Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 24 lip 2017, o 19:21 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3451
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Jarecki już od paru lat kusił nas swoją ukochaną Rumunią. Bardzo chcieliśmy tam pojechać, ale samochód… no cóż… jakoś nie chce odmłodnieć. Za to przybywa mu górskiego doświadczenia. Po zeszłorocznych przygodach na słoweńskich górskich szlakach zdał egzamin jako samochód prawie terenowy. Po tym co przeżył powinien ze stoickim spokojem znieść trasę transfogaraską.

Nastąpiły przygotowania do wyprawy. Dobre, bo polskie :)
Załącznik:
20170630_143031.jpg
20170630_143031.jpg [ 126.76 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Tak więc pewnego pochmurnego lipcowego poranka, o nieludzkiej godzinie 5,00 wyruszyliśmy w drogę. Zaczęło padać. Padało do polskiej granicy. Na Słowacji zaczęło lać. Za oknami migały nam fajne zamki, ale cóż, może to znak, aby się nie rozdrabniać. W Dolnej Mičinie nie zważając na deszcz próbowałam sfotografować ciekawy pałac na wysokim wzgórzu.

Załącznik:
IMG_8673.JPG
IMG_8673.JPG [ 119.04 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


„Sukromy pozamok” – ten napis świadczył, że w okolicy pałacu można napotkać jakiś kudłaty, szczekający argument przeciw naruszaniu świętego prawa własności. Ścieżka więc odpadała. Można było próbować sforsować wzgórze przez chaszcze, ale przy takiej pogodzie… niekoniecznie. Szkoda, był z gatunku tych eksploracyjnie ulubionych. Na jego dachu rozkrzewiły się jakieś roślinki.

W miasteczku Čerín pobiegłam na kolejne wzgórze do obronnego XIV-wiecznego gotyckiego kościółka. Był uroczy. Niestety ze względu na położenie trudno zrobić dobre zdjęcie. Za ogrodzenie nie udało mi się dostać. Było zamknięte na cztery spusty.

Załącznik:
IMG_8683.JPG
IMG_8683.JPG [ 122.67 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Ožďany – miła słowacka wieś z ruinami kasztelu wzniesionego na bazie gotyckiego zamku. Podwórzec zarośnięty.

Załącznik:
IMG_8725.JPG
IMG_8725.JPG [ 122.36 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Załącznik:
IMG_8705.JPG
IMG_8705.JPG [ 116.71 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Gdzieś po drodze pomnik ku czci Armii Czerwonej.

Załącznik:
IMG_8726.JPG
IMG_8726.JPG [ 124.75 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Na Węgrzech pada dalej. W Putnok napotykamy jakiś śliczny zespół pałacowy, w którym mieści się szkoła średnia. Szkoły pilnuje sympatyczny pan, który pozwala nam pobuszować po terenie. Chyba pozwala… któż bowiem zrozumie cokolwiek po węgiersku…

Załącznik:
IMG_8734.JPG
IMG_8734.JPG [ 121.51 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Na klatce schodowej galeria absolwentów

Załącznik:
IMG_8748.JPG
IMG_8748.JPG [ 126.56 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


W Miszkolcu wyjrzało słońce. Czyżby odwróciła się karta?

Załącznik:
IMG_8752.JPG
IMG_8752.JPG [ 113.64 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Załącznik:
IMG_8763.JPG
IMG_8763.JPG [ 125.79 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Mają tutaj synagogę w remoncie, stary protestancki kościół na wzgórzu otoczony urokliwym cmentarze, a także piękne termy Elżbiety

Załącznik:
IMG_8792.JPG
IMG_8792.JPG [ 116.66 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


W Szerencs zamek… pełen dmuchanych zamków.

Załącznik:
IMG_8801.JPG
IMG_8801.JPG [ 115.59 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Dzielny rycerz walczy z Tatarami

Załącznik:
IMG_8806.JPG
IMG_8806.JPG [ 123.16 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Wkraczamy do krainy pełnej winnic i wyśmienitych tokajskich win.

Załącznik:
IMG_8824.JPG
IMG_8824.JPG [ 113.04 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Na granicy węgiersko-polskiej długa kolejka, a w niej czterech motocyklistów z miłymi sercu tablicami.

Załącznik:
20170701_180919.jpg
20170701_180919.jpg [ 71.66 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Nocujemy niedaleko granicy – w Altei. Na polu namiotowym przeważają samochody terenowe z Polski.

Załącznik:
IMG_8852.JPG
IMG_8852.JPG [ 120.67 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Napotykamy ulubione przez Bubę namioty
Załącznik:
IMG_8860.JPG
IMG_8860.JPG [ 120.53 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Obsługi nie widać. Od szefa grupy off-roadowej dowiadujemy się, że właściciel pola jest na weselu. Przyjdzie rano lub przyśle faceta o imieniu Dany.
Rozstawiamy namiot na łące pełnej twardych pastewnych roślin. Mogli chociaż je wykosić z grubsza. Za to zachód słońca jest bez zarzutu

Załącznik:
IMG_8868.JPG
IMG_8868.JPG [ 91.44 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Rano żegnamy taką oto kawalkadę

Załącznik:
20170702_095152.jpg
20170702_095152.jpg [ 115.43 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Wkraczamy w świat niezwykle interesujących rumuńskich sieci elektrycznych. Pewno często będzie jeszcze o nich mowa. Pełno tu poplątanych kabli, odłączonych od sieci, drewnianych pchylonych słupów z izolatorami.

Załącznik:
DSCF9231.JPG
DSCF9231.JPG [ 122.99 KiB | Przeglądane 1007 razy ]


Z takich izolatorów piją polscy studenci elektrotechniki na imprezach. Igiełka bardzo chciała przywieżź kolegom z roku prezenty z Rumunii w postaci takich oto oryginalnych kieliszków. Powoli szukanie nisko położonych, odłaczonych od sieci izolatorów stało się naszą obsesją. Niestety nie udało się. Wszystkie były za wysoko :D


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 24 lip 2017, o 20:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sty 2015, o 22:44
Posty: 183
Lokalizacja: Racibórz/Ratibor
Imię: Paweł
Kumari napisał(a):
Na granicy węgiersko-polskiej długa kolejka


Ech, dałby Bóg (kiedyś znowu)...
:D


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 lip 2017, o 13:13 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3451
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
:rotfl: :rotfl: :rotfl: Jednak wielkomocarstwowe marzenia tkwią w podświadomości :D


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 26 lip 2017, o 18:45 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3451
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Rano wyruszamy do pobliskiego Satu Mare. Odkrywamy tu kilka fajnych kościołów różnych wyznań oraz Hotel Dacia w stylu secesyjnym. Niestety jest w remoncie, zasłonięty płachtą. Po odsłoniętych elementach widać, że musi być prawdziwą perełką. Przy mijanych barach szybkiej obsługi menu z tajemniczymi daniami :)

Załącznik:
IMG_8875.JPG
IMG_8875.JPG [ 125.5 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Najładniejszy budynek to wg mnie synagoga w stylu mauretańskim.

Załącznik:
IMG_8882.JPG
IMG_8882.JPG [ 123.72 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Obok niej pomnik upamiętniający żydowskich mieszkańców, którzy zakończyli życie w obozie śmierci Auschwitz-Birkenau.

Załącznik:
IMG_8890.JPG
IMG_8890.JPG [ 114.21 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Szukając drugiej synagogi trafiamy na pusty, otoczony ogrodzeniem plac i tabliczkę upamiętniającą getto.

Załącznik:
IMG_8893.JPG
IMG_8893.JPG [ 127.47 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Pomykamy drogą wśród gór i łąk w kierunku Sapanty. Po drodze natrafiamy na pięknie zdobioną drewnianą bramę w stylu marmaroskim prowadzącą do cerkwi, co prawda niezbyt starej, ale jak się później okaże wszystkie cerkwie budowane są w tradycyjnym stylu i tylko po freskach można rozpoznać czy cerkiew jest stara czy całkiem świeżej daty.

Załącznik:
IMG_8909.JPG
IMG_8909.JPG [ 124.47 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Załącznik:
IMG_8917.JPG
IMG_8917.JPG [ 123.69 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Jest tu fajna miejscówka tuż przy szosie – kranik z wodą oraz betonowy stół i siedziska. Wyciągamy kuchenkę i dwie puszki wojskowej grochówki. Pycha! Obiad pod cerkwią z widokiem na góry…

Załącznik:
IMG_8933.JPG
IMG_8933.JPG [ 115.71 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Wreszcie Sapanta! Wchodzimy między miłe domki i pytamy przechodzącą babcię o „wesoły cmentarz”. Babcia wskazuje drogę. Oczywiście tego co do nas mówi zupełnie nie rozumiemy. Rumuński podobny jest trochę do włoskiego czy francuskiego, ale żadnego z nich nie znamy. Idziemy, idziemy i w końcu spotykamy dziadka. Też go pytamy, a on kieruje nas w przeciwną stronę. Widać potok. Nad potokiem cmentarza przecież nie będzie. Dziadeek jednak uporczywie namawia nas na pójście w tamtą stronę. Faktycznie – nad strumieniem jest jakieś dziwne urządzenie. Z rynienki woda wpada do okrągłej foremki i robi się tam wir. Na wyblakłym drogowskazie coś pisze. Trzeba było tą nazwę sfotografować. Ktoś mi po drodze opowiadał, że gdzieś przeczytał o takim urządzeniu wykorzystywanym w procesach włókienniczych. A może ktoś z Was wie coś więcej na ten temat?

Załącznik:
IMG_8947.JPG
IMG_8947.JPG [ 123 KiB | Przeglądane 940 razy ]


W końcu wydostajemy się na uliczkę pełną rzeźbionych bram i wykładanych barwnymi kafelkami domów.

Załącznik:
IMG_8950.JPG
IMG_8950.JPG [ 115.7 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Załącznik:
IMG_8949.JPG
IMG_8949.JPG [ 127.25 KiB | Przeglądane 940 razy ]


W oddali kolorowa jak w bajce cerkiew o dachu i wieży ozdobionych kafelkami.

Załącznik:
IMG_8984.JPG
IMG_8984.JPG [ 115.2 KiB | Przeglądane 940 razy ]


W końcu sam cmentarz, jeden z nielicznych promieniujących pogodą ducha i swobodnym podejściem do śmierci. Taki kolorowy cmentarz widziałam już kiedyś na Jukatanie – z nagrobkami w pastelowych kolorach – niebieskim, seledynowym, żółtym i różowym. Ale ten jest ładniejszy. Opowiada historie ludzi, którzy tu spoczywają, o ich zajęciach, osobowości i okolicznościach śmierci.

Załącznik:
IMG_8963.JPG
IMG_8963.JPG [ 124.25 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Załącznik:
IMG_8977.JPG
IMG_8977.JPG [ 125.15 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Załącznik:
IMG_8997.JPG
IMG_8997.JPG [ 123.21 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Przy drogach pełno straganów z rękodziełem – piękne kilimy i haftowane bluzki. Tylko strasznie drogie, ale w końcu to ręczna robota. W każdej miejscowości chodziłam pooglądać ciekawe motywy zdobnicze.

Załącznik:
IMG_8999.JPG
IMG_8999.JPG [ 122.29 KiB | Przeglądane 940 razy ]


W Sapancie jest też kirkut.

Załącznik:
IMG_9006.JPG
IMG_9006.JPG [ 126.65 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Stąd wywodzi się jakiś znany ród cadyków. Zauważyłam wewnątrz mały budyneczek. Może to ohel? Przybiegła nawet jakaś babcia i chyba proponowała, że pójdzie po klucze i otworzy mi bramę, ale spieszyliśmy się na nocleg.
Po drodze podziwialiśmy kłębowisko kabli rozwieszonych na słupach. Takiego bałaganu dawno nie widzieliśmy.

Załącznik:
IMG_9015.JPG
IMG_9015.JPG [ 123.69 KiB | Przeglądane 940 razy ]


W Syhocie Marmaroskim znów kilka fajnych kościołów, ale najciekawsza synagoga.

Załącznik:
IMG_9020.JPG
IMG_9020.JPG [ 118.3 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Pora szukać campingu. Jest taki przy małym hostelu. Poza naszym tylko jeden mały namiocik, który wygląda na pozostawiony do wysuszenia. Właścicielka ogromnie miła. Następnego dnia opowiada nam po angielsku o wszystkich ciekawostkach regionu.

Załącznik:
IMG_9028.JPG
IMG_9028.JPG [ 111.93 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Rozbijamy się i przychodzi do nas przesympatyczny motocyklista Edi – pół Rosjanin, pół Niemiec, urodzony w Krasnojarsku, który jedzie trasą Niemcy-Czechy- Słowacja-Ukraina-Rumunia-Bułgaria. Gawędzimy wspólnie do północy o naszych planach, polityce i sprawach motocyklowych. Po drodze sfotografował różne kurioza nawierzchni na ukraińskich drogach. Tak naprawdę nie chce zwiedzać. Cieszy go podróżowanie, jazda w różnych warunkach, mijane krajobrazy. Po drodze dopadły go, tak jak i nas potężne ulewy, więc śpi w hostelu, a na trawniku suszy namiot. Jeszcze kilka takich wieczorów, a stałabym się biegła w angielskim :D I to zupełnie na trzeźwo :)
Edi opowiada nam też swoim ukochanym motorze. Takich motorów jest podobno tylko 7 w Europie. Oczywiście Igiełka i Montenegro robią przymiarkę do sprzętu :)

Załącznik:
IMG_9033.JPG
IMG_9033.JPG [ 118.7 KiB | Przeglądane 940 razy ]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 26 lip 2017, o 19:45 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3451
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Rano żegnamy się z Edim i wyruszamy przez rejon Maramuresz. Słynie on z drewnianych rzeźbionych bram, wysmukłych cerkwi o dachach i ścianach ułożonych z ciekawych drewnianych łusek.

Załącznik:
IMG_9043.JPG
IMG_9043.JPG [ 118.06 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9044.JPG
IMG_9044.JPG [ 127.96 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9065.JPG
IMG_9065.JPG [ 124.14 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9066.JPG
IMG_9066.JPG [ 125.99 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9086.JPG
IMG_9086.JPG [ 115.88 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Na drodze kobiety w tradycyjnych spódnicach w drobne kwiatki.

Załącznik:
IMG_9136.JPG
IMG_9136.JPG [ 118.38 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Przez wąskie drogi przejeżdżają drabiniaste wozy z całymi rodzinami albo z sianem. Mało mam tych zdjęć – głównie zrobione przez przednią szybę. Szkoda. U nas już takich obrazków nie ma. Jednak krępuje mnie fotografowanie mieszkańców z bliska, jak jakąś ciekawostkę etnograficzną.
Po drodze cerkwie we wsiach Barsana, Rozawlea, Iend, Bogdan Voda, Dragomirna i Dragomiresti. Cerkwie z zewnątrz podobne. W każdej piękne malowidła.

Załącznik:
IMG_9102.JPG
IMG_9102.JPG [ 124.34 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9123.JPG
IMG_9123.JPG [ 124.53 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9147.JPG
IMG_9147.JPG [ 116.9 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9153.JPG
IMG_9153.JPG [ 123.01 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9161.JPG
IMG_9161.JPG [ 115.38 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9164.JPG
IMG_9164.JPG [ 122.11 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9176.JPG
IMG_9176.JPG [ 119.37 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9209.JPG
IMG_9209.JPG [ 121.4 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9202.JPG
IMG_9202.JPG [ 123.54 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Przy cerkwiach cmentarze. Można spojrzeć w twarze tych, którzy odeszli.

Załącznik:
IMG_9178.JPG
IMG_9178.JPG [ 117.27 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Załącznik:
IMG_9181.JPG
IMG_9181.JPG [ 125.22 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Na pomnikach bohaterzy narodowi, tacy dawniejsi – wojewodowie, władcy państwa rumuńskiego, czasem polegli w I wojnie.

Załącznik:
IMG_9222.JPG
IMG_9222.JPG [ 122.23 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Rumunia to kraj gór. Wciąż czają się gdzieś na horyzoncie, pooddzielane halami z kopkami siana i dolinami.

Załącznik:
IMG_9248.JPG
IMG_9248.JPG [ 121.34 KiB | Przeglądane 937 razy ]


Drogi kręte, teren pofalowany. Przy drodze powtarza się wyraz „drum” w różnych kontekstach – między regionami „drum bum” (chyba szczęśliwej drogi), „drum in lucri” (chyba roboty drogowe), „drum periculos” (niebezpieczeństwa drogowe?).

Załącznik: