Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Pamiątki przeszłości » Dawniej i dziś




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 310 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 24 mar 2014, o 16:31 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Księżna wdowa, nie chcąc zamykać się w murach głogowskiego pałacu, wyjechała wraz córką do Wrocławia. Tam pozostawiła małą Marię w jednym z klasztorów, a sama dołączyła do swojego brata Jana, Klemensa Branickiego, rezydującego w Białymstoku. Hetman polny cenił towarzystwo swojej siostry, często w jej obecności poruszał sprawy wielkiej polityki, a starościna bolimowska, jako osoba o żywym umyśle, doradzała bratu w podejmowanych decyzjach. Oboje byli prawnukami innego hetmana, słynnego pogromcy Szwedów, Stefana Czarnieckiego. Dziedziczka Gdowa była dumna ze swojego przodka, dziadka, co z zresztą często podkreślała.

Przy boku brata, Urszula Lubomirska czuła się o wiele lepiej niż w pozostającym na uboczu wielkich wydarzeń Głogowie. Zaglądała tu rzadko, lecz wizyty w rodowych włościach zawsze stawiały wszystkich na nogi. Pałac wypełniał się wówczas licznym gronem osób, a mieszkańcy miasteczka musieli dostarczyć do książęcej kuchni daninę w postaci określonej ilości kur. Zobowiązani byli również do stróży, co oznaczało, że wyznaczone osoby przebierały się w dworskie liberie, pełniąc funkcje strażników, lokajów, pomocników kuchennych oraz świadcząc wszelkie inne posługi.

Księżna Urszula brylowała w Białymstoku i w Warszawie, prowadząc jednocześnie dobroczynną działalność, której nie ograniczała tylko do rodowej siedziby. Osobiście znała Stanisława Konarskiego i popierała jego wysiłki zmierzające do poprawy systemu edukacji w Polsce. Na apel Konarskiego, zbierającego środki na budowę Collegium Nobilium w Warszawie, księżna wyłożyła w 1743 r 1800 złp. Oprócz tego regularnie składała datki na utrzymanie kolegium, a gdy już na stałe przeniosła się do Głogowa, wydzierżawiła zakonowi Pijarów swój warszawski pałac. Pobożność księżnej udzielała się również jej poddanym. Głogów i jego okolice odznaczały się dużą ilością powołań do stanu kapłańskiego. Nie zapominała o swoich odległych dobrach, rozumiała, że jej obowiązkiem jest dbanie o podstawy bytu swoich poddanych. Zdawała sobie sprawę, z korzyści jakie daje handel gdyż w Głogowie działali już kupcy narodowości żydowskiej i ambicją księżnej stało się zaktywizowanie w tym zawodzie ich chrześcijańskich braci.
W roku 1744 r, osobiście uzyskała od króla Augusta III Sasa przywilej odbywania w Gdowie czterech targów w roku, na Trzech Króli, 23 kwietnia na św. Wojciecha, 25 lipca na św. Jakuba i 8 grudnia. W przywileju król napisał: „Zezwalamy na przybycie do Gdowa kupców, sprzedaż i kupno koni, bydła i innych oraz rozmaitego rodzaju produktów żywnościowych”.

W połowie lat pięćdziesiątych księżna Urszula poniosła osobistą porażkę, którą bardzo przeżyła. Wielki hetman litewski Michał Kazimierz Radziwiłł, po śmierci starszego syna bliźniaka, całe swoje nadzieje ulokował w młodszym, Karolu, Stanisławie. Rozpoczął poszukiwania dla niego żony. Mierzył wysoko a problem polegał na tym, że już dwukrotnie spotkała go odmowa, m.in. ze strony Czartoryskich. Wszyscy znali awanturniczy charakter Karola, dlatego żywili obawy o szczęście przyszłego małżeństwa. Kiedy hetman litewski wybrał Marię, Karolinę Lubomirską na swoją synową, jej matka, Urszula, nie zważając na żywiołową osobowość Karola, którego nazywano „Panie Kochanku” z racji częstego nadużywania tego zwrotu, gorąco poparła mariaż. W wejściu córki do najbogatszego rodu na Litwie, widziała możliwość zapewnienia jej wygodnego i dostatniego życia. Dodatkowo małżeństwo miało przypieczętować polityczny sojusz między potężnymi rodzinami. Młoda księżniczka miała wnieść posag wyznaczony przez jej wuja, a po śmierci matki, dobra głogowskie przypadłyby Radziwiłłom. Małżeństwo nie miało jednak żadnych szans na powodzenie.

Niepowodzenie córki zgnębiło Urszulę Lubomirską, rozwiały się jej marzenia o świetnej przyszłości jedynaczki. Wróciła do Głogowa pragnąc w ciszy i spokoju przeczekać czas wstydu i porażki. Odtąd coraz rzadziej opuszczała mury swojego pałacu i zaczęła poświęcać więcej uwagi miastu oraz całemu majątkowi. W ciepłe dni udawała się do folwarku Rejterada i tam przechadzała się po alejkach założonego przez siebie ogrodu. Ale nigdy nie przestała żyć polityką, z wielkim entuzjazmem przyjęła zawiązanie się konfederacji barskiej. Rezydując w oddaleniu od stolicy, nawet na chwilę nie dała się przejednać Stanisławowi Augustowi, wysyłała do krewnych i przyjaciół listy, które jawnie wskazywały na jej nieprzychylny stosunek do króla. Według niej, Poniatowski był uzurpatorem, który zajął tron przeznaczony dla człowieka znacznie godniejszego, dla jej brata, Jana, Klemensa Branickiego. Urszula otwarcie poleciła odprawiać w kościołach msze święte w intencji powodzenia konfederatów. W swoim dobrach dawała schronienie przeciwnikom króla oraz nie szczędziła na ich wspieranie własnych zasobów.

Pogodzona z losem i uspokojona co do przyszłości swojej córki, księżna Urszula Lubomirska wiodła spokojniejszy żywot. Zmarła w 1776 r, w sędziwym wieku 79 lat, ale umierała z poczuciem klęski, przez większość swojego życia walczyła o własną wizję Polski i przegrawszy walkę odeszła z tego świata już nie jako obywatelka Polski lecz Austrii. Zwłoki księżnej Urszuli spoczęły w ufundowanym przez nią głogowskim kościele.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 29 mar 2014, o 14:35 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Wczoraj, po trzech latach starań miałem możliwość skorzystania z archiwum klasztoru Bożego Ciała w Krakowie. Liplas i południowa część Bilczyc ponad 300 lat, aż do rozbioru Polski, były dobrem klasztornym, stąd w krakowskim archiwum znajdują się cenne dokumenty, w większości pisane starołaciną. Przy okazji chciałem podziękować, prowincjonałowi, ks. Marianowi Szczecinie za okazaną wyrozumiałość i bezinteresowną pomoc.

Przeglądając kolejne strony zbioru, znalazłem m. in. dokumenty z lat 1771-73, kiedy Gdów należał do Lubomirskich. Dotyczą one sporu o granicę na Dąbrowach, między Liplasem ia Gdowem, biegnącej od dzisiejszej ul. Cegielnianej w stronę łąk, do Marszowic. Jak wynika z protokołów przesłuchania świadków, od wielu lat liplejski kmieć, a zarazem młynarz, pracowity Jan Grabowski worywał się w gdowskie pastwisko i na zagonach obsiewał zboże. Wiedząc, że Lubomirscy nie mieszkają na miejscu, nie zważał na przestrogi gdowskich kmieci, i z tego powodu dochodziło często do zatargów.
3 sierpnia 1770 r, za przyzwoleniem księżnej Lubomirskiej, ekonom gdowski, Józef Tarchalski i pisarz prowentowy Sebastian Bełzyński, na czele kilkudziesięciu zagrodników najechali na Dąbrowy. Wśród nich byli: Szymon Patelita karbowy, Jan Żyła polowy, Jan Toporski gospodarz gdowski, Wojciech Dybel gospodarz ze Stadnik, Jacenty Siekierka, Błażej Rybak, Marcin Bąkowski, Szymon Kopera, Jan Piech i Błażej Jamka, wyżęli cztery skiby ozimego żyta, powiązali w snopy, nałożyli na czterokonne wozy i powieźli do dworu. Ludzie liplascy, razem z księdzem Wakulińskim ruszyli za nimi ale nic nie wskórali.
Podobnie 23 sierpnia, Tarchalski, Bełzyński oraz rachmistrz Jan Niedzielski, najechali gromadą, konno, na pole Grabowskiego i pożęli obsiany owies. Kiedy ekonom klasztorny zwrócił im uwagę, chwycili za szable, dobyli pistolety i dali nakaz swoim poddanym by ruszyli na liplejskich żniwiarzy. W tej awanturze pobito grubymi kijami wójta Liplasu, Józefa Pieprzyka i zagrodnika Szymona Kurnika.
Te wydarzenia, jeszcze przez kilka lat były przedmiotem kolejnych wizji lokalnych urzędników ziemskich. Spisywano z nich protokoły zachowane w archiwum klasztoru.

Poniższe skany protokołów będą dobrą lekturą dla dociekliwych.


Załączniki:
protokół 1.JPG
protokół 1.JPG [ 196.3 KiB | Przeglądane 2007 razy ]
p. 2.JPG
p. 2.JPG [ 237.93 KiB | Przeglądane 2007 razy ]
p.3.JPG
p.3.JPG [ 197.97 KiB | Przeglądane 2007 razy ]
p.4.JPG
p.4.JPG [ 166.34 KiB | Przeglądane 2007 razy ]
p.5.JPG
p.5.JPG [ 234.97 KiB | Przeglądane 2007 razy ]
p.6.JPG
p.6.JPG [ 186.45 KiB | Przeglądane 2007 razy ]
p.7.JPG
p.7.JPG [ 249.7 KiB | Przeglądane 2007 razy ]
p.8.JPG
p.8.JPG [ 237.06 KiB | Przeglądane 2007 razy ]
p.9.JPG
p.9.JPG [ 204.51 KiB | Przeglądane 2007 razy ]
p.10.JPG
p.10.JPG [ 106.75 KiB | Przeglądane 2007 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 31 mar 2014, o 14:08 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
W rękach Lubomirskich był m. in. Głogów Małopolski, Jarosław, Nowy Wiśnicz gdzie posiadali okazałe pałace i zamki. Wiele ich majątków znajdowało się też w innych, polskich miastach. Mieli także kilkadziesiąt wsi na ziemi sandomierskiej i krakowskiej. Gdowski klucz, do którego należały: Gdów, Fałkowice, Cieniawa, Grzybowa, Stadniki i Kędzierzynka był tylko jednym z licznych dóbr. Prawdopodobnie w Gdowie nie wznieśli nowych budynków, tylko przeprowadzili generalny remont starych. Przemawia za tym podobny rozkład zabudowań inwentarza z 1680 r i na szczegółowych mapach katastralnych z połowy XIX wieku.
Byli bardzo pobożnymi i bogatymi szlachcicami, nie żałowali pieniędzy na kościoły i dobroczynne fundacje. Wyłożyli znaczną kwotę na rozbudowę gdowskiego kościoła, po pożarach w 1701 i 1705 r. Prawdopodobnie jeszcze Hieronim Lubomirski zamówił kopię spalonego wówczas obrazu Matki Bożej Gdowskiej, który zdobi do dzisiaj nasze Sanktuarium. Nie wyjaśnione jest do końca, kiedy i kto z Lubomirskich zafundował gdowskie organy, na których widnieje ich herb. Organy, dzieło nieznanego organmistrza, umieszczono na rokokowym chórze z XVIII w, wspartym na czterech kolumnach. Jak się podaje, pierwotnie mieścił się na nim pozytyw z 1795 roku, ufundowany przez Jana i Macieja Lubomirskich. Herb tegoż rodu oraz figury świętych: Jana Apostoła i Macieja, będących patronami domniemanych fundatorów, znalazły się w zwieńczeniu wieżyczek prospektowych. Skoro ołtarz główny oraz dwa boczne, powstały w latach 1740-50 to i organy pewnie wkrótce zainstalowano. Jan Lubomirski, s Hieronima zmarł w 1737 r, natomiast nie było Macieja w otoczeniu najbliższej rodziny a Marianna, jedyna córka Jana i Urszuli Lubomirskich zmarła bezpotomnie.

W latach sześćdziesiątych XVIII w. gdowski klucz Lubomirskich, arendował posesor, Stanisław Goczałkowski, starosta białostocki. Dobrami administrował Jan Bronicki z pomocą Ignacego Smołkowskiego, prowentowego pisarza.


Załączniki:
Herb Lubomirskich na organach i figury patronów.jpg
Herb Lubomirskich na organach i figury patronów.jpg [ 154.62 KiB | Przeglądane 1985 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 31 mar 2014, o 14:18 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Jaśniejsze ujęcie herbu i wieżyczek prospektowych


Załączniki:
Herb Lubomirskich na organach i figury patronów.jpg
Herb Lubomirskich na organach i figury patronów.jpg [ 196.37 KiB | Przeglądane 1984 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 31 mar 2014, o 16:26 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Sukcesorką posiadłości po księżnej Urszuli Lubomirskiej, została jej jedyna córka Marianna. Co najmniej od 1767 r odnotowywane są obie w urzędowych dokumentach.
Maria, Karolina Lubomirska jako dziecko, spędziła trzy lata na naukach w klasztorze wrocławskim. W 1739 r pisała do wuja: „po niemiecku już bardzo dobrze gadam, … lepiej się uczę alem swywolna zawsze”, oprócz niemieckiego uczyła się jeszcze francuskiego i łaciny. W 1740 r dołączyła do swojej matki i odtąd razem z nią podróżowała pomiędzy Białymstokiem, Warszawą i Głogowem.

Wykształcona i inteligentna Maria, wprowadzana na dworze swojego wuja w Białymstoku w tajniki polityki rozumiała, że proponowany jej ślub, z Karolem Radziwiłłem ma też inne znaczenie niż tylko zawarcie sakramentu. Chociaż górowała swoim umysłem nad prostackim Karolem i znała zachowanie swojego przyszłego małżonka, nie protestowała i zgodziła się go poślubić. Za to „Panie Kochanku” do końca pragnął wybłagać u ojca zmianę decyzji. Jeszcze w przeddzień ślubu poprzez posłańców prosił go o rezygnację z małżeństwa.
Ostatecznie 22 października 1753 r w Mościskach, jednym z majątków hetmana Branickiego, podpisano intercyzę, a następnego dnia biskup przemyski Wacław Sierakowski połączył młodą parę węzłem małżeńskim. Zgodnie ze swoim zwyczajem, Karol, „Panie Kochanku” był w tym dniu mocno napiły, jak zeznał później w procesie rozwodowym jego dworzanin. Jednak w nocy udało mu się spełnić swój małżeński obowiązek i to był jeden jedyny raz, kiedy zagościł w łożu swojej żony. Po nocy poślubnej przeniósł się do innych pokoi i tam przez tydzień bawił się w towarzystwie swoich kompanów. Jak przekazują źródła, swoje zainteresowanie zamiast żonie, okazywał pannom garderobianym. Lecz ten jeden raz wystarczył, by zarazić swoją żonę chorobą nazywaną w tamtych czasach „lue venerea”, a znaną dzisiaj jako kiła. Marianna po dwóch latach zabiegów, straciła nadzieję na uratowanie małżeństwa. Była zbyt dumna by pełnić rolę osamotnionej i pogardzanej żony, zraziła się do męża, który dał się poznać jako pijak i grubianin, a nawet seksualny zboczeniec. Dwa lata po ślubie, Karol „Panie Kochanku” wszczął w konsystorzu lwowskim proces o unieważnienie małżeństwa. W końcu doszło do rozwodu, a książę musiał wypłacić Mariannie sporą sumę za odebrane dziewictwo i zarażenie chorobą weneryczną.

Maria Lubomirska, dziecko poczęte z wielkiej miłości i obdarzona ogromnym temperamentem, rozkwitła w swojej kobiecości. W warszawskim pałacu, księżna miecznikowa litewska urządzała liczne bale i obiady, nawiązywała krótkotrwałe romanse. Swobodny styl życia księżnej nawet i dzisiaj mógłby budzić zgorszenie. W 1765 r poznała Franciszka Sułkowskiego z Wielkopolski i zaczęła wiązać ze swoim kochankiem plany na przyszłość. Na początku 1768 r wyjechała z Warszawy, podróżowała po zachodnich kurortach zatrzymując się na krótko w Altwasser i Spa. W marcu była już w Paryżu, gdzie dołączył do niej Sułkowski. W stolicy Francji dotarły do niej pierwsze wieści o konfederacji barskiej, zawiązanej 29 lutego dla obrony wiary katolickiej oraz przeciwko panoszeniu się Rosjan w Rzeczpospolitej. Maria całym sercem stanęła po stronie konfederatów i razem z Franciszkiem wrócili do Polski, przygotowując w Wielkopolsce akcję zbrojną. Ale Maria niespodziewanie w 1770 r zniknęła ze sceny wydarzeń, na kilka miesięcy wyjechała do Wiednia. W tym samym czasie Franciszek Sułkowski zabiegał w swojej rodzinie o zgodę na małżeństwo z nią. Prof. Władysław Konopczyński, który drobiazgowo zbadał historię konfederacji barskiej, znalazł powód nagłego wyjazdu Marii do Wiednia. Otóż, według niego, Radziwiłłowa zaszła w ciążę, a że było to jej pierwsze dziecko i w dodatku liczyła sobie równo 40 lat, postanowiła znaleźć się pod jak najlepszą opieką lekarską. Bardzo zależało jej, by dziecko urodziło się w legalnym związku, ale nadzieje nie ziściły się, Maria nie stanęła przed ołtarzem po raz wtóry.

Rodzina Sułkowskich popierała Rosjan, jedynie partner Marii, Sułkowski stał po stronie konfederatów. Naciskany przez ojca i braci w końcu zmienił orientację. Maria zraziła się nawet do spłodzonego z Franciszkiem dziecka. Zostawiła chłopca pod opieką mamki w Wiedniu, skąd po kilku latach został sprowadzony do Rydzyny, wielkopolskiej siedziby Sułkowskich. Są to tylko domysły, ponieważ brakuje w tej sprawie dokumentów, ale fakty zestawione przez prof. Konopczyńskiego pasują do siebie idealnie. Można zatem powiedzieć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że sukcesorka Gdowa, Maria Radziwiłłowa była matką Józefa Sułkowskiego, jednego z najbardziej ulubionych adiutantów cesarza Francuzów, Napoleona Bonaparte.

Księżna miecznikowa pochowała matkę w Głogowie i wyjechała do Warszawy, do stolicy mocno okrojonej Rzeczypospolitej. Większość czasu spędzała na dworze wuja Branickiego lub na zagranicznych podróżach, zajęła się też upiększaniem swojego warszawskiego pałacu oraz rozbudową wiejskiej posiadłości Wiązowna pod Warszawą. Do zarządzania majątkiem wyznaczyła pełnomocnych komisarzy, administratorami gdowskiego dworu byli Jan i Wiktoria Dynarowscy, często patronowali przy chrztach.

Ale w 1782 r, księżna Maria Radziwiłłowa z Lubomirskich odsprzedała klucz gdowski rodzinie Fihauzerów. W ostatniej dekadzie jej własności w Gdowie, z parafialnej metryki chrztów, wiemy, że mieszkali tu tacy szlachcice jak: Antoni Wilam i Rozalia Pilalska, w 1771 r chrzcili syna Franciszka. Notariusz Ignacy Lewicki i Katarzyna Pietryczka w 1773 ochrzcili Franciszka, patronem był Aleksander Tetmajer, lekarz Marii Lubomirskiej. Z tego można by wnioskować, że w tym czasie przebywała w gdowskich dobrach, 43 księżna letnia Maria Lubomirska, która do końca życia zmagała się z weneryczną chorobą. Lewiccy mieli córkę Rozalię, co w 1775 r wyszła za Walentego Nowakowskiego i w kolejnym roku chrzcili syna Wieńczysława.
Z metryk też wiemy, że wójtem Gdowa w tym czasie był Franciszek Lenczowski, a mieszkańcami m.in. Wojciech i Małgorzata Zastawniak, Piotr Piech, Wojciech Marciniak, Marcin Lenczowski, Filip i Józef Koperowie oraz Kazimierz Cebula. Cebulowie byli też Głogowie Małopolskim, w podrzeszowskiej posiadłości Lubomirskich, może stamtąd przybyli do Gdowa.

W Warszawie, księżna Maria Radziwiłłowa przysłuchiwała się uważnie obradom Czteroletniego Sejmu. Wyrażała się o nim z szacunkiem, zawsze będąc wrogo nastawiona do związków Rzeczpospolitej z Rosją, gorąco popierała zamysł zerwania rosyjskich gwarancji ustroju Polski. Maria była w ciągłym ruchu, dzieliła życie na procesy majątkowe i leczenie niszczącego ją syfilisu. Zaciągnęła wysokie pożyczki zabezpieczone na posiadanym przez nią majątku i w kwietniu 1792 r wyjechała z Warszawy. Ostatnie, trzy lata jej życia nie są znane, wiemy o niej, że utrzymywała kontakty z Sanguszkami, zwłaszcza z Barbarą, żoną Pawła Sanguszki, nie zachował się jednak żaden ślad jej pobytu w Tarnowie czy w Gumniskach. Pożyczek nigdy nie zwróciła, umierając zostawiła długi na kwotę 22 780 dukatów, co oznacza, iż pożyczone pieniądze zostały rozdysponowane, prawdopodobnie wsparła finansowo insurekcję kościuszkowską. Okoliczności jej śmierci pozostają nieodkrytą do końca tajemnicą. Kilkanaście lat temu w Archiwum Akt Dawnych w Warszawie odnaleziony został dokument, z którego wynika, że Maria Radziwiłłowa z Lubomirskich zmarła w Tarnowie, 10 stycznia 1795 r i pochowana została na przykościelnym cmentarzu a dopiero po powstaniu cmentarza na tarnowskim Zabłociu, przeniesiono jej szczątki. Fakt śmierci nie został jednak odnotowany w żadnej księdze zmarłych parafii tarnowskiej.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 31 mar 2014, o 17:43 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
W 1782 r, właścicielem majątku gdowskiego została rodzina Fihauserów, której kolejne pokolenie mieszka do dzisiaj przy ul. Myślenickiej. Ale o nich można przeczytać na innej stronie eksploratorów, pt Gdów - dwór.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 31 mar 2014, o 18:00 
Offline

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 22:48
Posty: 1764
Tak! Romku - jeśli można, to bardzo proszę o dalszą kontynuację tematu, tym razem na stronie Gdów - dwór viewtopic.php?f=74&t=19550


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 10 maja 2014, o 14:38 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Zadaniem powstałego w Lublinie, na przełomie 1944/45 r polityczno-gospodarczego Związku Samopomocy Chłopskiej była powojenna organizacja obrotu produktami rolno-przemysłowymi na terenach wiejskich. Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska w Gdowie powstała w 1945 r. Jej założycielami była grupa lokalnych działaczy, z opozycyjnego przedwojennego Stronnictwa Ludowego, którzy w 1937 r uczestniczyli w znanym strajku chłopskim. Na mostach, w Gdowie i bilczyckiej Rudzie tworzyli pikiety, blokujące wywóz artykułów żywnościowych do Wieliczki i Krakowa.

Pierwszym przewodniczącym spółdzielczej Rady został 25 letni Tadeusz Kaleta z Bilczyc, syn Piotra, po ojcu nazywany „Pieterą”. Ponadto członkami zarządu byli Franciszek Kulma z Bilczyc-Gaja, Józef Małek ze Zręczyc i Karaś z Podolan. Brak własnych lokali i wykwalifikowanych pracowników powodowały, że początki były trudne. GS-owi przekazano „resztki poparcelacyjne”, np. w Bilczycach przejął działkę dworską z budynkiem na „Krzyżowej”. Na biura wynajmowano pomieszczenia w dawnym budynku gminnym przy Rajszuli, w budynku nr 146 przy ul. Bocheńskiej po Abrahamie Kunzu, potem wydzierżawiono przy ul. krakowskiej nr 20 budynek od Jana Sobczyka. Młodych pracowników wysyłano na kursy w zakresie biurowości i księgowania do Szyc za Krakowem i Szaflar k/Nowego Targu. W nowo zakładanych sklepach handlowano artykułami spożywczo-przemysłowymi. Prowadzono też obrót produktami rolno - budowlanymi, przy gdowskim rynku, na miejscu dawnej bożnicy wybudowano magazyn zbożowy.
Pod koniec 1948 r, w czasie powojennej nagonki politycznej na Polskie Stronnictwo Ludowe, czterech członków zarządu spółdzielni aresztowano. Osadzono ich w Krakowie i Wadowicach, oskarżono o nepotyzm i niegospodarność towarami w firmie. Franciszkowi Kulmie postawiono dodatkowy zarzut ukrywania sztandaru bilczyckich ludowców. Wszystkich po 10 miesiącach uniewinniono ale żaden z nich już nie wrócił do gdowskiej spółdzielni.

Poniższe zdjęcie pochodzi ze zbiorów Pani Anny „Poloski”, być może są jeszcze w prywatnych zbiorach inne, nieznane dotąd „gdowskie” krajobrazy.


Załączniki:
Dostawa mąki.jpg
Dostawa mąki.jpg [ 80.18 KiB | Przeglądane 1835 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 3 cze 2014, o 11:16 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Moja Mama Helena, pochodziła z liplejskich Pieprzyków. Dzięki życzliwości ks. proboszcza Pawła Sukiennika z Niegowici, ustaliłem drzewo genealogiczne tej rodziny. Wywodzili się z kmieci i z pokolenia na pokolenie trudnili się kowalstwem, często też rodziły się w rodzinie bliźniaki. Najstarszymi, znanymi z rodu to bracia Kasper i Józef Pieprzykowie. Kasper był kowalem i zmarł w 1765, jak zapisano w metryce przeżył ok. 80 lat, natomiast Józef zmarł w 1785, w wieku ok. 85 lat. Zbiegiem czasu, kolejni z ich pokolenia, poślubili gdowianki i zamieszkali w Gdowie.

Pierwszym był Jan Pieprzyk z Bilczyc, s Franciszka i Małgorzaty z Piechów, urodzony w 1795 na Rudach pod nr 28, jego ojciec Franciszek pochodził z Liplasu. Jan w 1819 poślubił Franciszkę Toporską, chyba wynajmowali izby bo dzieci rodziły się pod różnymi numerami domów, w 1826 ur i zm Jakub, w 1833 ? Piotr, w 1834 Marianna.

29 letni Piotr Pieprzyk, s Jana w 1862 poślubił 30 letnią Józefę Godzicką, c Antoniego i Marianny z Mroszczakiewiczów. Od tego roku mieszkali na zagrodzie pod nr 155, gdzie w 1862 ur Szymon. Była to pb nr 160 należąca do Józefy, położona przy moście nad Rudą, naprzeciwko obecnej strażnicy w Gdowie.
Piotr Pieprzyk zmarł pod nr 172 w 1884, w wieku 51 lat, Józefa zmarła pod nr 155 w 1919, przeżyła 88 lat.

Szymon Pieprzyk, s Piotra w 1885 r poślubił 17 letnią Annę Słabowską, c Wojciecha i Marianny z Chałupkow, w 1888 ur Julianna, w 1893 Wojciech, w 1896 Marianna, w 1898 Stanisław, w 1902 Jan, w (-) Franciszek.
Anna Pieprzyk zmarła w 1938, w wieku 69 lat, Szymon w 1939, przeżył 76 lat.

Pod nr 155 pozostał Franciszek Pieprzyk, s Szymona, który poślubił Annę. Natomiast Wojciech Pieprzyk, s Szymona w 1919 r poślubił Stanisławę Szewc, c Marcina i Anny z Piechów spod nr 47. Ale Stanisława zmarła w 1923, w wieku 26 lat i wdowiec Wojciech w 1924 poślubił Eleonorę Pietroń.
Pokolenia po Wojciechu i Franciszku Pieprzykach mieszkają obecnie w Gdowie, przy ul. Młyńskiej i Myślenickiej.

Kolejnym Pieprzykiem z Liplasu co przyszedł do Gdowa w 1847 r był kowal Szymon. Początkowo mieszkał na zagrodzie pod nr 178, przy skrzyżowaniu bocheńskiej drogi z Obrytką, potem u Dąbrowskich pod nr 167. Ten dom gdzie mieściła się poczta, po 1903 r stał się Domem Ludowym, dziś na tym miejscu wybudowane jest Liceum Ogólnokształcące.
Szymon Pieprzyk, s Kazimierza i Zofii Krawczyk urodził się w 1818, w Liplasie pod nr 9. poślubił Annę Biernat, c Stanisława i Franciszki z Rybaków, w 1847 ur i zm Wiktoria, (-) ? Jan, w 1858 ur bliźniaki Ewa i Agnieszka, w 1860 Ludwik.
Szymon Pieprzyk zmarł pod nr 167 w 1884 r, w wieku 66 lat.

Ludwik Pieprzyk, s Szymona poślubił Karolinę Siekierkę z Fałkowic, c Wojciecha i Salomei ze Strojnych. Po ojcu prowadził kowalkę ale już przy myślenickiej drodze, pod nr 217. Ciekawe od kiedy i dlaczego tych Pieprzyków nazywano „Koziurkami”, przezwisko związane było pewnie z rodzinnym kowalstwem. Ludwik zmarł w 1940 r, w wieku 79 lat, Karolina w 1941, przeżyła 75 lat.

Następny Pieprzyk z Liplasu co osiadł we Gdowie też był kowalem. Wojciech Pieprzyk, s Wincentego i Jadwigi ze Stolców, urodził się w 1826 r w Liplasie pod nr 24, na tzw „Klinie”. Kowalkę praktykował u Tomasza Dąbrowskiego przy rynku pod nr 67, lokalizacja budynku pozostała do dzisiaj, jest za Bankiem Spółdzielczym. Wojciech w 1852 r poślubił córkę Tomasza, 21 letnią Konstancję Dąbrowską, w 1855 ur i zm Marianna, w 1859 ur Małgorzata, zm w 1860. Konstancja zmarła w 1884 r, w wieku 55 lat. Wtedy, w 1885 r poślubił 31 letnią Agnieszkę Linczowską z Gdowa spod nr 165, c Marcina i Marianny ze Stańczyków. W 1887 ur i zm im bliźnięta, w 1888 ur Józef.
Wojciech Pieprzyk zmarł w 1892 r, w wieku 66 lat.

U Pieprzyków pod 67 mieszkał i pracował inny kowal, Andrzej Hanuszkiewicz, s Wojciecha i Zofii z Fornalczyków co poślubił Karolinę Cayda, c Józefa i Magdaleny Rubinek, w 1890 Ludwik, w 1892 Jan.

Informacje te, jak sadzę, przyczynią się do poznania rodowych korzeni, mieszkających dzisiaj w Gdowie potomków Pieprzyków.


Załączniki:
Zagrody z nr 67, 155, 167 i 178 w 1892 r.jpg
Zagrody z nr 67, 155, 167 i 178 w 1892 r.jpg [ 76.74 KiB | Przeglądane 1757 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 20 paź 2014, o 17:36 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Protoplastą gdowskich Cebulów był Kazimierz, ale nie wiadomo dokładnie skąd przybył w I połowie XVIII wieku. Cebulowie byli już w Trąbkach na przełomie XVI i XVII wieku, być może kolejny z tej gałęzi, poślubił gdowiankę i został kmieciem na Zagaju. Albo też przodek gdowskiego rodu został sprowadzony przez Lubomirskich z podrzeszowskiego Głogowa Małopolskiego, dużej posiadłości magnatów gdzie od lat mieszkali Cebulowie.

Kazimierz Cebula gospodarował na kilkunastu hektarach, połaci pierwotnie ciągnącej się od zagrody nr 66 przy łapanowskiej drodze, w kierunku północnym do potoku Ruda. Od zachodu pole dochodziło do dzisiejszej ulicy Obrytka, od wschodu sięgało po lewy brzeg Raby. Miał co najmniej dwie żony, pierwszą o nieznanym imieniu a drugą Katarzynę. Z pierwszego małżeństwa prawdopodobnie byli: Józef, Wawrzyniec, Helena, Zofia, z drugiego zaś Jadwiga i Antoni.
Kazimierz Cebula zmarł w 1789 r, w wieku 81 lat. 45 letnia wdowa Katarzyna Cebulowa w 1795 r wyszła za 50 letniego Wojciecha Matusika.

Józef Cebula, s Kazimierza był dwukrotnie żonaty, drugą żoną została Krystyna Jamka, z zagrody nr 43, położonej na północ od kościoła, między obecną ul myślenicką i wiedeńską.
Helena Cebula, c Kazimierza wyszła za Tomasza Obruśnika, zamieszkała na sąsiedniej zagrodzie z nr 65, wydzielonej z ojcowizny.
24 letnia Zofia Cebula, c Kazimierza w 1785 r wyszła za Błażeja Krawczyka.
18 letnia Jadwiga Cebula, c Kazimierza w 1789 r wyszła za 25 letniego Wojciecha Żyłę.

Pod nr 66 pozostali dwaj synowie Kazimierza Cebuli: Wawrzyniec i Antoni. Żoną Wawrzyńca została Dorota Linczowska z której w 1783 ur Wojciech, zm w 1788, w 1787 ur Jadwiga, zm w 1791, w 1789 Regina, w 1792 ur Anna, zm w 1834, w 1795 ur i zm Sebastian, w 1797 ur i zm Franciszek, w 1800 ur i zm Jan.
Dorota Cebulowa zmarła w 1800 r, w wieku 45 lat. 60 letni Wawrzyniec w 1807 r poślubił 46 letnią Juliannę Wójtowicz ale umarł w następnym roku, przeżył 61 lat.

Regina Cebula, c Wawrzyńca w 1821 r wyszła za 30 letniego Antoniego Osikowskiego, s Mateusza i Franciszki.

Na zagrodzie pozostał najmłodszy syn Kazimierza, Antoni Cebula. Mając 25 lat, w 1794 r poślubił 18 letnią Zofię Dybel. Ale Zofia zmarła niedługo po urodzeniu syna Józefa w 1796 r i jeszcze tego samego roku, drugą żoną kmiecia Antoniego została, 18 letnia Rozalia Pawlik. W 1797 ur Małgorzata, zm w 1800, w 1799 ur i zm Wojciech i Regina, w 1802 ur Regina, zm w 1804, w (-) Anna, w 1804 ur Wiktoria, w 1807 ur bliźniaki Sebastian i Agnieszka, Agnieszka zmarła w 1809, Sebastian w 1812, w 1812 ur Jakub, w 1819 ur Kazimierz.
Antoni Cebula zmarł w 1826 r, w wieku 52 lat, Rozalia w 1838 r, przeżyła 59 lat.

Anna Cebula, c Antoniego w 1817 r wyszła za Franciszka Łukasika, s Mateusza i Anny. Potem jako 37 letnia wdowa Anna w 1840 r wyszła za 45 letniego Andrzeja Gądka, s Michała i Jadwigi Grzyb.
Wiktoria Cebula, c Antoniego w 1831 r wyszła za 31 letniego Sebastiana Kaczmarczyka, s Andrzeja i Elżbiety.
Kazimierz Cebula, najmłodszy syn Antoniego, w 1843 r poślubił 22 letnią Juliannę Linczowską, c Wojciecha i Anny Siekierka, około 1852 r wybudował na Zagaju swoją zagrodę z nr 171.

Kolejnym gospodarzem na Zagaju pod nr 66 został Jakub Cebula, s Antoniego, poślubił Katarzynę Kurnik z Bilczyc-Dziołu, c Michała i Teresy. W 1837 ur Wincenty,
w 1839 Antoni, w 1842 Franciszek, w 1844 Mateusz.
Jakub Cebula zmarł w 1847 r, w wieku 35 lat.

Franciszek Cebula, s Jakuba poślubił Annę Rudek z Wiatowic, w 1871 ur Henryk. Kiedy owdowiał poślubił Juliannę Chanek, c Marcina i Marianny Kaczmarczyk. Początkowo mieszkali na Zagaju pod nr 35, w 1898 ur Helena, potem pod 274 i 346.

Antoni Cebula, s Jakuba pozostał kawalerem, zmarł w 1822 r, w wieku 83 lat.


Załączniki:
zagroda nr 66 w 1892 r.jpg
zagroda nr 66 w 1892 r.jpg [ 54.9 KiB | Przeglądane 1992 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 20 paź 2014, o 17:59 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Po Jakubie Cebuli na zagrodzie z nr 66, został jego syn Wincenty. W 1864 r poślubił 19 letnią Franciszkę Feliks z Liplasu, c Antoniego i Jadwigi Kostuch. W 1866 ur Jan, w 1868 ur Wojciech, zm w 1890, w 1870 ur i zm Marianna, w 1872 ur Józef, w 1873 Jakub, w 1876 Anna, w 1878 Marianna, w 1880 Antoni, zm w 1889, w 1882 ur Julianna, w 1883 ur Wiktoria, zm w 1884, w 1885 ur Aniela.
Według protokołu parcelowego z 1883-4 r Wincenty posiadał pb 200, 204 oraz pgr 311, 318, 319, 321-325, 343-346, 1118/2, 1118/6, 1190. Ponadto gospodarował na kilku stajonkach żony Franciszki, położonych na Rudach w Bilczycach.
Wincenty Cebula zmarł w 1895 r w wieku 58 lat, Franciszka Cebulowa w 1905 r, przeżyła 60 lat.

Jan Cebula, s Wincentego w 1891 r poślubił 18 letnią Ludwikę Chałupkę, c Józefa i Katarzyny Żyła. W 1892 ur Katarzyna, w 1896 ur Stanisław, zm w 1903, pod nr 259 , przy ul Bocheńskiej w 1898 ur Antoni, w 1900 ur Franciszka, w 1902 ur Marianna, zm w 1907, w 1910 ur i zm Zofia,
Anna Cebula, c Wincentego w 1893 r wyszła wyszła za Stanisława Szostaka z Bilczyc i przejęła w spadku część ziemi na Rudach. Drugą część ziemi po matce Franciszce dostał syn Jan, co mieszkał przy obecnej ul. Bocheńskiej.
Marianna Cebula, c Wincentego w 1897 r wyszła za 46 letniego Tomasza Rusonia z Marszowic, s Jakuba i Katarzyny Samek.
Julianna Cebula, c Wincentego w 1902 r wyszła za Franciszka Obruśnika, s Franciszka i Marianny Wajda.
Aniela Cebula, c Wincentego w 1903 r wyszła za wdowca Stanisława Małka ze Zręczyc, s Andrzeja i Anny Chanek.
Jakub Cebula, s Wincentego poślubił Annę Kursa, zamieszkał pod nr 170.

W 1901 r rodzina Cebulów dokonała podziału majątku na Zagaju, w geodezyjnych manualiach zachowało się część dokumentów, szkic z wykazem parcel.


Załączniki:
Szkic podziału z 1901 r.jpg
Szkic podziału z 1901 r.jpg [ 145.09 KiB | Przeglądane 1985 razy ]
wykaz parcel.jpg
wykaz parcel.jpg [ 218.17 KiB | Przeglądane 1985 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 20 paź 2014, o 18:28 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Na ojcowiźnie pozostał Józef Cebula, s Wincentego co poślubił Mariannę Marciniak, Marianna zmarła na gruźlicę w 1914 r, w wieku 26 lat. Drugą żoną Józefa została Anna Świeży.
Józef Cebula był bardzo aktywnym działaczem z ramienia PSL, przywódcą chłopskiego strajku w 1937 r w Gdowie, zorganizowanego przez Witosa, zmarł w 1939 r, w wieku 67 lat.

Na Zagaju, w Gdowie w budynkach z nr 35, 66, 170, 212, 252, 437 i innych nadal mieszkają kolejne pokolenia Cebulów. Być może ktoś z nich posiada ciekawe zdjęcia i informacje o tej licznej rodzinie.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 22 paź 2014, o 17:31 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Kazimierz Cebula, najmłodszy syn kmiecia Antoniego został zagrodnikiem, posiadał niewiele pola, poniżej 6 morgów. W 1843 r poślubił 22 letnią Juliannę Linczowską, c Wojciecha i Anny Siekierka, początkowo mieszkał na ojcowiźnie pod nr 66. W 1845 ur Agnieszka, zm w 1846, w 1848 ur Michał, w 1851 ur Jan, zm w 1856, w 1853 ur Jakub, w 1858 Józef.
Około 1852 r Kazimierz Cebula przejął parcelę gdzie wcześniej stała zagroda z nr 65 i wybudował na niej nową chałupę z nr 171,
Kazimierz Cebula zmarł w 1867 r, w wieku 49 lat, Julianna w 1896 r, przeżyła 76 lat.
Protokół parcelowy z 1883-4 r wymienia nieżyjącego już Kazimierza, który posiadał pb 201 i pgr 334.


Załączniki:
zagroda nr 171 w 1892 r.jpg
zagroda nr 171 w 1892 r.jpg [ 53.4 KiB | Przeglądane 1960 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 22 paź 2014, o 17:58 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Michał Cebula, s Kazimierza służył w 13 Regimencie, po wojsku w 1877 r poślubił Mariannę Stańczyk, c Andrzeja i Agnieszki Kąkol, w 1878 ur Władysław. Za targowiskiem nad Rabą wybudował zagrodę z nr 252. Kiedy owdowiał, poślubił w 1885 r Wiktorię Wilk z Marszowic, c Wojciecha i Jadwigi Kosowskiej. Trzecią żoną była Wilhelmina Kasprzyk, c Józefa i Marianny Pisarskiej, w 1891 ur Jan, w 1897 Julianna, w 1906 Stanisław.
Protokół parcelowy z 1884 r podaje iż Cebula Michał posiadał pb 347, pgr 363/1, 364, 365, 370/5, 456/1, 457, 563/1, 564/2, 565/1, 566/2, 1236/6, 1236/7.

Wilhelmina Cebulowa zmarła w 1920 r, w wieku 58 lat, Michał w 1931 r, przeżył 83 lata.

Józef Cebula, s Kazimierza w 1885 r poślubił 21 letnią Annę Jamka, c Franciszka i Józefy Pawlik. Początkowo mieszkał na ojcowiźnie pod nr 171 gdzie 1886 ur i zm Józefa, w 1889 ur Ludwik, w 1891 Franciszek, w 1896 Julia, około 1908 r wybudował swoją zagrodę z nr 82.


Załączniki:
zagroda nr 252 w 1892 r.jpg
zagroda nr 252 w 1892 r.jpg [ 47.51 KiB | Przeglądane 1960 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 22 paź 2014, o 18:06 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Za „targowicą”, na zagrodzie z nr 252 około 1880 r zamieszkał Wincenty Cebula, s Michała ale z tzw „Jochymków”. Co w 1867 r poślubił 20 letnią Małgorzatę Siekierka, c Marcina i Rozalii Żyła, pod nr 218 w 1869 ur Anna. Kiedy owdowiał w 1871 poślubił Katarzynę Kopera, c Marcina i Anny, przy krakowskiej pod 246 w 1873 ur Piotr, w 1875 Jan, w 1878 Franciszek, w 1879 Marianna, w 1887 ur Antoni, zm w 1888, w 1888 ur Ignacy, zm w 1889, w 1892 Agnieszka, w 1896 ur i zm Stanisław, w 1898 ur Aniela, zm w 1912.

Katarzyna Cebulowa zmarła w 1910 r, w wieku 56 lat, Wincenty w 1927 r, przeżył 84 lata. Według protokołu parcelowego w 1883-4 posiadali pgr 223/3, 403-405, 1119/1, 1119/2.

Jan Cebula, s Wincentego zajmował się trochę rymarstwem, w 1903 poślubił Katarzynę Banaś z Bilczyc, c Jana i Marianny Tyrańskiej. Początkowo mieszkał na Dziole pod nr 98, w 1904 ur Józef, w 1906 Michał, w 1909 Maria, zm w 1943. Około 1910 r przeniósł się z rodziną na Zagaje. W 1912 ur Ludwik, zm w 1932, w 1921 ur Władysław, zm w 1946, w 1924 ur Bronisława, zm w 1939.
Jan Cebula zmarł w 1943, w wieku 67 lat, Katarzyna w 1961, przeżyła 78 lat.

Franciszek Cebula, s Wincentego poślubił Mariannę Walasek ?.

Piotr Cebula, s Wincentego z zawodu był rymarzem, w 1900 r poślubił 22 letnią Walerię Żyła, c Jana i Franciszki Fałtyszek. Mieszkali pod nr 22, w 1900 ur Zofia, w 1901 Stanisława, w 1903 ur i zm Franciszek, w 1904 ur Marianna, w 1906 ur Julia, zm w 1920, w 1910 Tadeusz, w 1913 Bronisława. Potem, od trzydziestych lat, mieszkali pod nr 192 przy ul myślenickiej gdzie Piotr Cebula zmarł w 1944, w wieku 70 lat, Waleria w 1961 r, przeżyła 83 lata.
Wcześniej, przynajmniej do 1900 r numer 192 należał do zagrody Strojnych, położonej przy skrzyżowaniu głównych dróg na Grzybowej.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 22 paź 2014, o 18:22 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Zagroda z nr 82 przy ul łapanowskiej

Józef Cebula, s Kazimierza po służbie w austriackim wojsku, w 1885 r poślubił 21 letnią Annę Jamka, c Franciszka i Józefy Pawlik. Początkowo mieszkał na ojcowiźnie pod nr 171. W 1886 ur i zm Józefa, w 1889 Ludwik, w 1891 Franciszek, w 1896 Julia, w 1904 ur Katarzyna, zm w 1926.
W 1907 r zakupił pgr 281, 282 i 283/1, 4 morgi pola z podziału folwarku na Zagaju, po Grafie Wiktorze Lanckorońskim i pobudował chałupę z nr 82 ze stodołą, położoną przy łapanowskiej drodze.
Józef Cebula był dróżnikiem, zmarł na serce w 1916 r, w wieku 58 lat, Anna Cebulowa w 1917 r, przeżyła 53 lata. Pole podzieliły dzieci na 4 części, Katarzyna Cebula swój mórg, jeszcze przed śmiercią zapisała bratu Franciszkowi.

Ludwik Cebula, s Józefa poślubił Zofię Ciężarek z Wygonu, początkowo mieszkali pod nr 150, przy łapanowskiej drodze. Julia Cebula, c Józefa wyszła za Krakowskiego.


Załączniki:
parcele Józefa Cebuli.jpg
parcele Józefa Cebuli.jpg [ 199.61 KiB | Przeglądane 1960 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 22 paź 2014, o 18:23 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Na ojcowiźnie pod nr 82 pozostał Franciszek Cebula, s Józefa w 1923 r poślubił Stefanię Szostak z Bilczyc- Rud, c Szczepana i Teresy Korneckiej. Stefania zmarła przy porodzie córki w 1924 r, w wieku 25 lat. Za niedługo Franciszek poślubił Marię Sala z Marszowic, w 1925 ur Stanisław, w 1927 Józef, Maria Cebulowa zmarła w 1928 r, w wieku 32 lat. Wówczas Franciszek Cebula, z grupą gdowian przebywał już w Kanadzie gdzie przepracował 6 lat, między innymi rozwoził tam mleko po domach.

Stanisław Cebula, s Franciszka ur w 1925, który nadal mieszka przy ul. łapanowskiej pod nr 82, od dziecka pracował na roli i opiekował się młodszym bratem Józiem. Podczas nieobecności ojca, w polu pomagał mu stryj Ludwik. W 1939 r ukończył siedmioklasową szkołę podstawową w Gdowie, w czasie okupacji odwalał śnieg na drogach, by uniknąć wyjazdu do Niemiec okresowo zatrudnił się jako pomocnik u murarza Jana Gumułki „Na brzegu”. Miał konia i wynajmował się jako wozak u gdowskich Żydów. Potem jeździł na „foszpanki”, zimą transportował drzewo z lasu w Baczkowie do tartaku w Kłaju. W pierwszej połowie 1944 r, przez pół roku został skoszarowany na przymusowe roboty budowlane w Krakowie-Prokocimiu, do tzw organizacji „Baudienst”. W dziewięciu barakach pozostałych po żydowskim getcie mieszkali zgromadzeni robotnicy, zatrudnieni na torach kolejowych i w wapienniku. Między innymi pracował tam Mieczysław Korba z Gdowa, Jan Szostak ze Zręczyc, Stanisław Kaleta– Rzepka z Bilczyc, jako pomocnik kowala a kucharzem był Mieczysław Grabowski z Liplasu. Na niedzielę dostawali przepustkę do domu po dodatkową żywność ponieważ w koszarach wyżywienie było bardzo słabe a praca ciężka, drogę z Krakowa do Gdowa przemierzali pieszo. W lipcu Stanisław Cebula uciekł z koszar i szczęśliwie doczekał końca wojny. Działał też jako członek AK, w lokalnym podziemiu antykomunistycznym.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 22 paź 2014, o 19:43 
Offline

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 22:48
Posty: 1764
Teresa Kaczmarczyk w monografii „Ziemia Gdowska” wielokrotnie wspomina zasługi Cebulów:

„Pozycja polityczna chłopów wzrosła znacząco w latach 1918-1926. W tym czasie przewodniczącym koła PSL „Piast” w Gdowie był Henryk Cebula. Urodzony w 1870r., zmarł w 1949r. Był współpracownikiem Wincentego Witosa, wójtem w latach 1921 – 1927 oraz ponownie w lutym 1945r., założycielem Kółka Rolniczego. Należał do komitetu budowy „Domu Katolickiego”. Był uznanym autorytetem wśród mieszkańców Gdowa. Szczególnie wspomagał ich w czasie wojny. W roku 1945 Urząd Bezpieczeństwa przewiózł go do Myślenic, gdzie został dotkliwie pobity. Wydarzenie to przyczyniło się do jego śmierci w niedługim czasie”.

„W wiecu w 1932r. w Łapanowie uczestniczył Michał Cebula...”

„Organizacją wielkiego strajku chłopskiego w Gdowie i okolicy w 1937r. kierował Józef Cebula”.

Roman Markot powyżej opisał moich przodków: "Piotr Cebula, s Wincentego z zawodu był rymarzem, w 1900 r poślubił 22 letnią Walerię Żyła, c Jana i Franciszki Fałtyszek."
Mój dziadek Piotr Cebula, syn (jak mówiła mi mama) Walentego? był znanym, cenionym w okolicy rymarzem (nazywanym przez Gdowian Sherlockiem Holmesem), moja babcia Waleria z domu Żyła, córka Jana i Franciszki Fautysek (Austriaczki) była znaną w Gdowie gorseciarką.

Dalej Romek wymienia ich dzieci - nie wszystkich - mieli ich 8-u!
Oto fragment mojego drzewa genealogicznego: 1. Zofia *1900 + 1989 (amerykański żołnierz z Armii Hallera - Piotr Roszkowski poznał ją na odpuście w Gdowie, ożenił się z nią, w 1920 r. wyjechali do Chicago) 2. Stanisława *1902 + 1935 (zmarła w Szczucinie, małe dzieci Helę i Irenę wychowywali dziadkowie w Gdowie) 3. Franciszek *+1903 (zmarł w nocy gdy miał 1 m-c) 4. Maria *1904 +1948 (po mężu Kopta - nauczycielka, kierowniczka szkoły w Grabiu k. Łapanowa, mieszkała w małym dworku w Kępanowie 5. Julia *1905 + 1913 6. Stanisław *1908 + 1975 (po Politechnice Lwowskiej – znany inżynier krakowski z Biprostalu) 7. Tadeusz *1910 + 1943 8. Bronisława * 1913 + 1997 (moja mama)


Załączniki:
Ślub Stefanii i Tadeusza Cebulów -1938 r..JPG
Ślub Stefanii i Tadeusza Cebulów -1938 r..JPG [ 87.31 KiB | Przeglądane 1952 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 23 paź 2014, o 09:33 
Offline

Dołączył(a): 18 lut 2013, o 11:17
Posty: 214
Imię: Roman
Niestety nie posiadam metryk parafialnych z ostatniego stulecia, dlatego powyższe genealogie urywają się na początku XX wieku. Zresztą, składanie tych najnowszych nie jest moim celem, natomiast, jak sadzę te najstarsze, możliwe do odtworzenia, nie wszystkim są znane, stąd te układanki genealogiczne. Dzięki Frankowi za rodzinne uzupełnienia, może inni pójdą w jego ślady i podzielą się na forum np. ciekawymi retro zdjęciami, będzie to przyczynek do wspólnego dobra.

„Jochymkami' nazywano kolejne pokolenia po Joachimie Cebuli. Urodził się w 1780 r jako najmłodszy syn Józefa. Z kolei Józef był najstarszym synem Kazimierza, protoplasty gdowskich Cebulów.
Józef Cebula, s Kazimierza był dwukrotnie żonaty, z pierwszego małżeństwa mogli być Marcin i Mateusz. Drugą żoną została Krystyna Jamka, z zagrody nr 43 położonej naprzeciwko kościoła, od północy. W 1772 ur Jadwiga, w 1774 Katarzyna, w 1778 ur Małgorzata, zm w 1784, w 1780 Joachim.
Józef Cebula tez był kmieciem, mieszkał u drugiej żony, zmarł w 1799 r, w wieku 71 lat.

24 letni Marcin Cebula, s Józefa, w 1793 r poślubił 18 letnią Helenę Kąkol spod nr 58, w 1796 ur Franciszka, zm w 1798, w 1801 ur i zm Tomasz, w 1803 ur i zm Józef, w 1806 (w Bilczycach na Rudach pod nr 31) ur Piotr.

30 letni Mateusz Cebula, s Józefa w 1796 r poślubił 20 letnią Teresę Pawlik. W 1800 ur Agnieszka, zm w 1801, w 1801 ur i zm Kazimierz, w 1804 ur Małgorzata, w (-) Zofia, w 1807, w Bilczycach na Rudach pod nr 31 ur Szczepan, w 1808 ? ur Józef, zm w 1825, w 1816 ur Franciszek, zm w 1832, w 1818 Marianna.
Teresa Cebula zmarła pod nr 125, w 1836 w wieku 66 lat, Mateusz w 1837 r, przeżył 85 lat.
Małgorzata Cebula, c Mateusza w 1823 r wyszła 20 letniego Marcina Salamańskiego, s Kaspra i Petroneli.
Zofia Cebula, c Mateusza w 1825 wyszła za 23 letniego Tomasza Żyłę, s Jana i Zofii.
Marianna Cebula, c Mateusza w 1847 r wyszła 48 letniego wdowca z Wieliczki, Andrzeja Krypec,

Najmłodszy syn Józefa, Joachim Cebula pozostał pod nr 43, w 1803 r poślubił 23 letnią Franciszkę Bąkowską, c Wojciecha. W 1804 ur Ignacy, zm w 1823, w 1806 ur i zm Józef, w 1807 ur Regina, w 1809 Helena, w 1811 ur Józef, w 1813 ur i zm Rozalia, w 1814 Michał, w 1817 Rozalia, w 1820 ur Marianna, zm w 1823.
Franciszka Cebulowa zmarła w 1824 r, przeżyła 42 lata.
47 letni kmieć Joachim Cebula, s Józefa w 1827 r poślubił wdowę po Linczowskim, 40 letnią Teklę Babicz, c Mateusza i Marianny, i dzieci już nie było.

Joachim 25 października 1847 r spisał testament, zmarł 18 listopada, w wieku 67 lat. W archiwum sądowym zachował się ten ciekawy dokument, sporządzony przez uprawnionego pisarza w obecności niepiśmiennych przedstawicieli rady gminnej, wójta Antoniego Zastawniaka i świadka Wojciecha Linczowskiego.


Załączniki:
1 strona.JPG
1 strona.JPG [ 77.28 KiB | Przeglądane 1935 razy ]
2 strona.jpg
2 strona.jpg [ 223.95 KiB | Przeglądane 1935 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdów
 Post Napisane: 23 paź 2014, o 10:08 
Offline

Dołączył(a): 18 maja 2011, o 22:48
Posty: 1764
Romku! W tym wątku stworzyłeś nową, niestosowaną do tej pory formę "Monografii Historycznej" miejscowości.
Dziękujemy! - za jakże szczegółowe informacje. Boję się tylko, że Internet jest ulotną techniką, podobno wystarczy zlikwidować lub zablokować serwery i klapa. Zdarzyło mi się wielokrotnie, że napisany w komputerze podczas twórczej weny piękny tekst, przez jedno złe naciśniecie uleciał mi bezpowrotnie do nieba. Boję się również, że zawarta w tym wątku wiedza może posłużyć komuś innemu do zrobienia kariery na nowym wydaniu "Monografii Historycznej".

Dla odskoczni - wracam do pierwotnego założenia autorki wątku, przedstawiającego "Gdów dawniej i dziś".
Będzie ze sto lat, jak pojawiły się widokówki z dopiskiem "Pozdrowienie z Gdowa"... oto kilka przykładów.


Załączniki:
Zajazd Kemplerów - fot 1.JPG
Zajazd Kemplerów - fot 1.JPG [ 65.64 KiB | Przeglądane 1929 razy ]
Zajazd Kemplerów - fot 2.jpg
Zajazd Kemplerów - fot 2.jpg [ 142.14 KiB | Przeglądane 1929 razy ]
W następnym wieku - 0.JPG
W następnym wieku - 0.JPG [ 12.89 KiB | Przeglądane 1929 razy ]
Komentarz: fotopolska.eu
Browar.JPG
Browar.JPG [ 55.25 KiB | Przeglądane 1929 razy ]
W następnym wieku - 1.JPG
W następnym wieku - 1.JPG [ 17.88 KiB | Przeglądane 1929 razy ]
Komentarz: fotopolska.eu
Urząd Pocztowy.JPG
Urząd Pocztowy.JPG [ 71.09 KiB | Przeglądane 1929 razy ]
W następnym wieku - 2.JPG
W następnym wieku - 2.JPG [ 39.21 KiB | Przeglądane 1929 razy ]
Komentarz: fotopolska.eu
Magistrat.JPG
Magistrat.JPG [ 61.96 KiB | Przeglądane 1929 razy ]
W następnym wieku - 3.JPG
W następnym wieku - 3.JPG [ 23.36 KiB | Przeglądane 1929 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 310 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna strona

Strona główna forum » Eksploracja » Pamiątki przeszłości » Dawniej i dziś


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.238s | 20 Queries | GZIP : Off ]