nie zawsze wdzieczna. Chłopaki nieraz placili z wlasnej kieszeni, zeby tylko telewizor czy ulubiony obraz mogl zostac u babci. Najwiecej sprzetow pochodzi jednak z likwidacji mieszkan - wtedy sa pozyskiwane hurtowo. Najczesciej mieszkania sa likwidowana gdy starsza osoba wymelduje sie z tego swiata, a spadkobiercow interesuje jedynie "gołe" mieszkanie, ktore mozna sprzedac lub wynajac. Ekipa nieraz trafiała do pomieszczen wygladających jak antykwariat i giełda staroci naraz. Zdarzały sie i takie gdzie 2 tygodnie lezał byly lokator i kruszał na słoncu, a muchy i wszelakie inne zainteresowane tematem robale zwlekały sie z polowy wojewodztwa.

Wśród rozwieszonych w sklepie sprzętów zwracają uwage chusty! Takie jak to niegdys często sie widziało na ulicach miast i wsi a zwlaszcza dworców i pociagow - gdy wracała do domu rezerwa. Piersiaste dziewczęta, obłapujące sie parki, auta, broń, kiczowate landszafciki, wierszyki, frendzle i maksymalna jaskrawość kolorów. Patrze na te chusty i widze wagony bydlece osobówek z dawnych lat.

Obrazek

Obrazek

Są tez stosy futer i skórzanych kurtek.. Kurcze.. kiedys toto chyba było warte majątek i przechadzały sie w tym najwieksze kasiaste damulki.. a teraz leżą na pryzmie lisy, norki i inne okazy, mniej lub bardziej nadgryzione przez mole i czas...

Obrazek

Kuchenki, lodówki, mikrofalowki, hulajnogi, (pralki równiez "franie") - czego dusza zapragnie przy uzbrajaniu mieszkania w niezbedne sprzety.

Obrazek

Zawsze w takich miejscach nachodzą mnie podobne refleksje.. Że tyle użytkowych rzeczy, wciąż sprawnych, gdzieś sie wala, leży do kupienia za bezcen albo wręcz jest wyrzucanych. A wciąż produkuje sie nowe nowe nowe.. I nakreca sie mody i reklamy. A ludzie łykają to jak gąski, ze wszystko trzeba non stop wymieniac bo starsze znaczy gorsze... A potem jest lament, ze wszędzie pelno śmieci..

Zastaw stołowych leżą całe pryzmy, byłoby na czym karmić armie wojska! Nieraz po złotówce za talerz.. Ale w tym roku prawdziwi ludzie sukcesu jedzą zapewne na innych talerzach.. Bo takie są zbyt okrągłe, ich kolor nie komponuje sie z modnym kolorem ścian albo ich kanty inaczej załamują światło? I pewnie tegoroczne supertalerze za kilka lat zasilą te kubły w róznych "helikopterach".. ( oklejanie elewacji domów tłuczonymi talerzami tez chyba juz niestety wyszło z mody..)
A sterty rosną...

Obrazek

Sporo jest świętych obrazów czy myśliwskich trofeów.. Strasznie mi żal, ze żaden z tych eksponatów nie potrafi opowiedziec swojej historii..

Obrazek

Obrazek

I wszystko tak fajnie przemieszane, tworzące bezładną mozaike różnorodnosci. Matki Boskie przytulaja sie do lamp, jelenie rogi wylegują na poduszkach...

Za węgłem ukrył sie bałwanek z kubeczków. Kurde - ile ktos pracy włożył aby go zrobic! I jak ciekawie to wyszło! Rodzice mierzą mnie lodowatym spojrzeniem: "nie buba, jeszcze tylko bałwanka nam w domu brakuje!"!

Obrazek

Szalikownia. Ciekawe jakby ubrać w nie zastęp ludzi i wypuścić na miasto - który by pierwszy zebrał w ryj? ;)

Obrazek


My tym razem nie przybylismy tu wyłącznie dla klimatu ale w wyraznie użytkowym celu - aby kupić składany wózek dla kabaka, ktory na różne wycieczki (np. kolejką wąskotorową) może sie przydać. Trójkołowiec zatracił juz walory składalności i trzyma sie w kupie tylko dzieki listewkom i duzej ilości taśmy klejacej ;)

Wracajac z zakupów mam plan pozaglądac w kilka podworek gdzies po drodze, ale pogoda postanowila inaczej. W strugach deszczu spływamy do autobusu, a kilka cyknietych w przelocie zdjec nie prezentuje sie zbytnio porywająco. A cieszyłam sie, ze mam okazje powłóczyć sie po Bobrku w ekipie - sama tu wędrowac jednak sie troche boje..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze tego dnia nie wiem, ze na Bobrek wroce calkiem niedługo, w ekipie i roli, na jakie w najśmielszych snach bym nie wpadła! I bedzie mi dane sie na spokojnie poszwendac tutejszymi uliczkami w duzo ciekawszym stylu :)

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 11 gru 2018, o 17:13 
Offline

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 08:29
Posty: 324
Lokalizacja: Katowice
Imię: Piotr
Z pewną taką nieśmiałością,ja,bombardier w stanie spoczynku, zapytowywuję kogoś kto pamięta od którego roku z wojska wychodzili rezerwiści z uszkodzonym rozumkiem.
Za moich czasów,do wojska wielu jechało "w stanie wskazującym",ale do domu wracaliśmy tak jak przystało na byłych obrońców Ludowej
Ojczyzny.
Bez wygłupów i (prawie) na trzeźwo.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 11 gru 2018, o 20:40 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2750
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Tubylec napisał(a):
Za moich czasów,do wojska wielu jechało "w stanie wskazującym",ale do domu wracaliśmy tak jak przystało na byłych obrońców Ludowej
Ojczyzny.
Bez wygłupów i (prawie) na trzeźwo.


A chusty mieliscie? czy to tez wymysł pozniejszy?

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 gru 2018, o 08:40 
Offline

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 08:29
Posty: 324
Lokalizacja: Katowice
Imię: Piotr
buba napisał(a):
A chusty mieliscie? czy to tez wymysł pozniejszy?

Nie mieliśmy.
Dlatego pytałem od którego rocznika pijani pajace szli do rezerwy.
Wydaje mi się,że to dopiero w latach dziewięćdziesiątych.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 gru 2018, o 10:11 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2750
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Tubylec napisał(a):
buba napisał(a):
A chusty mieliscie? czy to tez wymysł pozniejszy?

Nie mieliśmy.
Dlatego pytałem od którego rocznika pijani pajace szli do rezerwy.
Wydaje mi się,że to dopiero w latach dziewięćdziesiątych.


Moze tak bylo. Tych ktorych pamietam śpiewajacych po pociagach to wlasnie lata 90

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 gru 2018, o 10:12 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2750
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Pewnego pieknego, letniego dzionka postanowilismy przejechac sie bytomską wąskotorówką. Kolejka niestety nie pelni juz zadnej funkcji uzytkowej. Nie jest regularnym srodkiem transportu ani nie wozi towarow. Robi tylko za atrakcje turystyczną i kursuje wyłącznie w wakacyjne weekendy i jakies inne wybrane okresy roku np. podczas imprez czy festynów.

Kolejki wąskotorowe na Górnym Śląsku powstaly jakos w połowie XIX wieku i ich tory w czasie swojego najwiekszego rozwitu miały łączną długośc ponad 200 km. Ich głownym zadaniem było wożenie urobku kopalnianego oraz surowców do fabryk. W latach 90 tych wiekszosc linii zostala zawieszona i rozkradziona.

Wyruszamy z malowniczego peronu stacyjki zwanej “Bytom Wąskotorowy”, ktora jest przytulona do zwyklego, szerszotorowego dworca.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na peronie zjawiamy sie naszym zwyczajem duzo wczesniej niz planowany przyjazd środka transportu. Tłumów jeszcze nie ma a dwoch dzentelmenów spożywa sobie piwko przy torach, w milym cieniu rozłożystych krzewów. Zachowują sie nietypowo - bo proszą o zdjecie. Bo jak to - ktos foci krzaki, budynki, wagony - a ich nie? Zatem wedle zyczenia - tez są częścią tej relacji :)

Obrazek

W koncu przyjezdza i bohater dnia - czerwona miła lokomotywka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ciagnie wagony róznych typów - mi sie najbardziej podobają bydlece.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jednak jest obawa, ze nam je zamkną w czasie jazdy i zrobią to na tyle skutecznie, ze sami od srodka nie zdołamy ich otworzyc. Bytom, nie Bytom, ale jednak w Polsce jestesmy, gdzie zapewne nie da sie jechac wąskotorówką jak na Polesiu czy Zakarpaciu - w otwartych drzwiach, na kołysających sie pomostach miedzywagonowych czy na schodkach - podając sobie piwo miedzy wagonami! :)

Obrazek

Obrazek

Kabaczek ciągnie do półotwartych wagonów osobowych, te jakos udały jej sie najbardziej - pewnie dlatego, ze zobaczyła tam duzo innych dzieci.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zatem jedziemy! Mijamy elektrociepłownie Szombierki.

Obrazek

Wagoniki przetaczają sie po kładce, którą zwykle mijam jadąc rowerem.

Obrazek

Mozna rzucic okiem na kopalnie (Bobrek chyba?)

Obrazek

Obrazek

Ale kolejka mknie i nie ma czasu dłuzej sie przyjrzec mijanym atrakcjom..

Stacyjka Karb Wąskotorowy tylko nam migneła, zanim sie zorientowałam ile fajnych rzeczy jest tam nagromadzonych - juz sunelismy dalej. Jest wiec plan na kolejne wycieczki - tym razem rowerowe - przejechac przynajmniej część kolejkowej trasy na spokojnie, przyjrzec sie mostkom, wiaduktom, stacyjkom…

A tymczasem mijamy zalane wodą ruiny na ul. Celnej.

Obrazek

Kolejka przebija sie przez rozne zieloności i wąskie tunele.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No i meldujemy sie na stacji koncowej - w Miasteczku Śląskim.

Obrazek

Obrazek

Mamy chyba godzine czy dwie do powrotnego kursu, wiec idziemy odrobine powłóczyc sie po tutejszych zakamarkach. Początkowo mam zamiar odwiedzic tutejsza hute cynku i ołowiu - zobaczyc czy sie ładnie prezentuje i czy może pachnie rownie aromatycznie jak dawniej? Okazuje sie jednak, ze położona ona jest sporo za miastem i z buta możemy nie zdążyć. Zwłaszcza, ze reszta uczestników wycieczki nie wykazuje takich jak ja zboczeń tzn. ulubien do “turystyki przemysłowej” ;)

Skupiamy sie wiec na lokalnych klimatycznych kamieniczkach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Odwiedzamy tez stary drewniany kościółek, ktory w cieniu duzego, nowego przybytku wyglada jak jakas makieta.

Obrazek

Obrazek

Wnetrza sa chłodne, przesycone aromatem kwiatów i impregnatu do drewna. Prawie wszystkie dechy ścienno- sufitowe sa fajnie zdobione w różne esy-floresy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mamy plan odwiedzenia jeszcze jakies knajpki, ale okazuje sie to zadaniem trudnym do wykonania. Miasteczko jest nieco wymarłe...Spora część sklepów i lokali jest udekorowana kartkami “sprzedam lub wynajme” albo gdy kartek brak - to stan drzwi wskazuje, ze ostatnio były otwierane w poprzednim tysiącleciu..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest tez posąg jakiegos ptaka, którego gatunkowość jest dość trudna do rozwikłania ;)

Obrazek

Jak przystało na niezwykle upalny i duszny lipcowy dzien - idzie burza. Ba! Ona nie idzie, ona biegnie! Podobnie jak my odwrotnym kursem w strone naszych wagoników.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wyłażę jeszcze na resztki wiaduktu, ktory niegdys przechodził nad pobliską szosą i torami wąskotorówki.

Obrazek

Obrazek

Widac tez tu jakis pociąg kiedys jeździł - są jakby resztki podkładów?

Obrazek

Obecnie miejsce służy dla spożywania trunków z butelek szklanych - bo jak widzieliśmy - innych miejsc w okolicy brak. Przez chwile przelatuje mi przez głowe myśl klęknięcia aby zrobic pewne zdjęcie. Jednak tu jest to totalnie niemożliwe, chyba że ktos ma zadatki na jakiegos fakira ;) Takiego nagromadzenia szkieł wszelakich, w różnorodnych kolorach, deseniach i mniej lub bardziej artystycznych tulipanach - to ja jeszcze nie widziałam!

Obrazek

Obrazek

Burza jednak nie odpuszcza i postanawia chlupnąć solidną ulewą, wiec chowamy sie do wagonów. Tym razem osiedlamy sie w takim zamknietym, coby nas nie wypłukało podczas jazdy powrotnej.

Obrazek

Obrazek

A na koniec “czarne stopy” - bo jak wiadomo, dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe! :D

Obrazek


cdn

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 gru 2018, o 13:34 
Offline

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 08:29
Posty: 324
Lokalizacja: Katowice
Imię: Piotr
Obrazek
Wcale się nie dziwię że trójkołowiec odmawia posłuszeństwa.
Wozicie takie ciężkie hamulce.... :jupi:


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 14 gru 2018, o 14:25 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2750
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Ten akurat nie nasz! Nasz jest w duzo gorszym stanie ;) Do kolejki zabralismy skladany wozek - ten zakupiony w poprzedniej relacji w "Helikopterze". Zalapal sie nawet na zdjecie - trzecie od dołu. A trojkolowiec nadal sluzy, chodze z nim na zakupy. Czasem w srodku jedzie kabak a czasem siatki :D

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 14 gru 2018, o 14:26 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2750
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Jadąc bytomską kolejką wąskotorową rzuciło mi sie w oczy wiele ciekawych miejsc. Jednak wagoniki zapychały na tyle szybko, ze wiele razy nie było czasu sie przyjrzec i na spokojnie pokontemplowac mijane atrakcje. Zatem wyruszam ich śladem w ramach wycieczek rowerowych.

Tory kolejki a nad nimi wiadukt gigant. To ten prowadzacy z Karbia w strone centrum. Tysiące razy przemierzałam go autobusami czy samochodem, pieszo czy rowerem - ale “górą”. Dzis pierwszy raz mam okazje pogapic sie na niego “od spodu”. Zresztą - to nie tylko z powodu kolejki. W tym roku zamkneli chodniki na wiadukcie, wiec ruch pieszo-rowerowy jest zmuszony biec “dołem”.

Obrazek

Obrazek

Tu sie mozna powspinac na filary ;)

Obrazek

Kawałek dalej wąskotorówka przebiega pod wygiętą rurą. Jest to ulubione miejsce biesiad różnych “dżentelmenów szczęśliwie posiadających nadmiar wolnego czasu”.

Obrazek

Tory kolejki przejezdzaja tez pod szeregiem innych, pomniejszych wiadukcików.

Obrazek

Wszedzie malowniczo zwiesza sie roślinnosc. Wzdłuz torów idzie tez bardzo wąski chodnik. Miejscami odgrodzony metalowymi barierkami.

Obrazek

A gdzieniegdzie dla barierek znaleziono juz inne zastosowanie ;)

Obrazek

Dalej na chwile opuszczam tory i mkne sobie zapomnianym asfaltem pożeranym przez krzaki wszelakie, a wokół roztacza sie zapach jasminu! Próbuje odnaleźć dawną droge - tą, którą jezdzilo sie do centrum zanim zbudowali wiadukt. Niestety nie moge jej znaleźć. Chyba juz jej nie ma... Zostały tylko jakies fragmenty...

Obrazek

Tak trafiam na opuszczony stadion GKS "Czarni". Fajne miejsce aby sobie zrobic przerwe i wciągnąć kanapke. Od teraz to bedzie moje dyżurne miejsce dla takich celów. Wygrzane słoncem, zarośniete, betonowe trybuny :)

Obrazek

Obrazek

Naprzeciw widać, ze nie tylko ja lubie sobie tu pobiesiadowac!

Obrazek

To samo miejsce w czas jesiennej sjesty.

Obrazek

Obrazek

Mijam stacyjke Bytom Karb Wąskotorowy, miejsce na tyle ciekawe, ze bedzie o nim osobna relacja! :)

Wokół sympatyczne stare domy, komórki, składziki, otoczone kwiatami, ogródkami. Bujnej zieleni tu nie brakuje. Od razu jakos tak swojsko i sympatycznie!

Obrazek

Obrazek

Jeden z moich ulubionych bloków, nieco inny od pozostalych wokół. I który sie póki co oparł modzie na obijanie styropianem i malowanie w majtkowe róże..

Obrazek

Obrazek

Płoty ze wszystkiego co pod ręką u nas tez są! Wprawdzie nie tak malownicze jak w Armenii, ale zawsze coś.

Obrazek

Pod jednym z garaży przysiadł taki oto jegomość.

Obrazek

Ponoc jeszcze całkiem niedawno miał obie nóżki i łańcuch na szyi. Napotkany dziadek twierdzi, ze wiele osób sie zastanawiało, czy w srodku nie są ukryte zwłoki ;) Moze dlatego jedna noga zagineła? Bo ktos sprawdzał? ;)

Obrazek

Po torach biegają nieraz kury. Niestety nie udało mi sie ich złapać na zdjęciu. Zanim wyjełam aparat - zwiały i są w lewej części zdjecia przy krzakach...

Obrazek


Sunąc dalej wzdłuż torów dojeżdzam w rejon ulicy Składowej. Dawno juz nie bylam w tych rejonach - chyba z 7 lat. Od wielu osob słyszałam, ze powstało tutaj osiedle baraków socjalnych dla osób nie płacących za mieszkania, dla ludzi z zawalonych kamienic itp. Jakie były zasady selekcji mieszkańcow - że część z nich trafiała do normalnych mieszkań socjalnych w blokach czy kamienicach, a inni do tych puszek z kartonu i blachy? Tego chyba nie wie nikt. Mam okazje pogadac z jedną babcia. Spotykam ją gdy wygrzewa sie przy torach na typowo domowym fotelu. Mieszka w pudełku od 6 lat, ma “mieszkanko” 15 metrów kwadratowych. Początkowo chce mnie zaprosic na herbate, ale szybko zmienia zdanie. Twierdzi, ze “nie jest w stanie mi tam zapewnic bezpieczenstwa”. Bo ponoc wlasnie to jest najwiekszą wadą bytomskich kontenerowców. Juz nawet nie cieknące sufity, kałuże na podłogach, szczury, czy pokryte lodem zimą ściany. Najgorsi są sąsiedzi. Babcia juz kilkakrotnie została pobita i okradziona z ciepłych ubrań. Kilka razy ktoś w pijackim amoku wszedł do niej do pokoju przez ściane. Taka i ściana, ze “z kopa” leci… Całonocne wrzaski, pożar w kiblu.. (kibelki nie są przy mieszkaniach ale w osobnym ciągu kontenerów). Babcia troche narzeka na zły los, ale jednocześnie co chwile powtarza, ze codziennie sie modli za bytomskie władze, ze postawiły te baraki. Bo wielu ludzi żyje na ulicach, na dworcach, w kanałach - a jej jednak sie udało uniknąc bezdomności. Ma swoja klitke, ma adres. O czym marzy? O pokoiku z piecem w kamienicy. I spokojnych sąsiadach w jej wieku. Aby można sobie codziennie siadac z nimi na ławeczce. Żegnam sie z babcią. Jade obejrzec te “bytomskie fawele”, ale pomna na babcine (i innych) opowieści staram sie trzymac dystans ;)

Z odległości wyglądają całkiem porządnie, nigdy bym nie powiedziała, ze to przecieka jak sito... Albo wiec babcia dramatyzuje - albo pozory bardzo mylą...

Ciekawe jakie tam jest ogrzewanie bo kominy na dachu wystepują jakos... nieregularnie...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widac, że mieszkanka mają tu bardzo malutkie, bo sporo sprzetów wyłazi na zewnatrz, na balkony. Mimo unifikacji w budowie - kazdy balkon jest inny i jest na czym zawiesic oko.

Obrazek

Obrazek

A mi sie wydawało, ze z Szombierek mieliśmy elektrociepłownie tuż za oknem ;)

Obrazek

Jedno jest pewne, ze kręci sie wokół sporo dziwnych ludzi. Jakiś facet o dwóch nosach coś do mnie woła, ale nie wydaje mi sie zbyt przyjazny. To są plusy zwiedzania na rowerze - dwa obroty pedałow i facet znika z pola widzenia.

Jakis młody chłopaczek pali przy kontenerach ognisko - z reklamówek z Biedronki. Chyba musi go cieszyc ten czarny, gryzący w oczy dym. Bo przeciez takie reklamówki mogą sie do czegos jeszcze przydac? A jak są podarte to mozna je po prostu wyrzucic...

Obrazek

I jeszcze to samo miejsce porą jesienną.

Obrazek

Obrazek

Przed barakami była zrobiona naprędce kapliczka. Jakis stolik, troche desek, świete obrazy i dużo ziół. Stała grupka ludzi, modliła sie i śpiewała pieśni pobożne. Przewodziła temu zgromadzeniu zakonnica, ktora nadawała ton wydarzeniu i intonowała pieśni. Dłuższą chwile przyglądałam sie temu zjawisku. Dudniące z jednego z kontenerów dicho.. Przemykajacy za domami pociąg, trąbiący “uuuuuu”, śmigające Składową auta, szum spadających z drzew liści, a tu jakies maryjne pieśni i różaniec. A w tle ogromne kominy zamykajace horyzont, tak blisko jak na wyciągniecie ręki...

Zapoznanej latem babci, tej z fotela przy torach, niestety nie widze przy kapliczce. Szkoda, bo byłby pretekst aby podejsc, przywitac sie i dowiedziec przy okazji co to za święto..

Obrazek

Jade tez zobaczyc nową kładke, pieszo - kolejkową. Za ostatniego mojego tu pobytu była jeszcze taka drewniana. Teraz niebieskość wali po oczach ;)

Obrazek

Widoki z kładki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Innym razem wypuszczam sie na wycieczke rowerową w strone innej wąskotorowej stacyjki - Dąbrowy Miejskiej. Napis jest nieco juz nieczytelny.

Obrazek

Początkowo mam plan dojechac stąd wzdłuż toru do Karbia, ale nie ma żadnej ściezki a wał torowiska jest tak pochyły, ze dwa razy ląduje gębą w krzakach i sie poddaje ;)

Obrazek

Jade kawałek w przeciwną strone, ta część torowiska jest często uzywane przez rowerzystów dojezdzajacych na okoliczne ogrodki działkowe.

Obrazek

Tu tez chyba z załozenia było miejsce mijanek wąskotorówek - trasa rozdziela sie na dwa tory.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tematyczne napisy ścienne.

Obrazek

Miejsce biesiadne dla miłośnika kolei :)

Obrazek

A po drodze “Skwierczące Działki” - ogródki połozone centralnie pod wielkimi słupami wysokiego napięcia!

Obrazek

Obrazek

Dzwięk wkręca sie w głowe i juz po chwili pobytu czuć mrowienie gdzies w szyi. Może trzeba sie napić aby zniwelowac to uczucie i byc w stanie wytrzymac? Dzis Boże Ciało, ludzie stadnie ściągają na działki, niosąc wielopaki piwne, dzwoniace szkłem siatki a pod niebo unosi sie smakowity zapach grilowania. To mi uświadamia, ze jestem głodna! Jade wiec zajrzeć do “Wójcika”, “Dąbka”, roznie sie mówiło na leśną knajpe stojącą tu nieopodal. Czy ona jeszcze istnieje? Bydynek okazuje sie stać nadal i wciąż pełnić funkcje gastronomiczne. Tylko do znanej mi drewnianej chatki, przyrosło jakies cos wielkie i murowane.

Obrazek

Obrazek

Miłe, leśne stoliki dla spożywania jadła i napitku.

Obrazek

Okoliczne budynki tez calkiem sympatycznie sie prezentują.

Obrazek

Obrazek

A droga do domu wiedzie przez dziwny, płaski tunel pod nową autostradą….

Obrazek

I nagle sie okazuje, ze za kilkanascie minut jestem pod domem. Czy to jest to samo miejsce, gdzie wybieralismy sie na wycieczki szkolne, zarówno piesze jak i rowerowe? Czy to ta sama knajpka położona w środku dzikich lasów, hen! daleko od osiedla, gdzies zagubiona wśród kniej na koncu świata? Dziwne uczucie tak czasem skonfrontowac swoje wspomnienia z rzeczywistością... ;)

cdn

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 14 gru 2018, o 18:28 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 21:36
Posty: 5678
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Pochwały: 1
Imię: Henryk.
Swego czasu wiele razy przemierzałem trasę przez Dąbrowę do Dolomitów na rowerze,"Pod Dębem" mieli postawić pokoje gościnne,widać postawili.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.358s | 20 Queries | GZIP : Off ]