Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Cmentarze » Cmentarze czynne - Śląskie




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 19 wrz 2015, o 00:03 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 22:36
Posty: 4843
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Imię: Henryk.
Jak w 1901 poświęcono tutejszy kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny to w jego sąsiedztwie miał być zlokalizowany cmentarz.Jednak władze gminy nie wyraziły zgody,obawiano się że utrudni on przestrzenną rozbudowę miasta.
Gmina dość szybko się rozrastała i po dwu letnich pertraktacjach nie było żadnego efektu,więc władze kościelne rozpoczęły rozmowy z księciem Guido Henckel von Donnensmarck w celu pozyskania terenu.
W ich wyniku początkowo wydzierżawiono teren o powierzchni 2 ha 50 arów i 12m2 leżący na granicy gminy i Niedzwiedzińca,wtedy z dala od zabudowań mieszkalnych.Dzierżawa była na pięć lat i w końcu został kupiony za 50.024 marki dnia 9.V.1911 roczku.
Po kilkunastu latach okazał się za mały i proboszcz Józef Czempiel podjął starania aby go powiększyć o część gruntu należącego do Towarzystwa Akcyjnego Kopalnia Wirek.Towarzystwo to początkowo nie wyrażało zgody i dopiero pod naciskiem władz doszło do kompromisu,właściciel zgodził się na dzierżawę do 1927 {???} gdyż na wykup gruntu parafii było nie stać.
Lata trzydzieste XX wieku to ostateczne zagospodarowanie cmentarza,z inicjatywy proboszcza ogrodzono go solidnym betonowym murem,a na cmentarz prowadzi okazała brama ozdobiona cytatem z psalmu 84
"Okaż nam Panie Miłosierdzie Swoje,a Zbawienie Twoje nam daj." Obecnie napis się nieco różni,jednym słowem zaledwie.
Załącznik:
1.JPG
1.JPG [ 126.22 KiB | Przeglądane 967 razy ]

Załącznik:
2.JPG
2.JPG [ 110.84 KiB | Przeglądane 967 razy ]

są i mniejsze wejścia
Załącznik:
3.JPG
3.JPG [ 183.14 KiB | Przeglądane 967 razy ]

Załącznik:
S7304122.JPG
S7304122.JPG [ 150.73 KiB | Przeglądane 967 razy ]

i wspomniany mur
Załącznik:
4.JPG
4.JPG [ 223.45 KiB | Przeglądane 967 razy ]

i tak uwielbiane przez moją skromną osobę nitowane konstrukcje
Załącznik:
5.JPG
5.JPG [ 244.43 KiB | Przeglądane 967 razy ]

Przy okazji przeprowadzono prace melioracyjne i porządkowe,wysypano żużlem alejki,wycięto dziko rosnące drzewa i krzaki,nasadzono nowe.
Zeszyt Chorzowski nr 9 opracowała Małgorzata Kaganiec.
Załącznik:
6.JPG
6.JPG [ 211.3 KiB | Przeglądane 967 razy ]

Załącznik:
7.JPG
7.JPG [ 207.56 KiB | Przeglądane 967 razy ]

więc sporo z nich ma prawie sto lat.
Z chronologią nagrobków może być ciężko,zacznę od krzyży.
Ten na przedostatnim
Załącznik:
8.JPG
8.JPG [ 222.98 KiB | Przeglądane 967 razy ]

Załącznik:
9.JPG
9.JPG [ 133.7 KiB | Przeglądane 967 razy ]

ufundowany przez Zofię i Pawła Bieńczyków w 1906 roku intencja nie jest mi znana.
Następny to ten
Załącznik:
10.JPG
10.JPG [ 173.49 KiB | Przeglądane 967 razy ]

ma swoją historię mianowicie w połowie lat 30-tych Związek Inwalidów Wojennych RP Koło w Hajdukach starał się o postawienie pomnika bohaterom poległym podczas wojny z lat 1914-1918.Blisko 1000 hajduczan zginęło w tamtych latach.Przewodniczącym komitetu został Adolf Wrazidło,a miał być postawiony na cmentarzu przy obecnej ul.Granicznej.Pierwszy projekt firmy kamieniarskiej Emila Baica został odrzucony.Kolejny projekt wykonał architekt inż. Wojciech Migocki a Baicowi zlecono wykonanie.Miał kształt czterostopniowego postumentu zwieńczonego krzyżem i figurą Chrystusa,wysokość 5,52 m i wykonany z czarnego granitu.U dołu napis "Kombatanci 1914-1921 ku czci poległych".
Odsłonięcie 1 XI.1937 r. aktu poświęcenia dokonał ks.Emanuel Bonk.
Nie uległ zniszczeni podczas II wojny światowej jedynie zmieniono tablicę,i choć mocno zniszczony nadal stoi będąc jedynym pomnikiem w Chorzowie sprzed 1945 roku.
ciut się zmieniło
Załącznik:
11.JPG
11.JPG [ 178.67 KiB | Przeglądane 967 razy ]

oprócz napisu
Załącznik:
12.JPG
12.JPG [ 142.2 KiB | Przeglądane 967 razy ]

Te związane z Hutą Batory czyli Bismarckhutte to istnieje nagrobek tego,od którego zaczęła się hutnicza historia dzielnicy bo sprzedał swój grunt Wilhelmowi Kollmanowi pod jej budowę.
Załącznik:
13..JPG
13..JPG [ 215.61 KiB | Przeglądane 967 razy ]

Marcin Koś
Załącznik:
14..JPG
14..JPG [ 140.61 KiB | Przeglądane 967 razy ]

i rodzina Koś.
Załącznik:
15..JPG
15..JPG [ 198.31 KiB | Przeglądane 967 razy ]

Załącznik:
16..JPG
16..JPG [ 150.56 KiB | Przeglądane 967 razy ]

Nie zostali zapomniani :)
Dalej Obermeister Josef Kasparek,myślę że hutniczy bo inaczej nie mogę sobie tego wyobrazić.
Załącznik:
17.JPG
17.JPG [ 145.3 KiB | Przeglądane 967 razy ]

Załącznik:
18.JPG
18.JPG [ 151.59 KiB | Przeglądane 967 razy ]

I dyrektorski nagrobek Emila Marxa,rok 2008
Załącznik:
19.JPG
19.JPG [ 171.29 KiB | Przeglądane 967 razy ]


który przeszedł metamorfozę i zyskał opiekunów w postaci uczniów i nauczycieli SP 14 w Chorzowie.
Poszukiwali fotki z dawnych lat by przywrócić mu dawny wygląd,jak dotychczas beskutecznie.
Ale nagrobek coś jednak zyskał i tu apel w imieniu moim jak i szkoły,jak coś ktoś znajdzie to niech się odezwie i przekaże.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Ostatnio edytowano 21 wrz 2015, o 18:35 przez Heniek, łącznie edytowano 1 raz

Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 19 wrz 2015, o 11:24 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 22:36
Posty: 4843
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Imię: Henryk.
Wcześniej bardzo zarośnięty,wręcz niewidoczny zyskawszy opiekunów wygląda przyzwoicie
Załącznik:
1.JPG
1.JPG [ 219.81 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Załącznik:
2.JPG
2.JPG [ 142.08 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Załącznik:
3.JPG
3.JPG [ 119.78 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Załącznik:
4.JPG
4.JPG [ 116.32 KiB | Przeglądane 956 razy ]

teraz jest super
Załącznik:
5.JPG
5.JPG [ 182.99 KiB | Przeglądane 956 razy ]

odzyskał pamięć i swoje miejsce,opiekunów.Miejsce zamieszkania iście dyrektorskie
Załącznik:
S7303957.JPG
S7303957.JPG [ 183.43 KiB | Przeglądane 956 razy ]

obecnie siedziba Zarmenu.
Emil Marx
Emil Marx (1858-1907). Radca komercjalny i dyrektor generalny huty Bismarck Emil Marx urodził się 28 stycznia 1858 w Szonowie (Schönau) w powiecie głubczyckim; w 1871 przeprowadził się do Kalinowic (Kalinowitz) koło Strzelec Opolskich, gdzie przygotowywał się do rozpoczęcia nauki w seminarium nauczycielskim. Dzięki przyjaźni z synem miejscowego właściciela majątku ziemskiego, Elsnera von Gronow, mógł uczęszczać do Szkoły Rzemiosła (Gewerbeschule) w Gliwicach (egzamin końcowy zdał z wyróżnieniem w 1875), potem odbywał praktykę w hucie gliwickiej i hucie Reden w Zabrzu, gdzie został następnie mistrzem walcowni; od 1879 był już nadmistrzem walcowni w hucie Bismarck. Gdy później zdał egzaminy w Akademii Górniczej w Berlinie, objął kierownictwo konwerterów Thomasa w Friedenshütte („Pokój”). W 1886 Marx ożenił się z Anną Kollmann, córką dyrektora huty Bismarck, który w 1889 zatrudnił go w kierowanym przez siebie zakładzie. Zasadniczym dziełem Marxa była fuzja huty Bismarck z „Eisen und Stahlwerck Bethlen-Falva” w Świętochłowicach. Zmarł w wieku 49 lat, 18 czerwca 1907 roku w Międzygórzu (Wolfelsgrund, Kotlina Kłodzka).
Wspomnienie pośmiertne z portretem zamieszczone zostało w czasopiśmie "Stahl und Eisen", Jahrgang 27, 1907, s. 1084. W tym samym roku wspomnienie o nim zamieściło też czasopismo "Kohle und Erz".
Źródło: A. Perlick, Oberschlesische Berg- und Hüttenleute, Kitzingen am Main 1953, s. 188-189.
Były dyskusje na temat jego wyznania ale:
Był katolikiem,dlatego pochowany na cm. przy ul. Granicznej.Był także współzałożycielem Związku Hut Żelaza Górnego Śląska i jednocześnie członkiem zarządu.Reprezentował poglądy narodowo-liberalne,był także honorowym przewodniczącym Górnośląskiego Robotniczego Związku Śpiewaczego.
Tak napisano w "Historii Wielkich Hajduk" Jacka Kurka.

Dalej Piotr Panhirsz,drukarz.
Załącznik:
6.JPG
6.JPG [ 126.5 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Założycielem drukarni i zarazem właścicielem był Piotr Panhirsch,powstała w 1903 roczku i początkowo mieściła się na ul.Bismarckstrsse (?).Dałem pytajnik bo natknąłem się kiedyś na fotkę,taką jak ta
Załącznik:
1291.jpg
1291.jpg [ 115.28 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Pomijając fakt że przedtem była ładniejsza,było pod nią napisane "widoczna księgarnia Panhirsza",i o ile dobrze pamiętam mieściła się tam gdzie obecnie "Agatka 2" lub obok.
Że tam była księgarnia to wcale nie oznacza że z tyłu drukowano,choć tak być mogło.
W każdym razie po kilku latach działalności przeniósł ją na Kaiserstrasse 4.
Załącznik:
9..JPG
9..JPG [ 128.29 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Załącznik:
10..JPG
10..JPG [ 155.51 KiB | Przeglądane 956 razy ]

czyli obecna Stefana Batorego.
I to jest pewne,bo na starym planie jest oznaczone że właścicielem kamienicy był Piotr Panhirsz.
Od 1903 do 1917 w drukarni wydawano "Bismarckhutte-Zeitung",piewsze pismo wyszło 2 kwietnia 1904 i ukazywało się dwa razy w tygodniu.Pismo było poświęcone życiu gminy,reklamowały się hajduckie firmy,zamieszczano ogłoszenia naczelnika gminy,można też było się zapoznać z rozkładem jazdy pociągów.Po części spełniała też rolę gazety parafialnej,umieszczając ogłoszenia o spotkaniach stowarzyszeń kościelnych a także o intencjach mszy.Jednym słowem gazeta lokalna.
W okresie 1929-1930 wychodziła "Gazeta Huty Bismarcka i Falvy".Porównał bym ją do niegdysiejszej "Naprzód Hutnicy",która była w czasie gdy pracowałem w hucie.
Przed wojną 1938-1939 tłoczono"Gazetę Powiatową" powiatu świętochłowickiego.Na jej łamach udzielano rad kulinarnych i wychowania dzieci,o szczepieniach ochronnych,krrótkie opowiadania humorystyczne i zachęty do uprawiania sportu.
Ale co dla nas obecnie najważniejsze,w międzywojniu Panhirsch wydawał wiele pocztówek związanych z gminą i obszarem Górnego Śląska,prze co możemy podziwiać jak to kiedyś było w Hajdukach.
Po jego śmierci firmę przejęła żona Maria i prowadziła ją do 1945 roku.
Także spojrzeć należy kto był wydawcą hajduckich pocztówek.
Z "Historii Wielkich Hajduk" Jacka Kurka i "Chorzowskiego słownika biograficznego".

Do tych dawnych będę chciał powrócić pózniej,jest jeszcze wiele do sprawdzenia poszukania i takiej tam żmudnej roboty.
Okres wojenny,powstańczy.
W tym rejonie
Załącznik:
DSCN1395.JPG
DSCN1395.JPG [ 198.5 KiB | Przeglądane 956 razy ]

były groby jeńców wojennych z czasów I W.Ś. co pracowali w Hucie Bismarck,nie zachował się żaden.
Pomnik chorzowian pomordowanych w K.L. Auschwitz
Załącznik:
15..JPG
15..JPG [ 182.61 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Załącznik:
16..JPG
16..JPG [ 138.55 KiB | Przeglądane 956 razy ]

jakiś czas temu uzupełniono listę pomordowanych i ciut się zmienił
Załącznik:
17.JPG
17.JPG [ 183.68 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Załącznik:
18.JPG
18.JPG [ 175.11 KiB | Przeglądane 956 razy ]

i pomnik który mnie ciut uwiera
Załącznik:
19.JPG
19.JPG [ 154.58 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Załącznik:
20.JPG
20.JPG [ 162.4 KiB | Przeglądane 956 razy ]

dlaczego? Komentarz zbyteczny.
I jeden pochówek który mnie nadzwyczaj intryguje
Załącznik:
13..JPG
13..JPG [ 165.86 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Ludwik Szyszka poległ 1.09.1939 r.
Załącznik:
14..JPG
14..JPG [ 173.58 KiB | Przeglądane 956 razy ]

Przewinął mi się w opowieściach a wtedy jakoś nie zwróciłem uwagi na to nazwisko,bo byłem zainteresowany innym.Teraz żałuję,zaginęło w mrokach mojej pamięci a i spytać ponownie nie ma już kogo.Ale jest odwiedzany więc nadzieja jest.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Ostatnio edytowano 21 wrz 2015, o 18:33 przez Heniek, łącznie edytowano 1 raz

Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 19 wrz 2015, o 13:07 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 22:36
Posty: 4843
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Imię: Henryk.
Moje największe zaskoczenia to mjr. Józef Ryłko
Zaglądam na stare cmentarze,to jakby świadectwo historii,porobiłem kilka fotek nie mając zielonego pojęcia że żył i pracował w mojej dzielnicy.Dopiero niedawno natknąłem się na jego nazwisko i coś mi zaczęło świtać,szkoda że nie wtedy w Czernej bo jest szkoła w której uczył i był kierownikiem.
Na terenie klasztoru w Czernej,ściślej na cmentarzu jest tablica pamiątkowa jemu poświęcona,jak i jego adiutantowi Franciszkowi Górskiemu.
Załącznik:
3.JPG
3.JPG [ 197.4 KiB | Przeglądane 952 razy ]

Załącznik:
4.JPG
4.JPG [ 181.01 KiB | Przeglądane 952 razy ]

Załącznik:
5.JPG
5.JPG [ 203.31 KiB | Przeglądane 952 razy ]

Urodził się 9 marca 1907 roku w Andrychowie (wg. innego zródła w Paczółtówce),po ukończeniu Szkoły Powszechnej w Andrychowie ojciec posłał go do Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Białej (teraz Bielsko-Biała).Po jej ukończeniu uczył w Bolęcinie i Jęzorze.
Służbę wojskową odbył w Szkole Podchorążych w Krakowie (1928-29) którą ukończył z wyróżnieniem,po czym dalej uczył w Bobrku k/Oświcimia,a po zdobyciu uprawnień stałego nauczyciela złożył podanie o przydzielenie do Szkoły Powszechnej w Czernej k/Krzeszowic i posadę objął w pazdzierniku 1933 r. po czasie został jej kierownikiem.
Baner ze strony szkoły http://sp.czerna.najlepsza.pl/index.php?go=patron
Szkoła Podstawowa w Czernej w 1995 r. została nazwana jego imieniem,2005 to rok w którym nadano jej sztandar z podobizną patrona i powstała izba pamięci z pamiątkami.
Do wybuchu wojny prowadził tam Hufiec Przysposobienia Wojskowego,podczas wakacji uczestniczył w ćwiczeniach wojskowych awansując na stopień porucznika.
Na wezwanie mobilizacyjne zgłosił się do 12 pp w Wadowicach,brał udział w kampanii wrześniowej jako dowódca kompani,został ranny i po kapitulacji 6 DP dostał się do niewoli,uciekł z niemieckiego szpitala polowego i powrócił do Czernej.
Wrócił do pracy jako nauczyciel,nawet został kierownikiem tej samej szkoły w której pracował przed wojną,oficjalnie funkcję pełnił do 28.XI.1943 r.
Na początku 1940 wstąpił do Z.W.Z. został oficerem A.K. przyjął pseudonim "Żubr",a gdy Niemcy poznali dotychczasowy ps. zmienił go na "Ankwicz".
Jego żona Maria od 1941 była w Armii Krajowej pełniła rolę łączniczki męża z zwierzchnikami.Po reorganizacji terenowej latem 1943
powierzono mu zadania podkomendanta obwodu Krzeszowice,teren szczególnie niebezpieczny bo ojęty wzmożoną działalnością wywiadu niemieckiego.Krzeszowice to letnia siedziba generalnego gubernatora Hansa Franka.
Po aresztowaniach w Czernej jakie nastąpiły w 1943 kiedy to zatrzymano m.in. jego adiutanta Franciszka Górskiego (zginął w Auschwitz) przestał przychodzić do pracy i nie nocował w domu.Po ucieczce i aresztowaniu jego współpracowników ukrywa się,poszukiwany listami gończymi,za pomoc w jego ujęciu wyznaczono nawet nagrodę,ale miał rozkaz nie opuszczać terenu Krzeszowic i już jako komendant obwodu dalej działał w podziemiu.
1 stycznia 1945 został awansowany do stopnia majora i odznaczony Krzyżem Walecznych,rozkazem z dnia 15.I.1945 nadano mu SKZ z Mieczami-za ofiarną pracę w konspiracji od 1940 roku.
Po wyzwoleniu spod okupacji niemieckiej Józef Ryłko zmienił nazwisko na Franciszek Sasorski,1 pazdziernika 1945 ujawnił się.
Próbował wrócić do zawodu nauczyciela,ale jeszcze wiosną 1945 jako Sasorski pracował w Spółdzielni Spożywców "Placówka" w Krakowie,potem przeprowadził się na Śląsk.
Tutaj już cały czas miał do czynienia z oświatą,m.in. był nauczycielem w katowickiej szkole podstawowej im.Józefa Piłsudzkiego (wtedy patron jeszcze się ostał) skąd dość szybko oddelegowano go do Kuratorium Okręgu Szkolnego w Katowicach.Doszedł do stanowiska starszego inspektora kontroli w Kuratorium Okręgu Szkolnego Śląskiego.
Proces stalinizacji sprawił że Józef Ryłko jako były oficer Z.W.Z. i A.K. nie mógł dalej pełnić tej funkcji i w lutym 1950 przeniesiono go do służby nauczycielskiej,dokładniej do Państwowej Szkoły Podstawowej dla Dorosłych w Chorzowie.
Załącznik:
9.JPG
9.JPG [ 144.12 KiB | Przeglądane 952 razy ]

Załącznik:
10.JPG
10.JPG [ 141.63 KiB | Przeglądane 952 razy ]

Zajęcia w szkole odbywały się popołudniu więc rano pracował w chorzowskim inspektoracie,ostatecznie doszedł po latach do stanowiska głównego księgowego Inspektoratu Szkolnego.
Miał ogromne zasługi w integracji środowiska nauczycielskiego,i właśnie to on w głównej mierze zabiegał aby willa prezydenta Mościckiego na Powstańców 27 została przekazana nauczycielom.Nie potrafię tego w jakikolwiek sposób poprzeć jakimś dowodem,ale sądzę że uratował ją przed wyburzeniem.
( viewtopic.php?f=138&t=3812&hilit=willa+mo%C5%9Bcickiego)
Do końca mieszkał w Batorym na ul.Strzybnego 13 na II piętrze,
Załącznik:
6.JPG
6.JPG [ 134.37 KiB | Przeglądane 952 razy ]

Załącznik:
7.JPG
7.JPG [ 157.05 KiB | Przeglądane 952 razy ]

Załącznik:
8.JPG
8.JPG [ 175.46 KiB | Przeglądane 952 razy ]

zmarł 11 stycznia 1963 i został pochowany na cmentarzu przy ul.Granicznej.
Załącznik:
1.JPG
1.JPG [ 165.9 KiB | Przeglądane 952 razy ]

Załącznik:
2.JPG
2.JPG [ 178.39 KiB | Przeglądane 952 razy ]

Z tomu trzeciego "Chorzowskiego słownika biograficznego" tekst Jacka Kurka.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 21 wrz 2015, o 19:03 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 22:36
Posty: 4843
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Imię: Henryk.
Pomnik nagrobny Oswalda Lokajczyka, rozstrzelanego przez hitlerowców 5 września 1939 roku.
Załącznik:
8.JPG
8.JPG [ 208.14 KiB | Przeglądane 922 razy ]

Załącznik:
9.JPG
9.JPG [ 122.75 KiB | Przeglądane 922 razy ]

fragment dość ciekawego pdf-u "Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji ... - Pamięć.pl" str. 130

"W Załężu, dzielnicy Katowic, położonej na płnocny wschód od centrum
miasta, zostali zamordowani m.in. Franciszek Ćwiląg i Wilhelm
Praus. Teodor Szyszka został rozstrzelany przy ul. Barbary. Na pl. Wolności
rozstrzelano m.in.: Pawła Wolnego, Franciszka Feigego i Michała
Olejniczaka; przy ul. Gliwickiej – Józefa Gołąbka; na strzelnicy wojskowej
– OSWALDA LOKAJCZYKA; na boisku sportowym: kierownika dźwigu hutniczego
Józefa Piekarza, Teofila Patalonga i artystę Jana Sowę. W parku
Kościuszki dokonano egzekucji harcerzy z wieży spadochronowej.
W Lesie Panewnickim zostali zamordowani m.in.: Konstanty Sekuła,
Paweł Szerzysko, Wilhelm Waluga, górnik Jan Zwiorek, Karol Zwiorek,"

Jest tu wymieniony Szyszka ale Teodor,być może jego dotyczyła wysłuchana opowieść.

Płk. pożarnictwa Bronisław Bauer,powstaniec warszawski i uczestnik wojny roku 1920-1939
Załącznik:
3.JPG
3.JPG [ 222.33 KiB | Przeglądane 922 razy ]

Załącznik:
4.JPG
4.JPG [ 171.23 KiB | Przeglądane 922 razy ]

Jest wymieniany we wspomnieniach
http://www.info-pc.home.pl/whatfor/baza/wso_zolib.htm
plut. pchor. Andrzej Szempliński - relacja
W czasie tych zdarzeń por. poż. Bronisław Bauer, dowódca Oddziału Doświadczalnego Centralnej Szkoły Pożarniczej (w strukturze WSO oddział VI), w którym odbywałem służbę w stopniu plutonowego podchorążego - przebywał na konferencji w II oddziale, w warszawskim Ratuszu. Gdy dotarła do niego wieść o przymusowej ewakuacji, natychmiast powrócił na Żoliborz do Centralnej Szkoły Pożarniczej (obecnie Szkoła Główna Służby Pożarniczej), gdzie bez zwłoki wydał polecenie ukrycia dwóch jednostek bojowych w piekarni przyjaznego Polakom volksdeutscha Scholla na Marymoncie.

Powrót naszych oddziałów z puszczy bardzo podniósł na duchu mieszkańców Żoliborza, ale niewiele poprawi! naszą sytuację, a nawet ją pogorszył. Oto na ulicy Słowackiego, tuż przy Krechowieckiej wyrosła barykada, która zamknęła nam dojazd do mieszkalnych rejonów dzielnicy. Wraz z wozami bojowymi i doskonałym sprzętem zostajemy jakby uwięzieni w naszym gmachu. Przykra sytuacja została rozwiązana, gdy 5 sierpnia nasz budynek został zajęty przez oddziały plutonu 226. Tego samego dnia dowódca Żoliborza płk "Żywiciel" (Mieczysław Niedzielski) wezwał do siebie por. poż. Bronisława Bauera i wydał mu rozkaz powołania do służby wojskowej strażackiego plutonu 259 i zakwaterowania go na IV Kolonii Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, w bloku przy ul. Krasińskiego 18.
Oficerom, podoficerom i szeregowym przyznano Złote i Srebrne Krzyże Zasługi z Mieczami, a dowódcy Bronisławowi Bauerowi - Krzyż Walecznych. Żołnierze - strażacy nie nosili broni palnej.
Opracował:
LUDWIK KOTOŃSKI

Ten pomnik nagrobny wywołał wręcz szok i niedowierzanie
Załącznik:
10.JPG
10.JPG [ 243.49 KiB | Przeglądane 922 razy ]

ale nie z powodu zielska,które znikło bo musiało tak być
Załącznik:
11.JPG
11.JPG [ 150.33 KiB | Przeglądane 922 razy ]

Załącznik:
12.JPG
12.JPG [ 241.04 KiB | Przeglądane 922 razy ]

ale nazwiska i wyglądu zeszlifowanego napisu
Załącznik:
13.JPG
13.JPG [ 150.85 KiB | Przeglądane 922 razy ]

należy się dobrze przyjrzeć
Załącznik:
14.JPG
14.JPG [ 151.41 KiB | Przeglądane 922 razy ]


To Wilhelm Blacha.
Uczestnik powstań śląskich,członek P.O.W. G.Śląsk,prezes K.S "Ruch" w roku 1933,inicjatorem budowy obecnego stadionu którego otwarcia nie doczekał,inspektor zawodowej straży pożarnej.

Ur. 26.VI.1895 w Zawierciu,w 1904 rodzina zamieszkała w Katowicach i tu uczęszczał do szkoły ludowej potem do wyższej realnej.
1914 to rok w którym został powołany do armii niemieckiej gdzie służył w 21 Pułku Artylerii jako jednoroczny.
Ukończył szkołę oficerów rezerwy i awansował do stopnia chorążego,1918 na porucznika.

Po I W.Ś. wrócił na Śląsk,w lutym został pozyskany do P.O.W na G. Śląsku.
Aktywny w I powstaniu 17.VIII.1919 walczył wraz z kompanią Piotra Łyczaka z Grenzschutzem w Szopienicach i prawdopodobnie dowodził jednym z oddziałów powstańczych.
Z częścią powstańców przeszedł do Sosnowca w którym był obóz zorganizowany przez władze polskie dla Górnoślązaków. Obóz znajdował się w koszarach im. Romualda Traugutta a po jakimś czasie został jego komendantem,następnie dowódcą na powiaty:lubliniecki,oleski i tarnogórski.
Po II powstaniu którego był uczestnikiem trafił do Policji Plebiscytowej.

W nocy z 2-3 maja 1921 rozbrajał policjantów niemieckich w Mysłowicach i po wykonaniu tego zadania został wyznaczony przez władze powstańcze na komendanta Mysłowic i był nim do 15 maja bo otrzymał polecenie utworzenia żandarmerii przy Grupie Wschodniej.Wykonał je do 22 maja,polecił jej utrzymywanie porządku,egzekwowanie zarządzeń władz cywilnych i wojskowych.
Następnie został powołany na dowódcę 2 Brygady Żandarmerii Polowej którą miał stworzyć od podstaw.
Zorganizowana przez Wilhelma brygada została skierowana na front w pierwszych dniach czerwca 1921 w sile 1.200 osób,zluzowała najbardziej wykrwawione pododdziały powstańcze i wraz z nią brał udział w walkach nad Kłodnicą 7 i 8 czerwca powstrzymując niemieckie uderzenia do czasu kiedy to Międzysojusznicza Komisja Rządząca rozdzieliła walczące strony.

Kiedy te Odziały Komisji rozdzieliły walczących wyznaczono Wilhelma Blachę na dowódcę żandarmerii polowej przy dowódcy Grupy Południe.

Po III powstaniu powrócił do zawodowej służby wojskowej w 23 PAL na stanowisko dowódcy baterii.Dowodził nią do 1923 kiedy to napisał raport do Ministerstwa Spraw Wojskowych o przeniesieniu go do rezerwy-odpowiedz pozytywna.Pod koniec tego roku został przeniesiony do rezerwy i podjął pracę w zawodowej straży pożarnej i zamieszkał w Hajdukach ( Chorzów Batory).
Objął obowiązki inspektora straży pożarnej w woj. śląskim,mi.in pełnił honorową funkcję powiatowego naczelnika straży pożarnej w Świętochłowicach,kierownik brony przeciwlotniczej i przeciwchemicznej na pow. świętochłowicki.
Zmarł 15.VI.1936 roku.
Odznaczenia i medale:
Krzyż Walecznych,Krzyż Niepodległości,Krzyż na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasługi,Srebrny Krzyż Zasługi,Medal Niepodległości,Srebrny Medal za Zasługi w Pożarnictwie,Odznaka Głównego Instruktora PCK.
Fragmenty z tomu drugiego "Chorzowskiego słownika biograficznego" opr. Mieczysław Starczewski.

Trudno mi pojąć dlaczego wyszlifowano wszystko prócz imienia i nazwiska,dlatego iż był w wojsku niemieckim?Dobrze że herb się ostał.

Powstaniec śląski Wincenty Wiza
Załącznik:
5.JPG
5.JPG [ 145.92 KiB | Przeglądane 922 razy ]

Załącznik:
6.JPG
6.JPG [ 146.67 KiB | Przeglądane 922 razy ]

Nie ma stosownego napisu jaki czasem się zdarza,chwilowo nie mogę natrafić na zródło drukowane skąd wiedziałem co i jak.
Na razie z http://slaskipolska.pl/artykuly/228-tak ... y-dokument

W nocy z 2 na 3 maja 1921 r.
O świcie przystąpiono już do odgórnie opracowano planu bojowego. Nastąpił marsz forsowny oraz zajęcie Łagiewnik - Piaśnik - Szarlocińca - Świętochłowic i tego samego dnia popołudniu marsz do już obsadzonych Wielkich Hajduk, gdzie ostatecznie zakwaterowano. Nagła ta akcja zbrojna i rozmach powstania działały na Niemców wstrząsająco. Policja i inne władze niemieckie nie stawiały poważniejszego oporu, byli zaskoczeni, składali broń. Znakomita organizacja odgórna przyczyniła się do tego stopnia, że nie notowano strat w ludziach. Zginął jedynie ob. Brol Wiktor z kuli zabłąkanej. Tak zakończyła Kompania Hajducka pod dowództwem WIZY WINCENTEGO swą pierwszą fazę powstania.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 25 wrz 2015, o 22:28 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 22:36
Posty: 4843
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Imię: Henryk.
Ciąg dalszy o powstańcu śląskim Wincentym Wiza.

Wincenty Wiza - murarz,współorganizator POW G.Śl. w Wielkich Hajdukach,uczestnik powstań śląskich.

Ur. 24.III.1882 w Kurowie,pow. Kościan,zawodu murarza wyuczył się po ukończeniu 8-klasowej szkoły ludowej w Kurowie i pracował w różnych miejscach wielkopolski aż do powołania go do wojska niemieckiego w 1902 r.
Po zwolnieniu do rezerwy pracował w zawodzie w poznańskim do roku 1908 kiedy to przeprowadził się na Górny Śląsk do Hajduk,i zatrudnił się jako murarz w kop. "Kleofas".
1910-został prezesem Zjednoczenia Zawodowego Polskiego w kopalni i był nim do wybuchu I W.Ś. a kilka miesięcy po jej wybuchu został zmobilizowany.Na froncie przebywał do jej zakończenia,w grudniu 1918 to powrót do Hajduk i powrót na kopalnię.
Dnia 6.II.1919 r. ( wg.innych zródeł 15.I.19 r.) wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej na Górny Śląsk (POW G.Śl.) i po złożeniu przysięgi w bytomskim "Ulu"
Załącznik:
S7304245.JPG
S7304245.JPG [ 143.54 KiB | Przeglądane 895 razy ]

na obecnej ul. Żeromskiego
Załącznik:
S7304246.JPG
S7304246.JPG [ 148.21 KiB | Przeglądane 895 razy ]

Załącznik:
S7304250.JPG
S7304250.JPG [ 155.55 KiB | Przeglądane 895 razy ]

Załącznik:
S7304251.JPG
S7304251.JPG [ 126.06 KiB | Przeglądane 895 razy ]

(swoją drogą przydałby się temu budynkowi solidny lifting)
został obwodowym.Podlegały mu komórki tej organizacji w Hajdukach,Świętochłowicach,Zgodzie i Nowym Bytomiu.
Za energiczną działalność został aresztowany 15 czerwca 1919 r. dotkliwie pobity przez Grenzschutz i osadzony w bytomskim więzieniu
Załącznik:
S7305530.JPG
S7305530.JPG [ 137.98 KiB | Przeglądane 895 razy ]

Załącznik:
S7305532.JPG
S7305532.JPG [ 172.43 KiB | Przeglądane 895 razy ]

Załącznik:
S7309510.JPG
S7309510.JPG [ 139.18 KiB | Przeglądane 895 razy ]

gdzie siedział 6 tygodni a postawiony przed sądem
Załącznik:
S7309492.JPG
S7309492.JPG [ 149.75 KiB | Przeglądane 895 razy ]

Załącznik:
S7309495.JPG
S7309495.JPG [ 120.09 KiB | Przeglądane 895 razy ]

przed którym nie udowodniono mu działalności konspiracyjnej został zwolniony za kaucją i mógł wrócić do domu dzięki polskim prawnikom.
W czasie I powstania śląskiego działał na terenie Hajduk,potem przez trzy miesiące przebywał w obozie dla uchodzców w Szczakowej gdzie po jakimś czasie został nawet jego komendantem,po amnestii powrót, był współzałożycielem K.S "Ruch".
O jego udziale w II powstaniu jest w poprzednim poście.
W III powstaniu śląskim - stanowisko komendanta placu.
6.VI.1922 r. witał w imieniu miejscowej grupy Związku Byłych Powstańców wkraczające wojsko polskie.
Po zakończeniu działań powstańczych powrócił do pracy w kop. "Kleofas" ale w 1923 rezygnuje ze względu na stan zdrowia,problemy były następstwem pobicia przez Grenzschutz w czerwcu 1919.Wówczas podjął pracę w Hucie Batory jako mistrz wagowy.Pracował tam aż do września 1939 roku.
Nie wiadomo nic o losach w czasach okupacji i po 1945,kroniki milczą.
Zmarł 14.III.1968 r.
Odznaczenia:
Krzyż na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasługi,Srebrny Krzyż Zasługi,Medal Niepodległości,Medal za Wojnę 1918-1921 oraz Gwiazdą Górnośląską.

Na podstawie "Chorzowskiego słownika biograficznego" tom I,fragmenty tekstu Mieczysława Starczewskiego.
========================================================================
Płk. Bolesław Kozłowski Dowódca Batalionów Chłopskich.
Załącznik:
1.JPG
1.JPG [ 198.43 KiB | Przeglądane 895 razy ]

Załącznik:
2.JPG
2.JPG [ 159.68 KiB | Przeglądane 895 razy ]

Już raz o nim wspomniałem i jego akcji
http://www.irekw.internetdsl.pl/brygada ... zyska.html
Brygada Świętokrzyska prowadziła walkę partyzancką z partyzantką komunistyczną (AL) i żołnierzami sowieckimi zrzucanymi na teren Polski, których uważała za wrogów numer 1, podejmowano także starcia z Niemcami. Stopniowo powiększała swoją liczebność, dochodząc jesienią 1944 r. do ok. 1200 ludzi. Do jej ważniejszych akcji zbrojnych w okresie do końca grudnia 1944 r., czyli w przeddzień rozpoczęcia nowej ofensywy sowieckiej, należały:
16 sierpnia 1944 r. akcja w rejonie Krzepina przeciwko oddziałowi AL Stanisława Olczyka ps. "Garbaty"; okazało się, że oddział komunistyczny opuścił biwak, natomiast zaatakowano i rozbrojono współpracujący z AL oddział BCh Bolesława Kozłowskiego ps. "Wiara". "Wiara" zaalarmował przez łączników władze BCh, które zarządziły alarmową koncentrację swoich oddziałów koło Psar, wzięto też jako zakładników kilku właścicieli majątków ziemskich związanych z NSZ – po pertraktacjach z NSZ oddział zwolniono a BCh zwolniło zakładników - zginęło jednak 2 żołnierzy BCh z oddziału "Wiary".

Ale po czasie jakoś nie bardzo byłem pewien,obecnie jestem bardziej przekonany że to ten Pułkownik.
http://boczkowice.info/boczkowice_po_XIXw.php

Chłopskie Boczkowice były wsią wyznającą poglądy Polskiego Stronnictwa Ludowego zwanego później Mikołajczykowskim. Współpracowały z oddziałem Batalionów Chłopskich por. (po wojnie płk) Bolesława Wiary – Kozłowskiego. Członkiem miejscowej trójki politycznej B.CH był Stanisław Stefańczyk (ps. „Jabłoń”). W folwarku Anna Stępkowska (ps. „Wanda”) zorganizowała i prowadziła sanitarną drużynę Zielonego Krzyża złożoną z dziewcząt z Boczkowic i Konieczna, a przez parę lat powojennych służyła pomocą Kołu ZMW „Wici”.

http://www.zawiercie.powiat.pl/aktualno ... ,1122.html

Kombatanckim Krzyżem Pamiątkowym „Zwycięzcom” zostali odznaczeni potomkowie dowódców trzech oddziałów partyzanckich Batalionów Chłopskich: córka BOLESŁAWA KOZŁOWSKIEGO „Wiary” – Hanna Kozłowska – Tomeczek, syn Stanisława Snitki „Sowy”, Zawiszy” – kpt. Leszek Snitko, córka zastępcy dowódcy „Mietka” – Jolanta Burzyńska, wnuczka Mieczysława Filipczaka - Malwina Grabowska oraz syn Józefa Sygieta „Jan” - Jan Sygiet. Za działalność służącą upowszechnianiu i upamiętnianiu chwalebnych czynów obrońców i wyzwolicieli Ojczyzny uhonorowano ponadto Szkołę Podstawową im. Batalionów Chłopskich w Pradłach, a także Strażaków z Jednostki OSP w Szycach – Stefana Witkowicza, Ryszarda Jarząbka, Bogusława Grabowskiego, Sławomira Zasunia oraz Jarosława Więckowskiego.

Nic więcej nie znalazłem ani nie doczytałem się.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 5 paź 2015, o 22:09 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 22:36
Posty: 4843
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Imię: Henryk.
W Hajdukach czyli Chorzowie Batorym na cm. parafialnym jest pochowanych dwóch olimpikczyków.
Bokser Henryk Nowara.
Załącznik:
S7300866.JPG
S7300866.JPG [ 153.2 KiB | Przeglądane 865 razy ]

W słanych chorzowianach nie może nie być olimpijczyków.Współpracował z Feliksem Stammem przyczyniając się do polskich sukcesów w boksie.
Z strony http://www.olimpijski.pl/...id/294_405.html

NOWARA HENRYK (1924-2001)

ps. "Hajna", trener, pięściarz wagi średniej z Wielkich Hajduków, olimpijczyk z Helsinek (1952), prowadził do boju olimpijczyków Meksyku (1968) i Polski (1972).

Urodzony 14 czerwca 1924 w Wielkich Hajdukach (Chorzowie), trener I kl. (od 1961), pięściarz (181 cm, 75 kg) wagi średniej Ruchu Chorzów (1935-1939), Batorego Chorzów (1946-1950), Stali Chorzów (1951-1952) i Stali Łabędy (1953-1958). Jego powojenna kariera przebiegała w konfrontacji z takimi m.in. pięściarzami jak: Antoni Kolczyński, Zbigniew Piórkowski, Franciszek Szymura, a przede wszystkim Tadeusz Grzelak. 2-krotny mistrz Polski w kat. średniej (1949, 1952) i 2-krotny wicemistrz: w w. średniej (1947, przegrał z Kolczyńskim) i w w. półciężkiej (1951, przegrał z Grzelakiem). 11-krotny reprezentant Polski w meczach międzypaństwowych 1949-1952, kiedy to odniósł tylko 2 zwycięstwa i przegrał 9 pojedynków z takimi m.in. rywalami jak: Czechosłowak Juliusz Torma i Węgier Laszlo Papp, którzy byli wówczas gwiazdami światowego boksu. Olimpijczyk w Helsinkach (1952). Uczestniczył także (waga średnia) w mistrzostwach Europy w Oslo (1949). W elim. przegrał z Jugosłowianinem Ivicą Pavlicem i odp. z konk. Stoczył 347 walk (tu wliczonych zostało także kilkadziesiąt pojedynków, które stoczył w trakcie trwania II wojny światowej), z których 314 wygrał, 6 zremisował i 27 przegrał. Po zakończeniu kariery sportowej trener (od 1961 I kl.) ŁTS Łabędy i Ruchu Chorzów. Wieloletni współpracownik F. Stamma i Pawła Szydły (nauczyciel techniki walki). Dobry sekundant (spokojny w życiu, pełen temperamentu w narożniku ringu). W latach 1967-1968 przygotowywał (wraz z Kazimierzem Marcem) i prowadził w czasie igrzysk drużynę narodową Meksyku (2 złote i 2 brązowe medale). Cztery lata później (1972) podczas IO w Monachium zajął (po Stammie) miejsce w narożniku drużyny biało-czerwonych. I tu dała znać o sobie jego solidna praca szkoleniowa (medale Szczepańskiego, Rudkowskiego, Błażyńskiego i Gortata). Mistrz Sportu, odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim OOP (1972). Przez wiele lat mieszkał w Niemczech (wraz z jednym z synów), ale często zaglądał do rodzinnego Chorzowa, gdzie miał dom i gdzie mieszka drugi z synów. Przeżył ponad 77 lat. Zmarł 28 listopada 2001 w Chorzowie, gdzie też jest pochowany.

Obecny boks jakoś nie przypada mi do gustu.

Drugi to piłkarz Gerard Wodarz
Załącznik:
S7300868.JPG
S7300868.JPG [ 180.73 KiB | Przeglądane 865 razy ]

W wikipedii jest,od teraz tu też.
Gerard Wodarz (ur. 10 sierpnia 1913 w Wielkich Hajdukach, zm. 11 listopada 1982 w Chorzowie) – piłkarz, lewoskrzydłowy napastnik, reprezentant Polski.

Wychowanek Ruchu Wielkie Hajduki, w barwach którego występował w latach 1926-1939 oraz 1946-1947. Był, obok Ernesta Wilimowskiego i Teodora Peterka, członkiem jednego z najlepszych w historii klubu ataku. W 183 meczach strzelił 51 bramek, pięciokrotnie zdobywając mistrzostwo Polski (1933-1936 i 1938). W reprezentacji rozegrał 31 spotkań – debiutował 2 października 1932 w meczu z Rumunią w Budapeszcie. Pięć z łącznej puli 13 bramek strzelił na olimpiadzie w Berlinie w 1936 roku. Grał również w słynnym meczu z Brazylią w Strasburgu na Mistrzostwach Świata w 1938, gdzie świetnie asystował Ernestowi Wilimowskiemu, który jako pierwszy strzelił 4 bramki w jednym meczu MŚ. Podobnie jak wielu jego kolegów po wybuchu II wojny światowej grał w Bismarckhütter Sport Verein. W 1941 roku został żołnierzem Wehrmachtu. W 1944 dostał się do niewoli amerykańskiej w Normandii, skąd trafił do Wojska Polskiego w Wielkiej Brytanii, gdzie powrócił do gry w piłkę nożną: RAF Newton Notts (1945) i szkockim Fraserburg (1945-1946). W 1946 wrócił do Chorzowa i jeszcze przez dwa lata bronił barw Ruchu. Jako trener pracował w wielu klubach na Górnym Śląsku, jednak bez znaczących sukcesów.

Z strony http://katowice.gazeta.pl..._znaliscie.html
jedna fotka w galowym ubraniu reprezentacyjnym,a jest ich tam więcej.
Załącznik:
z7747717N,Bohater-tekstu-w-swoim-ulubionym--garniturze-z-igrzysk.jpg
z7747717N,Bohater-tekstu-w-swoim-ulubionym--garniturze-z-igrzysk.jpg [ 12.9 KiB | Przeglądane 865 razy ]

Fragment z wymienionej wyżej stony
"Gerard Wodarz, Teodor Peterek i Ernest Wilimowski. Trójka przyjaciół i niezwykłych piłkarzy, bez których nie byłoby wielkiego Ruchu.

Bliżej było mu do Peterka. Mieszkali tuż obok siebie. Wodarz na Włodarskiego, a Peterek na Farnej. Gdy jednocześnie podeszli do okien, mogli do siebie pomachać rękami.

Peterek strzelił masę bramek z podań kolegi. Potem żartował, że ten go nie lubi, bo zawsze dogrywa mu piłkę tak, by wiązanie futbolówki odbiło mu się boleśnie na czole.

Dziennikarze doszukiwali się, skąd bierze się ta niezwykła maestria i zgranie. Raz pojechali w tej sprawie specjalnie do Huty Batory, gdzie zatrudniony był i Peterek. "Jaki majstersztyk? On mi ciepnął na kapa, ja huśtnął i był tor. Wszystko?" - dziwił się Peterek.

Wodarz miał Peterka za raptusa, sam z kolei był na boisku bardzo delikatny. Gdy kogoś sfaulował, przepraszał 10 razy. Ta delikatność przekładała się też na niezwykłą wirtuozerię gry. - Nie sztuka wpaść na rywala i go zadeptać. Sztuką jest odebrać mu piłkę tak, żeby się nawet nie zorientował - podkreślał Wodarz, który o ile Peterka wspominał zawsze ciepło, to już do znajomości z Wilimowskim wracał niechętnie. - Może miał do niego żal, że nie utrzymywał kontaktu z dawnymi kolegami? Że wybrał życie na obczyźnie, a nie wrócił do Polski? - zastanawia się syn.

Tajemnicę starali się rozwikłać dziennikarze, ale Wodarz unikał ich, jak mógł. - Powtarzał, że chce coś zachować tylko dla siebie. Było w nim trochę żalu. Uważał się za człowieka od brudnej roboty. W Górniku podziękowali mu za pracę, bo był bezpartyjny. Zapomniał też o nim Ruch. Zaproszenia na klubowe imprezy dostawał po terminie. O czym tu opowiadać? Że był traktowany jak piąte koło u wozu? - pyta Lucjan Wodarz.
Losy tych olimpijczyków być może będą rozwinięte. (w edycji )

Mam zamiar dotrzeć do maszynopisu zacytowanego w "Historii Wielkich Hajduk" Jacka Kurka
(Ludwik Musiał "Chorzów Batory.Gmina i parafia.Monografia historyczna.)
Maszynopis z 1954 roku. I wielkie w nim pokładam nadzieje,ma tam być pewna lista mieszkańców Hajduk.A na razie o mistrzu szewskim Augustynie Cholewa,być może Richard Cholewa to ta właśnie rodzina.
Jest obok Wilhelma Blachy
Załącznik:
S7304152.JPG
S7304152.JPG [ 178.3 KiB | Przeglądane 865 razy ]

Załącznik:
S7304142.JPG
S7304142.JPG [ 127.54 KiB | Przeglądane 865 razy ]

Załącznik:
S7304141.JPG
S7304141.JPG [ 157.67 KiB | Przeglądane 865 razy ]


"Cholewa Augustyn- mistrz szewski.
Podczas uroczystości poświęcenia kościoła pw. Najświętrzej Mari Panny. 15.X.1901 roku kardynał Kopp został oficjalnie przywitany przez władze świeckie i kościelne a mowę miał wygłosić Augustyn Cholewa.
Reprezentował on ogromną polskojęzyczną rzeszę wiernych a gdy zaczął mówić po polsku (a ponoć piękną polszczyzną władał) orkiestra Huty Bismarck uderzyła w instrumenty i rozległa się muzyka.
Szewc zagłuszony nie mógł wygłosić mowy i obraził się,pózniej nigdy nie chciał wejść do kościoła ale go pochowano na miejscowym cmentarzu."

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 8 wrz 2017, o 19:21 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 22:36
Posty: 4843
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Imię: Henryk.
Dwóch piłkarzy Ruchu Chorzów,pierwszy to Gerard Cieślik.
Myślę że o nim wystarczy tyle bo to postać która powinna być znana,w każdym razie tak mi się wydaje.
"Był jednym z najlepszych piłkarzy w historii polskiej piłki nożnej, szczególnie zasłynął strzeleniem dwóch bramek Związkowi Radzieckiemu 20 października 1957 na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Podczas II wojny światowej był w latach 1944–1945 przymusowo wcielony do Wehrmachtu."
Załącznik:
DSCN1306.JPG
DSCN1306.JPG [ 251.7 KiB | Przeglądane 57 razy ]

Załącznik:
DSCN1307.JPG
DSCN1307.JPG [ 245.96 KiB | Przeglądane 57 razy ]

Byłem go pożegnać.
Postawiono mu pomnik u wylotu ul. Wolności naprzeciw poczty
Załącznik:
DSCN1255.JPG
DSCN1255.JPG [ 193.74 KiB | Przeglądane 57 razy ]

Załącznik:
DSCN1256.JPG
DSCN1256.JPG [ 215.88 KiB | Przeglądane 57 razy ]

Załącznik:
DSCN1257.JPG
DSCN1257.JPG [ 205.57 KiB | Przeglądane 57 razy ]

jak byłem bardzo młody grałem właśnie taką piłką,sznurowaną i z pęcherzem wewnątrz
Załącznik:
DSCN1258.JPG
DSCN1258.JPG [ 195.6 KiB | Przeglądane 57 razy ]

Drugi piłkarz to Jerzy Wyrobek
Na boisku występował na pozycji obrońcy. W latach 1970-1977 rozegrał 15 spotkań w reprezentacji Polski (jedna bramka). Syn Ryszarda Wyrobka, bramkarza Ruchu w latach 50., także reprezentanta Polski. Przez wiele lat, w roli piłkarza i trenera, związany z Ruchem Chorzów.
Przebieg kariery piłkarskiej: Stadion Śląski Chorzów, Zagłębie Wałbrzych, Ruch Chorzów (trzykrotny mistrz Polski: 1974, 1975, 1979 i zdobywca Pucharu Polski w 1974) i Tus Schloß Neuhaus.
Laureat Złotych Butów w plebiscycie Sportu (1970/71).
Widywałem go dość często,byłem go pożegnać.
Załącznik:
DSCN1308.JPG
DSCN1308.JPG [ 223.76 KiB | Przeglądane 57 razy ]

Załącznik:
DSCN1309.JPG
DSCN1309.JPG [ 191.94 KiB | Przeglądane 57 razy ]

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 wrz 2017, o 16:46 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 22:36
Posty: 4843
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Imię: Henryk.
Aurelian Galocz.

Załącznik:
1.JPG
1.JPG [ 175.56 KiB | Przeglądane 41 razy ]

Urodził się w Karwinie,pow. Frysztat na Śląsku Cieszyńskim dnia 11 czerwca 1901 roku.Ukończył Polskie Gimnazjum Realne w Orłowej,medycynę studiował na Uniwersytecie Jagielońskim tutaj dyplom doktorawszech nauk lekarskich uzyskał w 1928.Specjalizował się w chirurgii w LecznicySpółki Brackiej w Katowicach przy ul. Francuskiej.Od 1935 został lekarzem naczelnym Szpitala Hutniczego Przemysłowej Kasy Chorych w Wielkich Hajdukach,który był zakładem leczniczym dla huty "Batory".
Załącznik:
5.JPG
5.JPG [ 178.7 KiB | Przeglądane 41 razy ]

Szpital posiadał 82 łóżka na odziałach chirurgicznym,internistycznym i zakaznym.Dr. Galocz prowadził go samodzielnie,rzadko z asystentem.Miał opinię dobrego chirurga,słynął z ofiarności i stałej gotowości do udzielenia pomocy przez całą dobę.

Z opowiadań starszych mieszkańców Batorego pamiętam że że bardzo chwalili jako lekarza.

Mieszkał w pobliżu szpitala.

Ale znowu z zasłyszanych opowieści mieszkał tu i z tej strony dokładnie za tym budynkiem jest szpital
Załącznik:
3.JPG
3.JPG [ 173.79 KiB | Przeglądane 41 razy ]

Załącznik:
4.JPG
4.JPG [ 232.86 KiB | Przeglądane 41 razy ]

Kiedy podczas II WŚ ludność śląska została zmuszona do deklaracji narodowościowej (tzw. volkslista) na ok. lekarzy co mieszkali w Chorzowie,12 podało że są Polakami.Ci od 1942 poddawani byli aresztowaniom,więzieni w obozach koncentracyjnych i wysiedleniom. Wśród nich był dr. Galocz początkowo w 1944 otrzymał przymus pracy jako lekarz kopalni i koksowni w Rudzie Śląskiej,1.X.1944 został wysiedlony do Będzina z zakazem pracy w szpitalnictwie.
Po wojnie wrócił do Chorzowa.Jego Szpital Hutniczy przejęła Ubezpieczalnia Społeczna a od 1950 państwowa służba zdrowia.Nadano mu wówczas nazwę Szpitala Miejskiego nr. 4 im. dr.Wincentego Styczyńskiego,był jego dyrektorem do śmierci.
W latach międzywojennych był członkiem Towarzystwa Lekarzy Polaków na Śląsku i Śląskiej Izby Lekarskiej.Po wojnie został jednym z rzeczników w Sądzie Dyscyplinarnym Śląskiej Izby Lekarskiej,w 1945 dr. Golacz został członkiem zarządu Związku Zawodowego Lekarzy Województwa Śląskiego.
Zmarł 9.XI.1957 wracając od chorego,został pochowany na cm. w Chorzowie Batorym na ul. Granicznej.
Załącznik:
2.JPG
2.JPG [ 216.55 KiB | Przeglądane 41 razy ]


"Chorzowski słownik biograficzny" tom 2 wg. opracowania Krzysztofa Brożka. Fragmenty.
O samym szpitalu też warto wspomnieć bo pochodzi z 1892 roku.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Cmentarze » Cmentarze czynne - Śląskie


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.371s | 18 Queries | GZIP : Off ]