Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » O forum » Coś o nas




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 1 maja 2010, o 00:56 
Offline
Stalker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, o 17:03
Posty: 692
Lokalizacja: Lighthouse
Imię: Klamra
Rozłóżcie się wygodnie w fotelach bo będzie się przeciągać :) :

Sieć to sługa historia. To miliony stron i grup dyskusyjnych. To terabajty danych przepływających w każdej sekundzie. Miliony ludzi surfujących po swoich ulubionych stronach. Całkiem przerażające. Świat zapieprza jak nigdy dotąd. Ale każdy z tych ludzików, każda jednostka, ma swoje pole, swój skrawek tej sieci. Swój osobisty wkład w tą pajęczynę. Mimo że szybkość postępu czasem przeraża, każdy z nas, odnajduję tu to, czego szuka. Najpierw zachłyśnięty ogromem wolności informacyjnej pochłaniamy wszystko co tylko klikniemy. Po pewnym czasie jednak, zaczynamy dostrzegać to czego tak naprawdę szukamy. Wszechświat sieciowy zaczyna się zawężać: Wiemy co jest godne uwagi. a co jest bełkotem, doświadczenia zaczyna zbierać owoce. W końcu z tego oceanu wyławiamy to co sprawdziliśmy, zweryfikowaliśmy i potrafimy ocenić według swojego światopoglądu. Kończy się na tym, że odpalając sieć, sprawdzamy kilka lub kilkanaście miejsc które nas interesują (wykluczając akcje poszukiwania informacji) i wiążemy się z tymi miejscami. Zaczynają być dla nas tak osobiste, jak najbliższe otoczenie w życiu realnym.

Wszyscy (a przynajmniej większość) wiemy jak i dlaczego powstało to forum. To miejsce ludzi, którzy oprócz pasji, potrafią polemizować. Rozmawiać i dzielić się swoimi zainteresowaniami. To obrazy, informację i rozmowy o czasach, historii, miejscach, pamięci i ludziach. To w końcu kolektyw tak różnych i tak oddalonych od siebie osób, a jednocześnie tak bliskich i tak związanych swoimi zainteresowaniami.

Tutaj jest jak w portowej knajpce. Wchodzisz po ciężkim dniu, pracy na statku. Do portu przybijają i odpływają kolejne kutry lub większe jednostki. Wchodzę, rzucam okiem po lokalu: Dziś Żuraw barmani :) Leszek pewnie będzie na noc. Przy kilku stolikach (tematach) siedzą znajomi marynarze. Markus gaworzy z Hipcią, Klimek rozwiązuje na kartce następną zagadkę podrzuconą przez jednego z bywalców. Haker, Jacek, Tati i jeszcze kilka osób to stali bywalcy. Są w sumie zawsze. Po prostu wchodzisz i rzucasz porozumiewawcze cześć :)/ Nad wszystkim w lokalu panują Aga, Pilot, Slav i jeszcze kilku piratów, wynajętych przez Karczmarzy. Biada Ci zadrzeć z którymś z nich. I jeszcze wiele innych bywalców, których zna się lepiej lub gorzej. Czasami wpadnie jakiś rozrabiaka, ale niedostosowanie do spokojnego i pokojowego klimatu tawerny skutecznie ich odpycha. Siadam przy drewnianym stole. Na środku świeca przyklejona rozlanym woskiem do blatu. Na przeciw FroZ z porozrzucanymi swoimi malowidłami z wyprawy z jakiejś wyspy gdzie znaleźli porzucony browar czy jakąś inna fabryczkę. Przede mną wino. Rozglądam się po drewnianej sali, nadal słuchając Froza. Stolik obok nas, Nata snuję historię o napotkanym cmentarzu. Jeszcze dalej Faren i Haker rozprawiają o dworcu nieopodal miasta w którym mieści się nasza tawerna. Wiele jeszcze czeka mnie nieodkrytych zakamarków portowej mieściny. A ile na szlaku naszym statkiem? Hoh, o tym można rozmawiać na okrągło. Sprzyja temu zapach palonego drewna w kominku, świec, pitnego miodu i historii która łączy wszystkich marynarzy podróżujących po bezkresach oceanów minionych czasów, ale zawsze wracających do tawerny poszukiwaczy i dzielenia się tym co widzieli i odkryli...

Dzięki za to miejsce... :)

c.d.n.


Ostatnio edytowano 24 lis 2014, o 23:18 przez Yossarian, łącznie edytowano 3 razy

Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 1 maja 2010, o 07:47 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2009, o 21:46
Posty: 4396
Lokalizacja: Rybnik
Pochwały: 1
Imię: Małgosia
Powiem jedno słowo : PIĘKNE :)

_________________
Rybniccy Żydzi
Szuflada Małgosi


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 1 maja 2010, o 08:30 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2009, o 09:44
Posty: 3542
Lokalizacja: Kraków
Imię: Jarek
Faktycznie pięknie ... rzekłbym nawet poetycko :mrgreen:

_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej"
Albert Einstein


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 1 maja 2010, o 08:46 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2009, o 22:15
Posty: 1859
Lokalizacja: Mikołów
I jakie ciepłe słowa..... :jupi:


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 1 maja 2010, o 15:46 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 00:15
Posty: 528
Jak zobaczyłem tytuł tego tematu to już się obawiałem, że w środku będzie ankieta, gdzie będą pytania czy się podoba forum. :rotfl3:

_________________
http://tajemnicze-fortyfikacje.prv.pl


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 1 maja 2010, o 17:39 
Offline

Dołączył(a): 30 cze 2009, o 21:53
Posty: 64
Lokalizacja: Remscheid
Czyta sie jak poczatek ksiazki.Czekam na ciag dalszy. :)


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 1 maja 2010, o 19:24 
Offline
Stalker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, o 17:03
Posty: 692
Lokalizacja: Lighthouse
Imię: Klamra
Oberst napisał(a):
Czyta sie jak poczatek ksiazki.Czekam na ciag dalszy. :)


muszę mieć wenę. Wczorajsza noc była dość melancholijna, stad ten tekst.

zresztą każdy może dopisywać własne rozdziały.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 1 maja 2010, o 23:13 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 22:36
Posty: 5272
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Imię: Henryk.
Yossarian napisał(a):

zresztą każdy może dopisywać własne rozdziały.


Fakt niezaprzeczalny.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 2 maja 2010, o 02:49 
Offline
Muszkieter
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 19:45
Posty: 2937
Lokalizacja: Pszów
Imię: Marek
Pojawia się też pewien zarośnięty wiarus, co to na niejednym bitewnym polu był. Snuje przy kufelku gawędy o dawnych cesarstwach, sędziwych monarchach i przepysznych regimentach huzarów, dragonów i cesarskich jegrach. Po których zostały już tylko zarośnięte cmentarze, ale w jego sercu dalej maszerują z okrzykiem "Vivat Kaiser", i z uporem maniaka odgarnia zeschłe liście i połamane gałęzie z mogił bohaterów padłych w wielkich bitwach Wielkich Wojen, i z pietyzmem odczytuje ich nazwiska z omszałych nagrobków. Przywołuje ich cienie i czyny z odmętów niepamięci zanudzając strasznie tawerniane towarzystwo :)

A Karczmarze Dwaj przysłuchują tym bajaniom z życzliwym pobłażaniem. Jeden dba o porządek, aby wszystkie ławy i stoły stały równiutko i w porządku idealnym, by wszystko było na swoim miejscu. Drugi, wytrawny jurysta, ciętym słowem przywołuje rozrabiaków do porządku, mając w małym palcu wszelkie prawa i regulaminy. ;)

_________________
Viribus Unitis


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 3 maja 2010, o 23:02 
 
I nawet moja skromna osoba ma zasłużyła na uwagę :)


Góra 
  
 
 Post Napisane: 7 lip 2010, o 11:37 
Offline

Dołączył(a): 2 lip 2010, o 10:50
Posty: 163
Lokalizacja: Rybnik
Imię: Edyta
aż mnie ciary przeszły :) z duszą i z duszy to napisane ....


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 22 sie 2010, o 01:43 
Offline

Dołączył(a): 24 lis 2009, o 11:56
Posty: 577
Lokalizacja: Jaworzno, Zabrze
Imię: Łukasz
Wgniotło mnie w fotel. Jednym słowem: Rewelacja.


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 22 sie 2010, o 04:23 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 01:48
Posty: 3891
Lokalizacja: Będzin/Sosnowiec/Łeba
Pochwały: 1
Imię: Beata
Gratuluję pomysłu i talentu....bardzo się wczułam w tekst,bo mój tata pływał na kutrze.Czasami mnie zabierał do tawerny,gdzie były drewniane ławy i świece.A tam jedni grali w karty,inni szeptem rozmawiali,a jeszcze inni prowadzili dyskusję.Generalnie spokój i harmonia.Każdy temat zaczynał się i kończył tym samym:dla jednych Bałtyk był pasją,dla drugich pracą.To był klimat.Czekam na dalszy ciąg:) ps.ta tawerna istnieje do dnia dzisiejszgo.

_________________
(...)po co kończysz to piwo? Masz karabin zamiast gitary!...JA, KIESZENIE PEŁNE CZEREŚNI!! Pidżama Porno.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 1 maja 2011, o 04:03 
Offline

Dołączył(a): 28 kwi 2011, o 11:38
Posty: 2
Imię: darek
lecz gdy wy wiarusy i wilki morskie ruszycie wasze tyłki z tych drewnianych ław i ruszycie watahą przestępców (tak określa nas prawo POLSKIE), łaknących przygód i nowej przygody na Prusy Wschodnie, znajdziecie tu ziemię pooraną okopami, lejami po pociskach. Ta ziemia nasączona jest krwią jak gąbka wodą i w imię czego? Tylko władza i pieniądz. Dziś władze nie mają pieniędzy na zachowanie zabytków z tym związanych, zresztą po co ludzie mają o tym wiedzieć jeśli władza teraz robi to samo co faszyści, tylko pozwala nam dłużej umierać ... ZAPRASZAM DO GOŁDAPI


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 14 paź 2012, o 17:27 
Offline

Dołączył(a): 14 paź 2012, o 17:13
Posty: 0
Imię: Jan
piekne słowa ---dołaczyłem dzisiaj , chciałoby sie z pokrewnymi duszami rozmawiac przez wiecznosc --janprofit@vp.pl


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 30 sty 2013, o 11:47 
Offline

Dołączył(a): 29 sty 2013, o 21:03
Posty: 0
To się nazywa dobry tekst :brawa: Do poszukiwawczego dodany morski klimat i juz jestem kupiony :jupi:

_________________
http://www.timedetectives.org.uk


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 19 mar 2013, o 20:09 
Offline

Dołączył(a): 10 mar 2013, o 00:34
Posty: 19
Lokalizacja: Bytom/Ruda Śląska
Imię: Kacha
Fajne słowa... jakoś mi się Hemingway przypomniał ;)
Forum mnie zauroczyło od pierwszego "klik" - tu można poznać historię i tajemnice miejsc, które się odwiedzało w dzieciństwie, mijało w drodze do szkoły, a także miejsca, których się kiedyś nie znało, ale dziś koło nich mieszkamy lub mijamy je w drodze do pracy... Fantastyczne miejsce w sieci :)


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 lis 2014, o 01:30 
Offline
Stalker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, o 17:03
Posty: 692
Lokalizacja: Lighthouse
Imię: Klamra
Powoli zbliżałem się do portu. Kiedy zobaczyłem malutkie światełko latarni morskiej, zerwał się niesamowity sztorm. Niebo zaszło brunatnymi chmurami i momentalnie nastała noc. Nasz nieduży okręt zaczął walczyć z falami które co chwile przelewały się przez pokład. Po godzinie bylem już w kanale portu. Okręt ledwo przybił do przystani. Zabrałem worek z fantami i zszedłem na ląd. Miasteczko zastałem ciemne jak nigdy dotąd. Nikogo nie było na ulicach, ale to zrozumiałe przy takiej ulewie. Do tawerny było niedaleko, ale ciężko się było poruszać w ciemności i przy takim deszczu. Gazowe latarnie zostały zalane. Idąc krętymi i wąskimi uliczkami na pamięć, gdzieniegdzie poruszałem się szybciej, bo ściany zasłaniały i chroniły mnie przed porywistym wiatrem. Nagle usłyszałem plask biegnących nóg po mokrej, ubitej uliczce. Przystanąłem i zobaczyłem cień przemykającej postaci między uliczkami. Nie mógł to być nikt nieznajomy. A nawet jeśli, to był to jakiś marynarz, który przelotem przemknął przez nasze miasteczko. zostawił ślad i zniknął. Ale sylwetka wydawała mi się znajoma. Ten charakterystyczny chód... Pobiegłem w stronę przecznicy, w której postać zniknęła, ale kiedy dobiegłem do rozwidlenia, nie było nikogo. Skierowałem się spowrotem w stronę tawerny. Pomagały mi błyskawicę, które od czasu do czasu oświetlały wyludnione ulice. W pewnym momencie znów znalazłem się w ciemnej uliczce i naprzeciw zauważyłem biegnącą w moją stronę postać. Chyba mnie nie widziała, bo biegła prosto na mnie.
- Stój! - zawołałem.
ale nie zareagowała. Biegła dalej, jakby czymś śmiertelnie przerażona. Zdawała się, w ogóle mnie nie widzieć. Kiedy była ode mnie kilka metrów, zauważyłem charakterystyczny kapelusz i podskakujące warkocze. To była buba. Prawie wpadła na mnie. Zatrzymałem ją gwałtownie -
- Hej! Gdzie biegniesz w taką ulewę!. - wykrzyczałem przez deszcz.
- Na wschód! - odpowiedziała wpadając na mnie.
- To rozumiem. Ale dlaczego teraz? Żaden statek nie odpłynie w taki sztorm -
- Mój odpłynie.. - odpowiedziała, wyrwała się i pobiegła dalej odkrzykując: - Nie martw się Yoss. Tak czy siak, jestem! -
Jej głos odpłynął razem z jej statkiem. Znów zostałem sam, słysząc tylko szum lejącej się wody z ciemnego nieba. Po kilku minutach zobaczyłem majaczące się światło w oknach tawerny.
Idąc dalej, Zobaczyłem sylwetkę Fali opartą o ścianę budynku. Był nieruchomy. Był tak nieruchomy, że nie miałem odwagi do niego zagadać. Nie chciałem zakłócać jego myśli. Te kilka chwil w zalanym miasteczku, które było moim drugi domem, skłoniło mnie, do nie przeszkadzania napotkanym przechodniom.
W końcu doszedłem do knajpki. Jest! - pomyślałem... Potrzebuję ciepła i porządnego łyka miodu. Pchnąłem ciężkie drewniane drzwi i wszedłem do środka.
Zastała mnie cisza... Rozglądnąłem się po lokalu: Wszystko było na miejscu. Świece paliły się na stołach. Kominek dawał to samo ciepło co zwykle, a przy stolikach siedzieli znajomi marynarze. Ale czułem jakąś zawiesinę. Mógłbym spokojnie powiesić swój sztormiak w powietrzu. Wszyscy byli na miejscu, ale dziwnie nieobecni. Doszedłem po skrzypiącej podłodze do baru:
- Leszku.. Daj miodu. Albo nie... Chcę Burbon. Daj mi porządną szklankę Burbonu. Jest cholernie zimno -
Leszek nalał szklankę. Nawet więcej niż zwykle:
- Trzymaj. Będziesz potrzebował - rzucił, podsuwając szklankę po drewnianym blacie w moją stronę.
- Gdzie reszta? - zagadnąłem.
- W terenie... - odparł wymijająco.
Zauważyłem, że przez ramię, ma przewieszony arkebuz:
- A po co to? - spytałem
- Źle się dzieje w naszym miasteczku - odparł. - Ale nie było Cię chwilę i nie potrafię wytłumaczyć wszystkiego... -
- Ok - odparłem i siadłem sam, przy stole na środku tawerny.
Zacząłem wodzić wzrokiem po pomieszczeniu. Nikt nie mówił głośno. Reszta albo się nie odzywała, albo szeptali. W rogu sali zaważyłem .marcina. Siedział z Markusem. Nie miał nic w ręce. Dłonie miał położone na blacie i parzył z lekkim zadowoleniem w ścianę. Patrzył w salę słuchając. Markus mocno trzymał szklankę najmocniejszego trunku w tawernie. Jamajski bimber... Gestykulował coś, mówiąc do .marcina. ale nie słyszałem... W drugim końcu sali, w kącie, bez świecy, zauważyłem postać Klamerki. Siedziała sama. Małym dłutkiem, bez słowa, dłubała w blacie wizerunek kwiatów. W trzecim kącie siedział Klimek przeglądając jakieś listy. Nie odzywał się nic, tylko z zadumą czytał. Czasem coś komentując do siebie... Niedaleko baru, przy dość oświetlonym stoliku, siedziała hipcia, trzymając dystyngowanie szklaneczkę miodu, pisała swoje pamiętniki. Akurat ona, była najbardziej naturalna w tej sytuacji. Jeszcze w innym stoliku siedziała Kumari. Miała twarz schowaną w dłonie oparte na stole. Jakby szlochała. Czemu? Wydawała się zdezorientowana. A sytuacja była nienormalna, nikt wcześniej się tak nie zachowywał, ale nie
miałem okazji z nikim porozmawiać. Każdy, siedział posągowo. Nie miałem odwagi do nikogo zasiąść i na luzie zagadać. Zacząłem się zastanawiać...: Każdy coś mówił, ale totalnie niezrozumiale dla mnie. Jakbym był na wieży Babel. Przerażało mnie. Była jednocześnie chęć zrozumienia, a z drugiej chęć ucieczki. Nikt nie zwracał na mnie uwagi, więc dopiłem szybko szklankę burbonu, wstałem i wyszedłem na zewnątrz. Deszcz nadal targał okolice. Dookoła nie było nigdzie światła. Jedyne co rzuciło mi się w oczy, to powtarzający się błysk latarni morskiej. Szybkim krokiem skierowałem się w jej stronę. Skoro tam świeci się światło, spotkam tam kogoś kto widzi całą sytuację. Po 15 minutach doszedłem do schodów. Drzwi były otwarte. Pchnąłem je lekko i zacząłem wchodzić krętymi schodami w górę. Będąc na szczycie pchnąłem podłogową klapę do góry i wszedłem na wieżyczkę. Było pusto... talerz odblasku kręcił się wkoło. Silna lampa świeciła pełną mocą. Ale nie było nikogo. Zszedłem piętro niżej. Był tam drewniany pokój z wielkim fotelem i regałem z książkami. Po dwóch stronach były okna. Z jednego był widok na miasto i tlące się światełko w tawernie, a z drugiego, czerń rozlewającego się oceanu i nieznanych kierunków nieodkrytych światów. Nie wiedziałem w które okno patrzeć. I to i to było mi bliskie. Wziąłem Pierwszą lepszą książkę z regału, siadłem i otworzyłem pierwszą stronę: Osho - Księga Ego.

P.S. Mam nadzieję, że nikogo z bohaterów nie uraziłem. Ale nie potrafię wyrazić inaczej moich emocji związanych z moim portem..


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 lis 2014, o 13:04 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2012, o 20:28
Posty: 522
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Jacek
słowa uznania :brawa:

_________________
Dwory i Pałace Mazowsza

http://mazowieckie.dipp.info.pl/

FB
https://www.facebook.com/dipp.info


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 lis 2014, o 19:56 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 22:58
Posty: 3545
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Yossarian napisał(a):
Nie miałem odwagi do nikogo zasiąść i na luzie zagadać.


Szkoda, że się do mnie nie przysiadłeś. Mały Książę oglądał pewnego dnia 43 zachody słońca. Farciarz. Ale w taki deszczowy wieczór zawsze można choćby wspólnie pomilczeć, kiedy zawodzą słowa.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strona główna forum » O forum » Coś o nas


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.290s | 16 Queries | GZIP : Off ]