Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 13 mar 2016, o 00:23 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Wycieczke po Pogorzu Kaczawskim zaczynamy od wioski Rzymówka kolo Złotoryi gdzie czai sie kolejna piramida do naszej kolekcji :) Ta akurat nie jest grobowcem ani pomnikiem ale dla odmiany - zrodelkiem. Napic sie z niego wody nie mozna bo jest szczelnie zamkniete.

Obrazek
Obrazek

Zaraz za piramida stoi dawny palac obecnie sluzacy za mieszkania.
Obrazek
Obrazek

Nad drzwiami zachowal sie fajny herb trojdzielny przedstawiajacy szermierke na siedzaco, bociana (a moze czaple?) bawiacego sie pilka oraz latajace skrzydlo. Szermierz zajmuje dwa razy wiecej miejsca niz kazdy z wątkow ptasich ;)
Obrazek

W rejonie stoi takze wiatokaplica.
Obrazek

W Jerzmanicach mijamy dawna stacyjke o ciekawej poczekalni.
Obrazek
Obrazek

Wogole tereny przystacyjne czesto sa jakies takie mile i swojskie
Obrazek
Obrazek

A nasza skodusia dorobila sie kaszkietu ;)
Obrazek

Zaraz obok stacji wznosza sie skaly Kruczej Sciany, ktore miejscacmi sa tak rowne, gladkie i proste ze az wygladaja nienaturalnie- zupelnie jakby je ktos wyszlifowal i postawil ;)
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Acz te skaly znajdujemy calkiem przypadkiem bo glownym celem przyjazdu tutaj bylo cos zupelnie innego- tory kolejowe. Tory bywaja rozne- waskie, szerokie, uzywane albo zapomniane. Takie ktorymi ciezko wedrowac ze wzgledu na zarastajacy je chaszcz albo z racji na wystepujacych przy nich sokistow. Te tutaj sa jednak wyjatkowe i nigdy wczesniej takich nie spotkalam, poniewaz sa to tory wiszace. Wisza sobie one z powodu rzeki Kaczawy ktora nie wyrobila kiedys na zakrecie i podmyla skarpe. Skarpa sie osunela do rzecznych odmetow a tory sie nie poddaly i dzielnie wisza. To ciekawe miejsce mozna znalezc miedzy dwoma wiaduktami, na tylach budynkow lokalnego poprawczaka. Teren wydaje sie wogole byc fajny na letnie biwaki i kapiele. Dzis dominuje szarosc...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Slady ognisk wskazuja na to ze nie tylko ja pomyslalam o nadrzecznych walorach sprzyjajacym biwakom. Acz dzis jestesmy tu sami. Tzn prawie bo oprocz nas jest jeszcze mors.
Obrazek

Trzeba by jakos podejsc blizej do podmytych torow a mozna to zrobic tylko wplaw lub wiaduktem. Decyduje sie na drugie rozwiazanie, co nie do konca bylo chyba madrym pomyslem. Ale uswiadamiam sobie to dopiero gdzies w polowie wiaduktu.

Obrazek

Belki sa dosc daleko od siebie, a w szparach miedzy nimi (gdzie bym sie zmiescila bez problemu) widze chlupoczaca Kaczawe. Jedno i drugie nie jest zadnym problemem- nie mam leku wysokosci a wrecz lubie przestrzen pod nogami… tylko ze dzis te belki sa oblodzone i potwornie sliskie… Nogi rozjezdzaja sie na boki. Po co ja durna tu wlazlam? Ale skoro juz jestem w polowie to ide dalej, powolutku, czasem na kucaka trzymajac sie toru. Mors chwile wczesniej przebiegl ten wiadukt truchtem i jakos sie nie poslizgnal- ale po czlowieku ktory od 10 minut siedzi w lodowatych nurtach mozna sie spokojnie spodziewac jakis zdolnosci nadprzyrodzonych ;)

Zerwany tory prezentuja sie jeszcze ciekawiej z tego brzegu. Przez chwile przebiega mi przez glowe mysl, ze ciekawe czy owe tory bujaja sie tak samo jak linowe kladki nad potokami, ale staram sie wszelkimi sposobami jak najszybciej od siebie ta mysl odpedzic ;)
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kolejnym miejscem ktore odwiedzamy jest Krzeniow, ktory to jest chyba najbardziej jeziorną kaczawska wioską , klimaty bardziej jak na Mazurach niz na sudeckim pogorzu.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Widac sprawa zobowiazuje wiec i pobliska gorka nazywa sie Jeziorna. Na jej szczycie jest dawny zarosniety kamieniolom z jeziorkiem oczywiscie.
Ze zboczy raczej malo widac bo porasta je chaszcz acz w jedna strone z polanki roztacza sie widoczek na charakterystyczna wygryziona gorke tzn Wilkołaka.
Obrazek
Obrazek

A tu juz krater szczytowy ktory latem pewnie nada sie pod kapiel- sa nawet schodki prowadzace do lustra wody, z ktorych, pomna na podklady wiaduktu, nie mam odwagi dzis skorzystac.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z drogi polnej w kierunku Jastrzebnika mozna uraczyc oko druga kaczawska gorka o fajnym ksztalcie. Ostrzyce widac tu chyba zewszad.
Obrazek

Przy iglastym drzewku o dlugich galeziach obowiazkowy pieciominutowy postoj na miętoszenie.
Obrazek

Na nocleg zawijamy do PTSMu w Zlotoryi gdzie jak przystalo na srodek tygodnia z beznadziejna pogoda- jestesmy sami. W odroznieniu od niegdysiejszych przygod ze Smerekowca - tu nas nic nie straszy ;)
Obrazek
Obrazek

cdn

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 14 mar 2016, o 22:32 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Gdy budze sie rano wydaje mi sie ze jest bardzo wczesnie. Moze 6 albo 7? Za oknem ledwo szarzeje.. Spie dalej.. Cos mi jednak nie pasuje- moze to ze zbyt wyspana jestem? Patrze na zegarek- jest po 9.. A tam za oknem noc polarna. Bure chmury nisko ciagna brzuchy. W blokach na 4 pietrze to dzis chyba maja inwersje bo mgla wisi gdzies na wysokosci trzeciego ;)

Dzis wybieramy sie w okolice Muchowa- poszukac starych wiez widokowych. Wieze idealne na dzisiaj- nawet przy ladnej pogodzie nic z nich nie widac ;) Im dalej od Zlotoryi tym wiecej sniegu.. Skodusie zostawiamy przy wiacie na trasie z Muchowa do Nowej Wsi Wielkiej. Zastanawiamy sie czy jak wrocimy bedzie cos wystawac z blota oprocz nowego bagaznika ;) Caly teren jest grzaski, tak przemielil go ciezki sprzet zrywkowy. Dalej nie jest lepiej. Wpadamy w blotnisto sniezna breje. Po 10 metrach juz tylko ⅓ ekipy ma suche nozki ;)

Obrazek

Obrazek

Sciezka idzie przez rezerwat. Stoja tu tablice informujace o tym ze wszystko tu jest zabronione z racji ochrony przyrody. Stojacy zaraz kolo owej tablicy las jest pokropkowany pomaranczowa farba. 90% drzew do wycinki.

Obrazek

Obrazek

Osobnik z bułą wyjatkowo nienaznaczony
Obrazek

Z oddali tez hucza pily. Inaczej sobie zwykle wyobrazalismy rezerwaty. Ale jakby turysta rozbil tu namiot, zjadl malinke czy zapalil ognisko to wiadomo- zbrodnia…

Jedno z drzew przyglada nam sie ze zdziwieniem..
Obrazek

Kawalek dalej jest duzo skalnego rumoszu i wystaja z tego slupy bazaltowe.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest tez wieza widokowa ktorej szukamy. Mozna wejsc na jej szczyt po metalowych kreconych schodkach. Mamy wtedy widok na las
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie jestesmy tu sami. Nieopodal przechodzi solidne stadko.
Obrazek

Obrazek

We wiatach na grzezawisku zapodajemy sobie obiad. My zjadamy troche plastiku (tzn zupke chinska) a kabaczek uprawia kanibalizm.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Reszte wiez zostawimy sobie na wiosne. Taka prawdziwa.

Kolo Muchowa odwiedzamy tez stary cmentarz.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widac ze nie podupadl on ze starosci i sil przyrody a byl rozwalany celowo i z rozmyslem. W ten grob to chyba musial ktos walic ostrym narzedziem i sie niezle przy tym umachac bo tablica jest solidna.
Obrazek

W najwiekszym grobowcu widac otwarta krypte a na dole rozrzucone kosci. Jakies biodra, zuchwy. Czachy pewnie zabrali zeby straszyc nimi dziewczyny w wiosce (gdzies nam kiedys taka historie ktos opowiadal, tez na Dolnym Slasku).
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pobliska stodola tą zime jeszcze przetrwala.. Chyba..
Obrazek

Wokol rozlewiska, roztopy, rozmiekle, grzaskie łąki.. Drogi chlupocza kaluzami i plyna potokami.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Raz po raz trafiamy na jakis bród- zapewne sezonowy
Obrazek

Jest tez w rejonie wiata z ktorej nie omieszkamy skorzystac mam nadzieje ze juz w niedalekiej przyszlosci, gdy swiat stanie sie cieply i zakwitna rzepaki.
Obrazek

Obrazek

Przypadkiem odwiedzamy tez gorke ktora sie zwie Mochowskie Wzgorza. Swoimi wulkanicznymi wychodniami przypomina te rozne Ostrzyce i Czartowe Skaly, tylko tu calosc zarasta las
Obrazek

Obrazek

cdn

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 19 mar 2016, o 00:25 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
W Rzeszowku szukamy palacu ale nic w ten desen nie ma.. Znajdujemy ruiny, sympatyczne stare domy i przedwojenny pomnik
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wygryziony pomnik poleglych znajdujemy tez w Gozdnie
Obrazek
Obrazek

Miedzy Gozdnem a Rzeszowkiem szukamy pola biwakowego ktorego wiaty srednio sie nadaja do spania, ale przynajmniej jest to legalne miejsce ogniskowe
Obrazek

Stadko saren przyglada sie nam ze zdumieniem ze lazimy po tym blocie w te i wewte ;)
Obrazek
Obrazek

W okolicach Kamiennej Gory kolo Pielgrzymki tez sie troche krecimy. Szukamy kamieniolomow. Sa one rzeczywiscie nieczynne ale zagospodarowane- jeden pod gminne wysypisko smieci, drugi miesci jakies magazyny workow z cementem lub innym klejem wiec wycofujemy sie, zwlaszcza ze w tle slychac ujadanie psa.. Po drodze zrywka, bloto po pas i rozne postindustrialne kawalki zabudowan nieznanego mi przeznaczenia.
Obrazek
Obrazek

Wracajac do domu przejezdzamy przez Uniejowice. Przy drodze stoi tabliczka ze strzalka do “Muzeum armii radzieckiej”. Gruntowa droga wije sie gdzies pod gore, w las, wies zostaje w dole.. Juz mamy wrazenie ze zle pojechalismy gdy nagle z chaszcza wylania sie spory chutor- zabudowania starego poniemieckiego folwarku obrosle pnączami.
Obrazek

Pomiedzy krzewami stoja nadkruszone pomniki minionego ustroju- niezbyt urodziwa geba Swierczewskiego w dwoch odslonach, lekko zzielenialy Rokossowski, nadgryzione oblicza przedstawicieli Ukladu Warszawskiego. Pochodza z okolicznych miasteczek oraz z opuszczonych jednostek w Legnicy. Sa tez szyldy ulic ktore zniknely z przestrzeni publicznej, mapy, plakaty. Takie polskie Grutas Parkas, tylko oczywiscie na mniejsza skale… Pakujemy sie w puste obejscie zastanawiajac sie czy zaraz zostaniemy poszczuci psem za wtagniecie na prywatna posesje bez zaproszenia...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z odwiedzeniem troche nie wstrzelilismy sie czasowo. Noclegi i zwiedzanie dostepne jest od maja. Na zime wszystko zabite na glucho. Agroturystyka rowniez- nie wlaczone ogrzewanie.. Gospodarz jednak nie splawia nas (jak to maja w zwyczaju wlasciciele kwater gdy pyta ktos w brudnych butach, ze spiworem i nie chce zostac 2 tygodnie calujac czubek buta) ale szok- zaprasza na kawe i ciastka. Ot tak. Bo skoro juz przyjechalismy. Bo gosc w dom.. Czujemy sie nagle jak gdzies na wschodzie (nie tylko z racji obecnosci taksujacego wzroku komunistycznych postaci z betonu ;) Tu ponoc kazdy jest mile widziany. W domu uderza zapach i klimat typowy dla dawnych lat. Poroza, dywany, regaly pelne ksiazek. Sciany pelne obrazow o roznej tematyce. Zwraca uwage swiety obraz gdzie oprocz Matki Boskiej i dzieciatka jest jeszcze jakas kilkuletnia dziewczynka... Gospodarz pokazuje zdjecia i filmiki z organizowanych w obejsciu festynow regionalnych i koncertow piesni zolnierskiej. Pokazuje imponujaca galerie zdjec sciennych roznych mniej i bardziej znanych postaci ktore bywaly w Uniejowicach i kumaly sie z gospodarzem. Gosc sypie anegdotkami i opowiesciami z dawnych lat. Ma czas pogadac.. Pozwala robic zdjecia.. Przewijaja sie nazwy dobrze znanych miejsc w odslonie sprzed lat.
Dziwne, specyficzne ,ciekawe i napewno kontrowersyjne miejsce, zobaczone w przelocie, wiec zbyt malo poznane by wyrobic sobie o nim opinie. Zapewne wrocimy tu wiosna gdy wszystko bedzie juz czynne a gospodarz bedzie mial wiecej czasu. Wtedy moze bede mogla powiedziec o tym nietypowym miejscu cos wiecej.

Na koniec jeszcze Budziwojow. Z biala tablica do kolekcji, oblepiona odblaskami- po co? Skoro kazda taka tablica sama w sobie juz jest odblaskowa?
Obrazek

Jezdzac plytowkami wsrod pol za wsia natykamy sie na baraki pelne dziwnych anten.
Obrazek

Jest tu tez palac okadzany przez miejscowych wypalajacych trawe lub cos innego.
Obrazek

Palac palacem ale wieksze wrazenie robia zawalone stodoly pelne kolumnady. Przedwojenne bydelko niezle salony tu mialo!
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Mielismy jeszcze zawinac tu i owdzie ale marznacy deszcz ma moc hamowania instynktow wedrownych. Lodowaty wiatr zrywa mi czapke, rzuca ja w najwieksze rzepy i przypomina ze jednak czasem bywam domatorka. Zatem juz bez zwiedzania i zygazakow. Kierunek wschod...

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.104s | 16 Queries | GZIP : Off ]