Eksploratorzy
http://eksploratorzy.com.pl/

Bilczyce - dwór
http://eksploratorzy.com.pl/viewtopic.php?f=74&t=12412
Strona 4 z 6

Autor:  Markot Roman [ 13 lut 2014, o 13:21 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Od roku 1983/84 szkoła uzyskała z powrotem status samodzielnej, 6 klasowej. Nauczanie prowadziły: Alina Bylica - kierowniczka, Alicja Jachym, Grażyna Domagała z Fałkowic i Jolanta Pazdan z Liplasu.

W kolejnym roku szkolnym 1984/85 z pracy odeszła Grażyna Domagała a wieloletnia nauczycielka Alicja Jachym przeszła na emeryturę. Mieszkała w Krakowie, do końca życia żywo interesowała się bilczycką szkołą, pamiętała po imieniu prawie wszystkich, swoich uczniów. Zmarła we wrześniu 2013 r, w wieku 78 lat, pochowana została w Łapczycy.

W szkole zatrudniono Halinę Wiśniowską i Małgorzatę Kostecką. Wynajęto dodatkową salę lekcyjną w domu Biernatów „Na krzyżowej”, w której uczył się przedszkolny oddział dzieci. W roku szkolnym 1985/86 zatrudniono 2, nowe siły nauczycielskie, Elżbietę Grochal i Martę Tokarz, na pełnych etatach pracowało wówczas 7 nauczycieli.

Alina Bylica kierowniczka szkoły, w 1986 r przeprowadziła się do swojego domu z nr 161 wybudowanego na przeciwko szkoły. Po zwolnieniu przez nią służbowych pokoi, od roku 1986/87 uruchomiono dwie, dodatkowe sale lekcyjne. W tej sytuacji zrezygnowano z wynajmowanej pomieszczeń u rodziny Biernatów.
Od marca 1987 r w oddziale przedszkolnym zatrudniono Zofię Śliwa, a w kolejnym Marka Piekuta i Marzenę Kołkiewicz z Jędrzejowa, która wyszła za Dariusza Bylicę.

Autor:  Markot Roman [ 13 lut 2014, o 13:27 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Pod koniec lat osiemdziesiątych rozpoczęto starania w sprawie budowy nowej lub rozbudowy dotychczasowej szkoły podstawowej w Bilczycach, do której uczęszczało ponad 90-ciu uczniów. Wykonano nawet dokumentację techniczną ale władze oświatowe odłożyły ostateczną decyzję w czasie.

Od września 1990 r przywrócono naukę religii w budynku szkolnym. Przez ostatnie 28 lat lekcje religii odbywały się najpierw w prywatnym budynku nr 95 Franciszka Tulei a potem w salce katechetycznej, wybudowanej na posesji Kaletów - Rzepków. Do 1994 r religii nauczał ks Józef Milan.

Kierowniczka szkoły, Alina Bylica złożyła rezygnację z wykonywanej dotąd funkcji.
W drodze konkursu, 13.06.1991 r wybraną została dotychczasowa nauczycielka szkoły Halina Wiśniowska mieszkanka Bilczyc. Ponadto w szkole uczyli: Urszula Pieprzyk, Małgorzata Trojanowska, Marta Tokarz, Marzena Bylica, Marek Piekut, Zofia Śliwa, Elżbieta Ślusarczyk i Jolanta Więcek. W 1991 r do budynku szkolnego doprowadzono instalację gazową, przy dużym zaangażowaniu rodziców dzieci wykonano boisko sportowe i odnowiono sale lekcyjne.
Od roku szkolnego 1991/92 zmieniał się skład nauczycielskiego grona, wieloletnie nauczycielki Alina Bylica i Alicja Jachym przeszły na emerytury, Marek Piekut przeniósł się do szkoły w Sławkowicach. W 1993 r na miejsce M. Trojanowskiej zatrudniono Annę Nowak z Gdowa, od roku 1995 r religii uczył ks. Andrzej Kott, w roku szkolnym 1996/97 zatrudniono nową pomoc nauczycielską Annę Klimecką.

Autor:  Markot Roman [ 13 lut 2014, o 17:17 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

W styczniu 1996 r ponownie rozpoczęto starania o rozbudowie szkoły, na zebraniu wiejskim mieszkańcy Bilczyc zadeklarowali swoją pomoc. W maju 1997 r rozpoczęto prace budowlane, wytyczono i wykonano fundamenty pod dwukondygnacyjny, nowy budynek połączony ze starym. Przez wakacje wzniesiono pierwszą kondygnację, w kolejne wakacje drugą. Jesienią 1998 r wykonano dach na nowej części budynku. W wakacje 1999 r zamontowano stolarkę okienną a w kolejnych latach prowadzono prace wykończeniowe. W roku szkolnym 2001/02 trwały intensywne prace remontowo-budowlane, szczególnie w wakacje 2002 r, przebudowano i odnowiono także stary budynek.

30 września 2002 r uroczyście oddano do użytku rozbudowaną szkołę. W kościele parafialnym w Gdowie, ks. proboszcz Stanisław Jarguz odprawił mszę z udziałem dzieci, rodziców i zaproszonych gości, ks. biskupa Kazimierza Nycza, marszałka województwa Marka Nawary, wójta gminy Jadwigi Kasprzyk oraz innych przedstawicieli władz. Szkole nadano imię św. Kingi, wmurowano tablicę pamiątkową i ufundowano sztandar.
Ludowy artysta z Brzezowej, Edward Bzdyl w 2006 r wyrzeźbił i podarował figurkę węgierskiej księżniczki.

Rozbudowana szkoła z 7 salami lekcyjnymi stworzyła dobre warunki dla dzieci i nauczycieli. brakuje jak dotąd tylko sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia.

Do 2011 r funkcję dyrektora szkoły pełniła Halina Wiśniowska. Nauczycielkami były Marzena Bylica, Anna Klimecka, Bogusława Kalicka, Monika Palińska, Urszula Pieprzyk, Anna Nowak, Marta Tokarz, Beata Sroka, Zofia Śliwa, Jolanta Więcek.
Religii uczyły katechetki, Jolanta Szczygieł i Beata Sroka oraz ks Andrzej Mieszczak.

Kameralna szkoła w Bilczycach realizuje podstawowy program 6 klasowego nauczania. Rocznie uczęszcza do niej ok 70-80 uczniów, dalsze kształcenie młodzieży odbywa się w gdowskim gimnazjum.

Od roku szkolnego 2011/12 dyrektorem szkoły została Ewa Dziedzic z Marszowic.

Załączniki:
Stara szkoła po remoncie.jpg
Stara szkoła po remoncie.jpg [ 93.13 KiB | Przeglądane 1978 razy ]
Ks.biskup Kazimierz Nycz i ks. Andrzej Kott.jpg
Ks.biskup Kazimierz Nycz i ks. Andrzej Kott.jpg [ 33.18 KiB | Przeglądane 1978 razy ]
Zaproszeni goście.jpg
Zaproszeni goście.jpg [ 58.59 KiB | Przeglądane 1978 razy ]
E.Bzdyl z figurką  św Kingi.jpg
E.Bzdyl z figurką św Kingi.jpg [ 51.69 KiB | Przeglądane 1978 razy ]
Rozbudowana szkoła w 2012 r.jpg
Rozbudowana szkoła w 2012 r.jpg [ 80.78 KiB | Przeglądane 1978 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 15 lut 2014, o 09:37 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Latem w 1951 r zorganizowano wakacyjne przedszkole dla dzieci. Na zakończenie przedszkolanka Kaczmarczyk ?, z udziałem dzieci z I klasy, przygotowała przedstawienie pt „Sierotka Marysia i siedmiu krasnoludków”. Wszystkich uwiecznił na zdjęciu wykonanym na tle północnej ściany szkoły, fotograf z „Klina”, Julian Kaleta.

W dolnym rzędzie od lewej stoją krasnoludki: Kazimiera Grabowska, Adela Markot, Barbara Musiał, Zofia Sitko, Krystyna Kaleta jako sierotka, Wiesława Sitko, Janina Markot, Wanda Urban

U góry od lewej: Jan Feliksiak, Józef Kaczmarczyk, Stanisława Juszczak, Janina Kaleta, Maria Grabowska, Bronisława Sitko, Wiesław Kaleta, przedszkolanka Kaczmarczyk, Zygmunt Biernat, Lucylia Kędryna, Stanisław Musiał, Stanisław Korek, Aleksander Palonek

Załączniki:
przedszkole lato 1951.jpg
przedszkole lato 1951.jpg [ 59.86 KiB | Przeglądane 1953 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 15 lut 2014, o 09:56 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

I jeszcze kilka zdjęć z powojennej szkoły, pierwsze chyba z zakończenia roku w 1945 r, kilku uczniów nie miało butów

Załączniki:
ks. W.Uczniak z dziećmi.jpg
ks. W.Uczniak z dziećmi.jpg [ 25.48 KiB | Przeglądane 1953 razy ]
Przed szkołą z ks. Uczniakiem.jpg
Przed szkołą z ks. Uczniakiem.jpg [ 143.84 KiB | Przeglądane 1953 razy ]
R.Wróbel 1 maj 1955 r.jpg
R.Wróbel 1 maj 1955 r.jpg [ 47.43 KiB | Przeglądane 1953 razy ]
szkoła.jpg
szkoła.jpg [ 40.89 KiB | Przeglądane 1953 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 15 lut 2014, o 15:28 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

W dawnych czasach ludność wiejska była za biedna aby się stroić, ale począwszy od końca XVIII wieku, stroje ludowe stawały się coraz bardziej powszechne. Najpierw dzieci a potem dorośli przywdziewali odświętne, regionalne stroje w Wielkanoc do Grobu Pańskiego, na procesję w Boże Ciało czy chodzenie po kolędzie. U nas są stroje krakowskie, przekazywane z pokolenia na pokolenie uświetniały i nadal zdobią uroczystości kościelne, rodzinne czy państwowe.

W prywatnych zbiorach mieszkańców Bilczyc zachowało się wiele pamiątkowych fotografii z dawnych lat, niektóre z nich są nie rozpoznane. Nasze babcie i mamy wychodziły za mąż przystrojone w kolorowe, aksamitne, bogato haftowane gorsety, zdobione paciorkami oraz cekinami. Ubrane w spódnice z kwiecistego kretonu i biały, haftowany fartuch, z koralami na szyi robiły pamiątkowe zdjęcia na „Klinie”, od dawna nosiły figurę w parafialnych procesjach, brały udział w dożynkach.
Podobnie mężczyźni, w białych sukmanach, czapkach z pawim piórem i juchtowych, czarnych butach z wysokimi cholewami uczestniczyli w wielu uroczystościach wiejskich.

Załączniki:
Nierozpoznana bilczycanka z początku XX w.jpg
Nierozpoznana bilczycanka z początku XX w.jpg [ 44.41 KiB | Przeglądane 1946 razy ]
Józefa i Julianna Ściborówny w 1919 r.jpg
Józefa i Julianna Ściborówny w 1919 r.jpg [ 44.78 KiB | Przeglądane 1946 razy ]
Nierozpoznane zdjęcie ślubne z Bilczyc.JPG
Nierozpoznane zdjęcie ślubne z Bilczyc.JPG [ 111.93 KiB | Przeglądane 1946 razy ]
Ślub Eleonory i Józefa Grabowskich w 1921 r.jpg
Ślub Eleonory i Józefa Grabowskich w 1921 r.jpg [ 35.48 KiB | Przeglądane 1946 razy ]
Ślub Marianny i Jana Grabowskiego w 1919 r.jpg
Ślub Marianny i Jana Grabowskiego w 1919 r.jpg [ 40.8 KiB | Przeglądane 1946 razy ]
Przedwojenne dożynki  w Bilczycach.jpg
Przedwojenne dożynki w Bilczycach.jpg [ 30.86 KiB | Przeglądane 1946 razy ]
Pogrzeb Kopaczyńskiego.jpg
Pogrzeb Kopaczyńskiego.jpg [ 17.74 KiB | Przeglądane 1946 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 15 lut 2014, o 16:59 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

W latach 1946-47 działał w Bilczycach ośmioosobowy, regionalny zespół „Wici”.
Poniżej dwa zdjęcia zrobione na Klinie, od lewej siedzą: Stanisława Racznik, Krystyna Woźniak, Teresa Kostecka, Zofia Raczniak, od lewej stoją Stanisław Machna, Tadeusz Rybak, Henryk Kaleta-Pietera, Czesław Woźniak-Sekwes

Załączniki:
zespół Wici.jpg
zespół Wici.jpg [ 47.73 KiB | Przeglądane 1945 razy ]
zespół.jpg
zespół.jpg [ 50.96 KiB | Przeglądane 1945 razy ]
Pogrzeb Julii Kalety w 1955 r.jpg
Pogrzeb Julii Kalety w 1955 r.jpg [ 58.39 KiB | Przeglądane 1945 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 16 lut 2014, o 11:18 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Kolejne fotografie mieszkańców Bilczyc z dawnych lat, ubranych w krakowskie stroje.

Załączniki:
Ślub Józefy i Andrzeja Dulików 1920 r.jpg
Ślub Józefy i Andrzeja Dulików 1920 r.jpg [ 33.02 KiB | Przeglądane 1939 razy ]
Kaleta od Walosków.jpg
Kaleta od Walosków.jpg [ 28.92 KiB | Przeglądane 1939 razy ]
Kaleta - Walosek.jpg
Kaleta - Walosek.jpg [ 26.72 KiB | Przeglądane 1939 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 15 kwi 2014, o 14:00 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Dzięki uprzejmości prowincjała, klasztoru Bożego Ciała w Krakowie, ks Mariana Szczeciny, któremu serdecznie dziękuję za okazaną, bezinteresowną pomoc, miałem możliwość wglądu do zespołu akt : Bielczyce 1469 – 1766 i Liplas 1418 – 1778. Obie wsie ponad 300 lat należały do krakowskiego klasztoru, stąd powyższe dokumenty, zachowane w jego archiwum choć w większości pisane staro-łaciną. Są bardzo cennym dokumentem, wielce wzbogacającym naszą wiedzę o historii Bilczyc i okolicy.

W zbiorze o sygn. II-D-37, zachowała się informacja z II połowy XVI wieku, o granicach Liplasu, Bielczyc, Gdowa, Grzybowej i Sławkowic. Czytamy w niej m. in: „ z góry idzie ściana drożyskiem aż na dół, który zwią Okrąglicą, tam się schodzą końce trzech dziedzin, jeden wsi Sosnówki, do Kunic należących, drugi bieleckiej części P. Ocieskiego, która teraz przy Pani Lubowieckiej a trzeci bieleckiej do Liplasu należący. Tamże w Okrąglicy jest potok, który idzie przez mały stawek P. Ocieskiego, który zalał połowicę tego stawku na gruncie bieleckim liplaskim. I od tegoż stawku, tenże potoczek idzie jako ściana od gruntu części bieleckiej P. Ocieskiego z jednej strony a gruntu bieleckiego liplaskiego z drugiej strony a wpada w staw wielki gruntu P. Osieckiego”

W owym czasie średniowieczne Bielczyce były podzielone na dwie części: południową, klasztorną i północną, szlachecką. Granica od Sławkowic-Sosnówek, biegła potokiem zwanym Sosnówka a dalej Podedworem potokiem Lipnica aż do granicy z Liplasem.
W dolinie, między Gajem i Brzezową, istniały dwa stawy dworskie, założone w 1510 r. Wówczas to młody dziedzic Bielczyc, Mikołaj Marszowski, s Stanisława dogadał się z prepozytem klasztoru Bożego Ciała, Grzegorzem z Borzęcina i na łąkach pod Gajem wybudował dwa, dworskie stawy. Budowę zaplanował na potoku Sosnówka pod klasztornym lasem nazywanym wówczas Brzezinami, gdzie naturalne obniżenie terenu nadawało się na urządzenie rybnych stawów. Ale posiadał tylko połowę potoku więc prawdopodobnie zakupił klasztorną łąkę leżącą na przeciwnym brzegu, należącą do przeora. W poprzek, po obu stronach potoku usypano zaporową groblę z ziemi wybranej z miejsca gdzie powstał duży staw. Drugą groblę dla małego stawu, urządzono w niewielkiej odległości, na zachód od dużego stawu. Prowadziła po niej droga do wybudowanej zagrody z obecnym nr 9, dla osadnika o nieznanym nazwisku, który służył na folwarku i jednocześnie pilnował stawów.

Północna część Bielczyc, w II połowie XVI wieku, do 1595 r należała do szlachcica Joachima Ocieskiego. Po ojcu Janie, był kanclerzem koronnym, starostą olsztyńskim, kasztelanem sądeckim, założycielem i fundatorem kościołów, posiadał wiele wsi. Jak podaje Atlas Historyczny Polski, województwa krakowskiego w 1595 r w powiecie szczyrzyckim posiadał cz. Bielczyc, Bięńkowice, Cerkiew, Czasław, Czyżów, Klęczany, cz. Marszowic, Podegrodzie, cz. Szczytnik, cz. Swiątnik. W Krakowie przy ul. Grodzkiej 52 wybudował piękny dwór, który w 1596 r wykupili Jezuici.
Podobnie jak kanclerz-ojciec, w swoich dobrach bywał gościem, bielecki majątek dzierżawiła rodzina Lubowieckich, która zakupiła posiadłość w 1595 r.

Zachowany inwentarz dworski z 1741 r podaje że stawy były zamulone i niezarybione. W 1847 r już nie istniały ale spłaszczone nasypy grobelne zachował się do dzisiaj. Na pamiątkę po nieistniejących dziś stawach, podmokłą łąkę między groblami nazwano Żabieńcem. Widocznie kiedyś było to ulubione miejsce skrzeczących płazów. Na katastralnej mapie pokazano lokalizację stawów, górny poziom wody, w dużym stawie utrzymywał się na wysokości 249 m n.p.m. natomiast w czasie suszy był o 2 metry niższy.

Załączniki:
stawy  pod Gajem.jpg
stawy pod Gajem.jpg [ 45.14 KiB | Przeglądane 1797 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 12 maja 2014, o 13:14 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Cztery, inne stawy dworskie urządzono przy folwarku Podedworem. Jeden, najmniejszy, od wschodniej strony przy budynkach gospodarczych stanowił poidło dla koni, bydła i domowego ptactwa. Jeszcze w II połowie XX wieku istniało po nim zagłębienie, obecnie teren został wyrównany. Drugi, nieco większy, ulokowany między dawnym spichlerzem i browarem, pełnił kiedyś dekoracyjną funkcję w obejściu a ok 1870 r, po założeniu przez barona Franciszka Przychockiego parku stał się jego integralną częścią. Pozostał do dzisiaj, obecny właściciel dworu Pan Janusz Bielecki, planuje odnowienie i urządzenie dawnego stawu. Dwa pozostałe zlokalizowano od zachodu, jeden większy, pod parkową skarpą, po północnej stronie drogi, pełnił kiedyś rolę zbiornika spiętrzającego wodę dla bieleckiego młyna. Prawdopodobnie przez pańską łąkę, od potoku „Borzyną” wykopano rów zwany młynówką doprowadzający wodę do stawu. Z niego, przepustem przez drogę prowadzono ciek do młyna, ustawionego tuż za drogą i dalej przez kolejny staw z powrotem do potoku. Duży staw, dzisiaj zadbany, po parcelacji w 1945 r stał się prywatną własnością. Natomiast mniejszy, południowy zamieniony na podmokłą łąkę, przestał istnieć w II połowie XIX wieku.

Jeszcze w II połowie XVIII wieku, przy bieleckim majątku dworskim istniał młyn. Było to niewielkie zadaszenie z małym kołem młyńskim o jednym kamieniu, mielącym okresowo zboże, w czasie większego przypływu wody. Najbliższy, stały młyn, co najmniej od XV wieku był w pobliskim Liplasie, od II połowy XVII wieku do ok 1850-55 r prowadzony przez kmieci-młynarzy Grabowskich.

Inwentarz bieleckiego dworu z 1725 r wymienia młynarza ale bez nazwiska, natomiast w opisie z 1741 r czytamy: „Naprzeciwko tego browarku jest szopa stara na sześciu słupach dębowych. Wierzch słomą pokryty, reparacji potrzebuje. Młynek mały o jednym kamieniu, w tej szopie części będącej przy stawie zamulonym, na ten czas tylko miele, kiedy będzie z deszczów przybytek wody, który erygowany sumptem imć Leśniowskiego teraźniejszego dziedzica. Stawy dwa, które są bez zarybienia, pierwszy z górni w Brzezinach pod Sosnówkami, drugi w Bielczycach. W tejże części młyński zamulony, które stawy oba potrzeba szlamować i zarybiać ponieważ teraz puste zostają”.

W spisie poddanych i ich powinności z 1741 r wymieniony jest stary młynarz, Szymon Popiela, przychodzień. Był też zagrodnikiem, jak inni odrabiał pieszej pańszczyzny 5 dni w tygodniu, płacił 12 groszy czynszu i oddawał 6 łokci przędzy. Szymon Popiela miał syna Kazimierza, który zmarł w 1786 r, w wieku 86 lat. Natomiast Andrzej Popiela, s Kazimierza poślubił Agnieszkę Borowicz, w 1772 ur Anna, zm w 1794. Andrzej Popiela zmarł w 1795 r, w wieku ok 60 lat.

Na poniższych zdjęciach pokazano zabudowania dworskie w Bilczyccah w 1847 r, te w kolorze żółtym i po aktualizacji mapy z 1892 r , w kolorze czerwonym. Na kolejnym prawdopodobny przebieg młynówki i lokalizację młyna.

Załączniki:
Bielecki dwór w 1847 i 1892 r.jpg
Bielecki dwór w 1847 i 1892 r.jpg [ 74.26 KiB | Przeglądane 1727 razy ]
Podedworskie stawy i młyn.jpg
Podedworskie stawy i młyn.jpg [ 63.16 KiB | Przeglądane 1727 razy ]
podedworski staw w  2013 r.jpg
podedworski staw w 2013 r.jpg [ 241.2 KiB | Przeglądane 1727 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 12 maja 2014, o 14:02 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Po parcelacji majątku w 1945 r w głównym budynku dworskim pozostawiono 4-ro osobową rodzinę Zaworów, którzy zajęli pomieszczenia od strony wschodniej. Jeszcze 30 lat po wojnie byli głównymi lokatorami i jakby administratorami majątku.

Najstarsza Maria Zawora, c Marcina i Małgorzaty Strączek ur w 1874 r w świętokrzyskim Stradowie, była wieloletnią kucharką dziedziców. Jako młoda dziewczyna w poszukiwaniu pracy, nie wiadomo w jakich okolicznościach znalazła się w Stróżach k/Wojnicza,
w poprzednim majątku Kopaczyńskich, wówczas młody Witymir był jeszcze kawalerem. Kiedy w lipcu 1914 r został właścicielem bilczyckiego dworu, przyszła wraz z nim i dwójką nieślubnych dzieci, czternastoletnim Janem i czteroletnią Katarzyną.
W Bilczycach miała opinię dobrej kobiety, zawsze wychodząc na wieś niosła coś w zapasce do jedzenia, bo wiedziała jak biednie żyją chłopskie rodziny. Była bardzo zżyta z Kopaczyńskimi, kiedy już chorowała w podeszłym wieku, Janina i jej córka Zosia, obowiązkowo musiały przyjechać z Krakowa gdyż wtedy „odzyskiwała” zdrowie.
Maria Zaworowa zmarła w 1964 r, przeżyła 90 lat. Na jej pogrzebie była sędziwa już, dziedziczka Janina Kopaczyńska. „Starszą Panią” z laseczką przyjęto z szacunkiemi uszanowaniem, niektóre podedworskie kobiety przy powitaniu całowały ją w rękę.

Załączniki:
Maria Zawora.JPG
Maria Zawora.JPG [ 43.73 KiB | Przeglądane 1723 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 12 maja 2014, o 14:07 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Jan Zawora, s Marii ur w 1900 r w Stradowie całe swoje życie przemieszkał we dworze, był pupilkiem Kopaczyńskich, zaufanym człowiekiem od wszelkiej roboty. Jak trzeba było umiał podać do stołu, jako karbowy trzymał dyscyplinę w polu, ogrodzie i oborze, jego mięsne wyroby smakowały wszystkim. Do końca został wierny swoim dziedzicom, w trudnym czasie parcelacji dworu starł się jak mógł pomagać wypędzonej z Bilczyc dziedziczce. Zawsze miał dobre serce, dbał o bocianią rodzinę zagnieżdżoną od niepamiętnych lat
w majątku. Po wojnie z siostrą Katarzyną administrowali po-dworskimi budynkami, wraz z kolegą, Andrzejem Urbanem dorabiał murarką i ciesielką. Przylgnęło do niego przezwisko „Wim” ponieważ na zwróconą mu uwagą opowiadał zwykle, „ja wim co mam robić”. Jan Zawora zmarł w 1968 r, w wieku 68 lat.

Załączniki:
Jan Zawora.JPG
Jan Zawora.JPG [ 39.54 KiB | Przeglądane 1723 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 12 maja 2014, o 14:24 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Katarzyna Zawora, c Marii ur się w 1910 r w Sławnie k/ Opoczna gdzie prawdopodobnie jej matka Maria, pracowała jako kucharka. Większą część życia spędziła w bilczyckim dworze zajmując się wszelkimi robotami zarówno w domu, polu, ogrodzie i oborze.
W 1931 ur i zm Stanisław, w 1942 ur Wanda.

Katarzyna bardzo lubiła panienki ze dworu, kilka dni, po pogrzebie Michaliny w 1941 r, położyła na jej grobie obrazek święty ponieważ przyśniła się jej z pretensją, iż nie włożyła go do trumny, jak obiecała.
Rodzinnie Zaworów przydzielono z parcelacji w 1945 r dwa kawałki pola pod liplejskim lasem, na których gospodarowali, hodując na własne potrzeby krowę, tuczniki i drób, pole obrabiał koniem od wojny zaprzyjaźniony z dworem Józef Daniel z Wądół.

Katarzyna Zawora wraz z córką Wandą mieszkały we dworze do 1976 r. Wówczas zostały przeniesione do pobliskich Łazan, skąd po kilku latach wyprowadziły się do Krakowa. Katarzyna Zawora zmarła w 1993 r, w wieku 83 lat.

Załączniki:
Katarzyna Zawora.JPG
Katarzyna Zawora.JPG [ 52.55 KiB | Przeglądane 1723 razy ]
Zaworowie, Maria, Jan, Katarzyna z małą Wandzią.JPG
Zaworowie, Maria, Jan, Katarzyna z małą Wandzią.JPG [ 152.05 KiB | Przeglądane 1723 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 12 maja 2014, o 15:26 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Na fali aktywności w naszej okolicy, działaczy Stronnictwa Ludowego, będących pod wpływem Wincentego Witosa, w 1936 r powstało w Bilczycach koło tej partii. Założycielami byli bracia, Franciszek i Władysław Kulmowie pochodzący ze Zborowa, którzy na początku lat trzydziestych zakupili dworskie pola i osiedli w Gaju. Aktywnymi członkami byli także Kaletowie ze Wsi i Jan Szostak z Rud. Sztandar dla bilczyckich ludowców uszyły krawcowe; Helena Markot i Anna Bartosik z Nowej Wsi. Dwustronny obraz olejny Matki Boskiej Siewnej i chłopa siejącego zboże, namalował uzdolniony artystycznie po matce Teresie Korneckiej, Szostak Jan. W okresie niemieckiej okupacji sztandar przechował Władysław Kaleta z „Pagorka”. Choć jest bardzo zniszczony i wymaga konserwacji to do dziś służy bilczyckim ludowcom.

Załączniki:
sztandar.JPG
sztandar.JPG [ 183.53 KiB | Przeglądane 1723 razy ]
druga strona.JPG
druga strona.JPG [ 176.23 KiB | Przeglądane 1723 razy ]
wizerunek  Matki Boskiej - Siewnej.JPG
wizerunek Matki Boskiej - Siewnej.JPG [ 90.82 KiB | Przeglądane 1723 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 12 maja 2014, o 18:09 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Jan Szostak, autor dwustronnego, olejnego wizerunku Matki Boskiej Siewnej i chłopa obsiewającego zboże, na sztandarze bilczyckich ludowców, ur się 1903 r na Rudach pod nr 28 jako syn Szczepana i Teresy Korneckiej. Ukończył szkołę powszechną w Gdowie, od najmłodszych lat lubił czytać i dyskutować. Po ojcu, przejął przydomek „Nibek”, Szczepan w rozmowie nadużywał słowa niby, mówił „niby przypuśwa, niby weźmy” i „ochrzczono” go Nibkiem. Jan przy ojcu stolarzu nabywał umiejętności a w genach zapewne tkwiły rzeźbiarskie zdolności rodziny Korneckich. Był artystycznie utalentowanym samoukiem, więcej rzeźbił niż malował. Jego talent doceniono na przedwojennym, krakowskim konkursie rzeźbiarskim, na którym zaprezentował figurę marszałka Piłsudskiego. W nagrodę dostał dyplom uprawniający do prowadzenia działalności w zakresie rzeźby. Wykonywał także ozdobne liternictwo, napisy i reklamy sklepowe, głównie dla gdowskich Żydów. Także dla nich rzeźbił w drzewie ich podobizny z fotografii. Latem 1942 r, przed eksterminacją, oferowali mu solidne wynagrodzenie za przechowanie ich kosztowności, ale nie przyjął z obawy przed kłopotami ze strony Niemców.

Większość jego dorobku zaginęła ale w kościele gdowskim zachowała się niedokończona postać Anioła Gabriela, rzeźbiony krzyż i zdobiona ławka zamówiona przez rodzinę Lelitów. Wyrzeźbił głowy kukiełek do ludowej szopki krakowskiej dla bilczyckich kolędników, którzy obchodzili z nią domy jeszcze pod koniec lat pięćdziesiątych XX wieku ale później gdzieś zaginęły.

Jak to dusza artystyczna ciągle rozmyślał i lubił prowadzić dyskursy, szczególnie na tematy polityczne. Wielkim przeżyciem dla niego był przejazd konduktu żałobnego z trumną Wincentego Witosa przez Gdów, na początku listopada 1945 r. Jako przeciwnik wprowadzanego zaraz po wojnie nowego porządku ustrojowego wraz z grupą kolegów działał lokalnie w konspiracji. Był bardzo zaangażowany politycznie, przyjaźnił się z Janem Sobczykiem, właścicielem bilczyckiego folwarku i sklepu w Gdowie. Wspólnie prowadzili radiowy nasłuch, czytali i kolportowali ulotki, rozprowadzali zagraniczne dary po okolicy gdowskiej.

Jan Szostak przejął gospodarstwo po ojcu ale nie dbał specjalnie o materialny byt rodziny. Żona Aniela, z gdowskich Kaczmarczyków wychowywała szóstkę, dzieci nie szczędząc mężowi krytyki w obawie o ich los. W czasie jednej z przepraw przez Rabę przeziębił się i zapadł na zapalenie płuc. Był już bardzo chory, kiedy powojenna bezpieka chciała go aresztować. Nawet pobyt w krakowskim szpitalu im Narutowicza nie pomógł. Zmarł na gruźlicę, we wrześniu 1947 r, w wieku 44 lat.

Zachowało się tylko jedno zdjęcie Jana Szostaka, ze ślubu sasiądki Anny z Władysławem Kaletą zwanym " Kłapocem" z 1939 r.

Załączniki:
Jan Szostak w 1939 r.jpg
Jan Szostak w 1939 r.jpg [ 11.59 KiB | Przeglądane 1714 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 13 maja 2014, o 12:15 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Niedokończoną postać Anioła Gabriela, autorstwa Jana Szostaka z Rud, na początku dziewięćdziesiątych lat XX wieku, odnaleziono na strychu zrujnowanego budynku na „Klinie”. Figurę bez rąk i skrzydeł przekazano ówczesnemu proboszczowi ks. Stanisławowi Jarguzowi, którego staraniem ludowy artysta z Ukrainy przebywający okresowo w naszej okolicy, uzupełnił brakujące części. Do niedawna zdobiła boczną ścianą prezbiterium parafialnego kościoła.

Załączniki:
Figura Anioła Gabriela w 2010 r.jpg
Figura Anioła Gabriela w 2010 r.jpg [ 238.17 KiB | Przeglądane 1702 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 25 maja 2014, o 10:12 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Bielczyce zostały założone we wczesnym średniowieczu, dokładna data powstania nie jest znana, na pewno istniały już na początku XIII wieku, w 1220 r.

Z czego wywodzi się nazwa wsi, trudno dziś jednoznacznie określić. Jest typowo topograficzna, ma związek z przymiotnikiem biel, biały, etymologicznie wiąże się z nimi wyraz błoto. Od zarania ludzie nadawali lasom, niwom, potokom swoiste określenia, które z czasem stawały się nazwami własnymi osad i wsi. Znaczna część nazewnictwa ma charakter topograficzny a więc wiąże się z osobliwościami uroczysk terenu, na którym powstawały osady.
Podobnie jak Gd - ów, Gedein co z niemieckiego oznacza „mokry, wilgotny, bagienny” i równocześnie „zarośnięty”, prawdopodobnie pierwotna nazwa sąsiednich Biel - czyc ma też pochodzenie topograficzne.

Biel, biele to trawiaste łysiny wśród lasów i mokradeł porosłe rodzajem trawy tzw. wełnianki, masowo występującej na bagnach. Jej białe puszyste główki nasienne pokrywają się jasną farbą błota, stąd wywodzi się określenie białość bagien.
Snując przypuszczenia, jest wielce prawdopodobnym, iż nazwa osady przyjęła się od trawy zwanej bielem. Wędrowcy podróżujący szlakami po okolicznych wzniesieniach, omijali rozległy teren bagien i mokradeł porośniętych bielem, w rozlewisku potoku zwanego później Rudą, dopływu Raby. Uroczysko to mogli nazywać „biel - czycami” przez dodanie przyrostka „czyce”.

Bielczyce założone na lewym brzegu pradoliny rzeki Raby w średniowieczu wielokrotnie były zalewane w czasie wielkich powodzi. Kolejne w latach 1638, 1662, 1736, 1744 i 1767 zawsze zostawiały rozlewiska w południowej części wsi. Kiedy na wskutek długotrwałych opadów deszczu, poziom wody w Rabie podnosił się do wysokości 23o m n.p.m. wielka woda zalewała centrum osady Gdów nie szczędząc nawet kościoła. Na teren Bielczyc wcinała się wąskim gardłem wzdłuż potoku Ruda, wypełniając doliny łąk i zarośli na Rudach (Rudnikach). Rozlewiskiem zajmowała obniżenia terenowe w kierunku północnym, pod Dzioł i wzniesienie zwane później „Pagorkiem”. Z kolei, kiedy poziom obniżał się, woda pozostawała w bezodpływowych zagłębieniach tworząc teren bagienny, jeszcze dzisiaj ten rejon łąk i pól starsi ludzie nazywają „jeziorem”. Dopiero nowo wybudowany przez Austriaków gościniec z Gdowa w kierunku Wieliczki, uformowany na małym nasypie i melioracja pól wykonana w XX wieku poprawiła stosunki wodne na Rudach. Wcześniej było tu rozległe mokradło na którym rosły bagienne trawy zwane bielami.
W miarę obsychania terenu karczowano zarośla i przygotowywano ziemię do uprawy. Jednak utrzymujący się długo wysoki poziom wody gruntowej powodował, iż tereny te były mokre, bagienne a w wielu miejscach pozostały duże stawy. Także dzisiaj, w XXI wieku specyficzne stosunki wodne w tym rejonie przypominają o sobie, sprawiając wiele kłopotów przy większych opadach deszczu.

W niektórych opracowaniach, w tych starych dokumentach a także niedawnych monografiach są wzmianki sugerujące, iż jeszcze w XV wieku rzeka Raba jakoby płynęła przez Bielczyce. Z analizy ukształtowania terenu, wynika jasno, nie jest to w możliwe najmniejszym stopniu. Dawne zapisy są mało precyzyjne, nie do końca pewne a niektórzy bezkrytycznie powielają te absurdalne opisy. Poza tym, jak napisał Franek D, znawca w tej dziedzinie, każda górska rzeka, jaką jest Raba, pozostawia na swojej drodze duże ilości żwirów, których zupełnie brakuje w Bilczycach. Główne koryto rzeki zawsze zlokalizowane było w obecnym miejscu, jedynie w czasie wielkich powodzi, mogło nieznacznie zmieniać główny nurt. Okresowo powstawały wielkie rozlewiska, sięgające nawet pod bilczyckie wzniesienia. Wówczas musiałaby to być lokalna katastrofa hydrologiczna, swoisty potop, teren całego Gdowa znalazłby się pod wodą o głębokości od 10 do 20 m. Nie wykluczone, iż w przeszłości tak bywało ale na pewno nie w ostatnim tysiącleciu.

Autor:  Markot Roman [ 3 cze 2014, o 17:17 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Trudno sobie to dzisiaj wyobrazić, ale od założenia bieleckiej osady, do końca XVIII wieku, główna droga od Krakowa przebiegała w zupełnie innym miejscu niż dzisiaj. Od Wieliczki do Jawczyc prowadziła przez Zabłocie i Surówki. Po wschodniej stronie omijała jawecki folwark, przez „Sojkę” i tzw „stawcyska” kierowała się na południe, do bieleckiej granicy. Dworskimi polami schodziła w dół przez „Pondoły” do krzyżówki z drogą od Sławkowic na Liplas, wcześniej skręcała w prawo do bieleckiego folwarku. Przez mostek na Lipnicy prowadziła łąkami, potem przez „Wąwozki”, polami i podmokłymi łąkami kmieci, dochodziła łukiem pod Dzioł i dalej przez Grzybową do Gdowa. Droga ta również przez około 700 lat była głównym szlakiem z Jawczyc i Wiatowic do Gdowa, tu koncentrował się lokalny ruch kołowy i pieszy gdyż łączyła sąsiednie folwarki. Dopiero wybudowany w latach 1787-88 przez austriackiego zaborcę, gościniec do Wieliczki, zmienił zupełnie układ komunikacji w naszym rejonie. Ale stara droga przez las, do Jawczyc nadal była używana gdyż kolejni dziedzice Bielczyc, Leśniowscy, Łopaccy i Przychoccy, w latach 1741-1914 mieli swoje majątki także w Surówkach i Kawkach, (dziś część Zabłocia). Mieszkali w bieleckim folwarku i najbliżej im było dojechać do swoich posiadłości przez jawecki las.

Pierwsze chałupy pobudowano wokół bieleckiego folwarku, ulokowane przy skrzyżowaniu dróg, po północnej stronie potoku Lipnica, nazywane później „Podedworzem”. Kiedy przybywało ludzi w Bielczycach, budowano kolejne zagrody, około XIV wieku na drugim brzegu potoku Lipnicy, dzisiaj tą zabudowę nazywamy „Wsią”, czasem jeszcze „Starą Wsią”. Musiał być do niej też dojazd, poprowadzono go od starej drogi, w kierunku zachodnim, wzdłuż łąk do nowo powstałych chałup. Za nimi droga skręcała na południe, pnąc się w górę na „Pagorek” i dalej przez podmokły teren skręcała w lewo pod Dziołem, dochodząc do drogi biegnącej od „Wąwozek”. Początkowo była podrzędną, dopiero później przejęła rolę lokalnej drogi z Bielczyc do Gdowa.
Dzisiaj, cały jej odcinek nadal jest główną drogą na Dziole, natomiast we Wsi utraciła swoją rangę. Choć ostatnio, 200 metrowy odcinek za „Klinem” został wyremontowany i utwardzony a parę dni temu położono asfaltową nawierzchnię. Przy szkole oraz pod „Klinem” biegnie w głębokim wąwozie, to znak że istnieje od bardzo dawna.

Na katastralnych mapach z 1892 r, widać jeszcze jak przebiegała pierwsza droga przez Wąwozki i kolejna przez Wieś nazywana do dzisiaj „Królewską”. Z pokolenia na pokolenie zachował się ludowy przekaz, iż przejeżdżał tędy orszak królowej Barbary Węgierskiej. Musiało to mieć miejsce na przełomie 1511/12 r, kiedy po zaręczynach 2 grudnia 1511 r, Barbara przybyła z cieszyńskiego Trenczyna, na Wawel do Krakowa by 8 lutego 1512 r, poślubić Zygmunta Starego. Widać królewski przejazd głęboko utkwił bielecanom, skoro pamięć o nim przetrwała 500 lat. Między innymi pamięta o tym dobrze, sędziwy dziś, Franciszek Kaleta - „Wójciok” ze Wsi, który przekazał mi wiele cennych informacji z historii Bilczyc. Jestem za to bardzo wdzięczny Franciszkowi.

„Królewska” droga w XIX wieku utraciła swoją, dawną funkcję ale w terenie nadal istniała. Dzisiaj po niektórych odcinkach nie ma nawet śladu, pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku została zaorana na „Pondołach” gdzie wcześniej przebiegała w głębokim wąwozie porośniętym drzewami. Pod Dziołem zanikła już pod koniec XIX wieku, istnieją jeszcze jej fragmenty na „Wąwozkach”. Natomiast na pograniczu jaweckiego i liplejskiego lasu, zachowała się do dziś i jest używana. Na niektórych odcinkach pozostały jary o głębokości około 1 m, świadczące o długotrwałym jej istnieniu.

Załączniki:
Królewska droga.jpg
Królewska droga.jpg [ 82.6 KiB | Przeglądane 1547 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 22 lis 2014, o 13:49 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Wiejskie karczmy od początku istnienia, prowadziły swoistą „działalność rozrywkową”. Przy muzyce, dawały zwykle pijanej, miejscowej gawiedzi złudne poczuci wolności, która w ustroju feudalnym zagwarantowana była tylko wielmożom. Ci zaś, choć byli ich właścicielami to omijali je z daleka. Za pozwoleniem dziedzica, szynkowano w nich trunki i piwo z „pańskiego” browaru, opłacając swoisty podatek z tej „działalności”. Drewniane chałupy, kryte słomą, w fatalnym stanie sanitarnym, zlokalizowane przy skrzyżowaniach dróg, pełniły rolę szynku czy zajazdu. Podróżni tylko z konieczności traktowali je jako miejsce postoju, niejednokrotnie z powodu braku pokoi, zmuszeni byli nocować w stajniach wraz z bydłem.

W średniowieczu, kiedy dla odróżnienia ludzi, dodawano do imienia przezwisko, między innymi od wykonywanego zawodu, prowadzącego karczmę nazwano „kaczmarzem ”. Tak powstało nazwisko Kaczmarz a jego syna przy chrzcie zapisywano jako Kaczmarczyka. Korzystając z najstarszych zachowanych metryk kościelnych, mamy pewność, iż w Bilczycach w połowie XVII wieku, istniała karczma choć nie poznamy jej dokładnej lokalizacji. Żyli bowiem wtedy: Kaczmarz Tomasz i Jadwiga, którym w 1648 ur się syn Bartłomiej, Innemu Bartłomiejowi i Jadwidze Kaczmarczykom w 1654 ur się syn Stanisław. Kaczmarz Mateusz patronował przy chrzcie w 1655 r, Wojciechowi i Zofii Kaczmarzom w 1666 ur się córka Regina a w 1669 syn Wojciech.
Inwentarz dworu z 1701 r, wśród bieleckich zagrodników wymienia Rolanda Kaczmarza, jako prowadzącego wyszynk.

Do dzisiaj, w przekazie ustnym zachowała się informacja, iż gdzieś na Borzynie istniała karczma „Diobłówka”. Zajazdy i karczmy prosperowały zwykle przy skrzyżowaniach głównych dróg, a krakowski gościniec wybudowano dopiero pod koniec XVIII wieku, więc nie mogło być karczmy na ówczesnych, dworskich łąkach. Stała zapewne po wschodniej stronie dworu, przy głównym wtedy, skrzyżowaniu bieleckich dróg, w pobliżu mostku na Lipnicy. Od połowy XVIII wieku, kiedy Leśniowscy a potem Łopaccy zostali właścicielami dworu, mogła być już prowadzona przez Żyda, podobnie jak w innych wsiach.
Na katastralnej mapie z 1847 r jest chałupa, stojąca na folwarcznej łące, która pasowała by na taką karczmę. Ostatnią w tym miejscu, bo w czasie aktualizacji mapy w 1892 r została już wykreślona.

Załączniki:
Czy to karczma.jpg
Czy to karczma.jpg [ 51.71 KiB | Przeglądane 1346 razy ]

Autor:  Markot Roman [ 22 lis 2014, o 14:03 ]
Tytuł:  Re: Bilczyce - dwór

Być może „Diobłówką”, choć to mało prawdopodobne, nazywano karczmę w Bilczycach, którą w latach 1860-96 ? na „Krzyżowej” prowadził Żyd. Jak na razie nie znam jego nazwiska, Szczegółowy Wykaz Miejsc w Galicyi z 1884 r podaje iż była to czteroosobowa rodzina wyznania mojżęszowego. Budynek dworski, wydzierżawił od młodego barona Franciszka Przychockiego, kolejnego właściciela majątku dworskiego.

Załączniki:
Karczma na Krzyżowej.jpg
Karczma na Krzyżowej.jpg [ 21.92 KiB | Przeglądane 1263 razy ]

Strona 4 z 6 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/