Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 23 lip 2016, o 21:16 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 22:58
Posty: 3408
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Pomysł wyprawy do Słowenii zrodził się nagle. Igiełka zamierzała pojechać autostopem nad ciepłe morze, próbując połączyć pływanie z eksploracją. Tyle że wakacyjna Europa mocno się zapełniła. Pozostali w niej wszyscy ci, którzy nie pojechali do krajów arabskich z obawy przed atakami terrorystycznymi. Szukanie w lipcu tanich noclegów nad ciepłym morzem i bez rezerwacji, z góry skazane było na niepowodzenie. Eksploracja bez samochodu – jak wyżej. Jak znaleźć w Europie, w miarę blisko miejsce, które skusiłoby Igiełkę? Mam! Słowenia! Kraj stosunkowo mało znany, a więc jedna wielka niewiadoma. W dodatku różnorodny – Alpy (zamarzył mi się Triglav), piękne jeziora Bled i Bohinj, kawałeczek wybrzeża nad Adriatykiem i tajemnicze miasteczka, w których nie był nikt znajomy. I tak Igiełka uległa pokusie. Któż bowiem mógł jej zapewnić obfitszą eksplorację niż jej stara Igiełkowa brygada?

Tak więc udajemy się do biblioteki i zabieramy wszystkie przewodniki po Czechach, Austrii, Słowenii, Włoszech i Chorwacji. Pani bibliotekarka bardzo się dziwi i pyta gdzie my właściwie jedziemy. Ogólne do Słowenii, ale kto wie na jaki pomysł wpadniemy po drodze.

Potem wydobywany w domu wszystkie pudła z mapami i układamy następną kupkę. Wreszcie zaczynamy gromadzić żywność niczym górale opał na zimę. Słowenia podobno jest bardzo droga, zabieramy więc butlę gazową, palnik, różne makarony i sosy, ryż i fasolkę w słoikach, kisiele, budynie i płatki owsiane. Full wypas! Do tego duży namiot, aby móc zmieścić więcej rzeczy w razie niepogody.

Przy wyjeździe samochód ledwo dyszy. Biedaczek… Cóż go spotyka na starość… Nie wie jeszcze, że czekają go wielkie górskie wyzwania…
Za kierownicą siada Igiełka ogromnie spragniona samochodu po tym całym roku akademickim. Tak więc Montenegro ma zmiennika za kierownicą. Przynajmniej na razie.
Zaczyna się od tego, że w ciągu dwóch godzin dwa razy zatrzymuje nas czeska policja i sprawdza alkomatem trzeźwość Igiełki. Fakt że jest akurat sobota rano, ale bez przesady… I jest to jedyna policja drogowa, którą napotkaliśmy w czasie tych dwóch wakacyjnych tygodni.

Trzeba się spieszyć. Zamierzamy nocować na campingu w Wiedniu, więc ustalamy, że zwiedzamy tylko to co przy drodze, nigdzie nie odbijamy.
Pierwszy przystanek robimy w czeskim mieście Strážnice. Ładne miasteczko. Znajduje się tu pałac, ładne kamieniczki i kościoły, cmentarz żydowski i synagoga, skansen i przystań z łódkami oraz pięknie malowane kapliczki.
Zaczynamy od pałacu, siedziby von Magnisów z Bożkowa.

Załącznik:
IMG_1608.JPG
IMG_1608.JPG [ 119.5 KiB | Przeglądane 882 razy ]


Na skansen mamy zbyt mało czasu, ale reszta miasteczka kusi. Mkniemy do synagogi

Załącznik:
IMG_1662.JPG
IMG_1662.JPG [ 125.04 KiB | Przeglądane 882 razy ]


i przylegającego do niej cmentarza

Załącznik:
IMG_1681.JPG
IMG_1681.JPG [ 118.68 KiB | Przeglądane 882 razy ]


Potem pokryta sgraffitem kamienica

Załącznik:
IMG_1657.JPG
IMG_1657.JPG [ 120.3 KiB | Przeglądane 882 razy ]


I kapliczki, których barwne zdobienia żywo przypominają małopolskie Zalipie.

Załącznik:
IMG_1619.JPG
IMG_1619.JPG [ 113.92 KiB | Przeglądane 882 razy ]


Przy wyjeździe napotykamy na ciekawe fragmenty murów obronnych.

Załącznik:
IMG_1682.JPG
IMG_1682.JPG [ 120.69 KiB | Przeglądane 882 razy ]


Kolejny przystanek to Břeclav z XVI-wiecznym renesansowym zamkiem

Załącznik:
IMG_1686.JPG
IMG_1686.JPG [ 119.14 KiB | Przeglądane 882 razy ]


Załącznik:
IMG_1696.JPG
IMG_1696.JPG [ 127.83 KiB | Przeglądane 882 razy ]


Browarem i kolejną synagogą.

Załącznik:
IMG_1711.JPG
IMG_1711.JPG [ 118.32 KiB | Przeglądane 882 razy ]


Wjeżdżamy do Austrii. Przy drogach towarzyszą nam liczne wiatraki

Załącznik:
IMG_1733.JPG
IMG_1733.JPG [ 123.62 KiB | Przeglądane 882 razy ]


Wieczorem jeszcze zamek w małym miasteczku Walkersdorf

Załącznik:
IMG_1741.JPG
IMG_1741.JPG [ 126.16 KiB | Przeglądane 882 razy ]


bardzo sugestywny pomnik

Załącznik:
IMG_1745.JPG
IMG_1745.JPG [ 115.39 KiB | Przeglądane 882 razy ]


i wreszcie docieramy do campingu Neue Donau w Wiedniu.

Załącznik:
IMG_1751.JPG
IMG_1751.JPG [ 123.29 KiB | Przeglądane 882 razy ]


Bardzo miły camping pomijając takie drobiazgi jak: preferowanie kamperów, co skutkuje małym, zagęszczonym na maxa placykiem dla namiotów, położeniem między drogą szybkiego ruchu, torami kolejowymi i bliskością lotniska. Ale zmęczeni ludzie nie zwracają uwagi na takie drobiazgi :D


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 24 lip 2016, o 11:49 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2009, o 09:40
Posty: 6179
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Imię: Leszek
Czekam niecierpliwie na dalszy ciąg - dwa dni temu wpadliśmy na pomysł październikowego wypadu do Słowenii i jak na zamówienie - jest reportaż :)

_________________
— Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! —
raz Polak skandował
i popatrzył nań Kościuszko,
i się zwymiotował.
K.I.Gałczyński


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 24 lip 2016, o 13:31 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 22:58
Posty: 3408
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Leszku, gorąco polecam ten kraj. Jest niesamowicie piękny i różnorodny, a ludzie bardzo życzliwi. Generalnie nie ma problemów z porozumiewaniem się w języku angielskim. Oczywiście będzie to relacja z poziomu pola namiotowego, ale myślę, że w październiku nie będzie także problemów z noclegami w kwaterach prywatnych, szczególnie jeśli założycie bazę wypadową w jednym lub dwu miejscach. Podobno na jedną lub dwie noce trudno znaleźć chętnych do wynajęcia pokoju i wypada to drożej o ok. 30%. Ale tak pewno jest w sezonie letnim.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 24 lip 2016, o 15:50 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2009, o 09:40
Posty: 6179
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Imię: Leszek
Plan mam taki, żeby dwa noclegi mieć w rejonie Bledu (obydwa jeziora, wąwóz Vintgar), dwa w rejonie Skocjanu (obie jaskinie, może Triest). A co z tego wyjdzie - łobacymy ;)

_________________
— Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! —
raz Polak skandował
i popatrzył nań Kościuszko,
i się zwymiotował.
K.I.Gałczyński


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 26 lip 2016, o 20:33 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 22:58
Posty: 3408
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Hmm, trochę potrwa zanim dojedziemy do Słowenii, ale obiecuję, że to nastąpi :)

Noc była nieco ciężka. Nadeszła wielka ulewa i wichura. Jeszcze zanim zapadł zmierzch widać było po kolorze nieba, że to nie przelewki. A nasz namiot nówka sztuka, więc nie wiedzieliśmy czego się po nim spodziewać. Saperki do okopania namiotu nie zabraliśmy, a szpilki coraz to słabsze. Pamiętam dawne namioty kiedy to jeszcze w komplecie bywały „śledzie”… Nasz namiot jednak wytrzymał mimo porywistego wiatru. Inni chyba takiego szczęścia nie mieli. Słychać było jak co rusz biegali do samochodów.
Ranek pochmurny, ale przestało padać. Niedaleko pola campingowego był parking P+R oraz stacja metra. Podjechaliśmy na Karlsplatz. Niedaleko stąd do pięknego barokowego Kościóła św. Karola Boromeusza, wybudowanego w 1713 r. po ostatniej z wielu epidemii dżumy

Załącznik:
IMG_1758.JPG
IMG_1758.JPG [ 119.64 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Potem kolej przyszła na wspaniały Belweder, letnią rezydencję księcia Eugeniusza Sabaudzkiego, wybitnego dowódcy.

Załącznik:
IMG_1799.JPG
IMG_1799.JPG [ 122.71 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Załącznik:
IMG_1804.JPG
IMG_1804.JPG [ 119.11 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Nie ominęliśmy również Parlamentu

Załącznik:
IMG_1845.JPG
IMG_1845.JPG [ 122.56 KiB | Przeglądane 749 razy ]


oraz charakterystycznego budynku Ratusza.

Załącznik:
IMG_1850.JPG
IMG_1850.JPG [ 116.54 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Przed nim przygotowana był strefa kibica, której strzegli policjanci. Nas z Igiełką jakoś przepuścili, ale Montenegro przeszedł gruntowna kontrolę osobistą, chociaż próbował przekupić policjantów pysznymi polskimi ciasteczkami. Czasy się zmieniają. Dawniej mężczyźni woleli kontrolę osobistą kobiet, a dziś... :)
Dużo czasu zajęło nam obejście cesarskiej rezydencji – Hofburga

Załącznik:
IMG_1901.JPG
IMG_1901.JPG [ 123.95 KiB | Przeglądane 749 razy ]


wraz z pobliskimi kościołami i ogrodami.
Z poprzedniej wycieczki do Wiednia utkwiła mi w pamięci Katedra św. Szczepana, a w szczególności jej ciekawy mozaikowy dach.

Załącznik:
IMG_1936.JPG
IMG_1936.JPG [ 119 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Jedno jest pewne – jest co oglądać w Wiedniu. Chodziliśmy calutki dzień, aż w końcu wieczorem dotarliśmy na Hoher Markt, najstarszy plac Wiednia, gdzie znajduje się wykonany z brązu i miedzi figuralny zegar Anker. Co godzinę nad zegarem pojawia się jedna z 12 figur osobistości, którym Wiedeń wiele zawdzięcza.

Załącznik:
IMG_1954.JPG
IMG_1954.JPG [ 122.58 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Załącznik:
IMG_1946.JPG
IMG_1946.JPG [ 114.47 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Z powrotem na camping mieliśmy mały problem. Automat sprzedający bilety na metro nie przyjmuje banknotów, a my nie mieliśmy wystarczająco dużo monet. Brakło nam 40 centów. Nikt nie potrafił nam rozmienić banknotu i już myśleliśmy, że trzeba będzie wracać na gapę lub z buta, ale w końcu rozmienili nam 10 euro w jakimś hotelu.

Rankiem ruszamy w kierunku Grazu. Po drodze Wiener Neustadt z Terezjańską Akademią Wojskową, która ma siedzibę na zamku Wiener Neustadt.

Załącznik:
IMG_1982.JPG
IMG_1982.JPG [ 125.48 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Załącznik:
IMG_1980.JPG
IMG_1980.JPG [ 124.39 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Kiedy obchodziliśmy ją z zewnątrz, do środka wchodziła jakaś grupa, ale nie wpadłam na to, aby spróbować się do niej podłączyć. Pół drogi do Grazu Montenegro mi to wypominał, zwłaszcza, że jej zwiedzanie wg przewodnika było bezpłatne.
Twierdził, że w tej akademii kształcili się wszyscy koledzy Markova i bez dokumentacji wnętrz nie możemy Mu się pokazać na oczy. Sorry Marku za to niedopatrzenie :)

Przy drodze do Grazu roiło się wprost od usytuowanych na górach „szlosików”, takich jak Seebstein i Turkensturz.

Załącznik:
IMG_2002.JPG
IMG_2002.JPG [ 123.69 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Załącznik:
IMG_2008.JPG
IMG_2008.JPG [ 123.77 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Serce się do nich wyrywało, ale długo by trwało zanim byśmy do nich dotarli, a przed nami długa droga.
W końcu trafiliśmy do pięknego miasteczka Hartberg. W przewodniku nie było o nim ani słowa, ale drogowskaz wskazywał na schloss. I był owszem taki pałacyk, do którego przylegały mury obronne z basztami.

Załącznik:
IMG_2013.JPG
IMG_2013.JPG [ 119.1 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Załącznik:
IMG_2025.JPG
IMG_2025.JPG [ 112.87 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Cale miasteczko było sympatyczne, pomalowane w pastelowe kolory, ale największy skarb znajdował się przy kościele. Była to XII-wieczna rotunda ze wspaniałymi freskami.

Załącznik:
IMG_2039.JPG
IMG_2039.JPG [ 126.61 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Załącznik:
DSCF4867.JPG
DSCF4867.JPG [ 122.66 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Załącznik:
DSCF4868.JPG
DSCF4868.JPG [ 118.65 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Otwarte drzwi zachęcały do wejścia, żadnych pilnujących, żadnych zakazów na drzwiach. Freski jako żywo przypominały mi kaplicę na zamku w Lublinie, po której oprowadzał nas przed laty nasz forumowy kolega Trobal.

W końcu dotarliśmy do Grazu i rozpoczęliśmy wędrówkę. Zaczęliśmy przy kościele Domkirche.

Załącznik:
IMG_2065.JPG
IMG_2065.JPG [ 127.21 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Załącznik:
IMG_2071.JPG
IMG_2071.JPG [ 125.99 KiB | Przeglądane 749 razy ]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 26 lip 2016, o 20:40 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 22:58
Posty: 3408
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Potem Burg z XV-wieczną klatką schodową. Zaczęła zbliżać się godzina 18,00. Wg Montenegro o tej właśnie godzinie na zegarze figuralnym miały tańczyć jakieś postacie. Tyle tylko, że nie pamiętał gdzie ten zegar się znajduje. Popytaliśmy parę osób, ale one nie spikały po angielsku, a my nie kumaliśmy po niemiecku. W końcu jednak w sama porę trafiliśmy na Glockspilplatz, pod którym już stał tłumek gapiów zapatrzonych w dwa malutkie okienka.

Załącznik:
IMG_2105.JPG
IMG_2105.JPG [ 120.73 KiB | Przeglądane 747 razy ]


Potem niekończącymi się kamiennymi schodkami pomknęliśmy na Schlossberg. Na górze czekała na nas Uhrturm – XVI-wieczna wieża zegarowa i Glockenturm (dzwonnica).

Załącznik:
IMG_2112.JPG
IMG_2112.JPG [ 112.69 KiB | Przeglądane 747 razy ]


Załącznik:
IMG_2117.JPG
IMG_2117.JPG [ 126.6 KiB | Przeglądane 747 razy ]


Fajne widoki były z góry.

Załącznik:
IMG_2130.JPG
IMG_2130.JPG [ 125.09 KiB | Przeglądane 747 razy ]


Przy zejściu natknęliśmy się na tunel prowadzący do Dom in Berg czyli „katedry na wzgórzu”. Tunel w czasie II wojny służył jako schron przeciwlotniczy.

Po drodze zobaczyliśmy jeszcze taki jeden pałacyk na wzgórzu, w którym mieściło się centrum konferencyjne.

Załącznik:
IMG_2143.JPG
IMG_2143.JPG [ 116.86 KiB | Przeglądane 747 razy ]


Załącznik:
IMG_2146.JPG
IMG_2146.JPG [ 120.92 KiB | Przeglądane 747 razy ]


Niestety, do Eggenberg Palace już nie zdążyliśmy. Zamknęli nam bramę przed nosem. Szkoda. Znajduje się na Liście UNESCO, więc musi być naprawdę ciekawy. Mieliśmy do niego wrócić rano, ale okazało się, że jedyne w Grazu pole campingowe przyjmuje wyłącznie kampery. Namiotami gardzą, a recepcja czynna do 20,00, więc nawet przekonywać nie było kogo. No i tak znaleźliśmy się w przysłowiowej kropce. GPS pokazuje jakiś camping w miejscowości Lieboch. Szukamy i szukamy. Ani śladu. W końcu jakiś zbłąkany przechodzień wskazuje nam drogę. Obok małego zadbanego domku widać jakieś zabudowania wyglądające na część sanitarną, ale wokół cicho i pusto. Kołaczemy do domku. Otwiera miła starsza pani i stwierdza, że campingu tu już nie ma. No to jesteśmy ugotowani… Prosimy gorąco, że my tylko na jedną noc i niewiele potrzebujemy. Kawałka trawy do rozbicia namiotu, trochę wody z kranu, please, please… Pani po angielsku słabo. Igiełka wykopuje z pamięci niemieckie słówka, które poznała w podstawówce. No i zostajemy. Pole campingowe jak na zamówienie. Wyposażenie starodawne, pani bardzo miła. Wszystko jest – ciepła woda w łazience, papier toaletowy w wc. Nie wiem co tu było nie tak. Może pani nie ma siły prowadzić tego pola, może nie spełnia ono unijnych norm? Nic nie jest na wysoki połysk, ale miło i swojsko. Tylko komary żrą okrutnie. Właścicielka pokazuje jakie ma po nich rany na nogach. Chwilę gawędzimy ona po niemiecku, my po angielsku. Przynosi nam foldery z miejscowymi atrakcjami.

Rozstawiamy butlę i gotujemy obiadokolację. Jakoś tak zawsze wypada nam ona między 22,00 a 23,00.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 27 lip 2016, o 15:37 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 maja 2009, o 12:26
Posty: 5744
Lokalizacja: Warszawa
Na Słowenię jadę za niecałe dwa tygodnie na tydzień ;)
W planie Adriatyk, miejscowości nad morzem (Piran, Izola) i okolice, jaskinie, Lublana, Bled, itd.
Ceny winietek na słoweńskie autostrady robią wrażenie :shock:

_________________
Warszawiacy z krwi i kości...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 27 lip 2016, o 16:50 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2009, o 09:40
Posty: 6179
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Imię: Leszek
Kumari, jechaliście autostradą czy lokalnymi? Z jazd autostradami na trasie Wiedeń-Graz-Klagenfurt-Villach kojarzę sporo interesujących zamków widocznych gdzieś w oddali, niestety - zawsze trafiały do przegródki "trzeba to sprawdzić". I w końcu wybrać się do Austrii docelowo, a nie tranzytem (a jesienią niestety pewnie znów będzie tylko tranzyt).

_________________
— Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! —
raz Polak skandował
i popatrzył nań Kościuszko,
i się zwymiotował.
K.I.Gałczyński


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 27 lip 2016, o 17:30 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 22:58
Posty: 3408
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Nasz GPS miał przykazane omijać wszystko co płatne, więc jechaliśmy nie tylko lokalnymi, ale nawet bardzo lokalnymi. Wodziło nas po takich górskich drogach, na których nie spotykaliśmy żadnego samochodu :) Można dojechać z Polski na sam koniec Istrii bez płacenia za drogi, mosty i tunele. Nie jedzie się szybko, za to mocne wrażenia gwarantowane. Jeszcze do tego momentu w tej opowieści dojdę. Widoki są wspaniałe, chociaż niekoniecznie widać to na zdjęciach. Na tych górskich drogach trudno o miejsce na postój, nie ma placyków i zatoczek. Z jednej strony skała, z drugiej przepaść. Niestety, to wcale nie znaczy Leszku, że zwiedziliśmy wszystkie okoliczne zamki. Te rzeczywiście stoją często na szczycie góry i trzeba wytropić jak do nich dojechać. Faktycznie, trzeba by skupić się na Austrii, a nie gnać dalej przed siebie.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 27 lip 2016, o 20:02 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 22:58
Posty: 3408
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Rankiem wyruszamy z Lieboch. Po drodze stajemy w Lannach, aby kupić chleb. Na wzgórzu widać jakiś pałac.

Załącznik:
IMG_2151.JPG
IMG_2151.JPG [ 119.91 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Załącznik:
DSCF4927.JPG
DSCF4927.JPG [ 126.41 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Wszędzie kwitnie lawenda. Jej zapach będzie nam towarzyszył przez całą wyprawę.

Załącznik:
IMG_2156.JPG
IMG_2156.JPG [ 124.25 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Kolejny przystanek w miasteczku Stainz, nad którym króluje zamek wraz z kościołem i klasztorem. Całe zamkowe wzgórze porośnięte jest winoroślą.

Załącznik:
IMG_2157.JPG
IMG_2157.JPG [ 127.84 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Załącznik:
DSCF4942.JPG
DSCF4942.JPG [ 117.7 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Dojeżdżamy do jeziora Stausee Soboth z takim oto nietypowym pomnikiem.

Załącznik:
DSCN0969.JPG
DSCN0969.JPG [ 126.34 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Załącznik:
IMG_2179.JPG
IMG_2179.JPG [ 116.3 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Na wzgórzu znowu kusi jakiś zamek

Załącznik:
DSCF4960.JPG
DSCF4960.JPG [ 125.97 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Przedzieramy się przez jakieś góry. To chyba austriacka odnoga Alp. Spadki są strasznie duże. Po pewnym czasie wokół rozchodzi się dziwny zapach… To nasze hamulce niestety… Samochód ma już swoje lata, a mechanik stwierdził, że do października klocki hamulcowe wytrzymają. Nie wiedział jednak jak wyglądają nasze wakacje. Nie jest dobrze. Na szczęście przy tej właśnie drodze są parę razy małe zatoczki. Hamulec odpoczywa, a potem powoli zjeżdżamy próbując hamować silnikiem. Nie jest to łatwe. Nachył nawet do 15 %, o czym informują znaki. Ograniczenie prędkości do 90 km/h. Żarty jakieś czy co? Najgorsze, że inni bynajmniej nie zwalniają, chociaż droga pełna jest zakrętów. Piękne widoki na dolinę pod nami.

Załącznik:
IMG_2188.JPG
IMG_2188.JPG [ 120.52 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Potem miasto Völkermarkt z zamkiem na wzgórzu, którego strzegą sympatyczne zwierzątka

Załącznik:
DSCF4983.JPG
DSCF4983.JPG [ 125.72 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Koło kościoła św. Ruprechta znajduje się ukryty w różanym gąszczu cmentarz z 1945 r. Dość dziwny. Pochowani tutaj żołnierze zmarli w okresie od kwietnia do lipca 1945 r. Może był tutaj jakiś szpital wojskowy?

Załącznik:
IMG_2197.JPG
IMG_2197.JPG [ 114.61 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Załącznik:
IMG_2205.JPG
IMG_2205.JPG [ 113.49 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Jeszcze postój przy jakiejś restauracji, z tarasu której jest cudowny widok na Völkermarker Stausee.

Załącznik:
IMG_2222.JPG
IMG_2222.JPG [ 127.85 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Przejeżdżamy gdzieś obrzeżami Klagenfurtu.

Załącznik:
IMG_2229.JPG
IMG_2229.JPG [ 116.86 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Wjeżdżamy w przygraniczne skaliste góry Karawanki. Montenegro denerwuje się czy hamulce wytrzymają, ale wszystko idzie dobrze.

Załącznik:
IMG_2236.JPG
IMG_2236.JPG [ 121.43 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Wspinamy się do tunelu i gładko przejeżdżamy na słoweńską stronę, gdzie czekają nas wspaniałe górskie widoki.

Załącznik:
IMG_2242.JPG
IMG_2242.JPG [ 118.01 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Załącznik:
IMG_2251.JPG
IMG_2251.JPG [ 125.72 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Załącznik:
IMG_2253.JPG
IMG_2253.JPG [ 116.04 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Po drugiej stronie znajduje się pomnik ofiar obozów koncentracyjnych z tablicami w różnych językach

Załącznik:
IMG_2262.JPG
IMG_2262.JPG [ 119.38 KiB | Przeglądane 676 razy ]


Załącznik:
IMG_2265.JPG
IMG_2265.JPG [ 125.29 KiB | Przeglądane 676 razy ]


oraz zawieszony na zboczu kościółek św. Anny. Dojeżdżamy do campingu w Radovlijici. Są tu dwa baseny – marzenie Igiełki i Montenegro. Pierwszego wieczoru jeszcze zdążyli się w nim wykąpać. Wygoniła ich dopiero ulewa. W kolejne dni wyjeżdżaliśmy z campingu przed otwarciem basenu, a przyjeżdżali po jego zamknięciu. Niedaleko nas rozbiło się całe obozowisko czeskich emerytów. Przyjechali jednym busem. Bardzo zgrana ekipa. Z powodu deszczu usadowili się pod kuchennym zadaszeniem. Do północy grali na gitarze i pięknie śpiewali. Igiełka sądziła, że to Słoweńcy i przez pewien czas nagrywała „miejscowy folklor”. W sumie oba języki są podobne…


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 1 sie 2016, o 18:46 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 22:58
Posty: 3408
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Rankiem wyruszamy w stronę Bledu. To chyba najbardziej znane miejsce w Słowenii. Widok jeziora z zamkiem na czubku imponującej skały i kościoła na wyspie występują na każdym obrazku po wklikaniu hasła "Słowenia-atrakcje". Woda w jeziorze ma piękną barwę, oczywiście wszystko zależy od pogody i pory dnia.

Załącznik:
IMG_2276.JPG
IMG_2276.JPG [ 117.17 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Załącznik:
IMG_2433.JPG
IMG_2433.JPG [ 136.31 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Załącznik:
IMG_2436.JPG
IMG_2436.JPG [ 121.74 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Załącznik:
IMG_2441.JPG
IMG_2441.JPG [ 129.56 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Parkingi w Bledzie drogie. Taniej po południu i na obrzeżach. Widok tłumów pod bramą zamku skutecznie odstraszył nas od zwiedzania wnętrz. Ludzi było więcej niż kamieni w zamkowych murach :) Postanowiliśmy pojechać do Ribcev Laz i Ukanca, a Bled zostawić sobie na popołudnie, kiedy znikną tłumy. Po drodze kościółek z barwnymi zdobieniami, położony między górami.

Załącznik:
IMG_2299.JPG
IMG_2299.JPG [ 125.4 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Dojeżdżamy do końca drogi, na ostatni parking. Stąd można podejść do wodospadu Savica. Blisko, ok. 0,5 godziny. Po drodze mijamy dwa pola campingowe. Bardzo ładnie położone - nad Jez. Bohinj, równie pięknym jak Bled, a mniej skomercjalizowanym. Wodospad Savica zasila swymi wodami rzekę Sawę. Spada z wysokiej skały do głębokiego kanionu.

Załącznik:
IMG_2315.JPG
IMG_2315.JPG [ 129.13 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Załącznik:
IMG_2302.JPG
IMG_2302.JPG [ 112.85 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Załącznik:
IMG_2308.JPG
IMG_2308.JPG [ 128.21 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Przed dotarciem do Ribcev Laz zatrzymujemy się przy cmentarzu z czasów I wojny, na którym spoczywa ok. 300 żołnierzy armii austro-węgierskiej.

Załącznik:
IMG_2333.JPG
IMG_2333.JPG [ 126.53 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Zdarzają się tutaj znajomo brzmiące nazwiska.

Załącznik:
IMG_2341.JPG
IMG_2341.JPG [ 128.53 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Kolejny przystanek przy starym kościółku św. Ducha. Wewnątrz ponoć są piękne XV i XVI-wieczne freski, ale świątynia zamknięta na głucho.

Załącznik:
IMG_2345.JPG
IMG_2345.JPG [ 124.48 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Kościółek to także pretekst do kąpieli w Jez. Bohinj. Znajduje się przy nim malutki parking, na którym można parkować bezpłatnie do 2 godzin. Warto posiedzieć nad jeziorem. Następnego dnia oglądać go będziemy z góry, wspinając się na okoliczny szczyt.

Załącznik:
IMG_2347.JPG
IMG_2347.JPG [ 127.53 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Wreszcie Ribcev Laz z kościołem św. Jana Chrzciciela i charakterystycznym mostem.

Załącznik:
IMG_2355.JPG
IMG_2355.JPG [ 122.56 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Spieszymy się do Bledu, ponieważ zbliża się wieczór. Niestety, barwa jeziora już nie ta, ale plusem jeśli chodzi o zdjęcia jest ciepłe popołudniowe światło.

Załącznik:
IMG_2395.JPG
IMG_2395.JPG [ 121.64 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Zdążyliśmy jeszcze pooglądać kolorowe, zdobione malowidłami kamieniczki i pałac w Radovlijicy.

Załącznik:
IMG_2466.JPG
IMG_2466.JPG [ 120.95 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Załącznik:
IMG_2460.JPG
IMG_2460.JPG [ 136.66 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Na kolację spagetti w wykonaniu Igiełki :)

Załącznik:
IMG_2471.JPG
IMG_2471.JPG [ 116.77 KiB | Przeglądane 564 razy ]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 20 wrz 2016, o 23:21 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
No! to wreszcie znalazlam ciut czasu aby sie za to zabrac! tzn za czytanie :D

Cytuj:
Tyle że wakacyjna Europa mocno się zapełniła.


wiesz co mnie zaskoczylo? ze w miare puste bylo bulgarskie wybrzeze, tzn nie wszedzie ale bez problemu mozna bylo takie miejsca znalezc

Cytuj:
kawałeczek wybrzeża nad Adriatykiem


zabilas mnie! nigdy nie slyszalam o slowenskim wybrzezu! powaznie!

Cytuj:
Wjeżdżamy do Austrii. Przy drogach towarzyszą nam liczne wiatraki


wsciekli sie z tymi wiatrakami.. jak ja ich nie cierpie.. jakos budza we mnie podswiadomy lęk i chec ucieczki.. wiatrakofobia? :p Istnieje takie schorzenie? ;)

Cytuj:
Bardzo miły camping pomijając takie drobiazgi jak: preferowanie kamperów, co skutkuje małym, zagęszczonym na maxa placykiem dla namiotów, położeniem między drogą szybkiego ruchu, torami kolejowymi i bliskością lotniska. Ale zmęczeni ludzie nie zwracają uwagi na takie drobiazgi :D


wyglada jak na woodstocku! :D

Cytuj:
kiedy to jeszcze w komplecie bywały „śledzie”…


teraz tez mozna kupic sobie dodatkowe sledzie, chyba 2 zl za sztuke, sa aluminiowe ale i stalowe mozna trafic

Cytuj:
Przy drodze do Grazu roiło się wprost od usytuowanych na górach „szlosików”, takich jak Seebstein i Turkensturz.


te naskalne zameczki wygladaja duzo sympatyczniej niz te w miastach!

Cytuj:
Otwarte drzwi zachęcały do wejścia, żadnych pilnujących, żadnych zakazów na drzwiach.


uuu milo- takie miejsca lubie!

Cytuj:
pole campingowe przyjmuje wyłącznie kampery.


Zawsze sie zastanawiam po co kampery zatrzymuja sie na polach kempingowych- przeciez one maja w sobie wszystkie wygody i sa mobilne wiec chyba moga stanac gdziekolwiek. Wlasnie dlatego marzy nam sie bus (nie nie kamper- zwykly bus) ktory bedzie mozna postawic wszedzie, na parkingu, w lesie. Zaparkowane auto mniej lezie w oczy niz namiot. A i niedzwiedz nie jest zagrozeniem, ani Cyganięta ;)

Cytuj:
Nic nie jest na wysoki połysk, ale miło i swojsko.


a fotki gdzie? hę? :D

Cytuj:
Do północy grali na gitarze i pięknie śpiewali. Igiełka sądziła, że to Słoweńcy i przez pewien czas nagrywała „miejscowy folklor”.


czy nagranie bedzie gdzies udostepnione?

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 23 wrz 2016, o 17:51 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 22:58
Posty: 3408
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
buba napisał(a):
wiesz co mnie zaskoczylo? ze w miare puste bylo bulgarskie wybrzeze, tzn nie wszedzie ale bez problemu mozna bylo takie miejsca znalezc

Myślę, że w każdym kraju można jeszcze znaleźć spokojne i nie skażone komercją miejsca. Trzeba tylko poszukać.
Cytuj:
zabilas mnie! nigdy nie slyszalam o slowenskim wybrzezu! powaznie!

Słoweńskie wybrzeże nie jest duże, plaże wąskie i kamieniste, ale leżące nad nimi miasta są urocze, przypominają Dalmację.
Cytuj:
te naskalne zameczki wygladaja duzo sympatyczniej niz te w miastach!

Też tak myślę. Kiedyś warto by się wybrać właśnie szlakiem takich zamków. Tylko trzeba by się do tego lepiej przygotować. Zamek z daleka widać, ale trudno znaleźć drogę dojazdową. Pewno często trzeba do zamku na skróty podejść. To zadanie na taką spokojną wyprawę, gdy człowiek nigdzie się nie spieszy. Na pewno warto pojeździć po Austrii. Zawsze byłam tam tylko tranzytem. Oprócz zamków chciałabym też powędrować po austriackich górach.
Cytuj:
Zaparkowane auto mniej lezie w oczy niz namiot. A i niedzwiedz nie jest zagrozeniem, ani Cyganięta ;)

Nie jestem pewna. Chyba jednak łatwiej ukryć się w lesie z samym namiotem. Samochód bardziej rzuca się w oczy. Szczególnie samochód na pustym parkingu. Tak nas namierzyła o 22,00 straż graniczna w Bukowcu.
Cytuj:
a fotki gdzie? hę? :D

Wewnątrz nie fotografowałam. Mam tylko zdjęcie naszego pola biwakowego z domem gospodyni w tle. Nie dalam go do relacji. Skoro gospodyni twierdziła, że pole nie działa, to może nie spełnia jakichś unijnych norm i zostało zamknięte? Nie chciałabym jej zaszkodzić.
Cytuj:
czy nagranie bedzie gdzies udostepnione?

Nie było najlepszej jakości - nagrane komórką z pewnej odległości. Ale śpiewali cudownie i to nie jakieś znane szlagiery Karela Gota, ale takie pieśni ogniskowe przy wtórze gitary.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 23 wrz 2016, o 19:08 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Cytuj:
Nie jestem pewna. Chyba jednak łatwiej ukryć się w lesie z samym namiotem. Samochód bardziej rzuca się w oczy. Szczególnie samochód na pustym parkingu. Tak nas namierzyła o 22,00 straż graniczna w Bukowcu.


Z samym namiotem w lesie to tak. Ale z namiotem obok auta juz nie.. Poza tym sam samochod na parkingu moze tam stac a pasazerowie mogli pojsc na kilka dni w gory. My tak nieraz robimy ze zostawiamy skodusie gdzies w lesie lub wsi i idziemy na pare dni. I se stoi, moze sie rzuca w oczy, moze nie, ale zawsze ktos moze pomyslec ze poszli na grzyby;) A jakbysmy byli w srodku to zawsze mozemy udawac ze nas nie ma ;)

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.308s | 20 Queries | GZIP : Off ]