Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 26 sie 2016, o 18:49 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3492
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Minęliśmy Rijekę. Pora na powrót do Słowenii. Tyle jeszcze ciekawych miejsc na nas czekało… Po drodze było Muzeum Wojskowe w Pivce.

Załącznik:
DSCN1375.JPG
DSCN1375.JPG [ 127.68 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Z otrzymanych gdzieś po drodze folderów wyglądało, że muzeum posiada wypasione zbiory. W dodatku miała tam również być łódź podwodna. Problemem był jedynie ograniczony czas, który mogliśmy poświęcić na te cuda. Pozostały nam już tylko 3 dni podróży. Planowaliśmy zanocować gdzieś koło Lublany. Problem rozwiązał nam się dość łatwo. Czasu było mało, bilety do muzeum drogie, a łódź podwodna płatna dodatkowo. Poza tym czekał na nas XII-wieczny zamek w Predjamie, wbudowany w jaskinię zawieszoną w ponad stumetrowej skale. Mieszkał w nim kiedyś miejscowy Janosik - baron-rozbójnik Erazm Lügger.

Załącznik:
IMG_3695.JPG
IMG_3695.JPG [ 114.33 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Załącznik:
IMG_3707.JPG
IMG_3707.JPG [ 114.66 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Jechaliśmy sobie przerzucając otrzymany w informacji folder z campingami, gdy nagle zza drzew wyłoniła się taka oto wieża

Załącznik:
IMG_3714.JPG
IMG_3714.JPG [ 118.72 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Pilnowały jej dwie kamienne postacie zwierząt. Tu też spotkaliśmy się po raz pierwszy ze słoweńskim słowem „gibanje”. Do dziś mam różne koncepcje co ono oznacza.

Załącznik:
DSCF6482.JPG
DSCF6482.JPG [ 117.41 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Słońce szybko zachodziło.

Załącznik:
IMG_3728.JPG
IMG_3728.JPG [ 125.57 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Nasze szanse na Lublanę by night odchodziły w niebyt. Nie zdążymy dojechać tam w rozsądnym czasie. Postawiliśmy na nocleg na campingu „Resnik” w mieście Kamnik, u podnóża Alp Kamnickich. Bardzo fajny camping – ceny rozsądne, teren podatny na wbijanie szpilek, solidna drewniana wiata, w której można zjeść posiłek w razie niepogody. Obok był też basen. Igiełka zaraz zapytała młodego recepcjonistę, czy jeszcze otwarty. Chłopakowi opadła szczęka, gdyż temperatura drastycznie spadła, więc kąpać się mogli tylko desperaci. Miałam cichą nadzieję, że do rana się wypogodzi i uda mi się wytargować u reszty drużyny jakąś pożegnalną wyprawę po Alpach. Jednak pogoda się pogorszyła. Było zimno i mokro, niesamowity przeskok po tych wszystkich upalnych dniach i nocach, kiedy spaliśmy bez śpiwora.

Rano wyruszyliśmy na podbój Kamnika, ładnego zabytkowego miasteczka z pięknymi widokami na góry.

Załącznik:
IMG_3739.JPG
IMG_3739.JPG [ 121.88 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Najpierw wspięliśmy się na Mali grad. Pozostał po nim praktycznie tylko charakterystyczny kościół św. Rocha.

Załącznik:
IMG_3756.JPG
IMG_3756.JPG [ 123.03 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Załącznik:
IMG_3758.JPG
IMG_3758.JPG [ 125.17 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Do ruin Starego gradu droga był dłuższa i stroma. Niewiele z niego zostało.

Załącznik:
IMG_3776.JPG
IMG_3776.JPG [ 120.34 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Załącznik:
IMG_3781.JPG
IMG_3781.JPG [ 126.14 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Ruszyliśmy w kierunku miasta Celje. Po drodze fajne ażurowe stodółki obwieszone narzędziami rolniczymi.

Załącznik:
IMG_3801.JPG
IMG_3801.JPG [ 118.01 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Wszędzie towarzyszyły nam plantacje chmielu, które jakoś zawsze kojarzą mi się z Wyżyną Lubelską.

Załącznik:
IMG_3807.JPG
IMG_3807.JPG [ 113.96 KiB | Przeglądane 455 razy ]


W mieście Polzela napotkaliśmy na zamek Kawalerów Maltańskich zwany Komenda

Załącznik:
IMG_3838.JPG
IMG_3838.JPG [ 119.55 KiB | Przeglądane 455 razy ]


oraz pałac z kościołem i parkiem krajobrazowym.

Załącznik:
IMG_3823.JPG
IMG_3823.JPG [ 122.67 KiB | Przeglądane 455 razy ]


W pałacu mieścił się kiedyś Dom Seniora, obecnie przeniesiony do sąsiednich budynków. Tu spotkałam się po raz kolejny ze słowem „gibanje”.

Załącznik:
DSCN1407.JPG
DSCN1407.JPG [ 104.99 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Niestety psa Zemo nie spotkaliśmy, więc nie igraliśmy z nim ani gibali, cokolwiek to znaczy.

Po drodze był jeszcze zamek Valenje na wysokim wzniesieniu ponad miastem.

Załącznik:
IMG_3866.JPG
IMG_3866.JPG [ 120.88 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Załącznik:
IMG_3861.JPG
IMG_3861.JPG [ 124.49 KiB | Przeglądane 455 razy ]


W informacji turystycznej zabraliśmy folder, w którym wspomniano o ruinach rzymskiej nekropolii w Šempeter w Dolinie Savinja. Dobrze zachowane rzymskie nagrobki w Słowenii? Tego się nie spodziewaliśmy. Tak więc suniemy wśród plantacji chmielu i natrafiamy na teren otoczony murkiem, a wzdłuż niego cały sznur samochodów. Montenegro cały w skowronkach – „Widzicie jaka to perełka – wszyscy przyjechali ją zobaczyć!” Wysiadamy z Igiełką i zerkamy przez ogrodzenie. Fakt – cmentarz jest, ale w środku całkiem świeżutki pogrzeb denata bynajmniej nie z czasów rzymskich. W dodatku ktoś bardzo znany. Nad grobem pełno facetów w mundurach. Nikogo w todze nie namierzyłyśmy. To nie tu.
Docieramy pod bramę rzymskiej nekropolii. Wychodzi z niej jakaś grupa. Do zamknięcia pozostało 0,5 godziny, ale pani przewodnik bardzo miła wręcza materiały w języku angielskim opisujące szczegółowo każdy nagrobek.

Załącznik:
DSCF6610.JPG
DSCF6610.JPG [ 116.55 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Załącznik:
DSCN1448.JPG
DSCN1448.JPG [ 115.97 KiB | Przeglądane 455 razy ]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 26 sie 2016, o 20:08 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3492
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Nekropolia na poważnie

Załącznik:
DSCN1454.JPG
DSCN1454.JPG [ 127.41 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Nekropolia swojsko :)

Załącznik:
DSCN1443.JPG
DSCN1443.JPG [ 126.43 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Niedaleko stąd są pozostałości rzymskiej drogi.

Wieczór już za pasem, a nam jeszcze Celje zostało. Fajnie byłoby zanocować w Mariborze. Nie widzieliśmy Lublany, może uda się Maribor by night.

Po drodze zachwycają położone na rozstajach dróg pięknie malowane kapliczki.

Załącznik:
IMG_3869.JPG
IMG_3869.JPG [ 118.51 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Średniowieczny zamek Stari grad w Celje warto zobaczyć. To kolejne dobrze ulokowane euro. Ruiny są piękne i rozległe.

Załącznik:
IMG_3883.JPG
IMG_3883.JPG [ 116 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Załącznik:
IMG_3928.JPG
IMG_3928.JPG [ 124.16 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Widoki również.

Załącznik:
IMG_3901.JPG
IMG_3901.JPG [ 114.12 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Tak na marginesie – z Celje pochodziła druga żona Władysława Jagiełły – Anna Cylejska.

W samym mieście dotrzeć można do pałacu hrabiowskiego Stara Grofija, pochodzącego z przełomu XVI i XVII wieku. Zdobią go dwupoziomowe krużganki.

Załącznik:
IMG_3948.JPG
IMG_3948.JPG [ 122.77 KiB | Przeglądane 448 razy ]


W Celje jest jeszcze Zamek Dolny, obecnie mocno przebudowany. Przechodzimy przez most nad rzeką Savinją. To jeden z tych sympatycznych mostów, na których zakochani zawieszają kłódki ze swymi imionami.

Załącznik:
IMG_3957.JPG
IMG_3957.JPG [ 123.83 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Rozpoczyna się walka z czasem i szybko zachodzącym słońcem. Gdzieś po drugiej stronie rzeki znajdują się bowiem rzymskie ruiny. Jeśli będziecie w Celje to te ruiny możecie sobie odpuścić. W tym mieście jest więcej miejsc bardziej wartych odwiedzenia.

Załącznik:
DSCN1492.JPG
DSCN1492.JPG [ 114.79 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Załącznik:
IMG_3970.JPG
IMG_3970.JPG [ 122.31 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Pora na nocleg. Wstępnie dzwonimy na camping w Mariborze. Ale do Mariboru daleko. Nocujemy więc w Celje na małym polu namiotowym otoczonym kukurydzą. Wraz z nami rozbija swe namioty grupa niemieckiej młodzieży. Bawią się dobrze, ale głowy mają chyba nietęgie. Pod prysznicem pozostawiają całą masę toaletowych akcesoriów.

Następnego dnia wyruszamy już w kierunku Wiednia. Po drodze renesansowo-barokowy zamek w Slovenskej Bistricy.

Załącznik:
IMG_4006.JPG
IMG_4006.JPG [ 119.23 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Pogoda ewidentnie się psuje. Walcząc z deszczową aurą dojeżdżamy do kolejnego zabytkowego miasta – Ptuj z jego pięknym ratuszem.

Załącznik:
IMG_4010.JPG
IMG_4010.JPG [ 117.78 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Przed ratuszem gra ludowa orkiestra witając nowożeńców. Wśród tłumu weselnych gości widać drużbów z butlami wina. Wyraźnie brak nam spontaniczności. Gdybyśmy zintegrowali się z gośćmi, jak nic załapalibyśmy się na weselne napitki :D

Nad Ptujem góruje zamek z krużgankami.

Załącznik:
IMG_4054.JPG
IMG_4054.JPG [ 119 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Załącznik:
IMG_4043.JPG
IMG_4043.JPG [ 125.52 KiB | Przeglądane 448 razy ]


Szkoda, że pogoda taka kiepska. Ze wzgórza zamkowego muszą być fajne widoki.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 5 wrz 2016, o 20:06 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3492
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Po austriackiej stronie aż roiło się od zamków. Ale czas naglił. Musieliśmy zdążyć przed nocą na camping w Wiedniu. Po drodze trafił się zamek Kornberg, bardzo zadbany, pełen zdjęć rodzinnych właścicieli, którzy jak zrozumiałam, chyba w nim mieszkali. Oprócz tego na dziedzińcu znajdowała się kawiarenka i sklep z dywanami.

Załącznik:
IMG_4080.JPG
IMG_4080.JPG [ 122.96 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Załącznik:
IMG_4088.JPG
IMG_4088.JPG [ 116.86 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Załącznik:
DSCN1530.JPG
DSCN1530.JPG [ 119.8 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Załącznik:
DSCN1531.JPG
DSCN1531.JPG [ 125.67 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Jednak najciekawszym miejscem tego dnia okazał się zamek Thalberg, położony malowniczo na zboczu. Jego część bramna była odnowiona. Za dziedzińcem czekała ciekawa, otoczona murem i zwieńczona wieżami druga część mocno nadgryziona zębem czasu. Do zamku co jakiś czas wjeżdżał traktor. Poprosiliśmy o zgodę na wejście, chociaż z niemieckim u nas kiepsko. Szykowała się jakaś impreza, chyba strażacka albo leśników. Traktor wwoził beczki z piwem. Rozstawiono małą estradę, na której ustawiał się jakiś zespół wyglądający na rokowy. Byli tez faceci w strojach ludowych – skórzane spodnie do kolan, białe koszule i kapelusze – jakiś strój kojarzący się z Tyrolem. Przypomniała mi się zaraz komedia „Europejskie wakacje”.

Załącznik:
IMG_4153.JPG
IMG_4153.JPG [ 118.55 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Załącznik:
IMG_4139.JPG
IMG_4139.JPG [ 122.02 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Na camping dotarliśmy ok. 21,00. A tu niespodzianka – recepcja czynna do 20,00. Tym razem wybraliśmy camping Wien Sud. Co tu teraz robić? Objeżdżać miasto i wracać na camping Neue Donau, gdzie recepcja czynna dłużej? Brama otwarta. Można by się rozbić i zarejestrować się rano. Tylko czy nie będzie z tego tytułu problemu? Krążymy tak po campingu i kombinujemy kiedy koło nas kołuje kamperem jakiś Czech z kucykiem i bardzo miłą aparycją. Skąd pochodzi dedukujemy po tablicy rejestracyjnej. Wyraźnie też przed chwilą przyjechał, więc nie jest zarejestrowany. Pytamy czeską parę co planują w takich okolicznościach. Oni na to czy my „speak English”. Speak, ale po co speak kiedy my sąsiedzi prawie zza miedzy…Dogadamy się po słowiańsku. Okazuje się, że w recepcji jest dopisek, że po 20,00 rozbić się wolno, a zgłosić się do recepcji rano. Czesi mają sprawę oczywistą – działka dla kamperów z prądem i wodą. My musimy poszukać opcji bez wypasu. Jeśli rozbijemy się na działce z mediami, to za nie zapłacimy, a nie mamy czego podłączać. W końcu znajdujemy teren pod namioty i zabieramy się za gotowanie. Znowu zaczyna padać, więc szukam drzew z szerokimi koronami, aby nie kapało na głowę. Pogoda coś kiepska. Chyba faktycznie pora do kraju.

Rano podjeżdżamy pod Schönbrunn. Igiełce marzy się zwiedzanie komnat Marii Teresy. Ale już po wspięciu się do Glorietty czujemy, że to się nie uda. Samo zwiedzanie parku to minimum 3 godziny. Na komnaty trzeba by pewno dorzucić drugie tyle, a my musimy dzisiaj dotrzeć do domu.

Załącznik:
IMG_4163.JPG
IMG_4163.JPG [ 125.15 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Załącznik:
IMG_4177.JPG
IMG_4177.JPG [ 122.9 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Załącznik:
IMG_4191.JPG
IMG_4191.JPG [ 115.76 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Łatwo powiedzieć „dotrzeć”. Po drodze tyle przeszkód:

pałac Lichtensteinów w Wilfersdorf

Załącznik:
IMG_4202.JPG
IMG_4202.JPG [ 117.04 KiB | Przeglądane 329 razy ]


wiatraki rozpięte wśród pól

Załącznik:
IMG_4214.JPG
IMG_4214.JPG [ 123.64 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Miasteczka pełne uroczych małych domków, które bez problemu mogłyby rywalizować ze Złotą Uliczką w Pradze.

Załącznik:
IMG_4216.JPG
IMG_4216.JPG [ 116.58 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Jeszcze zamek w Veseli nad Morawou

Załącznik:
IMG_4225.JPG
IMG_4225.JPG [ 114.19 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Załącznik:
IMG_4240.JPG
IMG_4240.JPG [ 120.41 KiB | Przeglądane 329 razy ]


zamek Uhersky Ostroh

Załącznik:
IMG_4257.JPG
IMG_4257.JPG [ 120.54 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Załącznik:
IMG_4265.JPG
IMG_4265.JPG [ 122.98 KiB | Przeglądane 329 razy ]


zamek w Bystrice pod Hostynem.

Załącznik:
IMG_4272.JPG
IMG_4272.JPG [ 116.53 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Załącznik:
IMG_4274.JPG
IMG_4274.JPG [ 119.88 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Zboża już skoszone. W powietrzu czuć zapach jesieni. Czerwienią się kiście jarzębin, które zawsze wywołują u mnie nostalgię.

Załącznik:
IMG_4385.JPG
IMG_4385.JPG [ 115.64 KiB | Przeglądane 329 razy ]


Koniec wyprawy. Koniec lata. Wszystko się kończy. Pamiętam takie słowa z „Pikniku pod wiszącą skałą”:
„Wszystko zaczyna się i kończy we właściwym czasie i miejscu”. Ale czy to na pewno właściwe miejsce i czas?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 wrz 2016, o 07:15 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 maja 2009, o 11:26
Posty: 5871
Lokalizacja: Warszawa
I feel sLOVEvenia ! ;)
Koszulkę z takim napisem sobie przywiozłem z tego pięknego kraju.

_________________
Warszawiacy z krwi i kości...


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.187s | 18 Queries | GZIP : Off ]