Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Pałace, dwory » Pałace, dwory - Małopolskie




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 1 gru 2013, o 21:59 
Offline

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 21:48
Posty: 1761
Bardzo ciekawy artykuł: http://gazetagdowianin.pl/2013/11/30/mo ... -zabudowy/


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 gru 2013, o 10:02 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
Średniowieczne Bielczyce, dzisiejsze Bilczyce do 1469 r w całości były szlacheckie. Kiedy Piechna, c Śmiła zmarła bezpotomnie ok 1435 r, zgodnie z jej wolą wieś przejęła rodzina Bąków z Grodkowic. Spadkobiercy długo procesowali się, dzieląc majątek na części. Ziemię z folwarkiem na północ od Lipnicy ok 1443 r wziął w posiadanie Piotr, szlachcic z Marszowic. Natomiast grunty na południe od potoku, za 400 florenów węgierskich i konia wartości 20 florenów zakupił ostatecznie Stanisław Szafraniec z Młodziejowic. Pod koniec życia, w 1469 r pożyczył 330 grzywien i 300 florenów węgierskich od klasztoru Bożego Ciała w m. Kazimierzu i zastawił ją Bielczycami.
Kiedy zmarł nie spłacając długu, prepozyt klasztoru Jakub z Wadowic od 1469 r został właścicielem części Bielczyc od strony Gdowa. Z czasów Jakuba 1464- 95 są pierwsze informacje o inwentarzach, które regulowały obowiązki podległych włościan względem klasztoru. Nakładały i określały obowiązek pańszczyźnianej pracy, wysokość czynszu oraz danin w naturze. Kmiecie płacili zwykle klasztorowi po 16 szkojców rocznie, zagrodnicy po 1 fertonie, w ramach daniny w naturze oddawali po 2 kury, 2 sery i 30 jaj.
Ponad 300 lat, do 1784 r bieleckie przysiółki :Wieś, Nowa Wieś, Brzezowa, Dzioł i Rudy stanowiły ekonomiczne zaplecze klasztorne. Także sąsiednie wsie kilkaset lat należały do klasztoru: Liplas w latach 1418-1778 a Kunice 1514-1795.

Ks prof. Kazimierz Łatak w swojej książce pt „Kongregacja krakowska kanoników regularnych laterańskich na przestrzeni dziejów”
w bibliografii wymienia zespół akt znajdujących się w klasztornym archiwum. Są to Bielczyce 1469-1766, sygn. II-D-37, w których zapewne jest wiele cennych informacji o średniowiecznej wsi. Ale jak dotąd 3-letnie próby dotarcia do tych materiałów i wydobycie ich na światło dzienne spełzły na niczym. Jest to przecież nasze, wspólne dziedzictwo narodowe, które warto utrwalić materialnie ale przełożeni klasztoru ignorują prośby amatora, lokalnego badacza historii swojej wsi.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 11 sty 2014, o 16:14 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
Zaraz po zakończeniu wojny kilku mieszkańców Bilczyc wstąpiło w szeregi nowo formowanej Milicji Obywatelskiej. Funkcjonariuszem MO mogła być tylko osoba o odpowiednim obliczu klasowym i ideowym, zwykle byli to partyzanci Armii Ludowej.
Funkcjonariusze utworzonego w Myślenicach Urzędu Bezpieczeństwa, zajmujący się utrwalaniem władzy komunistycznej i walką z opozycją, wsławili się brutalnością. Bicie i tortury stosowane podczas przesłuchań wobec aresztowanych niejednokrotnie kończyły się ich śmiercią.

Dwudziestopięcioletni mieszkaniec Bilczyc, Władysław Kaleta, s Piotra i Karoliny Dominek, w 1945 r został funkcjonariuszem Powiatowej MO w Myślenicach. Miał opinię bezwzględnego służbisty, dlatego członkowie oddziału AK wydali na niego wyrok śmierci. Żyjący jeszcze dzisiaj świadkowie potwierdzają że przed egzekucją, dom rodzinny Władysława Kalety we Wsi oraz dom jego żony Anny, na Rudach był pod obserwacją nieznanych bliżej osób. Władysław zginął w Stróży 11 lutego 1947 r, w drodze na posterunek postrzelony serią z automatu.
Bliższe okoliczności tego wydarzenia, nie są mi znane, być może ktoś zna szczegóły zamachu w Stróży.

Funkcjonariuszem powojennej MO został także Gustaw Stopka, s Franciszka i Anny Woźniak urodzony w 1923 r Podedworem. W 1948 r poślubił Genowefę Miszczyk ze Zborczyc, ok półtora roku mieszkał na Rudach pod nr 67. Był wieloletnim komendantem w Jordanowie. Po latach wrócił w rodzinne strony, w Gdowie wybudował dom przy ul. krakowskiej, zmarł w 2007 r, przeżył 84 lata.


Załączniki:
Ślub Anny i Władysława Kaletów w 1939 r.jpg
Ślub Anny i Władysława Kaletów w 1939 r.jpg [ 53.25 KiB | Przeglądane 1220 razy ]
Ślub Genowefy i Gustawa Stopków w 1948 r.jpg
Ślub Genowefy i Gustawa Stopków w 1948 r.jpg [ 40.44 KiB | Przeglądane 1220 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 18 sty 2014, o 09:07 
Offline

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 21:48
Posty: 1761
O dawnych "Bielczycach" warto przeczytać w lokalnej gazecie http://gazetagdowianin.pl/2014/01/18/po ... ilczycach/


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 lut 2014, o 13:59 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
W 2013 roku minęło 100 lat istnienia budynku szkoły podstawowej w Bilczycach. Okrągła rocznica jest okazją do przybliżenia historii szkolnictwa w naszej wsi. Wieloletni kierownik szkoły, nauczyciel Rudolf Wróbel jest autorem najstarszej, zachowanej kroniki szkolnej,
w której podaje: „budynek wykończono w 1913 r, od tej pory nauka odbywa się nieprzerwanie w nowym, własnym budynku”. Jeszcze kilkanaście lat temu na frontowej ścianie widniał napis „Rok 1913” sporządzony przez budowniczych, ale został usunięty w czasie generalnego remontu szkoły w 2002 r.

Krótką historię gdowskiego szkolnictwa opisałem na stronie eksploratorów, w wątku Gdów.
Po otwarciu w 1858 r trywialnej szkółki w Gdowie, możniejsi gospodarze z Bilczyc posyłali do niej swoje dzieci, natomiast biedniejsze nie uczęszczały w ogóle na naukę. Brakuje dokumentów, z których można by dokładnie określić liczbę bilczyckich dzieci, edukujących się
w gdowskiej szkole. Nieco informacji można wynieść z zachowanej w parafialnej kancelarii „Księgi Wstrzemięźliwości i Mierności Parafii Gdowskiej” z lat 1844-1916 posiadającej wykaz osób deklarujących zupełną abstynencję od picia wódki. Pośród wpisów dorosłych z całej parafii a także innych, okolicznych wsi, są również imiona i nazwiska dzieci, także z Bilczyc przystępujących do Pierwszej Komunii Świętej. Do 1883 r sakrament ten przyjmowano w 12 - 16 roku życia, w okresie Wielkiego Postu, zwykle w Wielki Czwartek. W latach 1858-1883, są wpisy bilczyckich dzieci przystępujących do komunii w ilości od 1 do 19 każdego roku, średnio ośmiu uczniów.
Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że te uczęszczające początkowo do jedno klasowej, potem dwuletniej szkoły, wpisywały się do księgi wstrzemięźliwości.
Od 1884 r uroczystość Pierwszej Komunii Świętej w naszej parafii organizowanow sobotnie dni kwietnia-maja-czerwca, oddzielnie dla istniejących szkół w Gdowie, Stadnikach i na Stryszowej. W latach 1884-1901 do księgi wstrzemięźliwości średnio, corocznie wpisanych jest 10-cioro bilczyckich dzieci, w ilości od 3 do 17.

Chociaż w 1872 r wprowadzono bezpłatne i obowiązkowe nauczanie na podstawowym poziomie, to musiało upłynąć jeszcze wiele lat zanim edukacja stała się powszechna. Z powodu biedy i zacofania nadal wiele wiejskich dzieci nie uczęszczało do szkół. Jak opisuje
w kronice szkolnej, Rudolf Wróbel, pod koniec XIX wieku na „Dziole” mieszkał nauczyciel-amator o nazwisku Banaś. Nie udało się ustalić jednoznacznie jego imienia, być może był to Jakub lub Józef Banaś zamieszkali pod nr 97 i 58, w chałupach dziś już nieistniejących na tym przysiółku. Wiadomo że był podoficerem, wcześniej służył wiele lat w cesarsko-królewskim wojsku. Po powrocie z wojaczki, przez okres 3 zim udzielał, miejscowym dzieciom nauki pisania, czytania i rachowania. Pobierał za to odpowiednie wynagrodzenie w naturze
i pieniądzach.

Ponieważ warunki lokalowe szkoły w Gdowie były trudne a ilość dzieci pobierających naukę ciągle wzrastała, w roku szkolnym 1901/02 otwarto w Bilczycach samodzielną szkołę ludową. Natomiast Fałkowice odłączyły się od Gdowa rok później, tak jednoznacznie wynika
z wpisów wyżej wspomnianej księgi wstrzemięźliwości.
Wieś Bilczyce w tym czasie nie posiadała jeszcze budynku szkolnego, dlatego naukę prowadzono w dużej, dworskiej izbie na Krzyżowej, pod nr 34. Był to duży ale stary już czworak pod strzechą, w którym mieszkali także służący na folwarku. Zajęcia z bieczyckimi dziećmi prowadziła nauczycielka o nieznanym imieniu J. Klimowska. Niewiele o niej wiemy, mieszkała z siostrą w tym budynku, pomagającą jej w gospodarstwie domowym.

W latach 1903-1905 nauczanie szkolne przeniesiono do budynku Józefa Grabowskiego we Wsi. Prawdopodobnie właściciele chałupy
z nr 43 przebywali w tym czasie na Zaolziu, w okolicach Ostrawy. Chałupa była prawie nowa bo wybudowana w 189o r. Mieszkał w niej także, kolejny nauczyciel Jan Paździor pochodzący z Woli Radłowskiej, s Jana i Franciszki Broda, poślubił Mariannę Barabasz,
c Antoniego i Zofii Kosman. Kiedy w czerwcu 1904 r urodziła się córka Janina, Paździorowie wyprowadzili się z Bilczyc.


Załączniki:
Chałupa z nr  43 w 1968 r, w izbie z dwoma oknami była szkoła.jpg
Chałupa z nr 43 w 1968 r, w izbie z dwoma oknami była szkoła.jpg [ 112.37 KiB | Przeglądane 1158 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 lut 2014, o 14:20 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
W kolejnym roku szkolnym 1904/05 nauczała Romualda Dziurzyńska, o której też nicnie wiemy. W latach 1905-13 naukę szkolną przeniesiono do Woźniaków we Wsi, do nowej chałupy pod nr 95. Budynek był duży a zamieszkały tylko przez wdowę Katarzynę i jej syna Franciszka, nazywanego później Białoniem.
W południowo-wschodniej, dużej izbie z dwoma oknami od drogi, przez 8 kolejnych lat uczyły się bilczyckie dzieci. W roku szkolnym 1905/06 nauczycielką została 26 letnia Ludwika Lorenz z Krakowa, c Jakuba i Marianny Kossek. Przez rok mieszkała
w pobliskiej chałupie Wrześniaków we Wsi, pod nr 18. W maju 1906 r w kościele gdowskim wzięła ślub z nauczycielem w Zakliczynie k/ Drogini, Janem Załubskim
z Laskowej.

W następnym roku szkolnym 1906/07 w Bilczycach uczył młody Feliks Trybuła
z Sobolowa. Późniejszy zasłużony pedagog i wychowawca wielu pokoleń. Przyczynił się do rozwoju szkolnictwa w rejonie Gdowa oraz walki z analfabetyzmem na wsiach.
W czasie I wojny światowej został wywieziony na Syberię. Po zsyłce został długoletnim kierownikiem szkół podstawowych w Zagórzanach i Zręczycach. Feliks Trybuła jest autorem kroniki z okresu międzywojennego, w której barwnie opisuje swoje miejscowości. Równocześnie pisał wiersze, zmarł w Zręczycach w 1967 r, przeżył 81 lat.

Od września 1907 r nauczycielką szkoły ludowej w Bilczycach została 25 letnia Cecylia Skowrońska, c Karola i Walerii Kowalskiej. Za pozwoleniem ck władz szkolnych, jeszcze w sierpniu poślubiła urzędnika z Gdowa, 29 letniego Zygmunta Zawistowskiego,
s Juliana i Marceliny Popiel, urodzonego w Podwysokim.
W kolejnym roku szkolnym uczyła 27 letnia Bronisława Laskowska z Krakowa, c Leona
i Honoraty Wiśniewskiej. W styczniu 1909 r wyszła za 26 letniego nauczyciela Franciszka Inglota, s Mateusza i Marianny.


Załączniki:
Chałupa Woźniaków z nr 95  w 1968 r.jpg
Chałupa Woźniaków z nr 95 w 1968 r.jpg [ 164.11 KiB | Przeglądane 1157 razy ]
Feliks Trybuła z ks Kargulą i dziećmi ze Zręczyc w 1947 r.jpg
Feliks Trybuła z ks Kargulą i dziećmi ze Zręczyc w 1947 r.jpg [ 59.92 KiB | Przeglądane 1157 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 lut 2014, o 14:30 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
W pierwszych latach funkcjonowania szkoły ludowej w Bilczycach, prawie co rok zmieniała się obsada nauczycielska. Byli to młodzi ludzie z zewnątrz, przeważnie młode dziewczyny, które wychodząc za mąż, opuszczały wieś. Ponad to trudne warunki bytowe nie sprzyjały zadomowieniu się nauczycieli na dłużej.
Dlatego władze gminne przy wsparciu mieszkańców Bilczyc postanowiły wybudować wiejską szkołę z mieszkaniem dla pedagoga. Już w 1908 r wybrano miejsce pod budowę, położone w centralnej części wsi, „Na pagorku” przy skrzyżowaniu głównych dróg. Za zgodą austriackich władz, od Joanny Kursy z Grzybowej zakupiono parcelę nr 383 o pow 32 arów, (884 sążni) za cenę około 1400 koron.


Załączniki:
parcela szkolna nr 383 w 1892 r.jpg
parcela szkolna nr 383 w 1892 r.jpg [ 76.43 KiB | Przeglądane 1157 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 lut 2014, o 17:41 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
Parcela gruntowa z nr 383 od wielu pokoleń należała do Pieprzyków, zamieszkałych we Wsi pod nr 23. Wincenty Pieprzyk ok 1895 r z rodziną wyprowadził się gdzieś z Bilczyc a parcelę zakupili Pawlikowie z Gaja spod nr 12, jako wiano ślubne dla córki Julianny.
Julianna Pawlik, c Jakuba i Zofii w 1900 r wyszła za Wojciecha Kursę, s Franciszka oraz Marianny i zamieszkała u męża na Grzybowej.

W roku szkolnym 1909/10 kierownikiem szkoły ludowej, został 30 letni Feliks Wierzbicki z Krakowa, który przybył do Bilczyc z zadaniem budowy nowej szkoły. W 1912 r rozpoczęto prace budowlane, kierował nimi miejscowy murarz Jan Stanisz z Podedworu, więźbę dachową wykonał cieśla Jan Wiśniowski z Rud. Całkowity koszt budowy wyniósł ok 15 000 koron. Budynek miał typowy plan dla szkół budowanych wówczas w Galicji. W części wschodniej zaprojektowano dwie sale do nauki dydaktycznej z przylegającym korytarzem od wschodu. Od zachodu znajdowało się 3 pokojowe mieszkanie dla nauczyciela. Od północy wybudowano budynek gospodarczy i oddzielną ubikację obitą deskami. Naukę w nowym budynku rozpoczęto od roku szkolnego 1913/14.

Feliks,Józef Wierzbicki ur w 1889 r w Krakowie, s Wojciecha i Magdaleny Marchewka, w 1914 r poślubił 24 letnią nauczycielkę z Wieliczki, Marię Znańską, c Szymona i Anny Czajczyk. Świadkami na ślubie w gdowskim kościele był Konstanty Jasielski, kierownik szkoły ludowej w Gdowie oraz nauczyciel Karol Kopeć. Wierzbickiego chyba nie powołano zaraz do wojska z wybuchem I wojny światowej, ponieważ w październiku 1915 r ur się mu syn Henryk, ochrzczony w marcu 1916 r.

Na przełomie listopada i grudnia 1914 r w szkole stacjonowały rosyjskie wojska. Kozacy wyrządzili znaczne szkody, zniszczyli pomoce naukowe, prawie wszystkie akta szkolne i kronikę prowadzoną przez Wierzbickiego. Obowiązki kierownika szkoły w czasie nieobecności męża sprawowała, żona Maria Wierzbicka. Drugą siłą nauczycielską była Kołaczówna, po mężu Kursa, uczyły także Nizińska i Rzepecka.

Poniżej świadectwo ucznia Józefa Wiśniowskiego s. Jana


Załączniki:
szkoła w Bilczycach.jpg
szkoła w Bilczycach.jpg [ 67.36 KiB | Przeglądane 1153 razy ]
Szkoła w 1942 r, po lewej widać starą drewniana ubikację.JPG
Szkoła w 1942 r, po lewej widać starą drewniana ubikację.JPG [ 55.89 KiB | Przeglądane 1153 razy ]
Świadectwo Józefa Wiśniowskiego.jpg
Świadectwo Józefa Wiśniowskiego.jpg [ 198.87 KiB | Przeglądane 1153 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 lut 2014, o 17:52 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
Budynek szkolny zinwentaryzowano geodezyjnie w 1915 r, oto szkic z obmiaru.


Załączniki:
Szkic z nwentaryzacji szkoły w 1915 r.jpg
Szkic z nwentaryzacji szkoły w 1915 r.jpg [ 135.94 KiB | Przeglądane 1152 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 lut 2014, o 18:16 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
Po zakończeniu wojny powrócił na swoje stanowisko Józef Wierzbicki, kierował dwuklasową szkołą ludową do 1928 r. Mieszkał z rodziną w zachodniej części budynku, w 1920 r ur się córka Janina.
W tym czasie szkołę i podwórze ogrodzono parkanem ze sztachet, w 1922 r ukończono budowę studni, w północnej klasie urządzono drewniany podest służący za scenę. W tej sali odbywały się wszelkie uroczystości, szkolne i wiejskie. Szkoła była drugim po dworze Kopaczyńskiego reprezentacyjnym budynkiem, tu odbywały się ważne zebrania ludności. Pod koniec II wojny światowej zarówno płot jak i szkolna scena posłużyły za opał kwaterującym w budynku niemieckim żołnierzom.

W wolnej już Polsce, w okresie międzywojennym, wielką uwagę zwracano na wychowanie uczniów w duchu patriotycznym i odpowiedniej postawy moralnej. Oceniano zachowanie się oraz pilność w nauce religii, w czytaniu, w pisaniu, w języku polskim, w rachunkach połączonych z nauką o formach geometrycznych
i w śpiewie.
Skala ocen w zachowaniu: chwalebne, zadowalające, odpowiednie, mniej odpowiednie, nieodpowiednie.
W pilności:wytrwałe, zadowalające, dostateczne, niejednostajna, mała.
W postępie: bardzo dobry, dobry, dostateczny, mierny, niedostateczny.
W porządku zewnętrznym:bardzo staranny, staranny, mniej staranny, niedbały.
W latach międzywojennych do bilczyckiej szkoły uczęszczało ok 60-80 dzieci. Wyposażenie w pomoce naukowe było wystarczające jak na szkołę pierwszego stopnia.

Po zakończeniu roku szkolnego 1927/28 Wierzbiccy zostali przeniesieni do Wieliczki.
W kolejnym roku uczyła Józefa Tatarzanka, w następnym 1929/30 nauczanie rozpoczął Stanisław Gawlik a zakończyła Joanna Skorupa. Uczyła i mieszkała w szkole do 1933/34, międzyczasie wyszła za Dziewięckiego. Przez jeden miesiąc w roku szkolnym 1934/35 uczył młody Zbigniew Lehmann.

Kolejnym nauczycielem został Wargowski, który jesienią 1934 r przybył do Bilczyc z Wileńszczyzny z żoną i kilkuletnim synem.
Mieczysław Wargowski, s Leona i Emilii Wierzbickiej poślubił Marię Szyckowską, c Jana i Barbary, w 1935 ur się córka Teresa.


Załączniki:
Nauczyciel Wargowski i ks Włdysław Uczniak z dziećmi w 1938 r.jpg
Nauczyciel Wargowski i ks Włdysław Uczniak z dziećmi w 1938 r.jpg [ 67.04 KiB | Przeglądane 1151 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2014, o 08:06 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
W piątek, 1 września 1939 r bilczyckie dzieci przyszły do szkoły zainaugurować kolejny rok nauki. W tym dniu około piątej rano, mieszkańców w okolicy Gdowa zbudził głośny huk przelatujących samolotów. Eskadra niemieckich bombowców, przelatujących z południa, ze lotnisk słowackich zmierzała nad Kraków by dokonać nalotu. Niebo zasnuło się ciemno-żółtymi spalinami, w pierwszej chwili sądzono że rozpylono trujące gazy. W związku z niejasną sytuacją, nauczyciel bieleckiej szkoły Mieczysław Wargowski, pozostawiając dzieci udał się na „Klin” by u Franciszka Kalety nasłuchiwać wiadomości z jedynego we wsi radia. Potem polecił dzieciom pozostanie w domach gdyż na razie nie będzie nauki.
Wybuch II wojny światowej spowodował wielką panikę wśród ludności. Kierownik szkoły dał się ponieść nastrojom i udał się w kierunku wschodnim. Ale jak wielu innych, powrócił z „ucieczki” i z dwumiesięcznym opóźnieniem rozpoczął nauczanie. W tym czasie nie było gospodarza w szkole i zaginęło wiele rzeczy, między innymi kurtyna ze sceny w północnej klasie. W ostatnich dniach sierpnia 1940 r nauczyciel Wargowski został przeniesiony przez okupacyjne władze i wyjechał na nową placówkę do Babic, w gminie Klucze k/ Wadowic.

Na jego miejsce Urząd Szkolny, przy Starostwie Powiatowym w Krakowie mianował nauczyciela Rudolfa Wróbla. Urodził się w 1907 r w Wierzbicy na Zaolziu, obecne na terenie Czech, jako syn Józefa i Katarzyny Nowak. Rodzice, ok 1920 r przenieśli się z ostrawskiego zagłębia na ukraińskie Kresy Wschodnie, gdzie ukończył seminarium nauczycielskie. Do wiosny 1940 r uczył w Mikołajowie nad Dniestrem, w powiecie Żydaczowskim, w obwodzie szkolnym Stryj. Pracował w 7 klasowej szkole wśród polsko-ukraińskich dzieci. Szczęśliwie uniknął deportacji na Sybir, latem 1940 r wraz z matkąi siostrami zamieszkał w Krzeszowicach. Do Bilczyc przybył 10 września 1940 r, od sołtysa, Franciszka Kalety z „Klina” przejął kierowanie szkołą. Był kawalerem, z czysto polską młodzieżą zetknął się po raz pierwszy. Mieszkańcy Bilczyc początkowo byli nieufni wobec nowego nauczyciela, z czasem jednak stosunki poprawiły się.


Załączniki:
R. Wróbel i ks Uczniak w 1943 r.JPG
R. Wróbel i ks Uczniak w 1943 r.JPG [ 62.14 KiB | Przeglądane 1142 razy ]
Rudolf Wróbel z dziećmi w 1945 r.jpg
Rudolf Wróbel z dziećmi w 1945 r.jpg [ 75.24 KiB | Przeglądane 1142 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2014, o 08:35 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
Nauka w okresie okupacji była trudna, dzieci nie posiadały prawie żadnych podręczników, te sprzed 1939 r zabroniono używać. Bibliotekę szkolną, mapy, obrazy historyczne i polityczne na początku 1940 r polecono oddać do Urzędu Szkolnego. Niemieckie władze okupacyjne wycofały z programu nauczania historię
i geografię polską. Pierwszoklasiści uczyli się czytać na elementarzu kartkowym, odbijanym na hektografie. Dopiero w 1943 r wprowadzono elementarz i książkę rachunkową do I klasy. W podręcznikach tych nie było żadnego wspomnienia o Polsce. Program 7 klasowej szkoły powszechnej obejmował przedmioty z religii, języka polskiego, arytmetyki z geometrią, nauki o przyrodzie, rysunku, śpiewu, zajęć praktycznych i ćwiczeń cielesnych. W roku szkolnym 1943/44 wprowadzono do nauczania geografię ogólną i geografię Generalnego Gubernatorstwa. Naukę uczniowie kończyli 7 klasą w zbiorczej szkole w Gdowie. Świadectwa uczniów wydawano w dwu językach, polskim i niemieckim.
Obowiązkiem szkolnym objęto ponad 80 bilczyckich dzieci ale frekwencja była niska. Niemieckie nauczanie na ogół lekceważono, także ciężkie warunki materialne powodowały że dzieci zarobkowały. Przeważnie pracowały w miejscowym dworze, były wypadki, że nie miały w co się ubrać w okresie zimowym. Wtedy bywała zwykle ok 2 miesięczna przerwa w nauce z powodu braku opału w szkole. Od 1935 r do końca okupacji religii uczył, ks Władysław Uczniak, chłopi dowozili furmanką katechetę na lekcje do Bilczyc.

Jesienią 1944 r przybył do wsi, kwaterując w szkole, niemiecki oddział OT pod dowództwem SS, z tego powodu zawieszono naukę. Kierownik szkoły R. Wróbel zamieszkał w małym pokoiku, w porozumieniu z rodzicami, do wyzwolenia prowadził lekcje z dziećmi w chałupie Widorów na Nowej Wsi. Na co dzień żył bardzo skromnie, często stołował się u „Bednarzonki” we Wsi, Marii Woźniakowej lub innych domach.
21 stycznia 1945 r, w niedzielne przedpołudnie, niemiecki oddział stacjonujący w szkole pospiesznie opuścił Bilczyce. Na szkolnym podwórku zostawił stertę drewnianych odpadów, które niebawem zostały rozebrane przez miejscowych. Okupanci zdemolowali szkolne szafy, niszcząc i paląc większość akt, w tym kronikę szkoły prowadzoną przez uczących tu nauczycieli. Spalono także inne pomoce naukowe jak: obrazy, ukryte mapy, zostały tylko mury, ławki i biurko.


Załączniki:
Świadectwo Tadeusza Rybaka z Nowej Wsi.jpg
Świadectwo Tadeusza Rybaka z Nowej Wsi.jpg [ 216.31 KiB | Przeglądane 1141 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2014, o 09:14 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
W lutym 1945 roku rozpoczęto naukę, materiał nauczania opracowano pospiesznie, tak by promować wszystkich uczniów, którzy regularnie uczęszczali na lekcje.
Pierwszy, powojenny rok szkolny 1945/46 rozpoczęto 3 września, nauka odbywała się tylko w południowej sali ponieważ północna nadal była zdemolowana. Szkoła pod kierownictwem Rudolfa Wróbla realizowała program 6 klasowy, w ciągu 6 lat nauczania. Ponieważ ilość dzieci w szkole stale przekraczała 80 uczni, naukę głośną i cichą prowadził w klasach łączonych: I-II, III-IV, V-VI. Realizowano program 7 letniego nauczania szkolnego, klasę VII młodzież kończyła w zbiorczej szkole w Gdowie. Do Bilczyc przydzielono drugi etat dla nauczyciela Zbigniewa Lehmanna ze Zręczyc, z żoną i dwojgiem dzieci zajął służbowe mieszkanie w szkole. Natomiast kierownik Rudolf Wróbel zamieszkał u Kędrynów we Wsi pod nr 22. Ale od marca 1946 r wrócił do szkoły ponieważ nauczyciel Lehmann opuścił Bilczyce, otrzymał płatny urlop na dokończenie studiów rozpoczętych jeszcze przed wojną. Religii nadal uczył etatowy katecheta szkolny, ks Władysław Uczniak.

Budynek szkoły zaraz po wojnie był w opłakanym stanie, w oknach brakowało szyb, podręcznego umeblowania, uczniowie przychodzili nawet do szkoły z własnym krzesłem, nie było też pieców grzewczych. Ogrodzenie wokół szkoły zostało rozebrane przez niemieckich żołnierzy, komórkę na opał odarto z desek, ubikacje pozostały w opłakanym stanie, studnie pozbawiono wiadra i łańcucha. Komitet Rodzicielski, pod przewodnictwem Jana Szostaka z Rud, potem Kalety Władysława z „Pagorka” i Stanisława Ścibora nie miał łatwego zadania. Z pomocą mieszkańców wsi i władz gminy remontowano zniszczoną szkołę.
W kolejnych latach nauka odbywała się w miarę normalnie, zaopatrzenie uczniów w podręczniki szkolne wzrastało, oprócz książek do historii. Otwarto nawet szkolny sklepik by usprawnić zaopatrzenie uczniów w przybory.
Z parcelacji majątku Kopaczyńskich, szkoła otrzymała na Wądołach, dwie parcele nr 51 i 52 o łącznej powierzchni 2,18 ha ziemi ornej.

Ponieważ uczył nadal jeden nauczyciel, władze szkolne zaproponowały by w roku szkolnym 1947/48 uczniowie klas V i VI uczęszczali do zbiorczej szkoły
w Gdowie. Sprzeciwili się temu jednak mieszkańcy Bilczyc, ale w następnym już roku uczniowie tych klas chodzili do gdowskiej szkoły, ponieważ R.Wróbel nie był
w stanie sam prowadzić zajęć we wszystkich klasach.
W roku 1949/50 do szkoły w Bilczycach przydzielono nową siłę nauczycielską Zofię Kwiek, która pracowała tylko jeden rok. Początkowo mieszkała na Nowej Wsi
u Danielów ale na zimę przeniosła się do małego pokoiku w szkole. Była pracowitą i energiczną nauczycielką, zorganizowała dziecięcy zespół ludowy, który brał udział w akademiach szkolnych i innych uroczystościach.


Załączniki:
Zofia Kwiek z dziećmi.jpg
Zofia Kwiek z dziećmi.jpg [ 102.25 KiB | Przeglądane 1138 razy ]
R. Wróbel i Z.Kwiek z dziećmi w 1950 r.jpg
R. Wróbel i Z.Kwiek z dziećmi w 1950 r.jpg [ 76.76 KiB | Przeglądane 1138 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2014, o 09:39 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
Na miejsce Zofii Kwiek, od września 1950 r przydzielono Czesławę Czaplińską, poprzednio pracującą w Tokarni k/Myślenic. Urodziła się na Kresach, w Stanisławowie
w 1907 r jako córka Stanisława i Heleny Olejaków. Do Bilczyc przyszła z 10 letnią Barbarą, ur w Krakowie w 1940 r. Zamieszkały w szkole, w jednym z pokoi, drugi zajmował kierownik Rudolf Wróbel. Barbara była żydowskiego pochodzenia, jej matka przed eksterminacją w 1942 r, powierzyła Czaplińskiej na wychowanie swą dwuletnią córeczkę. Tą informacją podzielił się Stanisław Czapliński, ojciec Czesławy, który spędzał wakacje w Bilczycach.
W czerwcu 1957 r obie Czaplińskie wyjechały do Krakowa.


Załączniki:
Cz.Czaplińska i ks Uczniak w 1951 r.jpg
Cz.Czaplińska i ks Uczniak w 1951 r.jpg [ 69.15 KiB | Przeglądane 1137 razy ]
R.Wróbel, Cz i B. Czaplińskie z dziećmi w 1957 r.jpg
R.Wróbel, Cz i B. Czaplińskie z dziećmi w 1957 r.jpg [ 58.79 KiB | Przeglądane 1137 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2014, o 09:46 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
W epoce stalinowskiej edukacji szkolnej trudno było uciec od wpływu polityki, było to wręcz niemożliwe. Nauczanie stało się jednym z bardzo ważnych narzędzi przekazu propagandy i walki o utrzymanie oraz utrwalanie przez komunistów "raz zdobytej" władzy. Założenia pracy dydaktyczno-wychowawczej opierały się na marksistowsko-leninowskich podstawach. Szkoła miała wyrabiać przekonanie o wyższości socjalizmu, zaznajamiać ze Związkiem Radzieckim jako głównym partnerem i sojusznikiem powstałej Polski Ludowej. Nowe programy nauczania wprowadziły w 1949 r obowiązkową naukę języka rosyjskiego. W latach 1948-1956 stalinizacja szkoły osiągnęła swoje apogeum. Dzieci zmuszone były recytować bałwochwalcze liryki na cześć Generalissimusa Stalina, Prometeusza nowej ery
i „Wielkiego Przyjaciela Polski”.
Oto jeden z tych, recytowanych w bilczyckiej szkole.

Józef Stalin, imię to znacie
Ludowej Polski, wielki to przyjaciel
Jego armia, jego wola wzniosła,
Wszystkim Polakom wolność przyniosła
W pierwszych latach gdy nie było zboża
Stalin radzieckie spichrze otworzył
Słał transporty surowca i maszyn
Żeby przemysł ruszył w kraju naszym

Albo inny
Niech żyje nam towarzysz Stalin, co usta słodsze ma od malin


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2014, o 10:02 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
Od 1954 r przydzielono trzecią nauczycielkę, 26 letnią Zofię Zelek, która wyszła za mieszkańca Liplasu, Jana Ziębę. Zofia urodzona w Ujanowicach k/Limanowej uczyła wcześniej w Pcimiu i Stadnikach, w naszej szkole zorganizowała pierwszą drużynę harcerską. Od 1954 r nauka szkolna odbywała się już w trzech salach, dotychczasową małą kuchnię zamieniono na dodatkową salkę lekcyjną.

Do roku 1955/56 szkoła była 6 klasową, uczniowie VII klasy musieli jeszcze uczęszczać do zbiorczej w Gdowie by otrzymać świadectwo ukończenia szkoły podstawowej. Ale od następnego roku, 1956/57 szkoła uzyskała status pełnej, 7 klasowej do której uczęszczało ok 80 uczni. Naukę prowadzono w 4 salach lekcyjnych gdyż nauczycielka Czesława Czaplińska zwolniła zajmowany dotychczas pokój. Do pracy z dziećmi przydzielono 4 nauczycielkę, 21 letnią Alicję Kaczmarczyk, która pracowała dotąd w myślenickim oddziale ZMP. Ale ze szkoły odeszła do Sułkowic, Zofia Zięba, jej miejsce zajął Józef Stoch z Dobczyc. Religii do I półrocza uczył jeszcze ks Władysław Uczniak, natomiast w II półroczu już ks Tadeusz Topa. Początkowo po odwilży politycznej, jesienią 1956 r przywrócono w szkołach odmawianie modlitwy przed lekcjami. Ale religia wkrótce została przedmiotem nadobowiązkowym i nauka odbywała się po lekcjach w szkole.
W latach 1956-57 wykonano wokół szkoły trwałe ogrodzenie z siatki, na działce od strony zachodniej posadzono drzewa owocowe.

W 1958 r wprowadzono nowe zasady świeckości szkoły. Z budynku usunięto emblematy religijne, (krzyże), nie odmawiano już modlitwy przed i po lekcjach, nauczycielom zabroniono organizowania praktyk religijnych uczniów. W związku z tym powstały napięcia wśród mieszkańców Bilczyc, zdecydowana większość rodziców była temu przeciwna.
Młodzież szkolna zawsze uczestniczyła w uroczystościach wiejskich, w części artystycznej. Np na dożynkach odbywających się w budynku dworskim.


Załączniki:
młodzież na dożynkach we dworze w 1956 r.jpg
młodzież na dożynkach we dworze w 1956 r.jpg [ 44.63 KiB | Przeglądane 1134 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2014, o 10:25 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
W roku 1958/59 do szkoły przydzielono 5 siłę, młodą nauczycielkę Marię Kortę pochodzącą z Woli Nieszkowskiej. Od tego roku ruszyła praca oświatowa z młodzieżą
w Bilczycach. Przejęła opiekę nad świetlicą wiejską, zorganizowała młodzieżowy zespół teatralny, założyła koło ZMW. Organizowano przedstawienia teatralne, kursy kroj i szycia, gotowania a dla mężczyzn kurs motorowy.

Nauczycielka Alicja Kaczmarczyk w roku szkolnym 1959/60 założyła drużynę zuchów „Wesołych krasnali”. Zuchy organizowały zbiórki, byli na obozie w Myślenicach, zwiedzali zabytki Krakowa. Szkoła otrzymała też pierwszą nagrodę w wojewódzkim konkursie malarskim, wyróżniono pracę ucznia Stanisława Szostaka z Rud.
Naukę w szkole podstawowej prowadziło 4 nauczycieli, kierownik Rudolf Wróbel, Alicja Kaczmarczyk, Józef Stoch i Maria Korta, religii uczył ks Jan Nowak.
W roku szkolnym1961/62 przydzielono 5 siłę nauczycielską, Alicję Polak z Dobczyc.

Władze komunistyczne w 1961 r „uznały za słuszniejsze i korzystniejsze” nauczanie religii poza obrębem szkoły. Od tego roku nauka religii odbywała się przy kościele w Gdowie, co było uciążliwe dla dzieci. Za porozumieniem rodziców, od grudnia 1961 r zorganizowano punkt katechetyczny w budynku Franciszka Tulei we Wsi.


Załączniki:
Maria Korta i Alicja Kaczmarczyk-Jachym w 1959 r.jpg
Maria Korta i Alicja Kaczmarczyk-Jachym w 1959 r.jpg [ 47.24 KiB | Przeglądane 1133 razy ]
Alicja Kaczmarczyk-Jachym przy szkolnej studni.jpg
Alicja Kaczmarczyk-Jachym przy szkolnej studni.jpg [ 58.57 KiB | Przeglądane 1133 razy ]
Alicja Kaczmarczyk - Jachym.jpg
Alicja Kaczmarczyk - Jachym.jpg [ 53.15 KiB | Przeglądane 1133 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2014, o 10:58 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
W roku szkolnym 1962/63 szkołę opuściło 2 nauczycieli, Józef Stoch i Alicja Polak, na ich miejsce zatrudniono Helenę Janeczek i Marię Kepkę z Gdowa. Do szkoły uczęszczało ok 90 dzieci, coraz więcej bilczyckiej młodzieży, po 7 klasie kontynuowało naukę w szkołach zawodowych i średnich.

Od roku szkolnego 1964/65, szkołę w Bilczycach przemianowano na 4 klasową z dwoma nauczycielami, Rudolfem Wróblem i Alicją Jachym. Klasy V-VII uczęszczały do zbiorczej szkoły w Gdowie. Nauczycielki Marię Markot i Marię Kępkę przeniesiono do Gdowa a Helenę Janeczek do Wieliczki.

W inauguracji roku szkolnego 1966/67 w Bilczycach uczestniczyła ekipa filmowa z Krakowa. Było to duże wydarzenie, filmowano szkołę, nauczycieli, dzieci i ich rodziców, wieczorem w kronice krakowskiej wyemitowano relację z tej uroczystości. W 4 klasowej szkole naukę pobierało wówczas ok 50 uczniów.


Załączniki:
Józef Pilch, Alicja Jachym, Rudolf Wróbel i Alicja Polak z młodzieżą w 1962 r.jpg
Józef Pilch, Alicja Jachym, Rudolf Wróbel i Alicja Polak z młodzieżą w 1962 r.jpg [ 66.95 KiB | Przeglądane 1129 razy ]
R.Wróbel z młodzieżą w ogrodzie szkolnym w 1965 r.jpg
R.Wróbel z młodzieżą w ogrodzie szkolnym w 1965 r.jpg [ 77.29 KiB | Przeglądane 1129 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2014, o 12:50 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
Niefortunnie rozpoczęła się nauka w roku szkolnym 1967/68, pod koniec sierpnia rozchorował się dotychczasowy, wieloletni kierownik szkoły, Rudolf Wróbel. Po krótkim pobycie w myślenickim szpitalu, w połowie września wyjechał z Bilczyc do Krzeszowic. Ponieważ stan jego zdrowia nie poprawił się, w marcu 1968 r przeszedł na emeryturę. Był nauczycielem z powołania, skromnym i pracowitym pedagogiem, kochał młodzież choć z pozoru wydawał się surowym. W pracy wychowawczej, w stosunku do niesfornych uczniów stosował kary cielesne. Na jego polecenie przynosili na siebie kij, którym przy całej klasie wymierzał razy. Czasem żartował przy tym, „spuść spodnie bo one nie zawiniły”. Na bieżąco pisał kronikę szkoły, częściowo odtworzył ją z pamięci gdyż zniszczyli ją niemieccy okupanci. Społeczeństwo Bilczyc ceniło go za zdolności pedagogiczne, odnosiło się z szacunkiem i zaufaniem. Po chorobie nie dane mu było już odwiedzić szkoły w Bilczycach gdzie pracował przez 27 lat, przekazanie inwentarza szkolnego w jego imieniu dokonała siostra.
Rudolf Wróbel zmarł w Krzeszowicach, w grudniu 1970 r, przeżył 63 lata, w pogrzebie uczestniczyła kilkuosobowa delegacja z naszej wsi.

Kierownictwo szkoły w roku szkolnym 1967/68, przejęła Alicja Jachym, do jej pomocy w listopadzie zatrudniono emerytowaną nauczycielkę Marię Kaletę, zamieszkałą „Na pagorku”.


Załączniki:
R.Wróbel z młodzieżą w 1963 r.jpg
R.Wróbel z młodzieżą w 1963 r.jpg [ 75.18 KiB | Przeglądane 1127 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2014, o 13:04 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 10:17
Posty: 214
Imię: Roman
W roku szkolnym 1968/69, kierownikiem została Alina Bylica, która poprzednio pracowała w Hucisku. Szkoła nadal była 4 klasową z drugą siłą nauczycielską Alicją Jachym, naukę pobierało wówczas ok 50 uczniów.

Od lipca 1971 roku rozpoczął się kapitalny remont szkoły podstawowej w Bilczycach i trwał do połowy listopada. Obejmował wymianę stolarki, remont dachu, założenie nowej instalacji grzewczej, elektrycznej oraz wodno-kanalizacyjnej. W tym czasie nauka odbywała się w budynku dworskim.

Inauguracje i zakończenia roku szkolnego miały zawsze uroczystą formę, na tą szczególną okazję dzieci recytowały okolicznościowe wiersze. Oto fragmenty niektórych z nich autorstwa Albiny Bednarskiej, mało znanej poetki ludowej z Brzezowej.

Na rozpoczęcie roku

Nowy rok szkolny rozpoczynam
I ciebie szkoło w słońcu witamy
Będę się uczyć rano, wieczorem
Może zostanę dobrym doktorem
Małym doktorkiem nawet w trzy lata
I będzie dumny ze mnie mój tata
Pomogę trochę w ludzkiej niedoli
Bo mnie w dzieciństwie już serce boli

Na dzień nauczyciela

W dniu święta kochani nauczyciele
Życzymy zdrowia i radości wiele
Niech życie w młodym gronie leci zawsze mile
A słoneczko w długim życiu niech rozjaśnia chwile

Nasza choinka

Zielona choinka wesoło nam świeci
Bo do niej przybyły same grzeczne dzieci
My są dzieci z Bilczyc i na piątkę zdamy
A plany na przyszłość już w zeszytach mamy
Będę wychowawcą a Jaś kierownikiem
A ten gruby Wojtuś będzie znów górnikiem
Będziemy pracować, słońce zajaśnieje
I w naszych spółdzielniach wszystko potanieje
Potanieje węgiel, w masarni kiełbasa
I niechaj nam błyszczy ta choinka nasza.

Pożegnanie szkoły

Kochana szkoło nasza w Bilczycach
Szczere do Ciebie mam chęci
Chociaż idziemy na Gdów z nauką
Ty nam zostaniesz w pamięci

Pierwsze litery tuś my poznali
Tuś my się czytać uczyli
I wychowawców dobrych my mieli
Zawsze się o nas troszczyli

Kochana szkoło nie martw się o nas
Bo życie ucznia się zmienia
A my o Tobie nie zapomnimy
Kochana szkoło do widzenia


Załączniki:
Alina Bylica i Alicja Jachym.JPG
Alina Bylica i Alicja Jachym.JPG [ 75.52 KiB | Przeglądane 1749 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strona główna forum » Eksploracja » Pałace, dwory » Pałace, dwory - Małopolskie


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.303s | 16 Queries | GZIP : Off ]