Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Pamiątki przeszłości » Pola bitew




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 15 cze 2013, o 01:03 
Offline
Muszkieter
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 18:45
Posty: 2883
Lokalizacja: Pszów
Imię: Marek
Rok 1744 miał przynieść królowi Fryderykowi wielki tryumf. Wybitny ten władca nakreślił błyskotliwy plan rzucenia na kolana habsburskiej potęgi i zabezpieczenia po wsze czasy świeżego i jakże cennego nabytku - Śląska. Zakładal on wkroczenie do Czech, zajęcie Pragi i później razem z ze sprzymierzoną francuską armią - koncentryczny marsz na Wiedeń. By nie alarmować przeciwnika król zdecydował się nie koncentrować wojsk, i już w sierpniu tego roku w granice Austrii wlały się trzy pruskie armie - z Brandenburgii przez sprzymierzoną a Austrią Saksonię, ze Łużyc i ze Śląska. Zgrupowania miały połączyć się w okolicach Pragi, co nastąpiło w początkach września. Po dwóch tygodniach padła oblężona stolica Czech. Niedługo potem Fryderyk z całą potęgą armii wymaszerował w kierunku Budziejowic, by tam oczekiwać na ruch Francuzów znad Renu. Niestety, ci odpłacili pruskiemu królowi pięknym za nadobne, i nie wypełnili sojuszniczych zobowiązań i nie ruszyli na Wiedeń. W kierunku Czech za to ruszyły znad Renu główne siły armii austriackiej pod wodzą księcia Karola Lotaryńskiego i feldmarszałka Trauna.
Sytuacja wojsk pruskich w Czechach stawała się z każdym dniem jesieni coraz trudniejsza. Armia austriacka wisiała złowrogim cieniem nad wojskami pruskimi, zaś jej faktyczny dowódca, feldmarszałek Traun słynął z kunktatorstwa i unikał walnej bitwy słusznie uznając że czas dzała tylko na jego korzyść. Świetnie spisywały się wyspecjalizowane w tzw. małej wojnie oddziały austriackiej lekkiej kawalerii, jej zagony przejmowały transporty i magazyny wojsk pruskich, rozbijały oddziały aprowizacyjne, wyłapywały kurierów, uniemożliwiały prowadzenie rozpoznania. Zła jesienna pogoda, głód i choroby zaczęły dziesiątkować armię pruską, poważnym problemem stała się dezercja, zwłaszcza wśród żołnierzy pochodzenia cudzoziemskiego. W tej sytuacji i wobec nadchodzącej zimy król Fryderyk podjął decyzje o odwrocie w kierunku Śląska. Niestety, 3 tys żołnierzy pruskich z załóg Budziejowic i Taboru padło łupem Austriaków, jedynie załoga Pragi po dramatycznym marszu zdołała wyrwać się z matni, tracąc jednak całą ciężką artylerię.
Prezydent prowincji śląskiej von Munchow widząc to co wracało z Czech a było jeszcze nie tak dawno świetną armią, pisał: " Nie mamy właściwie już armii, a to co mamy nie jest niczym innym jak kupą ludzką trzymaną razem przez nawyk i autorytet oficerów" Na szczęście ocena jego była nazbyt surowa. Żadna z wielkich jednostek nie została rozbita, a rozłożone na leżach zimowych na Śląsku wojska były w szybkim tempie uzupełniane ludźmi, sprzętem i wierzchowcami, odbudowana została dyscyplina, tak że na wiosnę 1745 roku armia Fryderyka Wielkiego znowu była siłą zdolną rzucić na kolana każdego przeciwnika.
Tymczasem cesarzowa Maria Teresa sądząc że armia pruska nie zdołała jeszcze podnieść się z klęski, wymogła na swoich dowódcach inwazję na Śląsk. Na to tylko czekał Fryderyk licząc że uda się mu wciągnąć przeciwników w pułapkę i w walnej bitwie na swoich warunkach rozstrzygnąć wojnę i w tym celu rozpoczął koncentrację swojej armii w okolicach Ząbkowic Śląskich. W tej sytuacji potrzebny był każdy żołnierz, a zwłaszcza 8-9 tys korpus margrabiego Karola Brandenburg-Schwedta obsadzający przygraniczny Krnow.
Niestety, kurierzy wysyłani z rozkazami byli wyłapywani przez wojska austriackie i lekką kawalerię węgierską blokujące miasto. W tej sytuacji Fryderyk wysłał z rozkazami pułkownika Hansa Joachima Ziethena z pięcioma szwadronami huzarów z jego regimentu. W 22 godziny, przebywszy 70km i tracąc 26 ludzi pruscy huzarzy dotarli pod Krnów, gdzie w okolicy wsi Pietrowice weszli w kontakt z wojskami margrabiego Karola. Ta akcja weszła do annałów pruskiej wojskowości jako "przejażdżka Ziethena" Przez wieki aż po dzień dzisiejszy w okolicy funkcjonuje powiedzenie, że ktoś "wyskoczył jak Ziethen z krzaków".
Niezwłocznie garnizon Krnowa rozpoczął ewakuację, załadowano też na 300 wozów pozostałą zawartość wojskowych magazynów.
22 maja 1745 roku o godzinie 3 rano w kierunku Prudnika i Nysy rozpoczęło marsz 13 batalionów piechoty, 15 szwadronów kawalerii oraz wspomniane wozy, razem mogło to być nawet 9 tysięcy pruskich żołnierzy. Niestety, austriackie wojska blokujące miasto od jakiegoś czasu obserwowały przygotowania do wymarszu i jeszcze w nocy obsadziły rejon wzgórz Hulberg (nad Braciszowem) i Eichberg (nad wsią Mokre). Na Prusaków czekało 11 tys wojsk generała Kheula i węgierskiego pospolitego ruszenia pod dowództwem Esterhazyego.
Po minięciu wsi Pietrowice pruska kolumna znalazła się w krzyżowym ogniu kilkunastu dział ustawionych na wspomnianych wyżej wzgórzach. Od tej chwili wszystko potoczyło się inaczej niż to zapewne zakładał generał Kheul. Zdyscyplinowane i świetnie wyszkolone oddziały pruskie nie wpadły w panikę, a same ruszyły na przeciwnika. Zaledwie czterem i pół tysiącom regularnych wojsk austriackich w sukurs nie przyszło węgierskie pospolite ruszenie, które w ogóle nie przystąpiło do bitwy uchodząc do pobliskiej wsi Zopowy. Tymczasem dotychczas niedoceniana pruska kawaleria miała swój pierwszy dzień chwały: kirasjerzy z 4 Regimentu von Gessler oraz dragoni Ludwika Wirtemberskiego z generałem majorem von Schwerinem na czele dosłownie wyrąbali drogę swym towarzyszom. Białe dragońskie mundury były ponoć "ufarbowane od krwi"... Prusacy "pędzili przed sobą w dół" cztery austriackie bataliony piechoty z regimentów O'Gilvy i Jos z samym generałem Kheulem zajmując wieś Mokre. Od całkowitej klęski uratowała ich kontrakcja austriackiej regularnej kawalerii, ofiarni dragoni Sachsen-Gotha oraz huzarzy regimentów Festeticsa i Kalnokyego umożliwili bezpieczny odwrót Austriaków w stronę Głubczyc.
Margrabia Karol Branndenburg-schwedt, mimo utraty wozów, mógł uznać się za zwycięzcę, miał za zadanie doprowadzić do głównych sił królewskich swoje wojska i tego dokonał. Kiedy ucichły armaty i umilkł szczęk szabel na polach u stóp dwóch wzgórz pozostało na zawsze 2 oficerów i 24 żołnierzy austriackich oraz 3 oficerów i 99 pruskich. Rany odniosło 16 oficerów i 262 żołnierzy austriackich i 6 oficerów i 116 pruskich żołnierzy.
Wojsko margrabiego szybkim marszem przez Prudnik dotarło już 25 maja do Ząbkowic Śląskich, by wkrótce wziąć udział w wielkiej bitwie pod Strzegomiem, gdzie wszystkie walczące pod maleńkim Braciszowem oddziały spisały się dzielnie.

Za wsią Pietrowice już tylko Krnów.
Obrazek

Na wprost nad zabudowaniami Mokrego-Kolonii Hulberg, bliżej po lewej Eichberg, czyli Dębowa Góra. Widok z drogi do Radyni. Piękny widok na pułapkę zastawioną przez generała Kheula.
Obrazek

Widok ze współczesnej, wtedy jeszcze nie istniejącej drogi, Głubczyce - Krnow na Hulberg
Obrazek

Z tego samego miejsca na skrzyżowanie z drogami prowadzącymi do Braciszowa i Mokrego
Obrazek

Wzgórze Hulberg i droga do Braciszowa
Obrazek

Obrazek

I już jesteśmy na drodze do wsi Mokre, w głębi zionący wtedy armatnim ogniem Hulberg
Obrazek

Pruscy dragoni i kirasjerzy "pędzili w dół" austriackie bataliony. W dole wieś Mokre
Obrazek

Prawda że z Hulbergu piękny widok? Po lewej Dębowa Góra - Eichberg, a rzadki rząd drzew na wzniesieniu na drugim planie to droga do Mokrego. Pole bitwy jak na dłoni.
Obrazek

Wielce prawdopodobne że po bitwie pruskie oddziały margrabiego Karola Brandenburg-Schwedt pomaszerowały właśnie tędy, przez Radynię, Bursztet i ... Pielgrzymów, a potem dalej w stronę Prudnika.
Obrazek

Oto fragment mapy Millera z 1720 roku obejmująca okolicę. Zaznaczona droga z Krnowa na północ, do Prudnika była zapewne wtedy głównym traktem. I musiała zatem prowadzić i przez Bursztet, i przez Pielgrzymów.
Obrazek


No i oczywiście bohaterowie wydarzeń.
Huzarzy regimentu Ziethena, niezwykle barwne wojsko, podobnie jak barwną postacią był jego dowódca, pułkownik Hans Joachim Ziethen. A wkrótce po bitwie strzegomskiej był już generałem.
Obrazek

Pruscy dragoni, rycina co prawda przedstawia żołnierzy regimentu Schorlemera, to ci od Ludwika Wirtemberskiego biorący udział w braciszowskiej bitwie mieli takie same białe mundury i tak samo pięknie musieli wyglądać na tle zielonych wzgórz i pól.
Obrazek

No i wreszcie kirasjerzy 4-tego Regimentu von Gessler. Ich czarne kirysy wspaniale musiały się prezentować
Obrazek

_________________
Viribus Unitis


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 15 cze 2013, o 21:56 
Offline
Muszkieter
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 18:45
Posty: 2883
Lokalizacja: Pszów
Imię: Marek
Przeglądając "Die Kampfhandlungen Der Brandenburgisch-preussischen Armee, 1626-1807" pomyślałem że można by tutaj dodać to i owo w temacie wspaniałego kirasjerskiego Regimentu Nr 4. Historia jednostki jest niebywale barwna i ciekawa, więc trzeba by w kilku zdaniach przynajmniej co i gdzie robiła, przynajmniej w interesujących nas miejscach i czasach.
Był to jeden z najstarszych regimentów pruskiej armii, utworzony w 1646 roku w Berlinie jako dragoński gwardii, w latach 1656-57 brał udział w wojnie z Polską, ale już między 1672-75 walczył u boku Polaków z Turcją, pojawiają się takie nazwy jak Kamieniec Podolski, Bar, Bracław. Potem były walki ze Szwedami i Francuzami by znowu w latach 1682-85 pojawić się na kresach Rzeczypospolitej, Żwaniec, Chocim, Kamieniec Podolski.
W roku 1714 stał się regimentem kirasjerskim. Lata 1740-42 przyniosły pierwszą wojnę śląską i zapisano nowe karty w księdze chwały regimentu, bitwy pod Małujowicami i Chotusicami. Druga wojna śląska 1744-45 to zdobywanie Pragi na początku września 1744, no i wreszcie co nas tutaj bardzo interesuje, pod datą 4 maja 1745 roku pojawiają się nazwy Mocker i Dobersdorf, czyli dzisiejsze Mokre i Dobieszów. 22 maja tego roku to Bratsch (Braciszów), i co ciekawe Neustadt, czyli Prudnik. Przemarsz między tymi miejscowościami w jeden dzień myślę że był jak najbardziej wykonalny, tym bardziej dla kawalerii. Oczywiście pod datą 4 czerwca 1745 roku nie może być nic innego jak Hohenfriedberg.
A teraz parę słów na temat garnizonów, bo to również wielce ciekawe. Lista jest bardzo długa, ale w latach 1746-47 pojawiają się nazwy: Racibórz, Głubczyce, Pszczyna, Nysa. 1748-93 to Prudnik, Biała, Głogówek, Głuchołazy, Krapkowice. Rok 1793 przyniósł Feldzug in Polen, i nowe miejsce stacjonowania - Warschau.

_________________
Viribus Unitis


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 26 maja 2016, o 10:49 
Offline
Muszkieter
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 18:45
Posty: 2883
Lokalizacja: Pszów
Imię: Marek
Zdjęcia z odwiedzin pola bitwy uskutecznionych kilka dni temu, prawie w rocznicę. Tym razem z racji nieobsiania, albo niewyrośnięcia zasianego można było ładnie pospacerować w miejscu decydujących wydarzeń.

W dole wieś Mokre. To być może po tych polach pruscy dragoni i kirasjerzy "pędzili przed sobą w dół" pobite bataliony austriackie.
Załącznik:
IMG_5921.JPG
IMG_5921.JPG [ 86.42 KiB | Przeglądane 417 razy ]


I wspomniane wcześniej wzgórza:
Eichberg
Załącznik:
IMG_5923.JPG
IMG_5923.JPG [ 84.13 KiB | Przeglądane 417 razy ]


Hulberg
Załącznik:
IMG_5924.JPG
IMG_5924.JPG [ 75.37 KiB | Przeglądane 417 razy ]

_________________
Viribus Unitis


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Pamiątki przeszłości » Pola bitew


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.110s | 18 Queries | GZIP : Off ]