Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 206 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 10 sty 2015, o 03:10 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, o 23:24
Posty: 2507
Imię: Franz
Miałem okazję kilka razy oglądać schron. Wykonałem zdjęcie strzelnicy, ale nie dokonałem inwentaryzacji pancerza (pomiarów).

18 stycznia mam zaplanowany wyjazd do Hamulki na Grodzieńskim RU (jeżeli tylko prognozowana będzie bezdeszczowa pogoda). Po drodze mogę zatrzymać na "chwilkę" przy pancerzu i pozyskać o nim więcej informacji. O ile dobrze pamiętam, pomiar pancerza można wykonać tylko od zewnętrznej strony. Dojście z drugiej strony jest chyba niemożliwe (?). Muszę się upewnić. Pancerz jest odwrócony o 180 stopni, więc podciągi (umieszczone nad strzelnicą) mogą być przysypane gruzem.


W schronie "fortepian" umieszczone były dwie armaty polowe, których wymagania zasadniczo różniły się od omawianej w wątku armaty ppanc. Również sposób umieszczenia armaty w izbie bojowej odbiegał od omawianego przypadku w schronie nr 34 na Wirku (przynależność organizacyjna).

_________________
Przenikliwy chłód stali i betonu: http://hauba.pl/linia-molotowa-rejony-u ... owej-zsrr/


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 11 sty 2015, o 00:15 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Franz Aufmann napisał(a):

W schronie "fortepian" umieszczone były dwie armaty polowe, których wymagania zasadniczo różniły się od omawianej w wątku armaty ppanc. Również sposób umieszczenia armaty w izbie bojowej odbiegał od omawianego przypadku w schronie nr 34 na Wirku (przynależność organizacyjna).



Ja to wiem i zakładam że wszyscy to wiemy. Chodzi tylko o rozważenie możliwości istnienia dzielonego zamknięcia strzelnicy w schronie nr 34 na Wirku (przynależność organizacyjna).


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 11 sty 2015, o 15:31 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 00:15
Posty: 527
Trochę pomyślałem jak to wszystko mogło działać i poniżej moja najnowsza koncepcja.

Moim zdaniem platforma, na której była ustawiona armata mogła przesuwać się tylko w lewo i prawo. Była jednak tak skonstruowana, że można było na niej ustawić armatę w dwóch pozycjach. Pozycja przednia służyła do strzelania. Pozycja tylna służyła do zamykania strzelnicy. W tylnej części platformy więc są dwa zagłębienia na lemiesze armaty. Mniej więcej rozrysowałem to na poniższym rysunku. Ta platforma jednak nie trzyma wymiarów. Ja to tylko w sposób uproszczony narysowałem, żeby przedstawić uproszczoną zasadę działania.

Załącznik:
platforma2.gif
platforma2.gif [ 17.89 KiB | Przeglądane 603 razy ]


Armata więc strzelała tylko w pozycji gdy była dosunięta do ściany, a lemiesze armaty znajdowały się w przednim oparciu w platformie. Poniżej na rysunku armata w pozycji bojowej umieszczona w pozycji na platformie gdzie jest maksymalnie dosunięta do strzelnicy.

Załącznik:
przesuw2.gif
przesuw2.gif [ 56.62 KiB | Przeglądane 603 razy ]


W momencie gdy chciano zamknąć strzelnicęł to należało unieść ogony armaty i lekko cofnąć armatę do tyłu. Lemiesze trzeba było włożyć w tylną pozycję na platformie. Żeby zamknąć strzelnicę to lufę armaty należało maksymalnie wychylić w bok. Na poniższej symulacji widać, że gdy lufa jest maksymalnie wychylona w bok to jej koniec znajduje się już w wewnętrznej części strzelnicy, czyli poza obszarem strzelnicy wyposażonym w stopnie antyrykoszetowe. Gdy wiec lufa była mocno wychylona w bok to kolejną czynnością jaką należało wykonać było podniesienie lufy maksymalnie do góry tak by niemal dotykała stropu. Wtedy należało zamknąć dolną część strzelnicy. Ten manewr nie przejdzie w przypadku zastosowania jednej dużej zamykanej klapy.
Czyli w skrócie: Jeśli chciano zamknąć strzelnicę to należało unieść końce ogonów i nieco cofnąć całą armatę tak by lemiesze armaty weszły w tylną pozycję platformy. Należało przesunąć całą platformę w bok z jednoczesnym obrotem lufy do maksymalnej bocznej pozycji. Potem unieść lufę maksymalnie w górę. Można zamknąć dolną część pancerza. Jeśli pancerz nie będzie zbyt gruby to lufa powinna schować się za górną jego częścią, umożliwiając zamknięcie dolnej części. .
W przypadku otwierania strzelnicy procedura postępowała w sposób odwrotny.

Załącznik:
przesuw3.gif
przesuw3.gif [ 56.96 KiB | Przeglądane 603 razy ]

_________________
http://tajemnicze-fortyfikacje.prv.pl


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 sty 2015, o 00:02 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Możliwe do wykonania, ale.
Podstawa przedłużona o kolejny stopień podparcia nie zmieści się we wnęce. Prościej było by zastosować przesuw części kołowo- ogonowej prostopadle do ściany ze strzelnicą. W ten sposób można ominąć czasochłonne manipulowanie pokrętłami kierunku i podniesienia. Jak już też pisałem dosunięcie armaty kołami do ściany nie daje korzyści w postaci zwiększenia kąta, a wręcz może go pomniejszyć.

Oglądając stanowisko od wewnątrz, mierząc je i szkicując najbardziej denerwowała mnie forma przestrzenna tego czegoś gdzie narysowałem miejsce styku klapy z betonem. Po co tak komplikowano prostą sprawę? Nie we wszystkich schronach jest to tak wykonane. Po narysowaniu przekroju pionowego pomyślałem, że ciekawiej będzie to wyglądało z klapą, a skoro nie wstawiono tam płyty np. 40-tki z zamknięciem, tylko posłużono się typowymi elementami strzelnicy ckm, to również klapa powinna być adaptacją pancerza skrzynkowego. Zamknięcie wykonane z cieńszej płyty mogło posiadać zawiasy na dolnym kształtowniku, zamiast osadzonych w betonie poniżej niego. Taka klapa musiała być niższa od typowego pancerza, który sięgał prawie górnego kształtownika, gdyż nie można by jej odchylić do środka. Następną przeszkodą jest sama konstrukcja podstawy. Aby zamknięcie mogło ją minąć i jednocześnie było miejsce na ewentualne włożenie ręki, zmniejszyłem rozwarcie cyrkla i szpic ołówka trafił w miejsce które najbardziej mnie denerwowało przy pomiarach. Przypadek?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 16 sty 2015, o 16:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lis 2013, o 17:05
Posty: 133
Lokalizacja: Jaworzno
Imię: Jarek
Franz Aufmann napisał(a):
Proszę potraktować ten posy jako ciekawostkę. 88 mm armaty zastosowano do ostrzału schronów fortyfikacji stałej w Nowogrodzie w 1939 roku.
Armaty przeciwpancerne zostały bardzo wszechstronnie przetestowane. Najważniejsza informacją z punktu widzenia szeregowego artylerzysty była ilość strzałów niezbędna do uzyskania pojedynczego trafienia w cel.

Dla 88 mm armaty do uzyskania pojedynczego trafienia w kopułę gwarantował:
z odległości 1000 - 1 strzał do kopuły
z odległości 2000 - 2 strzały do kopuły
z odległości 3000 - 8 strzałów do kopuły


Dla 149,1 mm haubicy do uzyskania pojedynczego trafienia w kopułę gwarantował: :
z odległości 1000 - 1 strzał do kopuły
z odległości 2000 - 10 strzałów do kopuły
z odległości 3000 - 37 strzałów do kopuły

Za cel, do przeprowadzenia testu w 1939 roku, przyjęto kopułę 20P7. Podobne zestawienia istnieją dla pojedynczego trafienia w strzelnicę kopuły.

Źródło: M. Bettinger, M. Buren, Der Westwall. Die Geschichte der deutschen Westbefestigungen im Dritten Reich, t. II: D/e technische Ausfuhrung des Westwaiis, Osnabruck 1990, s. 406.


Tak może troszeczkę nie w temacie ale od jakiegoś czasu mnie to nurtuje.

Zacząłem się zastanawiać nad celnością. Ile było wyczucia w pracy artylerzysty. Wraz z odległością rośnie pewnie rozrzut pocisków (biorąc pod uwagę strzelanie z tego samego ustawienia armaty) czy w otrzymaniu trafienia w dany cel na danej odległości ilość powtórzeń jest związana z korektą ustawienia armaty? Dlatego pytam bo dla mnie jest majstersztykiem ilość oddanych salw jaką potrzebowali artylerzyści Bisamarka i Prinz Eugena by uzyskać trafienia i zatopić HMS Hood.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 31 sty 2015, o 02:12 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Cytuj:

Zacząłem się zastanawiać nad celnością. Ile było wyczucia w pracy artylerzysty. Wraz z odległością rośnie pewnie rozrzut pocisków (biorąc pod uwagę strzelanie z tego samego ustawienia armaty) czy w otrzymaniu trafienia w dany cel na danej odległości ilość powtórzeń jest związana z korektą ustawienia armaty? Dlatego pytam bo dla mnie jest majstersztykiem ilość oddanych salw jaką potrzebowali artylerzyści Bisamarka i Prinz Eugena by uzyskać trafienia i zatopić HMS Hood.



Możliwość trafienia na takim dystansie, z będącej w ruchu i bujającej się na wszystkie strony baterii ogniowej, do równie ruchliwego celu graniczy z cudem. Zliczanie kursów, wprowadzanie poprawek na prędkość, na kierunek i siłę wiatru, na wilgotność i temperaturę powietrza, ładunku, lufy itp. Masakra. Anglicy pierwsi otworzyli ogień, ale to Niemcy mieli więcej szczęścia bojowego. Wątpię żeby celowali akurat w komorę amunicyjną. Po prostu trafiło im się jak ślepej kurze ziarnko.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 31 sty 2015, o 02:48 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Wracając do głównego tematu, to od dawna mam przeczucie że, tu przytoczę fragment z filmu Miasteczko Twin Peaks, ,,sowy nie są tym, czym się wydają,,.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 3 lut 2015, o 02:04 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Jedną z cech obiektów fortyfikacji stałej jest, przynajmniej według mnie, staranność wykonania szalunków. Nawet w tak dziwnych miejscach jak wyloty powietrza opatrzone stalowymi klapkami. Jedyne co może razić, to wychodzące na wierzch siatki przeciwodpryskowe. Może jednak tak miało być?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 3 lut 2015, o 02:20 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, o 23:24
Posty: 2507
Imię: Franz
Cytuj:
Nawet w tak dziwnych miejscach jak wyloty powietrza opatrzone stalowymi klapkami.


Temat zaworów nadciśnieniowych w polskiej fortyfikacji stałej nie jest powszechnie znany. Nie miałem szczęścia zobaczyć zachowany (kompletny) zawór. W schronach, w wiekszości przypadków zachowały się podstawy zaworów. Posiadasz może ich zdjęcia lub rysunki?


Cytuj:
Jedną z cech obiektów fortyfikacji stałej jest, przynajmniej według mnie, staranność wykonania szalunków.


Wykonanie szalunków czy jakoś wybetonowanej powierzchni?

_________________
Przenikliwy chłód stali i betonu: http://hauba.pl/linia-molotowa-rejony-u ... owej-zsrr/


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 3 lut 2015, o 18:09 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Muszę przyznać, że dla mnie zawsze była to klapa chroniąca wylot powietrza przed np. falą uderzeniową z zewnątrz lub włożeniem granatu. Staranność wykonania tego co jest pod klapą rodzi pytanie o sposób wykonania. Nie da się jej odciągnąć na zewnątrz, do środka można popchnąć tylko trochę.
Temat wentylacji był poruszony przy schronie 27, ale chyba brakuje osobnego wątku.


Siatka przeciwodpryskowa miała zatrzymywać skruszony beton. Zaczynała ,,działać,, w momencie trafienia w schron. Nie mogła być zbyt głęboko, gdyż duże odpryski powierzchni ścian przed nią mogły razić załogę. Widać ją na ścianach, szczególnie w studniach pod kopułami, czyli w zaokrągleniach. W miejscach gdzie jest osadzona głębiej, na powierzchniach ścian są delikatne odciski desek i miejsc ich łączenia, rogi ścian są wykonane na kant.
Do czego zmierzam?
Do tego, że wnęka na koła przy strzelnicy armaty wz. 36, nie ma ani siatek,ani śladów szalunku, ani kantów.
Dlaczego?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 3 lut 2015, o 23:22 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2012, o 18:17
Posty: 1219
Imię: Marek
Cytuj:
Muszę przyznać, że dla mnie zawsze była to klapa chroniąca wylot powietrza przed np. falą uderzeniową z zewnątrz lub włożeniem granatu. Staranność wykonania tego co jest pod klapą rodzi pytanie o sposób wykonania. Nie da się jej odciągnąć na zewnątrz, do środka można popchnąć tylko trochę.
Temat wentylacji był poruszony przy schronie 27, ale chyba brakuje osobnego wątku.
Schron 27 jest z Nowego Bytomia i posiada "stary" system wentylacji z 1937 roku. Zawory nadciśnieniowe stosowano dopiero w schronach z 1939 roku.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 3 lut 2015, o 23:59 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Uff, już myślałem, że coś było zabudowane we wnętrzu. Chociaż raczej nie, gdyż widziałem rurę wylotową z ,,wklejonym,, kawałkiem chyba 50-tki.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 4 lut 2015, o 00:08 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2012, o 18:17
Posty: 1219
Imię: Marek
Ostatnio 401 napisał(a):
Uff, już myślałem, że coś było zabudowane we wnętrzu. Chociaż raczej nie, gdyż widziałem rurę wylotową z ,,wklejonym,, kawałkiem chyba 50-tki.


Zupełnie nie rozumiem :(


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 4 lut 2015, o 00:19 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Franz wspomniał o zaworze nadciśnieniowym na wylocie powietrza i przez chwilę pomyślałem, że coś takiego mogło być we wnętrzach schronów z 1937 na końcówce rury przy samej ścianie.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 4 lut 2015, o 01:06 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, o 23:24
Posty: 2507
Imię: Franz
Ostatnio 401 napisał(a):
Franz wspomniał o zaworze nadciśnieniowym na wylocie powietrza i przez chwilę pomyślałem, że coś takiego mogło być we wnętrzach schronów z 1937 na końcówce rury przy samej ścianie.


W polskich schronach fortyfikacji stałej z 1937 roku, wyloty rur układu wentylacji i usuwania gazów zabezpieczone były uchylnymi stalowymi płytkami. W pozycji maksymalnego wychylenia, płytka nadal zasłaniała wylot rury na elewacji schronu. Zabezpieczały one otwory przed ostrzałem z broni małokalibrowej, odłamkami i falą uderzeniową. Na "szybko" znalazłem archiwalne zdjęcie schronu nr 52. Płytka przysłaniająca kanał wylotowy znajduje się w prawym górnym rogu zdjęcia.


Załączniki:
Dobieszowice 008.JPG
Dobieszowice 008.JPG [ 162.99 KiB | Przeglądane 419 razy ]

_________________
Przenikliwy chłód stali i betonu: http://hauba.pl/linia-molotowa-rejony-u ... owej-zsrr/
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 4 lut 2015, o 01:16 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
No właśnie. Płytka jest osadzona tak, a nie inaczej, ledwo można pod nią włożyć palce, a co dopiero myśleć o wydłubaniu szalunku.
Skoro potrafiono wykonać takie CUŚ, to dlaczego nie ma śladów szalunku we wnęce na koła przy stanowisku armaty wz.36 ??


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 lut 2015, o 00:29 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Wnęki nie powstały w trakcie budowy schronów i nie są wnękami na koła.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 lut 2015, o 15:14 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 22 mar 2013, o 17:49
Posty: 1374
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Mateusz
Ostatnio 401 napisał(a):
Wnęki nie powstały w trakcie budowy schronów i nie są wnękami na koła.


W takim razie do czego są te wnęki, jeżeli można się zapytać?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 lut 2015, o 23:41 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 10:07
Posty: 594
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Na tarczę ochronną.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 8 lut 2015, o 13:21 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 00:15
Posty: 527
Ostatnio 401 napisał(a):
Do czego zmierzam?
Do tego, że wnęka na koła przy strzelnicy armaty wz. 36, nie ma ani siatek,ani śladów szalunku, ani kantów.
Dlaczego?


Czasem się w niektórych obiektach da znaleźć miejsca gdzie siatek przeciwodpryskowych nie ma. Przykładem jest np. obiekt z p.o. Dąbrówka 304,7 oznaczony numerem 14 na mapie, która można znaleźć na poniższej stronce.

http://www.fortyfikacja.pl/index.php?a=304

W izbie armaty ppanc jest na ścianie odłupany spory fragment betonu i nie widać tam śladów po siatce przeciwodpryskowej.

Ostatnio 401 napisał(a):
Na tarczę ochronną.


A przypasowałeś do siebie rysunki? Czy w tą wnękę wejdzie tarcza pancerna?

_________________
http://tajemnicze-fortyfikacje.prv.pl


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 206 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona

Strona główna forum » Eksploracja » Fortyfikacje i obiekty militarne » Fortyfikacje polskie do 1939 roku » Konstrukcja i wyposażenie obiektów fortecznych


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.227s | 17 Queries | GZIP : Off ]