Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Sztolnie, kamieniołomy, jaskinie, podziemia




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 26 cze 2009, o 15:42 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 18:32
Posty: 397
Lokalizacja: Bukowno - Zagłębie Dąbrowskie
Imię: Piotr
Cytuj:
Tytuł:
Katalog Zabytków Budownictwa Przemysłowego w Polsce zeszyt 4 powiat Olkusz

Sztolnia odwadniająca Czartoryjska
Sztolnia ciagnie się od rzeki Sztoły (dawna nazwa rzeki Czartoryja) w kierunku pn, za Tłukienką, łacząc się chodnikiem podziemnym ze
sztolnią Bolesławska.
Zbudowana w latach 1892-1903 pod kier. inż A. Albrechta dla osuszania złóż w Tłukience i Ujklowie Starym. Nazwa od rzeki Czartoria (dzis Sztoła) z której prowadzono jej roznos. Przy budowie wykorzystano boczne ramię sztolni Starczynowskiej.
Okno sztolni znajdowało sie 297m. n.p.m. W 1894 r. przystopiąno do budowy chodnika podziemnego o przekroju 1x2m. Wg. Albrechta pierwsze 50 m chodnik szedł w kamieniu, potem zastosowano drewniana obudowę. W odległosći 54 m od okna zgłębiono pierwszy świetlik, tu tez natrafiono na starą sztolnię.
Aż do 14 świelika prowadzono chodnik sztolni Czrtoryjskiej bocznym ramieniem sztolni Starczynowskiej, zamulonym kurzawką wykorzystujać częściowo starą obudowę. Po 14 świetliku przystopiąno do budowy nowego odcinka, przecinajac szosę Bukowno - Bolesław. Na 20 świetliku już w polu "Ulissesa" natrafiono na galman.
Aż do końca czyli do zetknięcia się ze sztolnią Bolesławską w szybie maszynowym "Ulissesa" sztolnia miała 2114m długości. Wszybie tym przepompowywano do obu sztolni wodę z głębszych pokładów.
Sztolni abyła czynna do 1955r. kiedy równolegle do niej zbudowano nowy chodznik sztolni Południowej


Dla ochrony podstawy stoku zastosowano cementowe listwy, stoki o łagodnym spadku 50 stopni. Okno sztolni obmurowane ceglanym, prostokątnym murem
sklepeinei łukiem koszowym i przysłonięte żelaznymi drzwiami. Przepusty pod rogami kamienne. Za oknem sztolni zachowane cztery swietliki, nast. po wsch. stronie drogi Bolesław- Bukowno zniszczone przez niwelację terenu. Dalsze świetliki usytuowane sa w rejonie wzgórza Skałka. Poza terenem wzgórza giną wśród zapadlisk szybóworaz hałd galmanowych. Kilka następnych dobrze zachowanych po zach. stronie drogi Bolesław Bukowno, na polach, identyfikację utrudniaja jednak inne podobne zapadliska szybów kopalni Ulises oraz świetlików sztolni Ostowickiej i Czajkowskiej









(...)

za torami za droga niedaleko zoologicznego jest jakiś wylot - nie wiem czy tej sztolni czy nie, może być to jakiegoś kanału burzowego - w chwili obecnej zasypują to śmieciami.
Ale niedaleko tego wylotu n gorce jest coś takiego

(...)

Już parę razy próbowałem znaleść te świetliki - teraz nabyłem ksiazkę którą we wstępie cytowałem. Moze za pomoca tej ksiazki mi sie uda zlokalizować te świeliki.
Ale problem jest taki ze na dobrą sprawę nie wiem czego mam szukać, jak to wygląda. Może ktoś by napisął jak te świeliki wyglądają - albo podobne.


Ostatnio edytowano 7 mar 2018, o 13:27 przez Aga, łącznie edytowano 2 razy
Wycięto zdjęcia, które się nie wyświetlały


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 26 cze 2009, o 17:06 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2009, o 08:40
Posty: 6779
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Imię: Leszek
Może podobnie do lunet w pochylniach? Wyglądają po prostu jak betonowa półkula (mniej więcej 40 cm średnicy) z rurą w środku (jak mi się uda znaleźć w krzaczorach, zrobię zdjęcia na Podlesiu w DG)

_________________
— Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! —
raz Polak skandował
i popatrzył nań Kościuszko,
i się zwymiotował.
K.I.Gałczyński


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 26 cze 2009, o 19:01 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 18:32
Posty: 397
Lokalizacja: Bukowno - Zagłębie Dąbrowskie
Imię: Piotr
problem jest taki ze znalazłem cos takiego jak hałdy świetlików. I własnie to mnie zmyliło

Coś takiego jest na ostatnim zdjeciu zamkniete na górze metalowa klapą. Ale nie wiem czy to świetlik czy tez nie


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 27 cze 2009, o 10:41 
Offline

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 15:47
Posty: 109
Lokalizacja: Sosnowiec
To trzeba otworzyć tą klape i zobaczyc co jest w srodku.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 27 cze 2009, o 19:36 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 18:32
Posty: 397
Lokalizacja: Bukowno - Zagłębie Dąbrowskie
Imię: Piotr
Maćku to w sumie pytanie do ciebie - czyli eksperta. Chyba że ktoś równiez to wie
Jaka jest rola świetlika?
Czy tylko doprowadzenie powietrza?
A wiec wystarczy zeby tam była metalowa rura badź betonowy słupek, taki by powietrze wpływało do środka, czy tez moze to być coś w rodzaju włazu by takze dokonywać przeglądów itp. sztolni.
Jak nałoże plan sztolni na aktualną mapę to moze wreszcie znajde te świeliki


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 28 cze 2009, o 13:34 
Offline

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 15:47
Posty: 109
Lokalizacja: Sosnowiec
Artykuł z "Głosu Bukowna":

Dzieje górnictwa i hutnictwa w Bukownie

Istotnym czynnikiem powstania i rozwoju miasta po drugiej wojnie światowej stał się Kombinat Górniczo-Hutniczy „Bolesław”, jak też towarzyszące kombinatowi nowe inwestycje. Oprócz kopalni, Wydziałów hutniczych i przetwórstwa rud metali kolorowych, powstały całe osiedla mieszkaniowe, szkoły, obiekty służby zdrowia, sportowe i cała infrastruktura. Historycznym poprzednikiem obecnego miasta Bukowno jest wieś Starczynów nabyta w 1402 r. przez Miejską Radę królewskiego wolnego miasta górniczego Olkusza od rycerza Rafała z Miechowa.
Źródłosłów nazwy miejscowości Starczynów, podanej w dokumencie sporządzonym w 1543 roku przez Seweryna BONERA w jednym zdaniu jako „Odynów, który teraz nazwano Starczynowem”, w innym jako „Oleynów vel Starczynów”. Wkrótce po nabyciu, bo w 1408 r. ta sama Miejska Rada Olkusza wykupiła dziedziczne prawa wójta swego miasta za cenę wsi Starczynów naturze, wraz z dopłatą pieniężną.

To przejście Starczynowa z własności Rady w prywatną posiadłość ostatniego wójta olkuskiego nie trwało zbyt długo, skoro już w 1489 r. napotyka się wzmiankę o zapisaniu przez rajców olkuskich pewnej kwoty na rewindykowanej w międzyczasie wsi Starczynów, jako uposażenia miejskich mansyjonarzy. Ponadto materiały źródłowe wspominają o eksploatacji galeny w połowie XV wieku na terenie Starczynowa oraz o istnieniu tam miejskiej huty ołowiu. Wiek XV upłynął więc na tych zachodnich kresach dóbr miasta Olkusza pod znakiem przestawiania się z gospodarki naturalnej na drobnoprzemysłową, polegającą na wybieraniu bogatych złóż galeny do poziomu wód oraz wytapianiu ołowiu.

W 1524 roku nastąpiło wydarzenie niezwykłej wagi. Król Zygmunt I Stary wydał rajcy, a zarazem burmistrzowi Krakowa Pawłowi KAUFMANOWI bezprecedensowy przywilej, zezwalający na zbudowanie na terenie Starczynowa pierwszego w Królestwie Polskim zakładu przemysłowego z dziedziny przetwórstwa metali, a zarazem akceptujący związaną z tym transakcję zawartą z mieszczanami olkuskimi. Ta druciarsko-blacharska manufaktura miała produkować drut żelazny, mosiężny oraz blachę z żelaza, mosiądzu a także małe blaszki mosiężne, używane przez rzemieślników zajmujących się wyrobem pasów. Wyposażony w nowoczesne, jak na owe czasy, urządzenia: maszynę do ciągnienia drutu i młoty hydrauliczne „hamry” do wyrobu blach, jak również ostrzarkę „slofarnię” do ostrzenia i polerowania mieczów, noży oraz innych narzędzi, miał się ten zakład opierać na półfabrykatach importowanych – węgierskiej miedzi i morawskim żelazie z kuźnic właściciela. Natomiast potrzebny do wyrobu mosiądzu bogaty galman zamierzano eksploatować na miejscu. Należy przy tym uwzględnić, że w latach założenia przedsiębiorstwa w olkuskim górnictwie rud ołowiu oraz towarzyszącym mu hutnictwie panował zastój. Prowadzenie przedsięwzięcia przyniosłoby duże ożywienie gospodarcze w regionie i mogłoby stanowić wzór do naśladowania. Niestety jego żywot był krótki. Jedyny pozostały po nim ślad dokumentalny stanowi wpis do krakowskich ksiąg rosyjskich rocznej umowy o pracę między KAUFMANEM a majstrem druciarskim Pawłem HOFMANEM. Załamanie się przedsięwzięcia historycy próbowali tłumaczyć słabością ówczesnego polskiego kapitału handlowego, wykluczając konkurencję importowanych wyrobów gotowych, jak też nadmierne koszty surowca. Tego rodzaju tłumaczenia nie wydają się przekonywające. Wszak na owe czasy przypadają olbrzymie bogactwa mieszczan krakowskich: BETMANÓW, SALOMONOWICZÓW, BONERÓW, których ewidentnym śladem są po dziś dzień imponujące ogromem i kunsztem ruiny zbudowanego przez nich zamku w Ogrodzieńcu.

Zatem kapitał, i to olbrzymi, ówczesne krajowe sfery handlowe posiadały. Natomiast wydaje się prawdopodobne, że przyczyny klęski tkwiły w tamtejszych stosunkach międzyludzkich. KAUFMAN, człowiek wielkich ambicji, obdarowany twórczą wyobraźnią, zmysłem kombinacji, a zarazem wielką śmiałością – co wynika ze znanych fragmentów jego życiorysu – działał według wzorów przyjętych w sferach patrycjatu krakowskiego, gdzie liczył się ogromnie sukces materialny i idący za nim osobisty prestiż. Wdawał się więc w ryzykowne spekulacje i gry handlowo-przemysłowe, do których zabrakło mu przysłowiowej odrobiny szczęścia. Można zaryzykować, iż prawdopodobne jest twierdzenie, że jego próby wybicia się „utrącili” przez lata możni patrycjusze krakowscy, a zwłaszcza ZAJFRIT BETMAN, JAN BONER starszy i jego bratanek SEWERYN BONER. Mieszczanie ci byli kolejnymi żupnikami olkuskimi i udzielali królowi Zygmuntowi I pożyczek. Zdołali sobie zaskarbić wyłączność jego łask, nie dopuszczając KAUFAMANA do wybicia się w „ich” terenie. Przyczyną wspomnianej stagnacji w olkuskim kopalnictwie i hutnictwie rud ołowiu w pierwszej połowie XIV wieku wydaje się być słabość ówczesnej techniki górniczej niemogącej sobie poradzić – w granicach opłacalności - z indywidualnym odwodnieniem poszczególnych kopalń–szybów. Stagnacja ta była tym dotkliwsza, że od lat trzydziestych XV wieku wprowadzono rejonie olkuskim odciąganie z wytapianego ołowiu domieszki cennego srebra. Król Zygmunt II August obejmując tron w 1546 r. niewątpliwie posiadał już od lat skrystalizowane poglądy na sprawę odbudowy, rozbudowy i intensyfikacji górnictwa, a zarazem hutnictwa na terenach dzisiejszych obszarów górniczych Olkusz-Bolesław-Pomorzany.

Koronowany w 1530 r. jako dziesięcioletni chłopiec, żyjący 18 lat w cieniu rządów ojca – starego króla Zygmunta I, miał na pewno wiele okazji do zapoznania się z postępowymi koncepcjami technicznymi, nurtującymi środowisko związane z dyrektorami i inspektorami ówczesnego „zjednoczenia metali nieżelaznych”, mającego swą główną siedzibę w Krakowie. Problem polegał na pokonaniu bariery udostępnienia zawodnionych złóż nie przez wprowadzenie nowych usprawnień mechanicznego, indywidualnego odwadniania szybów, które w praktyce okazało się bezcelowe, lecz przez odwadnianie całych złóż długimi sztolniami grawitacyjnymi. Wzorce efektywnych pod tym względem rozwiązań zostały zrealizowane w przodujących ośrodkach europejskich już w średniowieczu, a zwłaszcza w końcu XV wieku i początku XVI wieku. Były one znane sferom fachowym i żywo przez nie dyskutowane. Wymowna jest szybkość decyzji króla, dotycząca odwodnienia złóż pod miastem Olkuszem długą sztolnią, podjęta zaledwie w 4 miesiące po objęciu władzy. Do zaprojektowania szczegółowej trasy przebiegu sztolni wezwano najlepszych ekspertów.

W 1549 r. przybyli do Olkusza: z Czech – Adam HULS, ze Słowacji – Chrystian NETTER i Jan FAJGIEL, z Tarnowskich Gór – Jan MEISSINGER, z Chrzanowa – Aleksy STARCZEWSKI i grupa górników – Ślązaków. W pracach tych brali udział fachowcy olkuscy. Przedstawiono inwestorowi-królowi kilka wariantów rozwiązań. Król zaakceptował wersję niezwykle odważną, bo technicznie najtrudniejszą, ale zapewniającą najgłębsze odwodnienie bogatych w ołów z domieszką srebra złóż pod miastem Olkuszem:
rozpoczęcie budowy sztolni w Starczynowie, na poziomie 298 m n.p.m., w odległości około 7 km od celu. Do rozstrzygnięcia pozostała kwestia lokalizacji początku sztolni. Miano do wyboru alternatywę: albo odprowadzenie wód kopalnianych bezpośrednio do rzeki Czartorii (dzisiejszej Sztoły), ku której były przeprowadzone w 1548 roku wstępne pomiary terenowe, albo do rzeki Trzcianki, stanowiącej zachodnią granicę Starczynowa. Wybrano drugą możliwość. Prace rozpoczęto w 1549 r. Kierownikiem robót górniczych został Jan FAJGIEL, zawiadowcą kopalni (w budowie) – Jost Ludwik DECJUSZ młodszy, mianowany równocześnie podżupnikiem olkuskim. DECJUSZ, syn znanej krakowskiej rodziny, reprezentował sfery finansowe i doradcze, mające wpływ na króla. Niewątpliwie wskutek realizacji tego wielkiego przedsięwzięcia królewskiego, a więc o ogólnopaństwowym znaczeniu, w roku 1554 Starczynów – przedmieście wolnego królewskiego miasta górniczego Olkusza, otrzymał na podstawie uchwały sejmowej uprawnienia miejskie, oparte o prawo magdeburskie. Warto wyeksponować ten rok 1554, jako datę powstania pierwszego prawnego miasta na obszarze dzisiejszego miasta Bukowna. Data powstania drugiego prawnego miasta na tym samym terenie – współczesnego Bukowna, nadanego przez Polską Rzeczpospolitą Ludową - to dopiero rok 1962.

Wróćmy do historii budowy sztolni królewskiej – Starczynowskiej. Po wykopaniu odkrytego kanału sztolni – roznosu, mającego odprowadzać wody kopalniane do rzeczki Trzcianki oraz podziemnego odcinka sztolni skierowanego wzdłuż Starczynowa na wschód ku Olkuszowi, budowniczowie doszli w 1555 r. do twardych skał, czyli „calizny”. Stąd doprowadzili na północ „Stołę przeczną (sztolnię poprzeczną), którą stolwantem zowią”, ku zalanym kopalniom Tłukienki i Ujkowa. W tym samym roku zawiadowca sztolni Jost Ludwik Decjusz, już rok wcześniej mianowany żupnikiem olkuskim, uzyskał pozwolenie królewskie na budowę huty w Starczynowie.

Na tej podstawie podległy mu olbornik olkuski Krzysztof HALLER odbudował u ujęcia roznosu sztolni do rzeczki Trzcianki przejętą za długi, zniszczoną hutę Jana TRATKOPA i rozbudował ją w swoisty kombinat przeróbki mechanicznej rud i hutnictwa metali nieżelaznych. Zbudowano: „rządnie płuczki dwoje z rynnami 12 do płuczki polskiej, skrzynie nad nimi, w których wodę zachowywują”. Drugie płuczki to płuczki niemieckie wyposażone w sita. Wybudowano również hutę, w której „dwa piece polskie szmelcowane i grunt (ku) piecowi trybowemu. Po drugiej stronie dwa piece niemieckie i przy nich piec splechowny do miedzi, woda doprowadzona do napędu kół w owej hucie”. Decjusz zbyt gorliwie pilnował interesów króla, a więc i państwowych i patrycjatu, z którym był związany. Zygmunt August zabraniał mu zmuszania gwarków do przetopu ich rudy w hucie, gdyż łamało to przywileje gwareckie.

By zapewnić państwowo-królewski wsad dla huty, główny chodnik Sztolni Starczynowskiej budowano nadal w wytyczonym kierunku – ku Olkuszowi. Od 1557 roku zaczął on ściągać wodę z istniejących w Starczynowie 9 stawów miejskich, a w 1562 roku z pól tej wsi. W roku tym inwestor Sztolni Starczynowskiej, król Zygmunt August, musiał zapewnić specjalnym dekretem mieszczan olkuskich, ze budowa urządzeń kopalnianych na terenie Starczynowa w niczym nie uszczupla praw miasta Olkusza do tej wsi. W latach sześćdziesiątych XVI w. prace zaczęły słabnąć, widać było zniecierpliwienie odległą perspektywą dojścia do złóż pod Olkuszem. W 1563 r. olkuszanie stwierdzili, iż dla nich to daleka przyszłość. Nie byli już zainteresowani sztolnią królewską, bo właśnie w tym czasie zaczęli budować płytszą, konkurencyjną, własna Sztolnię Ponikowską. W rok później lustratorzy sejmowi stwierdzili, że Sztolnia Królewska jest najdalsza i najgłębsza, ale „ku miastu rychło przyjść nie może”. Przestał być żupnikiem olkuskim generalny realizator budowy – Jost Ludwik Decjusz młodszy. Wyłożony na budowę koszt zamortyzował się tylko częściowo. Starczynów już nigdy nie wrócił na tę drogę do dziejowej wielkości.

Działający sztolwant CZARTORYSKI podniósł rangę sąsiadującej ze Starczynowem wsi Ujków położonej również na terenie miasta Olkusza, zwanej dziś „Starym. Ujków zwany dziś „Starym”, liczący w 1561 r. 28 gospodarstw zaczął się gwałtownie rozbudowywać.
W 1570 r. w związku z budową w tamtej okolicy 3 dalszych sztolni odwadniających, odprowadzających wodę do rzeczki Białej, nastąpiło „zasadzenie wsi Ujków – jak to określono – koło jeziora, (na górze) Irzmanówka, na granicy ze szlacheckim Bolesławiem”, dzisiejszą starą wsią Bolesław. W 1577 r. osadzie Ujków, jako nowemu przedmieściu Olkusza, zostało nadane prawo posiadania własnego wicewójta olkuskiego, ławników, niektórych rzemiosł np. rzeźników przy równoczesnym włączeniu ich do cechu olkuskiego. W tym samym czasie trwały, inspirowane prawdopodobnie przez Jana BONERA i związanego z nim żupnika olkuskiego Ludwika Decjusza, inne próby ożywienia Starczynowa – poprzez przemysł papierniczy. Pierwsza wzmianka źródłowa o istnieniu młyna papierniczego w Starczynowie pochodzi z 1568 r. Była to niewielka papiernia, poruszana jednym kołem wodnym. Na papierze ze Starczynowa ze znakiem wodnym, stanowiącym herb Olkusza, drukowali znani drukarze krakowscy SZARFENBERGOWIE. Papieru ze Starczynowa użyto do opublikowania konstytucji sejmu walnego lubelskiego z 1569 r. (akt Unii Polski z Litwą). Papiernia upadła jednak przed rokiem 1652.

W 1569 r. główny chodnik Sztolni Starczynowskiej był nadal konsekwentnie budowany i była pewna nadzieja, iż w krótkim czasie dotrą do kruszców. Jednak w 1576 r. lustracja sztolni, stwierdzając jej dobry stan, nie wspominała już o pracach nad jej kontynuacją. Nie żył bowiem od czterech lat inwestor, a zarazem promotor budowy, ostatni z Jagiellonów – król Zygmunt August.

Wielkie, śmiałe, mądre przedsięwzięcie załamało się. Jeszcze w 1576 r. powstała w Starczynowie nowa osada robotników sztolniowych. W 1592 r. założono w lasach na południe od Starczynowa należącą do Olkusza górniczą osadę Przeń. Były to jednak stosunkowo drobne wydarzenia. Trzeba było upływu dalszych 400 lat historii, by dzieło Zygmunta Augusta zostało ostatecznie zrealizowane w inny sposób w PRL.

W związku z wyżej naszkicowanych dziejami, odtworzonymi ze wzmianek zawartych w różnych dokumentach, pozostawałaby do ustalenia lokalizacja w dzisiejszym terenie:
- roznosu Sztolni Starczynowskiej z ujściem do rzeczki Trzcianki,
- huty zbudowanej obok jego początku z inicjatywy Josta Ludwika Decjusza,
- zakładu przetwórstwa metali, założonego przez PAWŁA KAUFMANA.

Historycy górnictwa twierdzą, że potok Trzcianka, rzekomo prawy dopływ Czartorii–Sztoły, wzdłuż którego szedł uwidoczniony na mapie Renscha z 1789 r. pierwotny roznos Sztolni Starczynowskiej, dziś zanikł zupełnie i jego ślady zostały zatarte. Trudno się z tym poglądem zgodzić. Są przesłanki, że Trzcianka to nic innego, jak do dziś płynący lewy dopływ Białej Przemszy, zwany w XIX w. Warwasem, obecnie zasilany ściekami z ZGH „Bolesław” i z osiedla bloków mieszkalnych w Bukownie.
Nazwa potoku „Trzcianka” jest wymieniona w lustracji z 1564 r. dóbr miasta Olkusza, przeprowadzonej przez występujących z ramienia sejmu rewizorów, jako początek roznosu Sztolni Starczynowskiej inwentarze z XVII wieku biskupich dóbr klucza sławkowskiego oraz mapa tzw. Metzburga wykonana w latach 1797-1803 jednocześnie przypisują to potokowi nazwanemu na mapce W. Konińskiego z 1882 r. Warwasem. Ponadto na mapie z 1787 r. województwa krakowskiego i Księstwa Siewierskiego rzeka Czartoria–Sztoła nazwana jest rzeką Polis, natomiast rzeczka Trzcianka-Warwas, nazwana jest: „rzeka Stolka”. Na podstawie danych zawartych w protokole z lustracji robót górniczych przeprowadzonej w 1564 r. można zlokalizować początek roznosu Sztolni Starczynowskiej. Według danych źródłowych J.L. Decjusz „okazał rewizorom roznos długości 600 łatrów”. 1 łatr wynosił 2 m, więc wyprowadzony z potoczku Trzcianka roznos miał długość ok. 1200 m. Według protokołu roznos był poprowadzony przez piaski i wrzosowiska, aż do początku sztolni właściwiej, obudowywanej nadal w terenie piaszczystym. W 1555 r. budowniczowie doszli w odległości ok. 900 m od początku sztolni do twardych skał. Stąd poprowadzili boczna odnogę na północ, ku zalanym kopalniom Tłukienki i Ujkowa. Punkt początkowy bocznej drogi sztolni – sztolwantu – można określić dość dokładnie. W 1894 r. dla osuszenia kopalni „Ulisses” i „Jerzy”, zbudowano istniejącą do dziś w stanie drożnym sztolnię, tzw. „Czartoryską”. Okno sztolni znajdowało się w odległości ok. 50 m na północ od toru kolejowego. W odległości 54 m od tego okna zgłębiono pierwszy świetlik i tu natrafiono na stary sztolwant Sztolni Starczynowskiej. Jeżeli zakreśli się na mapie promieniem długości 900 m łuk na północ od torów kolejowych (można sądzić, że początkowy odcinek właściwej sztolni stanowił chodnik budowany w piasku jako roznos, a dopiero potem zasklepiony i przysypywany z góry) otrzymamy wskazówkę, że pierwotnie okno sztolni Starczynowskiej znajdowało się na terenie dzisiejszego miasta Bukowno. W obszarze tym obecnie są usytuowane działki pracowników ZGH „Bolesław”. Z kolei jeżeli stąd zakreślimy łuk promieniem równym 1200 m, stanowiącym długość pokazywanego rewizorom w 1564 r. roznosu sztolni Starczynowskiej (do przecięcia z linią Warwasu-Trzcianki), znajdziemy się na podmokłym terenie oznaczonym na mapie jako „Mokradle”, poniżej przysiółka „Cyzowizna”, u podnóża wzgórza zwanego „Jamia Góra” albo „Jaminia”. Na łąkach znajdują się pozostałości stawów, zagospodarowywanych jeszcze na początku poprzedniego wieku.

W tej okolicy potok Trzcianka-Warwas biegł południkowo: od źródeł na wzgórzach koło obecnego Krążka, poprzez dolinę wzdłuż obecnej wsi Wodąca (nazwa wsi nie pozostawia wątpliwości co do jej przyrodniczego charakteru). W dalszym biegu potok skręcał łukiem prawie pod kątem prostym, by w swym biegu ku Białej Przemszy osiągnąć kierunek równoleżnikowy, równoległy do Czartorii-Sztoły. Miejsce to jest odległe od historycznego Starczynowa o ok. 3,5 km. W protokole z lustracji sztolni w 1564 r. czytamy informację, że roznos jej był zaczęty „poniżej wsi Starczynów kilka stajań z potoczku Trzcianka”. Przyjmując, że stajanie to 0,893 km otrzymalibyśmy, iż 3,5 km to 4 stajania. Teren „Mokradle” współczesna ludność Starczynowa nazywa „Chełst”. W odpisie z aktu kupna w 1402 r. od rycerza Rafała z Miechowa między innymi wsi Starczynów są oznaczone jej zachodnie granice jako „strumieni Trzcianka i Czantoria aż do miejscowości zwanej Chylsty” (najprawdopodobniej dzisiejszy Chełst). Autorzy katalogu zabytków górnictwa w powiecie olkuskim lokalizują płuczkę galmanu na południowy zachód od wsi Wodąca, na wschód od wsi Bukowno (niewchodzącej w skład obecnego miasta Bukowna), a więc w pobliżu miejsca wyżej omówionego. Została ona zbudowana w 1863 r. dla kopalni „Ulisses” i „Jerzy” i była czynna do końca XIX w. Rzecz znamienna, że płuczka ta właściwie znajdująca się na terenie wsi Wodąca, w dość znacznej odległości od Starczynowa zwała się w XIX w. starczynowską. Być może zaważyła na tym miejscowa ustna tradycja, przekazywana od czasów średniowiecza i odrodzenia, że obszary te należały do historycznego Starczynowa, którego zachodnią granicę stanowiła rzeczka Trzcianka.

Nasuwa się pytanie, dlaczego na mapie Renscha z 1769 r. roznos Sztolni Starczynowskiej jest skierowany do Czartorii–Sztoły, a nie do Trzcianki-Warwasu? Roznos ten, dziś zatarty robotami kolejowymi, przesunięty na zachód w stosunku do obecnie działającego wspólnego roznosu sztolni Czartoryskiej i Południowej ZGH „Bolesław”, widział jeszcze w 1840 r. znany historyk górnictwa, prawnik Hieronim Łabęcki. Z wywodów wynika, że byłby to jednak, nie jak dotychczas uważano – roznos sztolni Starczynowskiej zbudowany w latach 1549-1555, lecz roznos wtórny, zbudowany około 1578 r. wyłącznie dla potrzeb sztolwantu tłukienkowsko-ujkowskiego. Inaczej trudno wytłumaczyć wzmiankowane w dokumentach założenie w 1578 r. „Osady nowej kmieci na Starczynowie, tych robotników, którzy się przy Sztole bawią”. Pierwotny długi roznos przewidziany dla niezrealizowanej długiej sztolni docelowej był prawdopodobnie zbyt kłopotliwy i drogi w eksploatacji. Nasuwa się pytanie dlaczego doradcy i opierający się na ich zdaniu król-inwestor wybrali w latach 1548-1549 alternatywę prowadzenia roznosu Sztolni Starczynowskiej od potoczku Trzcianki-Warwasu, a nie od rzeczki Czartorii-Sztoły? Przy dzisiejszym rozumieniu procesów inwestycyjnych mniej korzystną alternatywą dłuższego roznosu mógł przemawiać jedynie argument zasadniczy: istniejące od lat uzbrojenie terenu na początku w urządzenia hydrauliczne i jego bliskość do szlaków handlowych Bukowno-Sławków i Ujków-Olkusz. Przyrodnicze warunki do zbudowania urządzeń hydraulicznych stwarzał bystry prąd południkowego odcinka Trzcianki-Warwasu, posiadający spad przeszło 30 m względem pobliskich źródeł w Krążku.

Instalacje te w postaci jazów, stawów, kanałów, przy niewielkiej modernizacji i rozbudowie umożliwiłyby zagospodarowanie cennych, jako czynnik energetyczny, dodatkowych wód odprowadzanych sztolnią ze złóż pod Olkuszem, dla celów przeróbki mechanicznej urobku oraz napędu miechów, zasilających piece hutnicze w dmuch. Dalekowzroczni projektanci tu chcieli więc w przyszłości zlokalizować scentralizowane przeróbcze, hutnicze i przetwórcze wydziały ówczesnego kombinatu królewsko-państwowego. Teren ten stanowił sukcesję po zbankrutowanym hydraulicznym zakładzie przetwórczym Pawła Kaufmana.

Argumentem przemawiającym za tą hipotezą jest wyżej zacytowany fragment protokołu lustracyjnego z 1564 r. opisującego hutę odbudowaną i rozbudowaną przez K. Hallera z inicjatywy J.L. Decjusza: „przy nich piec splechowny do miedzi”. Skąd w hucie nastawionej na produkcję ołowiu i odciąganie z niego srebra, piec do miedzi, której rudy w okolicy nie występują? Wytłumaczeniem byłoby przypuszczenie, że stanowił on pozostałość po zakładzie Kaufmana przejętym przez TRATKOPA a następnie DECJUSZA. Kaufman sprowadzając węgierską miedź surową, tzw. czarną, musiał ją rafinować w piecu splechowym, zwanym w literaturze historycznej metalurgii szplejsowym. Konstrukcja tego pieca podobna do konstrukcji pieca trybowego do odciągania srebra od ołowiu (pod budowę którego, miejsce przygotował w swej hucie Decjusz), musiała się jednak czymś istotnym różnić, skoro obydwa typy pieców są w protokole wyraźnie rozróżnione. Ta rafinowana miedź służyła do wyrobu mosiądzu. Galman mógł być pochodzenia starczynowskiego z bogatych rud powierzchniowych, tlenek cynku również miejscowy, z narostów wytworzonych na ścianach pieców do prażenia lub wytopu galeny.

Na zakończenie dodam, że na terenie Bukowna, którego historycznie uzasadniona nazwa powinna brzmieć „Starczynów” lub Olkusz-Starczynów”, należałoby rozwinąć badania archeologiczne. Godniej żyje się obywatelom w mieście o prastarym rodowodzie i zaszczytniej pracuje się w zakładach Górniczo-Hutniczych ze świadomością tak niepospolitych tradycji.

Stanisław Skrzyniarz
Pisząc ten artykuł korzystałem z materiałów dr. inż. Stefana Górnisiewicza
zamieszczonych w czasopiśmie „Rudy Metale” nr 6 z 1975 r.
oraz z wydanego w 1978 r. opracowania pt. „Dzieje Olkusza i regionu

olkuskiego” pod red. Feliksa Kiryka i Ryszarda Kołodziejczyka.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 28 cze 2009, o 19:45 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 18:32
Posty: 397
Lokalizacja: Bukowno - Zagłębie Dąbrowskie
Imię: Piotr
dziś wybrałem sie odszukać ślady starej sztolniu Czartoryjskiej oto co znalazłem.

Pierwsze zdjecie to widok zabezpieczenia kanału -nie wiem czy nie burzowego, czy tez ma on zwiazek ze sztolnią - ale stawiam na burzowy.

Jakiś kanał za torami.
Nie wiem czy to wylot czy tez kanał burzowy, ale dosłownie dwa metry dalej jest pagórek na górze którego jest właz
ze wcześniejszych zdjęć

Obrazek

Oto widok tej górki od strony tego kanału

Obrazek

teraz dwie hałdy w okolicy ZGH

pierwsza hałda
Obrazek

zblizenie tego co zalega na tej hałdzie

Obrazek

jakiś doł pośrodku hałdy - moze to był świetlik

Obrazek

druga hałda oddalona zaledwie kilka metrów - nie wiem czy to ma zwiazek ze swietlikami, ale i tak wrzucam

Obrazek

widok z innej strony

Obrazek

jadąc dalej znalazłem kolejną hałde przedzieloną na dwie części w jednym z jej rogów był niewielki dół cały zarośnięty

Obrazek

Obrazek

oraz zbliżenie na ten dół

Obrazek


w oddali następna znajdowała się hałda

Obrazek

na środku tej hałdy znajdowało sie takie zagłebienie

Obrazek

a oto plan sztolni

Obrazek

a oto aktualna mapa Bukowna z zaznaczonymi miejscami hałd które zrobiłem na zdjeciu.

Obrazek

zdjecie pochodzi z serwisu http://www.zumi.pl/

Porównujac starą mapę stwierdzam ze te hałdy przynajmniej niektóre to pozostałości po sztolni czartoryjskiej


Ostatnio edytowano 5 lip 2009, o 11:39 przez pinus, łącznie edytowano 1 raz

Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 28 cze 2009, o 22:37 
Offline

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 15:47
Posty: 109
Lokalizacja: Sosnowiec
Też się po tej okolicy kręciłem - ale szczególnie działalność ZGH Bolesław i prace rekultywacyjne bardzo zmieniły teren tak że jest nie do poznania.
Jesli cię to bardziej interesuje gdzie są świetliki tej sztolni i inne szczegóły
to mogę ci podać kontakt do byłego, juz emerytowanego geologa ZGH Bolesław,
który doskonale zna teren i odpowie na twe wątpliwości a być może
wybierze się z toba w teren pokazac co gdzie jest. Dodam,
że w czasie prac górniczych natrafiono na wiele podziemnych części sztolni
w tym odwadniajacych itp z różnych okresów m. in. dobrze zachowane
wyrobiska Ulissesa ( my penetrujac podziemia ZGH dotarliśmy w ich pobliże
ale do samych starych wyrobisk niestety nie trafiliśmy ).
Gdzies na płytce mam szereg zdjęć tych i innych wyrobisk -
chyba i nawet wnętrza sztolni o której piszemy.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 4 lip 2009, o 19:57 
Offline

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 15:47
Posty: 109
Lokalizacja: Sosnowiec
Zdjęcia w dziale: Sztolnia Czartoryskich
http://www.sendspace.com/file/rabt5o


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 5 lip 2009, o 12:48 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 18:32
Posty: 397
Lokalizacja: Bukowno - Zagłębie Dąbrowskie
Imię: Piotr
zdjecia fajne
Te podziemia na zdjeciach to Krupniczka?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 8 lip 2009, o 09:15 
Offline

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 15:47
Posty: 109
Lokalizacja: Sosnowiec
Byłem wczoraj i rozmawiałem z Panem
Włodkiem Wójcikiem -od 16 lat na emeryturze,
a wcześniej był geologiem w ZGH Bolesław.
Dowiedziałem się mnóstwo rzeczy odnośnie
historii i obiektów górniczych w okolicy -
teraz trzeba tylko to zweryfikować w terenie.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 8 lip 2009, o 16:15 
Offline
Bratnia dusza
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 18:32
Posty: 397
Lokalizacja: Bukowno - Zagłębie Dąbrowskie
Imię: Piotr
Jak bedziesz to weryfikował to chetnie bym sie dołaczył - o ile mozna i czas pozwoli


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 9 lip 2009, o 21:59 
Offline

Dołączył(a): 20 cze 2009, o 15:47
Posty: 109
Lokalizacja: Sosnowiec
Jednym z ciekawszych obiektów jest stary szyb w centrum Bolesławia
( Pan Włodek podawał mi konkretna lokalizacje ale uleciała mi nazwa ulicy ) -
do dzisiejszego dnia dostepny jest do gł ok 18m ale jest w nim problem z tlenem.
Pan Włodek schodził do niego i ledwo wyszedł jak wspomina
( mówiłe że obecnie uważa to za ryzyko ) .
Co do sztolni odwadniających to natrafiono na nie w czasie drążenia korytarzy kopalni
np drążąc szyb Chrobry wbito sie w sztolnię Pilecką.
Zbadano jej dość długi odcinek z dobrze zachowaną obudwą dębową.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Sztolnie, kamieniołomy, jaskinie, podziemia


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.231s | 16 Queries | GZIP : Off ]