Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 16 sie 2013, o 11:34 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lip 2009, o 13:37
Posty: 193
Lokalizacja: Rheinland-Pfalz
Największy problem obecnych PKP to moim zdaniem również redukcja połączeń i relacji. Pociąg zwyczajnie przestaje się
opłacać - i to nie tyle cenowo, co zwyczajnie czasowo. Poza tym masowe zamykanie małych dworców, a co za tym idzie również
poczekalni - zimą to może być kłopot. Bilety trzeba kupować u konduktora, z tym iż nie zawsze się da bo np. do Katowic kupujemy
bilet PKP, ale dalej to już jakieś TLK czy inne coś i to już "inna firma, i inny bilet" i konduktor nie może nam sprzedać bo bla bla bla... paranoja.
Moja prawie 60 letnia matka zechciała odwiedzić ostatnio rodzinę na morzem - po sprawdzeniu połączeń w internecie
wyszedł prawie dobowy czas jazdy (wliczając 3 przesiadki). Dla młodych "oblatanych" to żadne wyzwanie - ale dla osób starszych
to już nie lada kłopot, zwłaszcza iż czasami na przesiadkę wg. rozkładu mamy... np. 4 minuty.
W wakacje kursują niby czasowo dalekie relacje bezpośrednie, aczkolwiek ilość tych połączeń jest zawsze nieadekwatna
dla ilości chętnych - efektem czego są czasami takie dantejskie sceny na dworcach z zadeptanymi ludźmi, czy wskakiwaniem oknami.
Miałem taką sytuację jadąc do Szczecina kilak lat temu - relacja Kraków-Świnoujście, wsiadaliśmy w Katowicach... a pociąg już był pełen! wliczając setkę osób na peronie które również razem z nami chciały wsiąść! co nie przeszkadzało oczywiście kasie biletowej
w sprzedaży kolejnych biletów. Czy w erze komputeryzacji tak trudno jest obliczyć ilość miejsc w pociągu, i to na tej podstawie sprzedawać bilety?

Teraz wygrywają niestety dalekobieżne relacje autobusowe których jest coraz więcej. PKP w Polsce umiera, i to tylko kwestia czasu aż całkowicie upadnie. Co jest powodem takiego stanu rzeczy? oficjalnie; "bo PKP nie generuje zysków". Problem w tym iż
nigdzie w EU kolej "nie generuje zysków" i państwo zawsze musi do niej dopłacać, ale kolej jest dla ludzi, i obywatel musi mieć
prawo do transportu publicznego - dlatego państwo ją utrzymuje na poziomie. Tu gdzie teraz mieszkam, rozkład jazdy nie zmienił się
praktycznie od 7 lat, i mojej małej miejscowości co godzinę mam połączenie z miastem. A w Polsce, cóż - jaka kondycja państwa, taka i kolei niestety.

Pozdrawiam.

_________________
"Denn wer keine angst vom Teufel hat, braucht auch keinen Gott!"


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 16 sie 2013, o 11:57 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 22:58
Posty: 3411
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Niedługo zapomnimy co to PKP. Pamiętam jak w dzieciństwie przyjeżdżali do nas na Wielkanoc moi kuzyni z Warszawy. Trudno było ich wyciągnąć z dworca kolejowego. Godzinami potrafili oglądać parowóz. W Warszawie parowozów już nie było.
Kiedyś w skansenie budownictwa przewodniczka opowiadała, że trafiały jej się wycieczki dzieci, które nigdy nie widziały żywej kury :D Myślałam, że to żart, ale teraz obawiam się że nie. Świat się zmienia. Tylko czy na lepsze?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 17 sie 2013, o 03:23 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 01:48
Posty: 3755
Lokalizacja: Będzin/Sosnowiec/Łeba
Pochwały: 1
Imię: Beata
Jeśli chodzi o molestowanie, to nie było to, na które jest dzisiaj moda.
Różni zboczeńcy bezczelnie wyciągający swoje obrzydliwe łapska i zdarzało się to tylko wtedy, gdy siedziałam sama w przedziale.
Daaaaawno temu jechałam z Dębicy do Gdyni i pewien obleśniak upatrzył mnie sobie. Już po 15 minutach jego "uprzejmego" i nagabującego słowotoku po prostu ewakuowałam się. Wysiadłam w Kraśniku i poszukałam sobie nowego połączenia, co mi wyszło na dobre.
Nie wiem czy tak jest do tej pory, ale wówczas mając bilet 2 kl na pociąg pospieszny można było podróżować 1 kl pociągiem osobowym.
Wracając do pytania Pauliny - nigdy nie byłam zachęcająco ubrana.
Wręcz przeciwnie! Ja, jako młoda pankówa z irokezem na głowie i gitarą przerzuconą przez ramię, raczej stanowiłam postrach dla matek z dziećmi, szyderstw dyskomanów, chichotu różowych panienek i uciechy dla SOKistów. Ci ostatni, to zawsze musieli mnie legitymować i dzwonić do Łeby. Dla moich Rodziców, to był znak, że nic mi nie jest (tak im się SOK przysłużył :mrgreen: ).
Sądzę, że bardziej chodziło o to, że "taka" panienka z dala od domu...musi się nieźle puszczać! To trochę przykre, bo ja Bogu ducha winna jeździłam na spotkania ze znajomymi z całej Polski we wszystkie nasze góry.
Kiedyś też mi się zdarzyło jechać z Jarocina na Mazury pociągiem osobowym i większą grupą. Podróż trwała 15 godzin z uwzględnieniem czterogodzinnego postoju w polach. Ludzie wychodzili z dusznych przedziałów (był upał) i robili pikniki przy nasypie! My też!!

Jednak co by nie naklikać, to żal mi tych podróży, ale tych z przyjaciółmi.

_________________
(...)po co kończysz to piwo? Masz karabin zamiast gitary!...JA, KIESZENIE PEŁNE CZEREŚNI!! Pidżama Porno.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 sie 2013, o 18:13 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Markov napisał(a):
W Pekape fajnie to już było. Z rozrzewnieniem wspominam z dzieciństwa letnie wakacyjne przejażdżki z mamą linią Racibórz-Rybnik. Jeździły nią zawsze piętrowe Bipy wtedy malowane na zgniłozielonoszary kolor, a w środku niesamowicie przytulne z oknami otwieranymi jak w aucie, na korbkę. Ciągnięte rzecz jasna przez parowozy, których zapachy dolatywały przez otwarte szyby.


raz, raz jedyny mialam okazje takim sie przejechac! tzn wprawdzie bez parowozu ale piętrus to byl, zielony i z oknami na korbke! jak w skodusi! :-) pol drogi odkrecalam i zakrecalam okno tak mnie to cieszylo! Bylo to w sobote rano, w okresie okolo woodstokowym tzn woodstock jeszcze trwal ale mysmy odjezdzali wczesniej bo zaczelo sie robic zbyt tłoczno. Pociagiem tym jechalismy z Kostrzyna do Witnicy gdzie zostala skodusia. Strasznie zalowalam ze nie jedziemy nim dalej! Takim skladem to bym pojechala ze Szczecina do Przemysla i spowrotem! Mysle ze zostal on puszczony tylko na czas woodstockowy i normalnie skład by nie byl dopuszczony chocby ze wzgledu na pozrywane przeguby czy dykte w oknam zamiast szyb. Bardzo milo wspominam ta podroz

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wogole uwielbia piętrusie! To najfajniejsze wagony- duze przestronne, mozna swobodnie przejsc z plecakiem nie klinujac sie w korytarzu!

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 sie 2013, o 18:19 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
klamerka napisał(a):
Ja, jako młoda pankówa z irokezem na głowie i gitarą przerzuconą przez ramię, i.


Ja bym sie zaraz przysiadla cie troche "pomolestowac" zwlaszcza ponagabywac abys cos opowiedziala o Jarocinie albo zagrala na gitarze! :jupi:

Loslau napisał(a):
W wakacje kursują niby czasowo dalekie relacje bezpośrednie, aczkolwiek ilość tych połączeń jest zawsze nieadekwatna
dla ilości chętnych - efektem czego są czasami takie dantejskie sceny na dworcach z zadeptanymi ludźmi, czy wskakiwaniem oknami.
Miałem taką sytuację jadąc do Szczecina kilak lat temu - relacja Kraków-Świnoujście, wsiadaliśmy w Katowicach... a pociąg już był pełen! wliczając setkę osób na peronie które również razem z nami chciały wsiąść! co nie przeszkadzało oczywiście kasie biletowej
w sprzedaży kolejnych biletów. Czy w erze komputeryzacji tak trudno jest obliczyć ilość miejsc w pociągu, i to na tej podstawie sprzedawać bilety?



Z jednej strony to moze by i mozna sprawdzic ilosc miejsc i zeby kasa nie sprzedawala wiecej biletow ale z drugiej strony to ja juz wole dantejskie scen, tłok i scisk i wsiadanie oknem niz jakby pani w kasie mi powiedziala " Miejsc nie ma, nastepny pociag z wolnymi miejscami za trzy dni". A ja wlasnie wracam z gor, jest niedziela, jestem w Przemyslu w w poniedzialek musze byc w pracy. Wole jechac na jednej nodze w kiblu ale jechac do celu.
Choc najlepiej jakby potrafili przewidziec ze np. w weekend majowy bedzie wieksze obłozenie i np. doczepic wiecej wagonow. A stoi tego po bocznicach w cholere.. Ale ponoc jest problem ze wagony nie przeszly remontu i ich nie dopuscili do jazdy bo sa teraz jakies durne normy.. Wiec ludzie sie cisna , wagony rdzewieja na bocznicach i taka jest polityka kolei. A lepiej by pojechac z dykta w oknie zamiast szyby zamiast nie pojechac wcale albo sie cisnac (takie nieremontowane sklady puszczaja wyjatkowo np. na woodstock i jest wszytsko ok)

Wogole mam wrazenie ze komus tam u gory bardzo zalezy aby wykonczyc PKP calkowicie.. I stad sie bierze rozpad na te spolki, niby remonty dzieki ktorym pociag jedzie na trasie Katowice- Krakow czy Krakow- Tarnow dluzej dwa razy niz za parowozem w latach 30 stych (babcia mi opowiadala) albo ze jada dwa pociagi (tej samej spolki) 15 minut po sobie a potem dziura w rozkladzie na 4 godziny. A potem zaraz sie okaze ze jeden z nich jest nierentowny i trzeba wycofac...


Loslau napisał(a):
Poza tym masowe zamykanie małych dworców, a co za tym idzie również
poczekalni - zimą to może być kłopot


To jest bardzo duzy klopot.. Zwlaszcza tak jak piszesz np. dla osob starszych.. Mlodzi to sobie jeszcze jakos dadza rade, flaszke obalą, bedzie im cieplej, turysci sobie kuchenke zapala, zrobia zupke, jakos przetrwaja.. A jakas babuszka czy dziadek to moze sie przeziebic na amen.. A za tej paskudnej komuny (o ktorej obecnie dobrze mowic jest bardzo zle widziane) to w kazdym zadupiu byla poczekalnia a czesto i bar dworcowy gdzie mozna bylo zupke wciagnac czy goracej herbaty sie napic.. Sama z dziecinstwa pamietam takie stacyjki wsrod pol co diabel mowil dobranoc a byly kasy, ciepla poczekalnia, knajpa dworcowa z cieplym zarciem.. I ceny byly przystepne dla kazdego zwyklego szarego ludka a nie od razu restauracja z zadęciem gdzie trzeba pol pensji wywalic.. Ale to byly złe czasy :twisted:

A z zamknieta poczekalnia to sie spotkalismy kilka razy a zwlaszcza dwa przypadki mi bardzo w pamieci utkwily:

Lanckorona. Zima. temperatura minus dwadziescia kilka. Pociag za dwie godziny. Snieg i mroz kąsajacy w psyk i kuper. Nigdzie w zasiegu wzroku zadnego cieplego schronienia. Wracalismy akurat z gor wiec zapodalismy iscie gorski biwak- z kuchenka, cieplym zarciem i dwoma flaszkami. Ubralismy po 5 swetrow i polarow, jeszcze w zapasie byly spiwory. Nawet cieplo nam sie zrobilo i czas szybko zlecial a wspomnia zostaly mile

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 sie 2013, o 18:53 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Drugie spotkania z zamknieta poczekalnia to Sanok. Gdy jeden pociag przyjezdzal wieczorem a dalej jechalismy na Chyrów gdzie pociag byl o 5 rano. (teraz ten problem juz nie istnieje bo wycofali pociagi do Chyrowa pare lat temu a potem chyba wszystkie inne i do Sanoka juz nic nie dociera).

A poczekalnia oczywiscie zamknieta- bylo to zawsze latem ale lato nie zawsze jest cieple zwlaszcza nocami. Dobrych kilka nocy spedzilismy tam na peronie na przestrzeni chyba 5 lat.. Dobrze ze choc zadaszenie bylo i pare lawek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kiedys probowalismy sie dostac do poczekalni ale bezskutecznie

Obrazek

Ktoregos wieczora naprawde strasznie pizgalo na peronie wiec postawilismy tam namiot. (sledzi nie wbijalismy ;) )

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oczywiscie jakis przykladnie wytresowany obywatel przechodzacy nieopodal zaraz doniosl na policje ze 'zle sie dzieje" na stacji i nas noca panowie policjanci niepokoili. Pozwolili nam pospac do 5 rano do naszego pociagu ale pouczyli ze namiotu postawic na stacji nie wolno. Poczekalni otwartej nie ma ale rowniez nie wolno sobie samodzielnie owej poczekalni zorganizowac :roll: Wiec gdzie tu logika? No chyba tylko jedna logiczna odpowiedz jest- aby wyplenic ze spoleczenstwa pewien sposob spedzania wolnego czasu.. Bo noclegi to powinien byc tylko hotel a pociagi to tylko jakies eleganckie, czyste i drogie burzujskie sklady, jezdzace po 1/100 dawnych linii kolejowych na terenie naszego kraju :(

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 sie 2013, o 19:28 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2009, o 22:24
Posty: 2879
Pochwały: 1
buba napisał(a):
Bo noclegi to powinien byc tylko hotel a pociagi to tylko jakies eleganckie, czyste i drogie burzujskie sklady, jezdzace po 1/100 dawnych linii kolejowych na terenie naszego kraju :(

Buba - Twoi, jak to lubisz określać, burżuje, nie korzystają z pociagów - zapewniam Cię, ze wolą poruszać się swoimi wypasionymi samochodami, ewentualnie samolotami i mają gdzieś jakąś opuszczoną stacyjkę w Sanoku, Lanckoronie czy tez innym (dla nich) zadupiu... Zatem daruj sobie proszę tę retorykę, bo to zaczyna być już nieco nużące.
Z ciekawością czytam Twoje relacje z wypraw - są naprawdę fascynujące, uważam, że masz talent do pisania - może na tym powinnaś się skupić? :mrgreen:

_________________
MM


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 25 sie 2013, o 20:07 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 sie 2009, o 06:35
Posty: 422
Lokalizacja: Powiat Rybnicki-Kreis Rybnik
Imię: adam
Dyskusja o tzw. kolejach polskich jest w ogóle jałowa bo obecnie jest trend na "powrót do korzeni" to znaczy wszystko mają - jak było na początku- pochłonąc wszechobecne chaszczory :jupi: ..Wszelkie obiekty przemysłowe i linie kolejowe to obiekty które utrudniaja realizację ww. celu :bad:

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=juc2xQmnwuY
------------
http://www.youtube.com/watch?v=Groi1uTgvpQ
-------------------
http://www.youtube.com/watch?v=5-GGTA4XlTI


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 sie 2013, o 21:41 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Aga napisał(a):
buba napisał(a):
Bo noclegi to powinien byc tylko hotel a pociagi to tylko jakies eleganckie, czyste i drogie burzujskie sklady, jezdzace po 1/100 dawnych linii kolejowych na terenie naszego kraju :(

Buba - Twoi, jak to lubisz określać, burżuje, nie korzystają z pociagów - zapewniam Cię, ze wolą poruszać się swoimi wypasionymi samochodami, ewentualnie samolotami i mają gdzieś jakąś opuszczoną stacyjkę w Sanoku, Lanckoronie czy tez innym (dla nich) zadupiu... Zatem daruj sobie proszę tę retorykę, bo to zaczyna być już nieco nużące.


Jezeli jest temat o PKP to chyba kazdy moze w nim napisac co mu sie podoba a co nie. Raczej wszystkie wypowiedzi w tym temacie sa mocno subiektywne wiec i moja taka jest. A mnie sie nie podoba ewidentny upadek małych stacyjek i zwyklych osobowych przewozow ktory sluzyl ludziom na dojazdy do pracy, szkoly czy wycieczki a widac taka tendencje w PKP. Wiec o tym napisalam...
Nie rozumiem dlaczego moja wypowiedz cie tak rozdraznila :echh:
Co moge obiecac to sie na przyszlosc bede powstrzymac od uzywania slowa "burzuj" na tym forum ;)

Aga napisał(a):
Z ciekawością czytam Twoje relacje z wypraw - są naprawdę fascynujące, uważam, że masz talent do pisania - może na tym powinnaś się skupić? :mrgreen:


Skupiam sie a jakze! Wlasnie jestem w trakcie pisania relacji z ukrainskich Karpat ale zapewne troche czasu mi to jeszcze zajmie :mrgreen:
Bardzo sie ciesze ze sie relacje podobaja!

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 27 sie 2013, o 19:38 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2009, o 22:24
Posty: 2879
Pochwały: 1
buba napisał(a):
A mnie sie nie podoba ewidentny upadek małych stacyjek i zwyklych osobowych przewozow ktory sluzyl ludziom na dojazdy do pracy, szkoly czy wycieczki a widac taka tendencje w PKP.

Obawiam się, że nie tylko w PKP. Niestety czasy są jakie są, a państwo mamy jakie mamy.

buba napisał(a):
Nie rozumiem dlaczego moja wypowiedz cie tak rozdraznila :echh:

Jedynie fragment odnośnie "burżujskich składów" :mrgreen: . Bo burżuazji już dawno nie ma. I na tym poprzestańmy.

buba napisał(a):
Skupiam sie a jakze! Wlasnie jestem w trakcie pisania relacji z ukrainskich Karpat ale zapewne troche czasu mi to jeszcze zajmie

Zatem z niecierpliwością czekam.

_________________
MM


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 29 sie 2013, o 10:08 
Offline
Stalker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, o 17:03
Posty: 750
Lokalizacja: Lighthouse
Imię: Klamra
czas zatem uaktualnić i przerobić na wspólczesność słowo burżuj :P

Wydaję mi się ze bubie chodzi o: burżuj = nowobogacki

Ale nowobogackie też jeżdżą pociągami. Ale wybierają szybkie przejazdy i nie patrzą za okno, tylko mają ślepia wlepione w swoje laptopy i tablety. Głowę podnosi tylko, żeby sprawdzić, czy już jest na miejscu i może wysiąść :)


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 29 sie 2013, o 14:03 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Yossarian napisał(a):
czas zatem uaktualnić i przerobić na wspólczesność słowo burżuj :P

Wydaję mi się ze bubie chodzi o: burżuj = nowobogacki

Ale nowobogackie też jeżdżą pociągami. Ale wybierają szybkie przejazdy i nie patrzą za okno, tylko mają ślepia wlepione w swoje laptopy i tablety. Głowę podnosi tylko, żeby sprawdzić, czy już jest na miejscu i może wysiąść :)


fajnie wiedziec ze jednak czasem ktos mnie rozumie :mrgreen:

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 8 sie 2014, o 18:04 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 30 lis 2010, o 00:14
Posty: 2453
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Jechalam sobie ostatnio pociagiem do Krakowa. Wzielam sobie na droge mleko, takie dobre z targu od wiejskiej baby. Nie chcialam brac dwa litry tylko litr.. Nie mialam w domu innej butelki tylko taka po nalewce, taka szklana z etykieta "spirytus rektyfikowany". Pije wiec sobie mleczko a tu ida do mnie sokisci. Ponoc zakapowal mnie jakis uczynny wspolpasazer ze spozywam alkohol w pociagu. Musialam dac sokistom do analizy organoleptycznej mimo ze na zdrowy rozsadek kolor mowil sam za siebie.. Panowie sokisci mnie bardzo przepraszali, mowili ze taka maja prace i musza na kazde wezwanie reagowac. Troche sie smiali, a jeden przyszedl z wieksza szklanka bo mleko mu posmakowalo i chcial wiecej :D
Straszne jest w tym jedynie to ze znalazl sie jakis zakichany kapuś ktoremu niezwykle przeszkadzal rodzaj butelki..

Szkoda ze nie wezwali policji- zapewne by wtedy przyjechali ci z komendy w Opolu- i moze byliby to dobrzy znajomi od Szarika!!!
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 29 cze 2016, o 03:54 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 01:48
Posty: 3755
Lokalizacja: Będzin/Sosnowiec/Łeba
Pochwały: 1
Imię: Beata
Pamiętacie co pisałam prawie samym początku o grubaśnym opiekunie kolonijnym?
No góra z górą się nie zejdzie, ale tego ryja, to nigdy nie zapomnę!
Kolunio właśnie wprowadził się do mojego bloku!! Na szczęście klatkę obok.
Teraz nie wiem czy mam zagrać w lotto, czy grubasowi podłożyć skórkę od banana? Dla mnie radość z każdej wygranej będzie taka sama :too funny:

_________________
(...)po co kończysz to piwo? Masz karabin zamiast gitary!...JA, KIESZENIE PEŁNE CZEREŚNI!! Pidżama Porno.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 29 cze 2016, o 09:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 17:15
Posty: 1512
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Pochwały: 3
Imię: Asia
A to dopiero zbieg okoliczności, masz szansę się odegrać :)


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.583s | 16 Queries | GZIP : Off ]