Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 4 paź 2016, o 21:14 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3501
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
„Pustka wielkich cisz” – te słowa dźwięczały mi w uszach podczas drogi powrotnej z Zawratu przez Dolinę Pięciu Stawów. To tytuł książki Łukasza Supergana, opowiadającej o jego wędrówce łukiem Karpat. Dwa tysiące kilometrów przez góry i bezdroża, samotnie, z dala od ludzkich siedzib. Właśnie jestem w trakcie czytania.

Te trzy genialne słowa ujmują myśli i uczucia, które mi towarzyszyły przez szerokie, puste przestrzenie jesiennej Doliny Pięciu Stawów, wśród skał, jezior, pożółkłych traw, czerwieni jagodowych krzaków, wśród cudownych wędrujących mgieł.

Podobno „jesienią góry są najszczersze”. Faktycznie, coś w tym stwierdzeniu jest. W Tatrach nie jest łatwo wędrować samotnie. Większość ludzi twierdzi, że to niebezpieczne i niedozwolone.
Życie to jedno wielkie ryzyko. W dodatku w 100% kończy się śmiercią :D Myślę, że lepiej jednak zakończyć życie w górach niż na szpitalnym łóżku, podłączonym do aparatury, wśród obojętnych ludzi, dla których jesteś kolejną „sztuką” do odfajkowania.

W Tatrach nie jest łatwo wędrować samotnie. Wcale nie dlatego, że to ryzykowne. Tatry to góry bardzo widowiskowe, więc i przetłoczone. Trudno tu o samotność.

Sobota rano. Wskakuję w autobus jadący do Zakopanego. Wraz ze mną wyruszają trzy dziewczyny. Po ich plecakach widać, że zamierzają nocować w schronisku. Faktycznie, wybierają się w podobne rejony Tatr, ale jeszcze dokładnie nie wiedzą gdzie. Ja już mam sprecyzowany plan działania. Najbliższym busem spod dworca w Zakopanem do Palenicy Białczańskiej. Stamtąd do schroniska w Starej Roztoce. Próbuję załatwić nocleg, zostawiam duży plecak i na lekko wyruszam do Morskiego Oka. Morskiego Oka jesienną porą jeszcze nie widziałam. Prognozy są nienajlepsze. Może nad jeziorem będzie pusto… To ostatnie złudzenie rozwiewa się już w Palenicy Białczańskiej. Wszystkie miejsca parkingowe zapchane. Przy wejściu na teren PN dzikie tłumy. Pocieszam się, że to tylko do Morskiego Oka. Jeśli się pospieszę to może jeszcze dziś dotrę do Czarnego Stawu albo na Szpiglasową Przełęcz. Nawiasem mówiąc w Zakopanem zwyczaje mocno azjatyckie. Rozkład rozkładem, ale kierowca nie ruszy w trasę póki nie ma zajętych wszystkich miejsc. Biega wokoło i szuka klientów. Podobną opowieść czytałam w książce o podróży po Indonezji. A cenny czas biegnie. Zmrok szybko zapada. Czy zdążę jeszcze coś dzisiaj zobaczyć?

Po raz pierwszy jestem w Starej Roztoce. Schronisko zaraz przypada mi do gustu – z dala od tłumnych tras. Cicho tu, ciepło i przytulnie. Obsługa bardzo miła, miejsce rozsądnie rozplanowane. Jest też kuchnia turystyczna, gdzie można od ręki zalać sobie kawę lub zupkę.

Załącznik:
IMG_5327.JPG
IMG_5327.JPG [ 114.3 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Załącznik:
IMG_5328.JPG
IMG_5328.JPG [ 123.28 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Zjadłabym coś, np. naleśniki z jagodami, ale czas nagli. Zjem wieczorem, po powrocie, kiedy zmrok uniemożliwi mi wędrówkę. Wracam znów na bolesny szlak do Morskiego Oka. Znad jeziora wracają tłumy. Może już wszyscy w odwrocie?
W pewnej chwili dostrzegam dłuuugą kolejkę. Co to może być za kolejka? Czyżby przed Morskim Okiem ustawili dodatkowe kasy? Przez chwilę główkuję, ale poniżej, nad strumieniem dostrzegam dwie bryczki. Kolejka do zjazdu bryczkami? „Koniec świata” jak mawiał dozorca Popiołek w serialu „Dom”.

Załącznik:
IMG_5337.JPG
IMG_5337.JPG [ 123.94 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Moskie Oko jesienią… Czerwień jarzębin, zielone kobierce kosodrzewiny, białe żleby pełne piargu. Górne części gór przyprószone śniegiem niczym ciasto cukrem pudrem.

Załącznik:
IMG_5349.JPG
IMG_5349.JPG [ 121.88 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Załącznik:
IMG_5362.JPG
IMG_5362.JPG [ 124.08 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Wchodzę na chwilę do schroniska, aby przybić pieczątkę do książeczki GOT. Mam ją od niespełna dwóch lat, więc pieczątki stąd jeszcze nie mam. Z trudem przeciskam się przez tłum stojący w kolejce do bufetu. Nic tu po mnie. Trochę już późno. O Szpiglasie nie ma co marzyć. Ale Czarny Staw jest realny. Byle przed zmrokiem dotrzeć do asfaltu. Na kamieniach łatwo skręcić nogę. Skręcam w lewo. Przy okazji obejdę całe Morskie Oko. Przy podejściu do Czarnego już zdrowa selekcja. Większość ludzi zostaje przy schronisku. Ale nie jest to jeszcze selekcja wystarczająca. Razem ze mną podchodzi jakiś gość. Męczy się strasznie. Ale przecież warto. Widoki rekompensują wszystko. Nie każdemu jednak. Facet dochodzi do Czarnego Stawu i wola z pretensją: „ Tylko tyle?! Dla takiego kawałka wody tyle się męczyłem?!”. Nie wiem czego oczekiwał. Bo cóż w górach może być oprócz gór, jezior i widoków…
I to takich widoków!

Załącznik:
IMG_5403.JPG
IMG_5403.JPG [ 118.67 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Załącznik:
IMG_5415.JPG
IMG_5415.JPG [ 115.54 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Usiadłam sobie nad taflą jeziora obserwując przebieg szlaku na Rysy.

Załącznik:
IMG_5417.JPG
IMG_5417.JPG [ 113.16 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Kawałek nawet wyzoomowałam.

Załącznik:
IMG_5428.JPG
IMG_5428.JPG [ 120.33 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Byłam na Rysach od słowackiej strony. Wspaniała wyprawa! Nie widziałam jednak jezior po polskiej stronie. Zeszła mgła gęsta jak mleko. Zero widoczności. Warto byłoby spróbować wejść na Rysy od polskiej strony. Korciło mnie, aby zrobić mały rekonesans. Obejść jezioro i dojść do jęzora piargu. Ale rozsądek zwyciężył. Było już zbyt późno. Nad Czarnym Stawem byłam już prawie sama. Trzeba schodzić.

Obeszłam jezioro inną drogą. Po drodze kamienna oaza. Zamiast piasku – kamienie, zamiast palm – jarzębiny.

Załącznik:
IMG_5446.JPG
IMG_5446.JPG [ 126.84 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Do Starej Roztoki dotarłam już po ciemku. Główna sala była pełna ludzi. W kącie na ławach dostrzegłam znajome twarze. Moje towarzyszki z autobusu! Cudem dopchałam się do nich. Ich dzisiejsze losy były odmienne od moich, a to za sprawą obiadu, od którego rozpoczęły zdobywanie Tatr. Przez kwaśnicę uciekł im autobus. Podjechały taksówką do początku jakiegoś szlaku i dotarły tu przez Psią Trawkę. Zdecydowały się zanocować w Roztoce, ponieważ na Pięć Stawów nie miały już siły. Dotarły do schroniska znacznie później niż ja i załapały się już tylko na glebę. Ja miałam miejsce w 8-osobowym pokoju. Full wypas! O ile nikt nie będzie chrapał…

Szybko położyłam się spać. Codziennie wstaję 5,15, a przed długą wyprawą lepiej się wyspać. Brało mnie jakieś przeziębienie, więc tabletki, gorący prysznic i do śpiwora. Nawet niezbyt przeszkadzała mi integracja za ścianą.
Dziewczyny planowały wyruszyć skoro świt. Dotrzeć do „Piątki”, załatwić sobie nocleg i pójść na lekko na Zawrat. O 6,20 słyszałam już za oknem ich głosy. Wyruszyłam później. Miałam już nocleg i miejsce do pozostawienia cięższych rzeczy. Wyruszyłam później, ale ciepłego śniadania zjeść nie zdążyłam. Szkoda mi było czasu. Już i tak była długa kolejka do dzbanka elektrycznego. Każdy napełniał termos. Wyżej w górach już zimno. Gorąca herbata z pewnością się przyda.
W górę Doliną Roztoki. Nad górami wędrują mgły. Trochę żal widoczności, ale teatr mgieł do oddzielny cud.

Załącznik:
IMG_5504.JPG
IMG_5504.JPG [ 120 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Załącznik:
IMG_5505.JPG
IMG_5505.JPG [ 127.32 KiB | Przeglądane 353 razy ]


W schronisku spotykam moje koleżanki. Dalej nie mają pomysłu gdzie wyruszyć. Mimo wczesnej pory miejsc w pokojach już nie ma. Gleby mają dość, a do „Piątki” nie żywią sentymentu. Przypominam sobie zeszłoroczną „glebę” w tym schronisku – ze 30 osób na sali, dwóch Hindusów śpiących u moich stóp i sześciu czołowych chrapaczy, dzięki którym prawie nie zmrużyłam oka. Nie przeczę, że to chrapanie było dużą traumą. Dziewczyny postanawiają dotrzeć do Morskiego Oka. Doradzam im Świstową Czubę. Przez Szpiglas z dużym plecakiem byłoby ciężko, tym bardziej przy takiej mgle. Ja decyduję się na Zawrat, chociaż początkowo planowałam Krzyżne. Ale wiem, że dzień coraz krótszy, a ja chodzę wolno, chociaż skutecznie.

Najpierw zaglądam jednak w urocze miejsce, gdzie kiedyś jadłam kolację wsłuchując się w dźwięk piargów zsuwających się do jeziora. Najpiękniejsza restauracja świata...

Załącznik:
IMG_5519.JPG
IMG_5519.JPG [ 117.78 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Mijam Przedni Staw i uroczy domek, do którego „klamkowałam” w zeszłym roku w nadziei na sympatyczny nocleg.

Załącznik:
IMG_5526.JPG
IMG_5526.JPG [ 126.6 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Załącznik:
IMG_5528.JPG
IMG_5528.JPG [ 116.75 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Jeszcze nigdy nie przeszłam całej Doliny Pięciu Stawów. Jeśli nawet nie dojdę na Zawrat nie będzie tragedii. Nic nie muszę, z nikim się nie ścigam. Idę dla piękna, nie dla rekordów. Rozpiera mnie ogromne poczucie wolności. Wokół szerokie, barwne przestrzenie, ograniczone jedynie górami. W mieście ogarnia mnie klaustrofobia. Wszystko ogranicza, ściska i osacza. Tutaj myśli płyną spokojnie. Nogi same się poruszają, a mój duch szybuje bez ograniczeń. Wędrują ze mną tysiące pięknych wspomnień. Tutaj nie bolą. Nie boli nawet czerwień jarzębin, które z reguły wzbudzają we mnie smutek. Przypominają o przemijaniu, o rychłym końcu jesieni i nadchodzącej porze nagich drzew, zachmurzonego nieba, słoty i zimna.

Załącznik:
IMG_5538.JPG
IMG_5538.JPG [ 125.3 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Załącznik:
IMG_5544.JPG
IMG_5544.JPG [ 122.95 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Załącznik:
IMG_5571.JPG
IMG_5571.JPG [ 126.2 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Załącznik:
IMG_5574.JPG
IMG_5574.JPG [ 115.76 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Załącznik:
IMG_5577.JPG
IMG_5577.JPG [ 117.61 KiB | Przeglądane 353 razy ]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 4 paź 2016, o 21:28 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3501
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Odległość od schroniska robi swoje. Ilość ludzi przechodzi w jakość. Napotkanym ludziom nie trzeba tłumaczyć po co tu przyszli. Wszyscy idą z radością w sercu. Napotykam coraz więcej singli. Nikt się nie dziwi, że idę sama. Nikt nie ma nawet specjalnie ochoty na towarzystwo. Mkną do swoich celów. A może to wędrówka w głąb siebie?

Żółto – czerwone barwy ustępują kamienistym zboczom, wąskie ścieżki znikają wśród głazów. Na pobliskich szczytach widać czasem ludzkie postacie widoczne tylko przez zoom aparatu.

Załącznik:
IMG_5584.JPG
IMG_5584.JPG [ 124.49 KiB | Przeglądane 349 razy ]


Załącznik:
IMG_5593.JPG
IMG_5593.JPG [ 119.23 KiB | Przeglądane 349 razy ]


Załącznik:
IMG_5595.JPG
IMG_5595.JPG [ 115.33 KiB | Przeglądane 349 razy ]


„Pustka wielkich cisz…” Te trzy słowa chodzą za mną uporczywie. Zawierają w sobie wszystko co widzą moje oczy.
Przez Zawrat wędruje mgła.

Załącznik:
IMG_5597.JPG
IMG_5597.JPG [ 115.08 KiB | Przeglądane 349 razy ]


Niestety nie widać Doliny Gąsienicowej. Ludzie, którzy wchodzą na Zawrat od tamtej strony wyłaniają się z tej mgły jak duchy. Mgły wędrują i po naszej stronie. Zakrywają momentami cały Zadni Staw i moją ścieżkę do Doliny Pięciu Stawów.

Załącznik:
IMG_5616.JPG
IMG_5616.JPG [ 124.81 KiB | Przeglądane 349 razy ]


Ale jakoś to ludzi nie odstrasza. Dalej przemieszczają się po skałach w stronę Koziej Przełęczy.

Załącznik:
IMG_5602.JPG
IMG_5602.JPG [ 123.42 KiB | Przeglądane 349 razy ]


Wg znaków na Świnicę 50 minut. Trochę mnie to korci, ale jest już za późno, a do Roztoki daleko.
Rozpoczynam schodzenie zanim mgła odetnie mi drogę powrotną. Droga pusta. Ludzie gdzieś poznikali. Mam tylko dla siebie szerokie po horyzont przestrzenie. Wędruję we mgle, która co rusz odsłania góry, senne tafle jezior, pożółknięte trawy i czerwone paprocie.

Załącznik:
IMG_5634.JPG
IMG_5634.JPG [ 118.58 KiB | Przeglądane 349 razy ]


Załącznik:
IMG_5643.JPG
IMG_5643.JPG [ 125.33 KiB | Przeglądane 349 razy ]


Nie przeszkadza mi brak ludzi, nie czuję żadnych obaw. To tak jakby wraz ze mną wędrowała jakaś wielka dobra moc, podając mi ciepłą dłoń kiedy skaczę z kamienia na kamień, aby ominąć zimne potoki.
Już niedaleko schronisko w „Piątce”, a nad nim ścieżka do Morskiego Oka przez Świstową Czubę.

Załącznik:
IMG_5658.JPG
IMG_5658.JPG [ 125.74 KiB | Przeglądane 349 razy ]


W zeszłym roku wchodziłam po niej w deszczu, wśród gęstych mgieł, a kiedy na chwile odwróciłam się by spojrzeć za siebie , mgły rozstąpiły się ukazując fantastyczne widoki. Trwało to może 5 minut. Ledwo zdążyłam wyjąć aparat i zrobić zdjęcie.
Żegnam Dolinę Pięciu Stawów i schodzę szybko do Roztoki.

Załącznik:
IMG_5660.JPG
IMG_5660.JPG [ 117.8 KiB | Przeglądane 349 razy ]


Jeszcze ostatnie zdjęcie w miejscu, które zapamiętałam z poprzedniej wyprawy tą trasą.

Załącznik:
IMG_5664.JPG
IMG_5664.JPG [ 122.58 KiB | Przeglądane 349 razy ]


W moim pokoju wymiana lokatorów. Razem 4 facetów i 2 kobiety. Późnym wieczorem dochodzi jeszcze dwóch chłopaków wracających z Orlej Perci. Jeżeli na 6 facetów w pokoju żaden nie będzie chrapał, to będzie to prawdziwy cud.
Rano planuję wcześnie wyjść, ale zagaduję się z kolegami z pokoju. Snują fajne opowieści ze swych różnych tatrzańskich wypraw. O 17,00 muszę być już na miejscu, inaczej nie zdążę do dentysty. Ale Polak potrafi. Docieram tam prawie na styku.

Na koniec zacytuję słowa, które napisał kiedyś mój przyjaciel. Towarzyszyły mi uparcie całą drogę powrotną:

"powroty były trudne
za drzwiami był obcy świat
który odzierał z marzeń
pozbawiał sił
przerażał"


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.141s | 16 Queries | GZIP : Off ]