Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Obiekty nieprzemysłowe » Schroniska górskie




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 27 mar 2011, o 21:49 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 maja 2010, o 21:28
Posty: 491
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Imię: Marek
Schronisko na Markowych Szczawinach (adm. Zawoja) - wys. 1180 m n.p.m.
Powstały w Krakowie z inicjatywy dra Hugona Zapałowicza Babiogórski Oddział Towarzystwa Tatrzańskiego, miał na celu zapobiegać nadmiernej germanizacji Beskidów a szczególnie Babiej Góry i okolic (niemieckie Beskiden-Verein dysponowało już wtedy własnym schroniskiem turystycznym usytuowanym kilkaset metrów poniżej szczytu Babiej Góry - Diablaka). Dlatego jednym z celów polskiej organizacji było m.in. stworzenie ośrodka turystyki polskiej w rejonie Babiej Góry. Już w 1906 roku przystąpiono do zakupu działki na polanie zwanej Markowe Szczawiny, zgromadzono też środki finansowe na budowę schroniska. Jesienią tego samego roku częściowo wykończony obiekt został już udostępniony turystom - od razu doszło do ożywienia polskiej turystyki w tym rejonie.
Wybuch I WŚ sprawił, że ruch w schronisku był niewielki a budynek zaniedbany, lecz już w latach 20-tych, po doprowadzeniu do stanu używalności, ponownie cieszył się dużą frekwencją wśród polskich turystów.
Budynek schroniska przeszedł w następnych latach rozbudowę, zwiększono ilość miejsc noclegowych, otrzymało też nowe wyposażenie.
Zaraz po wybuchu II WŚ opiekę nad schroniskiem przejął Beskiden-Verein, jednak organizacja ta zmuszona była przekazać w roku 1944 obiekt władzom Generalnej Guberni w Krakowie (poprzez organizację o nazwie Alpenverein), w której granicach się znalazło. Warto przy okazji wymienić nazwisko ówczesnego gospodarza obiektu Rudolfa Wielgusa, dzięki umiejętności pertraktacji z Niemcami, uchronił kolejne już schronisko przed spaleniem.
Po wojnie użytkowane przez PTT, pięć lat później przez nowopowstałe PTTK doczekało kolejnego remontu generalnego.
Początkiem lata 2007 r. schronisko zostało rozebrane a na jego miejscu zaczęto budować nowe (niestety kolejne w stylu hotelu górskiego), polana na Markowych Szczawinach straciła swój dawny klimatyczny charakter. Rozebrane schronisko według zapewnień miało trafić do skansenu w Zawoi, jednak zostało decyzją konserwatora zabytków całkowicie zlikwidowane.
Zamieszczam jedyne swoje zdjęcie przed rozbiórką, mam nadzieję, że ktoś posiada w swoich archiwach jakieś fotografie starego obiektu.

Obrazek

Obrazek
Archiwalne zdjęcie pochodzi z albumu "Schroniska górskie na starej pocztówce i fotografii" autorstwa Tomasza Biesika.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 10 kwi 2011, o 17:34 
Offline

Dołączył(a): 13 lut 2011, o 12:48
Posty: 7
Imię: Sławek
Nie mogę się zgodzić z przedmówcą, że polana straciła klimat, gdyż nie zależy on od tego, co na niej jest, ale jacy ludzie się tam znajdują. Wiele osób narzeka, że schronisko straciło klimat, że to już nie to co kiedyś, ale nikt nie wspomina o tym jak tam wyglądały sanitariaty (co naprawdę jest ważne po kilkudniowej wyprawie, lub wyprawie zimowej) oraz o ilości miejsc noclegowych. Nowe schronisko wcale nie wygląda tak źle, natomiast jego standard poprawił się diametralnie. To jaki będzie w nim lub na polanie klimat zależy tylko od nas samych. :piwo:
Miałem okazję nocować zarówno w starym jak i w nowym schronisku i mogę powiedzieć, że choćby nie wiem co, to nowe jest o niebo lepsze. Cywilizowane łazienki, dużo miejsc noclegowych i personel tak samo uprzejmy jak dawniej. Kiedy tam przebywaliśmy poznaliśmy świetnych ludzi.


Załączniki:
Komentarz: ja i żonka przed starym schroniskiem
9-10.09.2009.JPG
9-10.09.2009.JPG [ 58.15 KiB | Przeglądane 903 razy ]
Komentarz: nowe schronisko
06.02.2010.JPG
06.02.2010.JPG [ 33.97 KiB | Przeglądane 903 razy ]
Komentarz: Stara goprówka
Goprówka.JPG
Goprówka.JPG [ 39.27 KiB | Przeglądane 903 razy ]
Komentarz: Muzeum turystyki górskiej
Muzeum.JPG
Muzeum.JPG [ 44.7 KiB | Przeglądane 903 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 14 kwi 2011, o 11:24 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 maja 2010, o 21:28
Posty: 491
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Imię: Marek
Ja i tak pozostaję nieugięty w swych poglądach na ten temat, będąc w górach szukam zupełnie czegoś innego, a jako nocleg wystarczy mi stara szopa, kawałek tropiku a nawet paśnik dla zwierząt, uważam, że to jest prawdziwa przygoda, a "luksusy" mogę mieć na co dzień.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 9 cze 2011, o 11:24 
Offline
Przyjaciel

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 23:14
Posty: 2719
Lokalizacja: Oława
Imię: paulina
slav76 napisał(a):
Nie mogę się zgodzić z przedmówcą, że polana straciła klimat, gdyż nie zależy on od tego, co na niej jest, ale jacy ludzie się tam znajdują. Wiele osób narzeka, że schronisko straciło klimat, że to już nie to co kiedyś, ale nikt nie wspomina o tym jak tam wyglądały sanitariaty (co naprawdę jest ważne po kilkudniowej wyprawie, lub wyprawie zimowej) oraz o ilości miejsc noclegowych. Nowe schronisko wcale nie wygląda tak źle, natomiast jego standard poprawił się diametralnie. To jaki będzie w nim lub na polanie klimat zależy tylko od nas samych. :piwo:
.


Zwykle jak schronisko jest odremontowane i odpicowane to juz i inni ludzie sie tam przewijaja.. Kiedys nie wracali tam ci dla ktorych w gorach jest najwazniejszy "sanitariat" tylko zostawali w pensjonatach w dolinach.. Teraz juz napewno nie zobaczysz tam mnie, ani moich znajomych...

A jakos tak jest , ze "standard" niszczy "klimat" i zwykle te dwie rzeczy w gorach nie ida ze soba w parze...

Piniek napisał(a):
Ja i tak pozostaję nieugięty w swych poglądach na ten temat, będąc w górach szukam zupełnie czegoś innego, a jako nocleg wystarczy mi stara szopa, kawałek tropiku a nawet paśnik dla zwierząt, uważam, że to jest prawdziwa przygoda, a "luksusy" mogę mieć na co dzień.


Popieram kolege, popieram w 100%!! moich pogladow tez nic nie zmieni!! choc ja i na codzien przesadnych luksusow nie lubie...

Gory to dla mnie karimata i spiwor, wlasny namiot, wiata albo dach z gwiazd... Stara chatka lub bacowka z pachnacych zywica bali, piec opalany drewnem samodzielnie przynoszonym z komorki lub lasu, osmolony rondel i menazka, obiad z kawalkami wegielkow i swierkowym igliwiem.. Drewniana sprochniala sławojka albo przystanek-kibel za dowolnym krzakiem. Mycie sie raz na pare dni, a jak juz to w strumyku, rzecze, studni lub przy przydroznej pompie.. dzika sciezka wijaca sie lasem, polem, polonina.. wieczorne ognisko w gronie przyjaciol i poznanych nieznajomych, dzwieki gitary, wspomnienia minionych wypraw i plany na kolejne.. Ogolnie wolnosc i szeroki oddech.. choc tak malo ludzi dzis rozumie te slowa..

Schroniska ze "stadardami", lazienkami w kafelkach, pokojami na błysk,swiezym asfaltem podchodzacym pod drzwi, szlaki znaczone co 2 m, barierki, ławeczki, mostki, kolejki gondolowe- dla mnie to lunapark nie gory... To smutna parodia prawdziwego , gorskiego swiata..
A jak slysze "cywilizowane", "nowoczesne", "europejskie" to mnie zbiera na mdłosci....

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

na wiecznych wagarach od życia...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 22 sie 2012, o 13:57 
Offline

Dołączył(a): 23 maja 2011, o 08:29
Posty: 179
Lokalizacja: Kraków
Imię: Tomek
Byłem tam niedawno, a nawet - musiałem nocować. Z różnych względów noclegu nie dało się przeskoczyć, a ochoty na nocowanie nie miałem za bardzo...

Przede wszystkim zastanawiam się, kto wpadł na kretyński pomysł ustawienia klocka z tak wielką, a niefunkcjonalną kubaturą. Czy obecna dzierżawca sama sobie ten postronek ukręciła, czy też był to radosny pomysł PeTeTeKu. Idiotycznie wielka klatka schodowa, a przy tym - jak na wielkość obiektu - miejsc dosyć mało... Niezłe muszą być koszty ogrzewania, na które dzierżawca przecież musi zarobić. Architektonicznie jest to gniot - nie tylko jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, ale też funkcjonalność.
Widać też, że po wystawieniu takiego pałacu zabrakło pieniędzy na jego porządne wykończenie. Mój pokój wyglądał na dość wyeksploatowany - szafka już zapowiadała swój rozpad, drzwi się blokowały i nosiły już ślady wyłamywania zamka. Trochę mnie to zdziwiło w zestawieniu z ceną - ale jeśli wykończenie miał sfinansować dzierżawca, to dziwię się mniej.
Obsługa, wbrew temu, co słyszałem, sympatyczna. Tylko jakby trochę niepozbierana, co chwila coś im się gubiło ;) Pierogi dobre!

Jeszcze jedna rzecz, choć schroniska bezpośrednio nie dotyczy. BgPN opanowała chyba jakaś histeryczna mania robienia ze szlaków babiogórskich direttisim. Kiedyś dojście z Zawoi Markowej prowadziło łagodnymi zakosami, obchodziło kotlinki i garby terenu, trwało to trochę, ale było spacerem. Teraz szlak niemal od razu po minięciu wiaty nad potokiem idzie w górę jak drabina, zupełnie jakby czyjąś ambicją było wyeliminowanie jakichkolwiek zakrętów. I w zasadzie od wiaty do samego schroniska stanowi jedno nieprzerwane, a w dodatku arcynudne podejście.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 27 lis 2013, o 21:51 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 24 kwi 2012, o 22:33
Posty: 400
Lokalizacja: Rybnik
Imię: Avelina
W sobotę odwiedziłam schronisko w Markowych Szczawinach. Przyznam, że byłam zaskoczona, że w tak dużym schronisku, patrząc na gabaryty obiektu, problem był z miejscami do siedzenia. Nasza grupa podzieliła się na trzy części i każda wyruszyła na inną trasę, a miejsce spotkania mieliśmy właśnie w tym schronisku. Gdy przyszłam to na miejscu było parę turystów, stopniowo schodziła się nasza grupa, a w między czasie przyszła grupka młodzieży i ostatnie osoby od nas już nie miały gdzie siedzieć. Trzeba przyjąć, że jest to listopad i brzydka pogoda, a co się tu dzieje gdy jest lato i piękna pogoda.
Jedzenie mają bardzo smaczne za to kawę ohydną.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 27 lis 2013, o 22:23 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 19:45
Posty: 790
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / czasem Radlin
Imię: Andrzej
Jak jest lato i piękna pogoda to wszyscy i tak na dworze siedzą.
Schronisko nowoczesne, pachnie nowością. Jedyne co mi się nie spodobało to sposób wydawania posiłków.


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 8 wrz 2014, o 21:31 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3613
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
W czasie naszej wyprawy GSB musiałyśmy zanocować w tym schronisku, chociaż Igiełka twierdziła, że to obciach :D Alternatywą był jedynie szałas po słowackiej stronie, ale było bardzo zimno, wiało i opadała coraz większa mgła. Nie miałyśmy przy sobie maszynki do ugotowania gorącej herbaty. Na terenie parku nocować nie można, zresztą nie było wiat. Do bazy namiotowej w Głuchaczkach już byśmy nie doszły. Zostałyśmy na Markowych Szczawinach. Mimo hotelowego wyglądu obiekt ten zaskoczył mnie na plus. W piwnicy jest ogólnodostępna kuchnia z maszyną do wrzątku, więc można coś tanio upichcić. Także ceny posiłków nie odbiegają od "średniej schroniskowej", a porcje są naprawdę duże. Spałyśmy w 12-osobowym pokoju, gdzie są piętrowe łóżka. Tam już nie czuło się takiego przemożnego ducha hotelowego, a cena za nocleg też nie zabijała.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 17 lis 2016, o 10:14 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 16:44
Posty: 2300
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Imię: Sławek
Pieczątka z 2000 roku.


Załączniki:
3.jpg
3.jpg [ 45.84 KiB | Przeglądane 388 razy ]

_________________
Na końcu rzeki zachód słońca oświetla...
...wszystkie pozostałości długiego życia.
Tutaj zmęczony podróżniku połóż swą różdżkę i
odeśpij trudy swej podróży....
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 gru 2016, o 19:54 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 16:44
Posty: 2300
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Imię: Sławek
Stare schronisko w 2005 roku.


Załączniki:
1.JPG
1.JPG [ 54.99 KiB | Przeglądane 358 razy ]

_________________
Na końcu rzeki zachód słońca oświetla...
...wszystkie pozostałości długiego życia.
Tutaj zmęczony podróżniku połóż swą różdżkę i
odeśpij trudy swej podróży....
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 31 lip 2017, o 20:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sty 2015, o 22:44
Posty: 201
Lokalizacja: Racibórz/Ratibor
Imię: Paweł
Znalazłem niedawno swoją książeczkę GOT z drugiej połowy lat 80-tych, więc dorzucam dwie pieczątki schroniska z 1988 roku.
Niestety, nie miałem wówczas aparatu ze sobą (miałem starą Smienę 8, ale nie zawsze udawało się dostać do niej filmy), więc zdjęć starego schroniska nie pokażę...


Załączniki:
Markowe 1.JPG
Markowe 1.JPG [ 87.32 KiB | Przeglądane 188 razy ]
Markowe 2.JPG
Markowe 2.JPG [ 101.31 KiB | Przeglądane 188 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Obiekty nieprzemysłowe » Schroniska górskie


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.258s | 16 Queries | GZIP : Off ]