Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 16 lip 2012, o 16:31 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Troche fotek z dwuipoldniowego przebywania na Wzgórzach Strzelinskich z ekipa archeologów na letnich praktykach. Troche wykopków, nocleg w wieży na Gromniku i włoczenie sie chaszczami, szlakami i asfaltami po okolicach Gromnika, Kalinki, Nowoleskiej Kopy i okolicznych wiosek

https://picasaweb.google.com/kraciasty. ... o_Wykopki#

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Ostatnio edytowano 12 paź 2015, o 17:00 przez buba, łącznie edytowano 1 raz

Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 22 lip 2013, o 17:52 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
W lipcu, podobnie jak rok temu,
https://picasaweb.google.com/kraciasty. ... no_Wykopki

wyruszamy w strone Wzgórz Strzelińskich aby w okolicach Gromnika spotkac sie z uczestnikami praktyk archeologicznych.

Wyjazd rozpoczynamy od wdrapania sie na Gromnik i nacieszenia oczu wykopkami :)

Obrazek

Obrazek

Od zeszlego roku wieza troche urosła (pewnie przez te obfite wiosenne deszcze) i mozna juz z niej podziwac calkiem porzadne widoki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok w dol tez sie fajnie prezentuje

Obrazek

W swietlicy wiejskiej w Romanowie jest zrobione mini muzeum gdzie mozna obejrzec efekty kopania na Gromniku w ostatnich latach- m.in. kafle z pieca dawnego zamku

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zachod slonca dopada nas kawalek za Romanowem

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mijamy wioski o jeszcze białych tablicach, przydomowe parkingi i nawet skrzynki na listy sie do nas usmiechaja

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przycupniete na poboczach przystanki sugeruja ze czasy komunikacji zbiorowej w tym regionie dawno juz minely..

Obrazek

Mijany chwile pozniej autobus stojacy wsrod pol, utwierdza nas w tym przekonaniu.

Obrazek

Obrazek

Cos w tym jest ze na Dolnym Ślasku slady historii otaczaja nas zewszad, nie musimy ich szukac. Wpadamy na nie przypadkiem albo czesto po nich deptamy. Tu doslownie tak bylo- stary kamien, o nieznanym dla mnie przeznaczeniu.

Obrazek

Na Wzgorzach Strzelinskich wiele drog jest otoczona alejami starych owocowych drzew. Slyszalam kiedys opowiesc ze dawnymi czasy byly one celowo tu sadzone- dla wedrowcow. Nie wiem czy to prawda czy nie, ale teoria bardzo mi przypadla do gustu. Dzisiaj wlasnie grupa wedrowcow postanowila sie posilic słodkimi owocami majacymi w sobie smak dzikosci, wiatru i rozleglych pol. Zadna czeresnia czy wisnia ze sklepu ani bazaru nie ma takiego smaku

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gonią nas czarne chmury, zastanawiamy sie czy nam doleje ale jakos udaje sie tego uniknac

Obrazek

Obrazek

Wieczorem ognicho w kamieniolomie w Przewornie

Obrazek

Obrazek

Rano w troche przerzedzonym składzie ruszamy w dalsza droge przez faliste wzgorza, pola i urokliwe wioseczki.
Rzucaja sie w oczy stare napisy wyłaniajace sie spod osypanego tynku

Obrazek

oraz calkiem nowe ktore nie do konca rozumiemy

Obrazek

W Sarbach Dolnym ogladamy dawny młyn, obecnie dom mieszkalny

Obrazek

i gorzelnie (albo browar?) obecnie opuszczony

Obrazek

Udaje sie nam dostac na teren pałacu w Jagielnie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

gdzie czeka nas kolejna owocowa wyzerka!

Obrazek

Obrazek


Pałac nie jest calkowicie opuszczony! Zamieszkuje go kozia rodzinka. Zastanawiamy sie czy gatunek ten nie jest jakos spokrewniony z kozicami- bo tak zrecznie daja sobie rade skaczac po polamanych schodach, pokruszonych murkach i gzymsach!

Obrazek

Jedna z koz chyba nie lubi pozowac do zdjec bo pokazała mi język

Obrazek

W Jagielnie trafiamy tez na festyn dla dzieci. Jest wprawdzie dmuchana zjezdzalnia ale dzieci stanowia raczej mniejszosc. Grupka doroslych gra w siatkowke, przechadzaja sie wokol boiska mocno wymalowane i skąpo ubrane dziewczeta. Piwa nie mozna kupic oficjalnie ale chyba handluja nim z jakiegos auta bo wszyscy prawie dzierża w rekach puszki tej samej firmy. Z glosnika plyna skoczne rytmy piosenek: "Miałam szesnascie lat gdy poznalam milosci smak" albo " Pij wodke pij". Moze ten piknik ma wbrew pozorom cos wspolnego z dziecmi? Np. powoduje w okolicy wzrost przyrostu naturalnego? ;)
Na straganie dymia kielbaski. Nie moga ich ponoc sprzedawac wiec dostajemy kielbaske gratis. I picie tymbark w kubeczku. Z tym tymbarkiem to nam troszeczke glupio bo babka ma kilkanascie kubeczkow z wypisanymi flamastrem imionami dzieci i chwile szuka dla nas czystego kubeczka.

Kolejnym odwiedzonym miejscem sa Samborowice. Z wioski tej wedrujemy polami

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Celem jest odnalezienie jednego ze słupów "Granicy św. Jana"
Termin ten powstał kolo XIII w. kiedy wyznaczono granicę, ktora miała określić terytorium wpływów ksiecia i biskupa wrocławskiego. Na bokach kamieni wyryto ukosny krzyz jako znak ksiecia i biskupi pastorał.
Widoczna z przodu inskrypcja: „TMI / SCI / IOH”, jest skrotem napisu łacinskiego – „TERMINI SANCTI IOHANIS” czyli „Granice Świetego Jana”.
Kamienie graniczne ustawione były przy wszystkich wazniejszych trasach z Nysy do Wrocławia i z Otmuchowa do Ziębic. Do dzisiejszych czasow zachowalo sie 6 takich slupow.
Mam nadzieje ze uda sie nam kiedys odnalezc wszystkie te kamienie.

Ten ktorego szukamy dzisiaj jest chyba najtrudniejszy do zlokalizowania bo stoi sobie w na skraju lasu, przy polu uprawnym i nie prowadzi do niego zadna sciezka. Otacza go malowniczy chaszcz utworzony przez powalone drzewa, poskrecane pędy pnączy i soczysta letnia zielen.
Az sie nie chce wierzyc ze jestesmy tak blisko domu, doslownie rzut beretem a i tu mozna jeszcze znalezc dzikie, rzadko odwiedzane miejsca...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kawalek dalej na brzegu lasu spotykamy szlak widmo. Byl chyba zielony, ale chyba na zadnej mapie nie ma po nim sladu. W miejscu jego oznaczenia nie ma nawet sciezynki. Od razu mi sie ten szlak spodobal!

Obrazek

Odwiedzamy tez samborowicki palac a raczej jego ruiny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Poprzednio bylismy tu 5 lat temu i widac upływ czasu..
https://picasaweb.google.com/zabka.z.cz ... amborowice

Nastepny pałac trafia sie w Konarach

Obrazek

Obrazek

Fajny był dzwiek!!!!!

Obrazek

A w kolejnej wiosce odwiedzamy wspanialy sklep. Mozna sie tu poczuc jak w jakims wolnym kraju. Wychodzisz ze sklepu i mozesz wypic piwo przy stoliku. Nie musisz chowac butelki gdy przejezdza auto albo przechodzi ktos obcy. Sklep wraz z przybudowka jest na terenie prywatnym i wszyscy egzekutorzy durnego prawa moga wlascielom i klientom... nagwizdac :-D
Calosci klimatu dopelnia proste acz funkcjonalne wyposazenie :-D Chyba jeszcze nie raz tu zawitamy!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zegnamy "kraine białych tablic" i powoli suniemy w strone domu

Obrazek

wiecej zdjec tam gdzie zwykle
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... zelinskie#

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Ostatnio edytowano 22 lip 2013, o 21:17 przez buba, łącznie edytowano 1 raz

Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 22 lip 2013, o 18:12 
Offline

Dołączył(a): 29 sty 2011, o 21:43
Posty: 137
Imię: W.
Ciekawa relacja tylko jedna rzecz mi się rzuciła w oczy. Czy zamiast VIII w. nie powinien być XIII w.?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 22 lip 2013, o 21:18 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
momotoro1983 napisał(a):
Ciekawa relacja tylko jedna rzecz mi się rzuciła w oczy. Czy zamiast VIII w. nie powinien być XIII w.?


jasne ze tak! Przepraszam za pomylke, juz poprawiłam!

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 27 lut 2014, o 22:54 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Wedrujac po Wzgórzach Strzelinskich rzucila mi sie w oczy na mapie miejscowosc Zimne Doły. Raz ze ciekawa nazwa, dwa ze to strasznie malutki przysiolek gdzies wsrod pol.... i wychodzi na to ze z zadnej strony nie prowadzi tam utwardzona droga. No i jeszcze znaczony jest tak krzyz pokutny, pod lasem, w otoczeniu starych debow.

Pierwszym razem probujemy tam dotrzec poznym popoludniem od strony Romanowa. Drogi albo koncza sie przy polach, albo skrecaja w przeciwna strone.

Obrazek

Obrazek

Z pol sa ladne widoki na Gromnik, Biały Kosciol i inne wioski skrywajace sie za falistymi wzgorzami

Obrazek

Obrazek

Jedna, najbardziej wyrazna sciezka i trzymajaca kierunek niknie po wejsciu w bagnisty wąwoz. Zaczyna sie sciemniac.

Obrazek

Zabudowania Zimnych Dołow czaja sie za wąwozem. Robi to troche wrazenie opuszczonego miejsca- pozawalane dachy. Wokol stoja jednak ule sugerujace ze ktos tam jednak bywa.

Obrazek

Miejsce wydaje sie byc na tyle ciekawe ze nie chcemy go zwiedzac "na szybko"- wrocimy tu niebawem i najlepiej rano.

A w okolicy to nawet strachy na wroble maja pociag do butelki ;)

Obrazek

Slowa dotrzymujemy i dwa tygodnie pozniej uderzamy do naszego przysiolka od przeciwnej strony- od Nowolesia.

W okolicach zapanowala jakas moda na malowanie przystankow. Zwykle nie jest to wielki artyzm ale mi sie bardziej podoba niz paskudny przezroczysty plastik.

Obrazek

Jest tez lokalna tablica ogloszen

Obrazek

Obrazek

na plotach susza sie garnki

Obrazek

a pojazdy zaprzegowe gdzieniegdzie sa wciaz w uzyciu

Obrazek

mijamy szlaki na ktorych chyba najbardziej niekumaty turysta nie ma szansy pobłądzic, nawet jak tego bardzo chce

Obrazek

Nowolesie

Obrazek

Zimne Doły okazuja sie byc zamieszkane. Sa tam dwa gospodarstwa. Jedno zamieszkane przez przesympatycznych ludzi, ktorzy specjalnie sie tu osiedlili w poszukiwaniu ciszy i kontaktu z przyroda. W drugim para staruszkow hoduje pszczoly.

Obrazek

Dowiadujemy sie ze stojacy pod lasem krzyz wcale nie jest pokutny, wbrew temu co jest znaczone na mapie i opisane w internecie. Zostal postawiony tu w XIX wieku w miejscu smierci od pioruna.

Obrazek

Obrazek

Miedzy Nowolesiem, Kazanowem i Starym Henrykowem czuc przestrzen pol pachnacych juz zupelnie wiosennie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Starym Henrykowie rzuca sie w oczy dziwny pomnik zdechlego zolnierza

Obrazek

W Żelowicach zaciekawia nas kosciol. Nie jest polozony w centrum wsi jak to zwykle bywa tylko na gorce, wsrod zdziczalego parku dawnego palacu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mamy kupe szczescia! Przejezdza akurat obok ksiadz ktory nas wpuszcza do srodka swiatyni. A tam oczy moga wyleciec z orbit. Na scianach jest pelno starych epitafiow, pozbieranych przez moznowladcow z pobliskiego palacu po wielu kosciolach i cmentarzach. Ponoc kilka z nich pochodzi z XV wieku, wiec jest kilka setek lat starszych niz sam ceglany kosciolek.
Poza tym wczesniej widziane przeze mnie epitafia byly zawsze koloru kamienia. A te sa pomalowane na kolorowo! Nawet zlote pierscionki i korale maja!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Brukowana kamieniami droga schodzimy do palacu.

Obrazek

Stare drzewa zdaja sie nam przygladac i wyciagac splatane macki galezi.

Obrazek

Ksiadz nam opowiadal ze w palacu mieszkalo jeszcze niedawno 12 rodzin. Agencja mienia rolnego postanowila ich wszystkich wysiedlic a obiekt sprzedac. Obecnie w palacu mieszka jeszcze ostatnia rodzina.

Obrazek

Obrazek

W przykoscielnej wiacie zjadamy żeberka i kiszone ogorki

Obrazek

i polami wracami do domu

Obrazek

Obrazek

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 mar 2014, o 16:06 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Poczatek marca wita nas pogoda jakiej nieraz by sie nie powstydzil i weekend majowy!
Na wysokosci Brukalic zaczyna juz byc widac faliste pasma wzgorz.

Obrazek

Obrazek

I rzuca sie w oczy nietypowa weranda! Strasznie mnie ciekawi jej historia- fakt, zaraz obok przebiegala niegdys linia kolejowa Henryków- Ciepłowody.
Ciekawe gdzie jest druga czesc wagonu?

Obrazek

Skodusie porzucamy w Krzelkowie, na wygrzanym betonie pod sympatycznym sklepikiem

Obrazek

i kierujemy sie polami w strone Baldwinowic

Obrazek

Obrazek

Na naszej trasie spotykamy dzis stanowczo wiecej saren niz turystow

Obrazek

Od rana dzis wylegly na pola traktory! Widac ze jest bardzo sucho bo za kazdym podnosi sie oblok kurzu. Pylistosc drog ktore przemierzamy bardzo zacheca do szurania nogami!

Obrazek

Obrazek

Wedrujemy dzis białym szlakiem

Obrazek

W lesie snuja sie mgly i dymy z ognisk rozpalanych przez drwali zdecydowanie nie 100m od sciany lasu ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trafiamy tez na kotlinke w ktorej jest totalnie biało!!! Cale łany snieznic i przebisniegow! Az ciezko podejsc i zdjecie zrobic zeby zadnej slicznosci nie nadepnac!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W rejonie Cierniowej Kopy szukamy krzyza pokutnego co zajmuje nam kolo pol godziny bo z drogi go nie widac wiec trzeba troche polazic po lesie. Juz prawie sie poddajemy i decydujemy ruszac w dalsza droge gdy krzyz niespodziewanie wylania sie zza jednego z drzew!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Towarzyszy nam tez dzieciol.

Obrazek

Lesni wedrowcy na trasie :)

Obrazek

Miedzy Sieroszowem a Stolcem wylazimy na rozlegle łąki

Obrazek

Obrazek

W Stolcu rzuca sie w oczy ciekawa hustawka- szkoda ze za plotem bo mam nieprzeparta chec sprawdzenia czy wygodna.

Obrazek

Jest tez stara popegieerowska tablica. Nie wiem czy to miala byc prowokacja, ale grunt to wlasciwie dobrac patrona do prowadzonej dzialalnosci! ;)

Obrazek

Mijamy rozne zabudowania Stolca- kosciol, ruiny palacu i kaplicy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Polami suniemy w strone Rososznicy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

a nad glowami lataja nam dziesietki gęgajacych kluczy

Obrazek

W Lesie Gornym sie gubimy- nigdy bym nie przypuszczala ze w tam malenkim lasku mozna tak dlugo kluczyc- zdecydowanie musialo nas cos wodzic i łazilismy w kolko

Plusem tego jest odnalezienie ostoi dziwnych puszystych lian ktore oplataja tu wiekszosc drzew.

Obrazek

Obrazek

W Rososznicy jeszcze kilka fajnych pojazdow

Obrazek

Obrazek

i nagle konczy sie dzien wiec po ciemku tuptamy do Krzelkowa majac nadzieje ze zaden mysliwy nie wezmie nas za sarny

reszta zdjec
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... elinskich#

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 23 mar 2014, o 19:49 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Tym razem nasza trase rozpoczynamy ze Strzelina. Rozpoczyna sie typowo dla naszych gor i pogorzy- szlak rzecz cenna a cennych rzeczy nigdy dosc...

Obrazek

Na obrzezach miasta, gdy juz konczy sie zabudowa i zaczynaja pola stoi sobie wieza widokowa. Robi wrazenie odnowionej ale o dziwo jest otwarta i nikt jej nie pilnuje.

Obrazek

Obrazek

Widoki z wiezy na Strzelin i okolice

Obrazek

Kolo wiezy jest wiatka i miejsce ogniskowe zachecajace na nocleg i biesiade

Obrazek

Obrazek

Dalej suniemy przez pola w strone Gościęcic gdzie mozna zobaczyc nietypowy karmnik. Zdecydowanie sluzy zwierzetom acz nie wiem do konca czy taki byl zamysl gospodarzy

Obrazek

W pobliskim lesie znajdujemy dziwne budowle. Nie wiem czy to tajne bunkry UPA czy teren zawodow okolicznych harcerzy? ;)

Obrazek

Obrazek

Rozne stworzenia obudzily sie juz z zimowego snu (o ile wogole w tym roku w takowy zapadly)

Obrazek

Mijamy Skrzyzowanie pod Dębem z wiatka majaca urocze pieterko. Fajnie musi sie tu spac- acz nie wiem czy w weekend bo chyba od rana w niedziele przewalaja sie tu tlumy dosyc halasliwych spacerowiczow.

Obrazek

Obrazek

Kiedys twierdzilam ze nie lubie spotykac w gorach motocyklistow. Teraz bije sie w piersi ze sklamalam- ten widok naprawde ucieszyl me oko!!!!! :)

Obrazek

Mijamy cyganski krzyz pokutny

Obrazek

oraz dziwne drewniane pojemniki zawieszone na drzewach- cos jak budka lęgowa dla ptaka giganta!

Obrazek

Obrazek

Tuptamy sobie na Gromnik

Obrazek

Obrazek

gdzie w cieplych popoludniowych promieniach slonca zarzadzamy piknik

Obrazek

Tak jak przez cala dzisiejsza trase spotykalismy sporo ludzi to schodzac w strone Kaczkowa nagle robi sie zupelnie pusto- jakby dzikie tlumy nagle wyparowaly!

Obrazek

I tylko takich turystow spotykamy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wroclaw jest stad bardzo blisko ze swoja "ciekawa" architektura...

Obrazek

W mijanych miejscowosciach towarzysza nam mile dla oka wiejskie klimaty, nieraz przewinie sie zapach dymu, siana, gnojowki czy czesciowo przepalonej benzyny przez stary traktor..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niektorzy przy domach trzymaja psy na łancuchu, niektorzy drzewa

Obrazek

Przechodzac przy tej posesji czujemy sie troche niekomfortowo....

Obrazek

W okolicy Strzelina dopada nas zachod slonca

Obrazek

Obrazek

a przy polnej drodze grzecznie czeka skodusia :)

Obrazek

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 24 mar 2014, o 17:27 
Offline

Dołączył(a): 30 maja 2009, o 04:59
Posty: 1590
Hej :-)

Cytuj:
oraz dziwne drewniane pojemniki zawieszone na drzewach- cos jak budka lęgowa dla ptaka giganta!

To moze być budka dla owadów.

Cytuj:
W mijanych miejscowosciach towarzysza nam mile dla oka wiejskie klimaty, nieraz przewinie sie zapach dymu, siana, gnojowki czy czesciowo przepalonej benzyny przez stary traktor..

Ja mam kilka ulubionych gospodarstw takich gdzie jak wejdziesz na plac to wygląda jakby bomba wybuchła, jedna na złomowisku druga w chlewie. Może nie wygląda to estetycznie ale ma niezaprzeczalny urok. Nigdy się nie odważę tam zrobić zdjęć bo bym ludziom zrobił niechcący złą opinię ale lubię tam zaglądać dla własnej przyjemności :mrgreen:


Widzę że do Skodusi zainstalowaliście ostatnie dostepne "apdejty". :rotfl3:

Pozdrawiam :)


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 21 lip 2014, o 20:53 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Jak zwykle w polowie lipca pojechalismy na Wzgorza Strzelinskie zlozyc wizyte archeologom kopiacym na Gromniku.
Okolice szkoly w Przewornie w ktorej bedziemy spali obfituja w rozniste mile dla oka i ucha stworzenia. Jest tu np. zatrzesienie jaskolek ktore pobudowaly dziesiatki gniazd pod okapami ,lataja popiskujac i karmiac mlode. Mozna sie przygladac godzinami!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale ja bym chciala miec takie na swoim oknie! Ktos wie jak sie wabi jaskolki? bo np. wiem ze ludzie wieszaja worki foliowe zeby odstraszyc i zniechecic do budowy gniazda. Wiec moze w druga strone tez sie jakos da ;)


W trawie na podworku szkolnym mozna znalezc żabowate okazy (moze to kumaki?) o bardzo ciekawym umaszczeniu.
Wygladaja zupelnie jak w moro

Obrazek

Obrazek

Jest tez sporo bardzp spragnionych slimakow

Obrazek

Wieczor spedzamy imprezujac w kilku miejscach. Blotnistymi terenami zmierzamy w strone dawnego palacu, gdzie na mostku w cieniu poroslych bluszczami scian degustujemy smaczne nalewki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zagladamy tez dwukrotnie do jedynej w Przewornie knajpy zwanej "Piekielko" gdzie mozna zapoznac sie z oranzada Cyranka i obejrzec mecz.

Obrazek

A pozniej jeszcze spiewamy do gitary na boisku szkolnym.

Obrazek

Nie ma tez nic lepszego jak bób o trzeciej nad ranem :)

Kolejny dzien wstaje bardzo pogodny. Jak wiadomo niedziela jest bardzo wlasciwym momentem na zwiedzanie kamieniolomow tzn tych czynnych, bo opuszczone mozna zwiedzac zawsze. Zwykle w niedziele jest najmniejsza szansa trafic na "strzelanie", dostac kamieniem w łeb czy trafic na ochrone.

Pierwszy odwiedzamy kamieniolom kolo Jegłowej. Jest to dziwne miejsce bo jego zboczem biegnie PTTKowski zolty szlak turystyczny, znaczony na mapach. Jednoczesnie na oszlakowanej sciezce stoja tablice o zakazie wstepu. To co- szlakiem chodzic nie mozna? Jak zwykle za szlakami nie przepadam to tutaj mnie on cieszy ogromnie- jakby co jest jak sie tlumaczyc skad sie tu wzielismy ;)

Obrazek

Obrazek

Tuptamy sciezka wsrod pol, lasow, kwiatow i zarosnietych ruin.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na skrzyzowaniu z niebieskim szlakiem stoi wiatka i zaparkowane kolo niej auto tez jakies takie mile dla oka

Obrazek

A dalej pod czujnym okiem wiewiorki i po zboczach pokrytych gorganem docieramy nad pierwsze jeziorko w kamienistych wyrobiskach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wspinajac sie na osypujaca gorke odkrywamy kolejny stawek- cudny, o szmaragdowej barwie wody. Nie mamy jednak odwago do niego podejsc. Szlo by sie caly czas odkrytym terenem wiec na tekiej "patelni" to bysmy sie sami prosili o klopoty.

Obrazek

Obrazek

Nastepny kamieniolom odnajdujemy kolo Gębczyc. I z mapy wynika ze jeziorek w wyrobiskach jest tam jeszcze kilka, wiec zapewne tu wrocimy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po drodze wskakujemy do jeziora w Bialym Kosciele

Obrazek

Obrazek

Wpadamy tez na pomysl ze warto by zjesc cos cieplego obiadowego. Z mapy wynika ze na knajpe jest tu szansa tylko w Henrykowie. Faktycznie odnajdujemy tam jedna taka.

Obrazek

Niestety lokal cierpi na straszny niedobor personelu, babki biegaja w kolko z obłedem w oczach i nam przez pol godziny nie udaje sie zlozyc nawet zamowienia. Dochodzimy wiec do wniosku ze nie ma chyba szansy na dostanie kotleta przez zmrokiem i o ile nie chcemy spedzic tego milego popoludnia w wiecznym oczekiwaniu to musimy sobie poradzic jakos inaczej. Idziemy wiec do spozywczaka gdzie obkupujemy sie w chleb, ser, kielkbase, musztarde, koncentrat pomidorowy, cebule, Kubusie, piwo itp. Zakupione produkty idziemy spozyc pod pobliski pomnik. Chyba nie jestesmy pierwszymi ktorzy wpadli na taki pomysl- ktos nawet zrobil tu stoliki biesiadne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem jedziemy do Górki Sobóckiej, w kraine bialych wzgorz, skal i niebieskich jezior.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tu Łukasz- dzielny zdobywca Korony Kamieniołomow :)

Obrazek

Mijamy koparki o calkiem sporych łopatach- na sile to by dwie osby w takiej łyzce mogly spac.

Obrazek

Obrazek

Opony tez tu maja zdecydowanie nie skodusiowych gabarytow

Obrazek

Na pozegnanie jeszcze tradycyjna wizyta w piwniczce na grodzisku i tanie wino, tym razem zwane Domator (choc sklamalam nazywajac to winem, jest to "napoj aromatyzowany na bazie piwa" ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

bo dwa lata temu to w tych rejonach byla w modzie "Maryś Mocna", teraz niestety juz niedostepna

Obrazek

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 17 lis 2014, o 19:44 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Na bardzo krotki listopadowy dlugi weekend ruszamy dopiero w poniedzialek o 19. Az nasz cel jest bardzo nieodlegly- Gościęcice za Strzelinem. Tam kolo lesniczowki porzucamy skodusie i szeroka droga przez las tuptamy w strone wiatki. Noc jest ksiezycowa, jasna a nocne ptaszyska dra sie niemilosiernie. W dali widzimy jakies latarnie wiec wkrecamy sobie ze zapewne kolo wiaty wiaty zrobili juz oswietlenie, parking i mcdonalda wiec beda nici z naszego noclegu. Na szczescie okazuje sie ze łuna swiatla byla na jakims innym zboczu a okolice wiaty zostaly jedynie upstrzone gestym lasem tablic pseudoedukacyjnych. Jedyny plus nowej “ozdoby” jakiej sie dopatrujemy to fakt ze zostala bardzo badziewnie wykonana wiec pewnie niedlugo pordzewieje i sie rozpadnie. Zastanawia tylko czy naprawde nie ma w Polsce potrzebniejszych wydatkow niz stawianie setek i tysiecy takiego g...??

Obrazek

Samo miejsce noclegowe przedstawia sie bardzo dogodnie- ma pieterko na ktorym mozna postawic namiot. Udaje sie go wklinowac miedzy brzeg wiaty a pal ktory jest na srodku.

Obrazek

Obrazek

Wieczor spedzamy klasycznie, przy ogniu, piekac i pochlaniajac rozne specjaly ktorych cala torbe przytargalismy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolo polnocy pod wiate zajezdza samochod. Wysiada z niego ekipa z okolic Strzelina. Sa strasznie zdziwieni ze o tej porze dnia i roku kogos tu spotkali. Ciesza sie niezmiernie ze ominelo ich zbieranie drewna i rozpalanie ogniska tylko moga sie od razu przysiasc. Dowiadujemy sie roznych ciekawych rzeczach o okolicach i przygodach naszych nowych znajomych. Jest wiec o okolicznych kamieniolomach i zasadach korzystania z nich (tzn jak wejsc i sie wykapac zeby cieć nie zlapal), jest o imprezach na wiezy cisnien, o utopionych w bagnach mercedesach i probach zdobycia traktorem najbardziej stromej sciany Gromnika. Jest tez o kuligach i wchodzeniu na sankach w zakrety z predkoscia 40 km/h. Cala ekipa ciagle zartuje, opowiada kawaly, cos sobie nawzajem niby dogryza, wiec w milej atmosferze i pękajac ze smiechu spedzamy kolejne godziny. Zapraszaja nas tez na jutrzejsze ognisko w kamieniolomie w Gesincu.
Spac ukladamy sie nie wczesniej jak o drugiej…

Noc jest bardzo ciepla, nawet udalo mi sie nie zmarznac. Sniadanko zjadamy na parterze wiaty ploszac niestety jakas biedna myszke ktora moscila sie w lisciach.

Obrazek

Czytamy sobie na scianach wiaty rozne zlote mysli na temat turystyki i nie tylko.

Obrazek

Obrazek


Mocno kolorowym jak na listopad lasem wracamy do Gościęcic. I wyjatkowo mocno ukwieconym

Obrazek

Obrazek

W celu dalszej wycieczki udajemy sie do Krzelkowa, skad mila droga wsrod pol wedrujemy do osady Jasłówek.

Obrazek

Obrazek

Osada byla kiedys zapewne folwarkiem a potem PGRem wiec teraz jest w duzej czesci opuszczona.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W tej okolicy spotykamy duzo dzieci, psow i dzieciolow.

Obrazek

Obrazek

Dalej jest rowniez schowany z przydroznych zaroslach krzyz pokutny

Obrazek

Taki listopad to ja rozumiem! Zyc nie umierac :) Rozwazam ze gdybym miala ze soba krotkie spodnie to moze bym przebrala?

Obrazek

Obrazek

Przez pola i wioske Lipa pelzniemy w strone Rososznicy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cale okolice spowija cos co przypomina nieco babie lato ale w zageszczeciu tysiackrotnym. Co 10 cm wlazimy w drobne i lepkie pajeczyny , ktore wlaza do oczu, uszu,nosa. Non stop sie z tego otrzasamy ale nie da rady, oplepia nas nitkami ze wszystkich stron. Nie pamietam zebym kiedys widziala tego takie ilosci i tak pozna jesienia.

Cale pola sa przykryte gestym dywanem cieniutkich pajeczynek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nawet bramy sa utrzymane w klimacie.

Obrazek

Wszystko dzis jest lekko przymglone choc dzien jest ogolnie bardzo sloneczny

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Rososznicy na dachu kosciola udaje sie znalezc dwa krzyze ponoc pokutne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

We wsi jest duzo przydomowego ptactwa

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i ogolnie okolica jest bardzo sympatyczna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na naszej dzisiejszej trasie jest dosc spore zageszczenie maluchow

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy polnej drodze Rososznica- Krzelkow znajdujemy spory rog, ale nie mamy wina zeby z niego wypic ;)

Obrazek

Slonce powoli zachodzi powodujac ze rude pola staja sie zlosisto-brazowe jeszcze bardziej…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Krzelków

Obrazek

Obrazek

Zmrok zapada szybko

Obrazek

wiec na obiecane ognisko nad wyrobiskami w Gesincu trafiamy juz ciemna noca...

Obrazek

wiecej zdjec
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... zelinskie#

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 lip 2015, o 21:28 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Piatkowy wieczor, z racji przydlugich kapieli w Białym Kosciele, zastaje nas juz w rejonie Przeworna. Niby mielismy dojechac dzis dalej ale nie wyszlo. Zatem ruszamy w strone Krzywiny gdzie mapa pokazuje lesny parking zagubiony przy wyboistej drodze. Miejsce okazuje sie byc bardzo sympatyczne, praktycznie nic nie jezdzi, a znak informuje ze mozna sie tu zatrzymac calkiem legalnie i lesnik pogonic nie powinien. Wogol szumia pojedyncze sosny pozostawione na porebie.

Obrazek

Kawalek dalej w lesie jest chatka kola łowieckiego "Dzik" ale niestety jest zamknieta- nie nalezy do chatek ogolnodostepnych...

Obrazek

Weranda moglaby wprawdzie posluzyc za awaryjne miejsce noclegowe ale nam sie nie podoba z racji na beton na podlodze.

Obrazek

Wracamy na nasza porebe.

Oprocz nadgryzionej zebem czasu wiatki jest tu rowniez kamienny stol, zrobiony z ogromnego bloku skalnego- na nozkach to chyba dzwigiem go ukladali!

Obrazek

Obrazek

Wieczor mija przy ognichu.

Obrazek

I swietlikach! w okolicznych chaszcach sa ich setki! mozna dostac oczoplasu! :) Kolejny plus lata i upalnych nocy!

Wogole dzisiejsza noc nalezy do takich gdy wogole nie zapada zmrok! Przy ksiezycu jest jasno jak w dzien, a gdy on zaczyna zachodzic wstaje slonce. Spokojnie mozna bylo latarki w domu zostawic.

Slonce z namiotu wyrzuca nas kolo 8. Mimo braku tropiku i ustawienia go pod drzewem tworzacym polcien.

Obrazek

Z drogi do Krzywiny rozciagaja sie super widoczki na pola, lasy, wieze kosciolkow w okolicznych wsiach i dalekie pasma gorskie zamykajace horyzont!

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Szumi juz wysokie zboze i przekwitły rzepak. Wszystko poprzeplatane kwiatami letnich łąk

Obrazek

Obrazek

Suniemy na poludnie, ku Gorom Rychlebskim ....

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 20 lip 2015, o 12:25 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Kilka migawek ze Wzgorz Strzelinskich, ktore ostatnio jakos nigdy nie byly naszym glownym celem ale tak wychodzilo ze zawsze droga jakos wypadala tamtedy...

Miejsce noclegowe w lasach za Krzywina bardzo nam przypadlo do gustu:

Obrazek

Obrazek

Porankiem na namiocie mozna spotkac roznych niekoniecznie proszonych gosci. Nie wiem co to za gatunek ale wielkosc, grubosc i kudlatosc tracala nieco egzotyka...

Obrazek

Obrazek

W Stolcu na oko bez zmian- kosciol. palac i moj ulubiony sklep maja sie stabilnie, jak dawniej (choc ktos chyba remontuje mur okalajacy palac)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W rejonie panuje moda na ozdabianie malowidlami przystankow autobusowych- plastikowym paskudztwom juz nic nie zaszkodzi!

Obrazek

Inne wygladaja wrecz jak domki i zachecaja by tam przysiasc- zwlaszcza jak znajduja sie na podsklepiu

Obrazek

Kamieniolom w Gęsińcu troche wyschnal od jesieni. Miejsce nadal dobrze rokuje imprezowo-ogniskowo, ale znacznie gorzej jesli chodzi o kapiele. Wlezlismy wprawdzie do wody, acz madre to nie bylo. Woda plytka, mulista, dno nieprzyjemne, calosc po zmaceniu lekko zapodaje gnojowka.. Nie wiem czy splynelo cos z pol czy to naturalny zapach wysychajacych zbiornikow

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dla odmiany ten w Przewornie prezentuje sie rewelacyjnie- chlodny, przejrzysty, pachnacy. Mozna plywanie polaczyc ze wspinaczka na drzewa

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zawsze sie zastanawialam po co we wioskach stawiaja tyle latarni- teraz juz wiem, widac ze sa potrzebne:

Obrazek

Ta barierka jakby przemowila to zapewne mialaby do sprzedania jakas ciekawa opowiesc sprzed lat...

Obrazek

Lipiec na wzgorzach Strzelinskich to czasoprzestrzen bardzo festynowa. Non stop mozna wpasc na bawiaca sie lokalna ludnosc. Tu, w Stolcu, Kolo Gospodyn Wiejskich zaprasza na koncerty folkowe zespolow z blizszej i dalszej okolicy. Niesamowite jest widziec ta radosc, zwlaszcza na twarzach starych babuszek w strojach ludowych. Ta radosc celu w zyciu, wspolnych spotkan z kolezankami, prob, wyjazdow, integracji nad dymiaca kuchnia polowa czy rozwodnionym piwem z beczki. Ta radosc cieszenie sie z pozornie malych rzeczy ktorej czesto prozno szukac na gebach ludzi mlodych...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A w Lubnowie zlot starych sikawek! Ktore mimo dosc archaicznego wygladu nadal dzialaja i moglyby spokojnie sluzyc do celow w ktorych zostaly zrobione. Szereg wiosek prezentuje moc dzialania swoich maszyn.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Najbardziej przypada mi do gustu ta sikawka, ze starymi napisami!

Obrazek

Obrazek

Czasem horyzont faluje widokiem wyzszych gor (okolice Kamiennika)

Obrazek

lub mozna znalezc wiatke rokujaca nienajgorzej na przyszle wizje noclegowe

Obrazek

Obrazek

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 8 sie 2015, o 14:51 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Na weekend zapowiadali upaly - mialo byc pod 40 stopni, slonce i wogole swiat mial sie gotowac. Ale pogoda olala sprawe - dni byly szare i zaledwie po dwadziescia kilka stopni.
Kolejny wypad na Wzgorza Strzelinskie zaczynamy od nieznanego poki co kamieniolomu granitu w Gościęcicach. Miejsce jest dosc zatloczone, z kazdej strony siedzi przynajmniej jeden wedkarz.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cale skaly sa upstrzone ostrzezeniami przed kapiela i informacjami ze proceder ten jest tu zabroniony.

Obrazek

Nie wiem czemu nie wystarczylo tego napisac raz z jednej strony? I na pewno jakby ktos zapodal napis na skale "bylem tu Siwy" to zaraz by byl krzyk ze wandalizm a tak to pewnie wszystko w porzadku. Kapieli rzeczywiscie nie probujemy w obawie przed wplataniem sie w zylki, linki i haczyki ktorych jest tu wiecej jak wody a na pewno duzo wiecej jak ryb ;)

W okolicy troche starych kamiennych domow

Obrazek

Obrazek

Ostatnio od kilku osob slyszelismy o kamieniolomie w Jeglowej i byly to informacje ze soba sprzeczne. Jedni mowili ze miejsce zostalo opuszczone, inni ze dawniej sluzylo za kapielisko a teraz zostalo wznowione wydobycie. Rok temu wprawdzie przemykalismy oplotkami tego miejsca cieszac oczy blekitna woda widoczna gdzies na horyzoncie acz teraz postanowilismy pokrecic sie tam blizej.
Skrecamy wiec w plytowa droge prowadzaca w strone wyrobisk i ładujemy sie w... korek, ktory ladnie sie komponuje z tablica.

Obrazek

Jak sie okazuje odbywa sie tu dzis rajd przelajowy a oblepione roznistymi naklejkami maluchy, duze fiaty, polonezy, bmw czekaja na swoja kolej w wyscigu pylistymi drogami zrytymi w zboczach wzgorz przez odkrywkowe kopalnie. Jedno wiec jest pewne - dzis nikt nie bedzie sie czepial ze tu lazimy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uwazajac tylko zeby nic nam zza zakretu nie wjechalo w kuper zlazimy w strone wyrobiska. Przy dzisiejszej pogodzie niestety nie ostalo sie nic z blekitu.
Zarastajace zielskiem brzegi i zatopione latarnie nie wskazuja aby byla tu czynna kopalnia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tabliczki zakazujace wszystkiego jednak stoja, przypiete do symbolicznych martwych drzew owinietych dodatkowo w drut kolczasty.

Obrazek


Suniemy sobie do Przeworna gdy zaczyna lac. Deszcz zaczyna sie robic coraz bardziej konkretny a i otaczajaca nas duchota jakos sie wzmaga. Nie zniechecajac sie woda od gory idziemy poplywac w znanym i lubianym kamieniolomie. Woda troche zalewa oczy ale kapiel w takich okolicznosciach jest zdecydowanie niezapomniana. Miejsce w strugach deszczu jest oczywiscie zupelnie puste wiec mozna sie nie przejmowac jakims przebieraniem gaci, a pelna kropel i bąbelkow woda pachnie swiezoscia. Dlugo plywamy od jednego uschnietego drzewa do drugiego i kolejnego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej mijamy dwa palacyki:
Głeboka

Obrazek

Wyszonowice

Obrazek

Kolejna biala tablica do kolekcji

Obrazek

Kolo Kaoliny szukamy kolejnego kamieniolomu ktory okazuje sie byc gliniastym bajorem sluzacym glownie wedkarzom.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chyba sporo osob zjechalo na kuprze do wody bo na wszystkich zboczach sa pracowicie wyciete w glinie stopnie.

Obrazek

Łąki sa juz zdecydowanie jesienne. Jakos tak szybko zniknely radosne polacie jaskrow i firletek oraz swieza i soczysta zielonosc. Teraz wszystko jest plowe a dominuja zwiastuny poznego lata - wrotycze, nawłoc... Ladne to rosliny ale dla mnie zawsze maja w sobie jakis taki smutek przemijania...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Odwiedzamy jeszcze ruiny kosciola ewangelickiego miedzy Wyszonowicami, Kaoliną i Głęboką. Obiekt jest mocno zarosniety cmentarnym bluszczem a wokol wszedzie leza rozwloczone kawalki porozbijanych nagrobkow.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeden z nich jest dosc zadbany - widac odwiedza go jakas rodzina. Jedyny polski grob na tym cmentarzu. Grob pierwszych osadnikow ktorym sie umarlo na "ziemiach odzyskanych" gdy zapewne jeszcze nic nie bylo tu zorganizowane, nawet lokalny cmentarz. Wiec pewnie z braku wyboru pochowano ich pod starym poniemieckim kosciolkiem. Ciekawe jak wtedy wygladal ten cmentarz, okoliczne nagrobki? Moc tak na sekunde przeniesc sie w to miejsce w tym 45 roku i rozejrzec dookola...

Obrazek

Obrazek

Jest tez dosc dobrze zachowany budynek kaplicy przy murze.

Obrazek

Obrazek

Okoliczne drzewa nie dosc ze puchate od pnaczy jeszcze czesto sa przystrojone sztucznymi kwiatami. Dlaczego drzewa a nie groby?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przez wioski z mniej lub bardziej typowa dolnoslaska zabudowa suniemy w strone domu...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A za tydzien pewnie znow wrocimy w ten rejon - jeden powod juz mamy!

Obrazek

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 12 paź 2015, o 18:49 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2499
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
Na dzis mamy w planie szukanie kamieniolomow miedzy Kowalskim a Janowiczkami. Przed wioska przemykam sie polami i miedzami zeby zajrzec do wnetrza wyrobiska. Prace wydobywcze zakonczono tu juz dawno temu. Wnetrze wielkiej dziury jest zarosniete, gdzieniegdzie widac fajne urwiska skal i slupow. Ponizej pasie sie stado saren.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uwage przykuwa ze na dnie kamieniolomu jest wiata, laweczki i spora ilosc tablic edukacyjnych- znaczy przebiega tu jakis szlak?

Obrazek

Szukamy innej drogi do kamieniolomu coby nie zjezdzac na tylku stromym zboczem. Mozna tez wejsc szeroka zwirowa droga, ktora przy wiacie sie konczy. Droga przebiega przez teren zakladu gorniczego “Janowiczki”. Ta czesc z wiata jest zdecydowanie opuszczona, jakies wydobycie jest prowadzone ale po drugiej stronie gorki- dzis jezdzi tam jedna koparka. Acz zeby dojsc do wiaty trzeba minac szlaban, budynki przemyslowe i tabliczki “Kopalnia, wstep wzbroniony”.


Obrazek

Obrazek

Dziwne miejsce- spora wiata, laweczki, stoliki, stojaki na rowery, kosze na smieci, tablic chyba z osiem o jakis bocianach i wydrach. Mapka innych wiat i szlakow rowerowych na Wzgorzach Strzelinskich. Pisze cos o unijnych funduszach i akcji z lat 2007-2013. Wybitnie jest to miejsce dla turystow, ale nie ma do niego legalnego dojscia? tzn na pewno mozna tu przebywac ale po drodze na miejsce moze ktos miec pretensje? Slepy zaulek? wyspa? enklawa?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na wiacie nie ma zadnych podpisow. Nigdzie nie ma smieci, nawet w koszach. Sladow po ogniskach tez nie ma… Obrzydliwe tablice zarasta wysoka trawa. Powoli wtapiaja sie w krajobraz łąk i pokruszonych skał.. Teren jest cichy, pusty, pelen pachnacych suchorosli. Gdyby tak wygladaly wszystkie sciezki rowerowe to chyba zaczelabym z nich z radoscia korzystac…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolejne kamieniolomy byly miedzy Janowiczkami a Żelowicami. Te jednak sa kompletnie zarosniete jesiennym lasem. Jeziorko bylo w wyrobisku ale wyschlo

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdyby nie kilka wielkich budynkow ciezko by stwierdzic ze kiedys cos tu bylo

Obrazek

Obrazek


Potem wloczymy sie troche po Cieplowodach, zagladajac w rozne zaulki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na mapie mamy znaczony pomnik pojednania. Bardzo jestesmy ciekawi co to jest i kto sie tu z kim jednal. Powinien stac gdzies kolo cmentarza. Nic jednak takiego nie ma a i miejscowi nie wiedza o czym mowimy.

Na czynnym cmentarzu kilka przedwojennych grobowcow

Obrazek

Jest tez palaco-zamek otoczony stawami.

Obrazek

Nad jednym ze stawow stoi grobowiec von Schweinichenow.

Obrazek

Obrazek

Rybki musza wiec byc tu dobrze odzywione. Tylna sciana grobowca przylega prawie do grillow okolicznego kola wedkarskiego.

Obrazek

Korzystajac z okazji pieczemy sobie oscypki i kielbaski

Obrazek

W Tomicach wlazimy na palac. Wszedzie wisza informacje ze jest to teren prywatny. w palacu sa prowadzone jakies prace.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wlasciciel postanowil tez “zadbac” o przypalacowy park- ¾ drzew zostaje wyrżnietych…

Obrazek

Obrazek

Zamieszkany palac jest tez w Koźmicach

Obrazek

Obrazek

a w Jakubowie ruiny folwarku

Obrazek

Mozna tu tez pobiesiadowac pod krzyzem

Obrazek

W Kobylej Glowie swiezo odremontowany kosciol, ale w ten sposob ze nawet mnie to nie razi. Fajny kolorowy kostropaty kamien i duzo kwiatow

Obrazek

Obrazek

A oprocz tego to caly dzien towarzyszyly nam wszedzie faliste wzgorza, zaorane pola, lasy i zarosla musniete juz jesienia, zamglony horyzont i latajace pajeczyny babiego lata.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czasem miejscowi zadbaja aby turysta mial na trasie gdzie przysiasc i zlapac troche pcheł ;)

Obrazek

I bardzo podoba mi sie okoliczna moda malowania przystankow autobusowych w scenki bardzo rozniste.

Obrazek

Obrazek

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 1 sty 2017, o 23:29 
Offline

Dołączył(a): 7 sty 2014, o 22:41
Posty: 18
Imię: AK
Ta okazała gorzelnia w Sarbach, jest od roku wystawiona na sprzedaż za kwotę około 100-150 tyś zł.
Mimo, że jest zlokalizowana przy jednej z głównych dróg w tym powiecie (Grodków-Ziębice), nie ma zainteresowanych zakupem.
Myślę, że jeszcze wiele lat minie, zanim ten rejon się ucywilizuje i będzie można zrobić tam dobrze prosperującą, dochodową restaurację, miejsca noclegowe, albo coś ciekawego i bezpiecznie zainwestować pieniądze. To chyba jedna z biedniejszych gmin w Polsce, a na tej trasie ruch jest zerowy, a ludzie w takich obiektach rozkradają co się da nawet drewno z więźby na opał.

Obrazek

Pozdrawiam. B


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Inne » Reportaż z podróży


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.124s | 18 Queries | GZIP : Off ]