Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Kopalnie węgla i soli




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 280 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 7 wrz 2019, o 20:08 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Dziś wybrałem się ponownie w okolice szybu wentylacyjnego Bujaków II, gdyż o godzinie dziewiątej miałem sprawę do załatwienia. Postanowiłem wyruszyć wcześniej i ekstra czas spędzić na poszukiwaniu grzybów i kamieni z pola Zink (uprzednio pominąłem kilka lokalizacji). Po dotarciu do pierwszej lokalizacji szybko udało mi się wypatrzeć znajomy kształt.
Załącznik:
Kamienie.JPG
Kamienie.JPG [ 251.23 KiB | Przeglądane 505 razy ]

Niestety nie każdy kamień, który wygląda jak górniczy takim kamieniem jest (przypomina te znad Orzesza).
Załącznik:
Graniczny-33.JPG
Graniczny-33.JPG [ 251.68 KiB | Przeglądane 505 razy ]

Pokręciłem się jeszcze w nadziei, że uda mi się odnaleźć kamień pola Zink, po czym ruszyłem dalej gdyż czas płynął nieubłaganie. Początek w kolejnej lokalizacji był analogiczny. Zasadniczo już decydowałem się by wracać w stronę szybu, gdy szczęśliwym trafem w zagłębieniu terenu udało mi się wypatrzeć znajomy kształt.
Załącznik:
ZG-1840-3.JPG
ZG-1840-3.JPG [ 249.23 KiB | Przeglądane 505 razy ]

Tym razem nie było pudła. Kamień z pola Zink w stanie bardzo dobrym.
Załącznik:
ZG-1840-3-AR.JPG
ZG-1840-3-AR.JPG [ 250.47 KiB | Przeglądane 505 razy ]

Jako, że pula lokalizacji do sprawdzenia wyczerpała się pozostał mi powrót. Kierując się w stronę punktu startowego udało mi się wypatrzeć kolejny kamień graniczny (klasyczny, ale starszy sądząc po kształcie krzyża na górze).
Załącznik:
Graniczny.JPG
Graniczny.JPG [ 249.79 KiB | Przeglądane 505 razy ]

Gdy przecinałem już w teorii zweryfikowaną ze skutkiem negatywnym lokalizację czekała mnie miła niespodzianka. Kolejny kamień 'ninja' wyznaczający oczywiście pole Zink.
Załącznik:
ZG-1840-2.JPG
ZG-1840-2.JPG [ 254.08 KiB | Przeglądane 505 razy ]

Na spotkanie dotarłęm punktualnie, załatwiłęm co mialem załatwić i wróciłem do domu reanimować zegarek 'Elektornika 1'. Grzybów niestety w przeciwieństwie do kamieni nie udało się zaobserwować.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 15 wrz 2019, o 17:44 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Dziś wycieczka objazdowa po Łaziskach. Po pierwsze chciałem zrobić ostrą fotkę kamienia Zink przy drzewie.
Załącznik:
Zink-1840.JPG
Zink-1840.JPG [ 254.53 KiB | Przeglądane 463 razy ]

Wyszło jak wyszło - moja małpka zdecydowanie ma problemy przy zbyt małej/dużej ilości słońca. Chciałem również zwymiarować leżące kamienie pól Fortuna Franziska i Albertine. Tu problemów nie było, posty zaktualizowane. Następnie postanowiłem sprawdzić jeszcze jedną lokalizację dla pola Bujakow - choć na orsip nie ma tam kółka to postępując zgodnie z wytycznymi z początku wątku kamień jak najbardziej powinien w tamtym miejscu stać. I stał.
Załącznik:
Buy-1844.JPG
Buy-1844.JPG [ 251.7 KiB | Przeglądane 463 razy ]

Po zbliżeniu okazało się, że to siódmy kamień tego pola.
Załącznik:
Buy-1844-7-A.JPG
Buy-1844-7-A.JPG [ 252.42 KiB | Przeglądane 463 razy ]

Co ciekawe ta siódemka jest czysto teoretyczna. Tyle kamieni należałoby postawić gdyby inne pola nie były już wyznaczone. Fizycznie wydaje mi się, że użyto trzech kamieni by wyznaczyć to pole. Znamienne jest również to, że część granicy leci po Kreisgrenze (na mapie to zbiór łuków a nie odcinków łamanych). Wracając do samochodu przypadkiem udało mi się znaleźć pozostałości po, o ile się nie mylę, kolejce wąskotorowej z kopalni Brada do kopalni Bujaków.
Załącznik:
Wąskotorówka.JPG
Wąskotorówka.JPG [ 255.32 KiB | Przeglądane 463 razy ]

Kolejny przystanek to ulica Bukowa w Łaziskach Dolnych. Chciałem sprawdzić czy w tam w zdegenerowanych lasach przetrwały jakieś kamienie wyznaczające pola górnicze. Niestety niczego nie udało mi się znaleźć, przy czym najbardziej obiecującej lokalizacji nie mogłem sprawdzić bo złomiarze urządzili sobie tam letnią bazę. Zamiast kamieni będą więc fotki z hałdy przy kopalni KWK Bolesław Śmiały (widoczność dzisiaj była całkiem dobra).
Załącznik:
KWK Bolesław Śmiały.JPG
KWK Bolesław Śmiały.JPG [ 244.38 KiB | Przeglądane 463 razy ]

Widok na kopalnię.
Załącznik:
Wieża ciśnień.JPG
Wieża ciśnień.JPG [ 246.52 KiB | Przeglądane 463 razy ]

Oraz widok na górującą nad okolicą wieżę ciśnień. Ostatnim punktem wycieczki było sprawdzenie jeszcze dwóch lokalizacji z pola Burghardt. Jak w przypadku Łazisk Dolnych nic nie znalazłem. Znalazłem natomiast dowód na to, że łażąc po terenach leśnych, pokopalnianych lepiej uważać na swoje kroki.
Załącznik:
Sztolnia.JPG
Sztolnia.JPG [ 253.65 KiB | Przeglądane 463 razy ]

Wydaje mi się, że to nie sprawa zwierząt a raczej jakiś relikt złotej ery górnictwa węglowego (wyglądało to tak jakby dół biedaszybu się zapadł).


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 23 wrz 2019, o 19:58 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Kopalniane grzybobranie w okolicach Ramży. Jeśli chodzi o grzyby to tak sobie. Trasę wyznaczały miejsca, w których są lub mogły być kamienie. W jednym udało się wypatrzeć, znajomy, leżący i lekko bity kształt.
Załącznik:
Grzybek.JPG
Grzybek.JPG [ 249.17 KiB | Przeglądane 421 razy ]

Kolejny kamień z pola Ludwig.
Załącznik:
LG-1832.JPG
LG-1832.JPG [ 248.43 KiB | Przeglądane 421 razy ]

Wykopany, więc można go było zmierzyć. Wymiary: wysokość: 91cm (48cm nad ziemią), szerokość 33cm, głębokość 12cm.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 28 wrz 2019, o 12:41 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Ponownie grzybobranie w okolicy Dębieńska Wielkiego. Jak i poprzednio, poza grzybami udało mi się wypatrzeć znajomy kształt.
Załącznik:
LG.JPG
LG.JPG [ 251.54 KiB | Przeglądane 389 razy ]

Mocno uszkodzony ale, jak sądzę, to kamień pola Leopold z roku 1826.
Załącznik:
LG-1826.JPG
LG-1826.JPG [ 249.99 KiB | Przeglądane 389 razy ]

Zdjęcie bonusowe PGNiGe szuka metanu w okolicy KWK Budryk.
Załącznik:
Odwiert w poszukiwaniu metanu.JPG
Odwiert w poszukiwaniu metanu.JPG [ 251.66 KiB | Przeglądane 389 razy ]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 paź 2019, o 12:30 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Dziś wybrałem się ponownie do lasów między Dębieńskiem Wielkim a Orzeszem. Jednym z celów było zwymiarowanie leżących kamieni. Kamień pola Leopold i Klausa został uzupełniony o wymiary. Jeśli chodzi o piko kostkę to musi wystarczyć zdjęcie, które kiedyś zrobiłem. Obecnie miejsce wygląda tak:
Załącznik:
Znajdź jedną różnicę.JPG
Znajdź jedną różnicę.JPG [ 255.01 KiB | Przeglądane 348 razy ]

Jak mawiają umarł król - niech żyje król.
Załącznik:
PWG.JPG
PWG.JPG [ 249.2 KiB | Przeglądane 348 razy ]

Ciekawe, wygląda jakby ktoś go wykopał a potem wkopał.
Załącznik:
PWG-1841.JPG
PWG-1841.JPG [ 251.7 KiB | Przeglądane 348 razy ]

Jako, że szukałem również grzybów udało mi się jeszcze wypatrzeć kolejny kamień pola Wilhemswunsch.
Załącznik:
WWG-1839.JPG
WWG-1839.JPG [ 252.59 KiB | Przeglądane 348 razy ]

Oraz standardowy bonus - wylot sztolni jak sądzę.
Załącznik:
Sztolnia.JPG
Sztolnia.JPG [ 250.74 KiB | Przeglądane 348 razy ]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 20 paź 2019, o 10:09 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Kamienie graniczne pól górniczych obszaru Dolnego Śląska to temat, który przewinął się kilkakrotnie w ramach powyższego wątku. Jeśli chodzi o wsad zdjęciowy to zawsze dotyczył obiektów muzealnych. A co z kamieniami w terenie? Czy przetrwały do dnia dzisiejszego? Postanowiłem to sprawdzić w ramach tegorocznych wakacji. Sporo było zamieszania ale w końcu:
- pracodawca dał zielone światło,
- mechanik samochodowy ogarnął problem znikającego płynu chłodniczego i dał zielone światło,
- pogoda również dała zielone światło.
Temat od strony internetu miałem w miarę rozpracowany. Posiłkowałem się:
- stroną: "Wyprawy Leona",
- blogiem: "Ścieżką w bok",
- stroną googla oczywiście (przeglądałem zdjęcia w poszukiwaniu kamieni występujących w terenie),
- mapą: Floz-Karte von dem bei Waldenburg datowaną na rok 1905,
- mapą: der Feldeslage der STEINKOHLEN-BERGWERKE der WALDENBURGER MULDE insbesondere der consolidirten MELCHIOR-un consolidirten ERNESTINE-GRUBE bei DITTERSBACH (myślałem, że jest starsza niż ta z roku 1905; nawet jeśli była to niewiele starsza).
Obie mapy kalibrowałem przy pomocy programu JOSM (zgodnie z sugestią sugestią użytkownika olo81). Cel wakacji to nie tylko wypocząć i dobrze się bawić ale również wrócić ze zdjęciami przynajmniej trzech kamieni górniczych z obszaru Dolnego Śląska zachowanych w terenie. Bazę wypadową stanowiło miasto Wałbrzych.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 20 paź 2019, o 11:08 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Jako, że dzień pierwszy to na początek coś łatwego. Gwarantowane "rogi Hellboya". Biorąc pod uwagę, że baza wypadowa to Wałbrzych nieodzowny był samochód. Kierunek wycieczki to północny-zachód. Jeśli chodzi o samo dojście do kamieni to po prostu spacer w lesie. Idziemy wygodną ścieżką, nachylenie nie jest duże.
Załącznik:
Polska jesień.JPG
Polska jesień.JPG [ 254.54 KiB | Przeglądane 283 razy ]

Jeśli wie się czego należy szukać nie sposób ich nie zauważyć.
Załącznik:
RogiHellboya.JPG
RogiHellboya.JPG [ 250.83 KiB | Przeglądane 283 razy ]

Kuple umieszczone są na górze.
Załącznik:
Kuple.JPG
Kuple.JPG [ 252.59 KiB | Przeglądane 283 razy ]

Kształt bardzo nietypowy i niespotykany na Górnym Śląsku.
Załącznik:
Pierwszy.JPG
Pierwszy.JPG [ 254.52 KiB | Przeglądane 283 razy ]

Wymiary: wysokość: brak danych (100cm nad ziemią), szerokość 19cm, głębokość 19cm.
Załącznik:
Drugi.JPG
Drugi.JPG [ 255.96 KiB | Przeglądane 283 razy ]

Resztę dnia spędzam na spacerowaniu po lesie i relaksie.
Załącznik:
Złota polska jesień.JPG
Złota polska jesień.JPG [ 254.37 KiB | Przeglądane 283 razy ]

Wracając zauważam odnowiony szyb Witolda.
Załącznik:
Szyb Witold.JPG
Szyb Witold.JPG [ 246.21 KiB | Przeglądane 283 razy ]

Pięknie się prezentuje. Dobrze, że się ostał.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 20 paź 2019, o 14:02 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Dzień drugi to pierwsze podejście do tego jak dobrze udało mi się wykalibrować mapy z roku 1905. Cel - zbocza góry Chełmiec. Na początek wita nas szyb Tytus.
Załącznik:
Szyb Tytus.JPG
Szyb Tytus.JPG [ 243.55 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Najpierw rozglądam się po polach Ottilie i Anna ze względu na duże skupiska w których mogą występować kamienie. Poruszam się w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara. Kamieni nie widać, skupiam się więc na innych obiektach. W aplikacji na telefonie jest miejsce, w którym zgodnie z opisem znajduje się sztolnia Gustav. Zmieniam nieco trajektorię poszukiwań i udaje mi się ją wypatrzeć.
Załącznik:
Sztolnia Gustav 1.JPG
Sztolnia Gustav 1.JPG [ 255.21 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Do końca nie jestem pewien czy to faktycznie jest wylot bowiem rzut beretem w górę jest coś co przypomina kolejny wylot sztolni.
Załącznik:
Sztolnia Gustav 2.JPG
Sztolnia Gustav 2.JPG [ 254.38 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Zataczając koło w pewnym momencie przecinam stare torowisko. Pod torowiskiem było przejście. Na górze jednak zauważam coś co wygląda jak jakiś kamień.
Załącznik:
Torowisko - kamień 2.JPG
Torowisko - kamień 2.JPG [ 255.83 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Nie wiem jakie miał zastosowanie ale wygląda na masywny i stary. Ruszam dalej od punktu do punktu. W końcu uśmiecha się do mnie los i widzę znajomy kształt, a raczej kikutowaty kształcik (w celach artystycznych przywrócony do pionu)
Załącznik:
Anna Grube - bity ale z klasą.JPG
Anna Grube - bity ale z klasą.JPG [ 252.08 KiB | Przeglądane 275 razy ]

To co rzuca się w oczy to filigranowość.
Załącznik:
Anna Grube - 1874 - bity ale z klasą.JPG
Anna Grube - 1874 - bity ale z klasą.JPG [ 252.09 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Wymiary: wysokość: brak danych (40cm nad ziemią), szerokość 26cm, głębokość 12cm. Ruszam dalej. W oczy rzuca mi się jeszcze klasyczny granicznik, tyle że z numerem 117.
Załącznik:
Granicznik.JPG
Granicznik.JPG [ 252.69 KiB | Przeglądane 275 razy ]

I tak po zatoczeniu koła docieram ponownie do torowiska.
Załącznik:
Torowisko.JPG
Torowisko.JPG [ 252.9 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Postanawiam użyć go by przedostać się bardziej na zachód w stronę północnych stoków góry Chełmiec. Mijam kolejowy dalmierz jak sądzę.
Załącznik:
Torowisko - kamień 1.JPG
Torowisko - kamień 1.JPG [ 252.74 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Mogę podziwiać kunszt budowniczych torowiska, którzy próbowali wzmocnić ściany torowiska tak by górotwór go nie zniszczył.
Załącznik:
Torowisko - wzmocnienia.JPG
Torowisko - wzmocnienia.JPG [ 254.27 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Wypatruję kolejnych kamieni ale bez skutku. Trafiają się tajemnicze ruiny z jednej strony drogi.
Załącznik:
Ruiny 1 (Tonnlage,Georg Scht,upadowa).JPG
Ruiny 1 (Tonnlage,Georg Scht,upadowa).JPG [ 250.95 KiB | Przeglądane 275 razy ]

I z drugiej.
Załącznik:
Ruiny 2 (Tonnlage,Georg Scht,upadowa).JPG
Ruiny 2 (Tonnlage,Georg Scht,upadowa).JPG [ 249.52 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Pozostałości sztolni lub szybiku.
Załącznik:
Sztolnia.JPG
Sztolnia.JPG [ 253.37 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Czas płynie szybko i w pewnym momencie odpuszczam sobie dalsze poszukiwania kamieni (zweryfikowałem jakieś 70% miejsc, które chciałem zweryfikować na tym obszarze) i ruszam zdobyć Chełmiec, który chociaż jak się okazało nie jest najwyższy w okolicy to wciąż jest wymagany do Korony Gór Polskich. W drodze na szczyt można podziwiać widoki okolicznych hałd.
Załącznik:
Chełmiec - widok na hałdy.JPG
Chełmiec - widok na hałdy.JPG [ 254.3 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Ewentualnie zadumać się nad stacjami górniczej drogi krzyżowej.
Załącznik:
Chełmiec - droga krzyżowa.JPG
Chełmiec - droga krzyżowa.JPG [ 252.08 KiB | Przeglądane 275 razy ]

Na samym szczycie hula wiatr - po sezonie wieża widokowa nie jest dostępna w tygodniu. Wypijam kubek kawy i rozpoczynam powrót. Pozostaje pewien niedosyt. Nie jestem pewien czy dobre wykalibrowałem mapę. Kamień znalazłem na 'schodkach' pola. Taki stopień (3 lub więcej kamieni niedaleko od siebie) daje dużą szansę na znalezienie kamienia ale nie pozwala ustalić przesunięcia mapy względem rzeczywistego terenu. Ale cóż mapy kalibrowałem w domu i teraz nic już nie da się zrobić.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 20 paź 2019, o 17:17 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Trzeci dzień miał być kolejnym dniem poszukiwania kamieni. Niestety wmieszała się pogoda. Przechodził front i wszystkie serwisy pogodowe mówiły o przelotnych opadach o różnym natężeniu. Miałem do wyboru atakować kolejny obszar i liczyć się z tym, że wrócę przemoczony lub pójść na łatwiznę. Podczas poszukiwań internetowych wyczytałem, że dział Historii Miasta i Regionu funkcjonujący w ramach Muzeum Porcelany w Wałbrzychu posiada w swoich zbiorach kolekcję kamieni granicznych pól kopalnianych (między innymi kamień sztolni Ernestine, którą chciałem odwiedzić następnego dnia). Tak więc zamiast do lasu wyruszyłem z aparatem do Muzeum Porcelany. Stary Wałbrzych prezentuje się wspaniale, nawet w momencie mżawki.
Załącznik:
Stary Wałbrzych.JPG
Stary Wałbrzych.JPG [ 255.39 KiB | Przeglądane 267 razy ]

Po dotarciu do Muzeum Porcelany kupiłem bilet, odebrałem elektronicznego przewodnika i przystąpiłem do zwiedzania. Kusiło mnie przy przelecieć przez całość od razu udać się do kamieni. Jednak urok tego miejsca - czułem się jak na proszonej kawie czy herbacie - spowodował, że grzecznie wraz z e-przewodnikiem obszedłem wszystkie pomieszczenia podziwiając eksponaty - wiadro z porcelany - każda epoka miała swój lans. Ekspozycja dobiegła końca. E-przewodnik powiedział: "Do widzenia" a kamieni ani śladu. Poszedłem się zapytać. Obsługa zrobiła najpierw wielkie oczy, potem była mała burza mózgów skutkująca dwoma tropami.
Załącznik:
Galowy Górnik.JPG
Galowy Górnik.JPG [ 252.1 KiB | Przeglądane 267 razy ]

Logiczny wiódł do Starej Kopalni i tam też pokierowany przez figurkę górnika się udałem.
Załącznik:
Stara Kopalnia.JPG
Stara Kopalnia.JPG [ 242.35 KiB | Przeglądane 267 razy ]

Z zewnątrz wyremontowana część prezentuje się okazale. Trochę kuło mnie w oczy, że nie ma czerwono-czarnej cegły tylko wszystko jest otynkowane. Podejrzewam jednak, że celem zabiegu było przede wszystkim docieplenie kompleksu. Udałem się do kasy, zakupiłem bilet i chwilkę czekałem na przewodnika. Zwiedzanie było kameralne. Przewodnik, druga osoba zwiedzająca i ja - warunki super komfortowe. Zwiedzając mogłem sobie uświadomić różnicę w sposobie wydobywania węgla między Górnym i Dolnym Śląskiem wynikającym ze sposobu zalegania złóż. W trakcie zwiedzania dowiedziałem się, że cały czas są plany na udostępnienie Lisiej Sztolni turystom oraz udostępnienie przynajmniej części zakładu przetwórstwa węgla - przez szybę prezentował się niesamowicie. Godzinka zleciała błyskawicznie i w pewnym momencie przewodnik podziękował - okazało się, że to koniec zwiedzania. A co z kolekcją kamieni pól górniczych? No cóż... po krótkim śledztwie okazało się, że są w magazynie i nie są elementem ekspozycji. Taka kolekcja Schrodingera - niby jest a jej nie ma. Czemu tak jest? Odpowiedź pojawiła się chyba kilka razy w tym wątku - te kamienie najlepiej prezentują się w oryginalnych lokalizacjach. Odpowiednie zaprezentowanie ich w muzeum to sztuka bo niby jak pokazać 20 kamieni, które zasadniczo są takie same. Cóż, tak widać musiało być - w końcu moja wyprawa miała na celu poszukiwanie kamieni w terenie. Nagrodą pocieszenia był drugi trop. Jedna z Pań w Muzeum Porcelany przypomniała sobie, że jakieś kamienie znajdują się w ogródku przy muzeum. Poleciałem tam i namierzyłem jeden obiekt. Widziałem jego zdjęcie w sieci ale bez opisu tego czym jest i miejsca, w którym się znajduje. Niestety nikt w Muzeum Porcelany nie potrafił mi odpowiedzieć czy jest to kamień pola górniczego i jakie pole wyznaczał.
Załącznik:
1739.JPG
1739.JPG [ 252.27 KiB | Przeglądane 267 razy ]

Ja zakładam, że to kamień pola górniczego. Jeśli tak jest faktycznie to jest to jednocześnie najstarszy kamień (przynajmniej z tych, które ja widziałem). I w ten właśnie sposób zleciał mi kolejny dzień poszukiwań kamieni górniczych na Dolnym Śląsku.

2019-10-21: Na podstawie: "Wałbrzyskie Zeszyty Muzealne 2/2007": Kamień graniczny niezidentyfikowanej kopalni działającej prawdopodobnie w Boguszowie-Gorcach. Wymiary: wysokość: 105cm (70cm nad ziemią), szerokość 33cm, głębokość 20cm.


Ostatnio edytowano 21 paź 2019, o 12:43 przez rainy3, łącznie edytowano 2 razy

Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 20 paź 2019, o 18:27 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Czwarty dzień to obszar Podgórza. W trakcie drogi robię krótki postój by zrobić fotkę szybów
azzurro napisał(a):
Chrobry II (lewa i środkowa wieża) i Chrobry I (prawa wieża)
Matylda i Chrobry..
Załącznik:
Szyb Matylda i Chrobry.JPG
Szyb Matylda i Chrobry.JPG [ 244.6 KiB | Przeglądane 265 razy ]

Następnie zatrzymuję się przy dworcu Wałbrzych Górny i ruszam w stronę góry Barbarka. Na pierwszy ogień idzie sztolnia Ernestine i pole pod którym była usytuowana. Znalezienie samej sztolni nie jest problemem. Wejście prezentuje się okazale.
Załącznik:
Sztolnia Ernestine.JPG
Sztolnia Ernestine.JPG [ 252.83 KiB | Przeglądane 265 razy ]

Jak widać ktoś się do środka wkuwał. W okolicy widać również próby przekopania się do środka. Ruszam w kierunku szczytu weryfikując kolejne miejsca, w których powinny znajdować się kamienie - bez rezultatu. Docieram na szczyt, na którym dają się wciąż zauważyć pozostałości po schronisku.
Załącznik:
Barbarka - szczyt.JPG
Barbarka - szczyt.JPG [ 249.67 KiB | Przeglądane 265 razy ]

Jako, że nie było stawiane przez Polaków po wojnie ulotniło się z dymem. Pole Ernestine duże nie jest. Po sprawdzenie całości wracam do sztolni by odbić w lewo w stronę Kamiennej Góry. Po drodze zauważam jeszcze kamieniołom ryolitu.
Załącznik:
Barbarka - kamieniołom.JPG
Barbarka - kamieniołom.JPG [ 255.99 KiB | Przeglądane 265 razy ]

Zauważam jeszcze jedną dziwną rzecz w cudownym chińskim GPS. Pozycje, które gdy szedłem w stronę szczytu były po stronie lewej, teraz według niego są mocno po prawej. Skłania mnie to do ponownego zweryfikowania dwóch najbardziej obiecujących lokalizacji (starobucze bez widocznych prac leśnych). W jednym po chwili udaje mi się zauważyć znajomy... kikut. Dla osiągnięcia właściwego celu stawiam go do pionu i jest.
Załącznik:
Ernestine.JPG
Ernestine.JPG [ 249.34 KiB | Przeglądane 265 razy ]

Bity kamień pola Ernestine (jego zdjęcia widziałem w sieci - mimo wszystko fajnie, że udało mi się zrobić swoje).
Załącznik:
Ernestine - 1801.JPG
Ernestine - 1801.JPG [ 251.1 KiB | Przeglądane 265 razy ]

Szukam dolnej części lecz nie potrafię jej znaleźć. W ziemi się kilka miejsc gdzie ktoś kopał - może przy podważaniu uszkodził kamień i druga część jest po prostu wciąż w ziemi. Mi nie udało się jej namierzyć. Zapomniałem go zmierzyć ale nie różnił się on wielkością od kamieni z Górnego Śląska. Odbijam w stronę Kamiennej Góry lecz jedyne co udaje mi się znaleźć to numerowane graniczniki.
Załącznik:
Graniczniki.JPG
Graniczniki.JPG [ 252.81 KiB | Przeglądane 265 razy ]

Zawracam. W drodze powrotnej mijam ruiny czegoś co było chyba chłodnią.
Załącznik:
Chłodnie.JPG
Chłodnie.JPG [ 255.48 KiB | Przeglądane 265 razy ]

A na samym dworcu robię jeszcze zdjęcie starej lokomotywie.
Załącznik:
Parowóz.JPG
Parowóz.JPG [ 247.58 KiB | Przeglądane 265 razy ]

Przerzucam się jeszcze na drugą stronę drogi i sprawdzam otoczenie Góry Zamkowej (pole Amalie) ale tam las jest wykarczowany - póki co królują jeżyny. Słońce chyli się ku horyzontowi, najwyższa pora się zwinąć.

2019-10-23: Errata nazw szybów dzięki uprzejmości azzurro


Ostatnio edytowano 23 paź 2019, o 20:35 przez rainy3, łącznie edytowano 1 raz

Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 20 paź 2019, o 19:42 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Piąty dzień to okolice Jedliny Zdrój. Początek klasyczny. Od punktu do punktu bez rezultatu. W końcu mały przełom widzę znajomy kształcik.
Załącznik:
1840.JPG
1840.JPG [ 255.72 KiB | Przeglądane 264 razy ]

Rok 1840 ale awers wygląda na totalnie starty. Na szczęście niedaleko jest małe bajorko a w plecaku mam śmiatkę. Mała rozgrzewka przez czyszczeniem nagrobków. Po dłuższej chwili (~180 lat syfu) udaje się w końcu odczytać awers.
Załącznik:
Dorothea Grube - 1840.JPG
Dorothea Grube - 1840.JPG [ 253.41 KiB | Przeglądane 264 razy ]

Jako, że w tej lokalizacji mogą być obok siebie co najwyżej dwa kamienie można zweryfikować przesunięcie mapy. Wynosi ono odpowiednio 16 metrów (super) lub 42 metry (kiepsko). Tym razem pamiętam by zmierzyć to co da się zmierzyć. Wymiary: wysokość: brak danych (około 40cm nad ziemią), szerokość 26cm, głębokość 9cm. Znając teoretyczne przesunięcia każdą następną lokalizację weryfikuję dokładnie niestety bez rezultatów. Kilka obszarów pomijam. Przydaje się wiedza z wypraw Leona.
Załącznik:
Biedaszyb1.JPG
Biedaszyb1.JPG [ 254.08 KiB | Przeglądane 264 razy ]

Część obszaru, który chciałem przeszukać to pole biedaszybów (każda sterta gałęzi to może być potencjalny dół).
Załącznik:
Biedaszyb2.JPG
Biedaszyb2.JPG [ 255.12 KiB | Przeglądane 264 razy ]

Trzymam się drzew i staram się stawiać kroki tylko tam gdzie widzę grunt. Zasadniczo jedyne zabezpieczenie jakie mam na wypadek wpadnięcia do jakieś dziury to telefon gdy jest zasięg i gwizdek gdyby zasięgu nie było.
Załącznik:
Biedaszyb3.JPG
Biedaszyb3.JPG [ 250.02 KiB | Przeglądane 264 razy ]

Po dłuższej chwili opuszczam obszar pola i ruszam dalej. Kolejne lokalizacje nie wnoszą nic ciekawego. Jedyna rzecz, którą udaje mi się jeszcze wypatrzeć to metalowy znacznik szczytu.
Załącznik:
Znacznik wierzchołka.JPG
Znacznik wierzchołka.JPG [ 252.76 KiB | Przeglądane 264 razy ]

Po obejściu wszystkich miejsc zwijam się do bazy. Został mi jeszcze tylko jeden dzień i muszę podjąć decyzję czy idę (jadę) po 'sieciowy pewnik' czy próbuję sprawdzić kolejną część map. Wracając samochodem robię krótki postój i fotografuję szyb Teresa.
Załącznik:
Szyb Teresa.JPG
Szyb Teresa.JPG [ 242.14 KiB | Przeglądane 264 razy ]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 20 paź 2019, o 20:14 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Ostatni dzień to zwycięstwo rozsądku. Jak pisałem trzy kamienie w teorii powinny być pewne więc decyduję się wstać rano z odnaleźć ostatni z nich. Rano bo pogoda piękna i jest weekend a to znaczy, że wszyscy ruszą w góry. Jak jechałem do Wałbrzycha w niedzielę to na jakieś przełęczy utknąłem w korku (samochody na poboczach z dwóch stron i nagle z drogi dwupasmowej robi się jednopasmowa - tylko nie ma komu ruchem sterować). Tak więc ruszam o świcie. Widoki w trakcie jazdy nieziemskie.
Załącznik:
Kiedy ranne wstają zorze.JPG
Kiedy ranne wstają zorze.JPG [ 215.25 KiB | Przeglądane 260 razy ]

Gdy docieram na miejsce jeszcze nie ma nikogo. Tylko ja, góry i leniwie budzące się ptactwo.
Załącznik:
Poranne mgły.JPG
Poranne mgły.JPG [ 240.65 KiB | Przeglądane 260 razy ]

Po pokonaniu kilku kilometrów w ciszy i spokoju docieram na miejsce. Nie potrafię dostrzec kamienia widzę za to powalone drzewa. Na szczęście po dłuższej chwili okazuje się, że kamień nie uległ zniszczeniu.
Załącznik:
Kamień.JPG
Kamień.JPG [ 252.82 KiB | Przeglądane 260 razy ]

Kamień typu nagrobkowego ale z fantazyjnym wykończeniem - u nas takich nie ma. Jeśli chodzi o rozmiary to oczywiście jest cieńszy (14cm) ale pozostałe wymiary, które dało się sprawdzić podobne do kamieni z Górnego Śląska.
Załącznik:
Emil Grb - 1857.JPG
Emil Grb - 1857.JPG [ 253.37 KiB | Przeglądane 260 razy ]

Ostatnia fotka i rozpoczynam powrót.
Załącznik:
Pożegnanie.JPG
Pożegnanie.JPG [ 255.95 KiB | Przeglądane 260 razy ]

Bez pośpiechu. Drogę powrotną umilają mi widoki oraz rosnące tu i ówdzie grzyby. Statystycznie rzecz biorąc znalazłem ich o niebo więcej niż kamieni. Może gdybym wybrał się na grzyby wyniki byłyby odwrotne.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 21 paź 2019, o 13:21 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Wypad uważam za udany. Wprawdzie liczyłem na ciut więcej oraz chciałem uzyskać konkretną odpowiedź na to jak dobrze wykalibrowałem mapy, ale w sumie wyszło 200% normy. Fajnie też się złożyło, że będąc w Starej Kopalni przekazałem namiary na kamień Anna Grube. Tego kamienia w przeciwieństwie do Ernestine i Dorothea muzeum nie posiada (tak przynajmniej wynika z "Wałbrzyskich Zeszytów Muzealnych 2/2007). Przy odrobinie szczęści i zaparcia powinni go przejąć. Dla mnie zaskoczeniem była "karłowatość" dużej części kamieni. Podejrzewam, że cięcie wymiarów kamieni miało na celu zmniejszenie ich wagi po to by łatwiej było je przetransportować na miejsce docelowe - tu nie wszędzie dało się furmanką zajechać. Szkoda, że nie udało się wszystkich "blattów" sprawdzić ale przeszacowałem swoje siły. Zweryfikowałem dwie strategie:
- "kardio" - czyli od kamienia do najbliższego kamienia - w terenie górzystym jak się źle trafi wchodzimy i schodzimy (i tak w kółko) - efektem była duża utrata sił a co za tym idzie prędkości poruszania,
- z góry w dół - czyli znajdujemy najwyższy punkt i lecimy w dół poziomicami - łatwo i przyjemnie, tyle że kilometry i czas lecą.
W wielu miejscach było również widać, że nie poruszamy się po lesie pamiętającym tamte czasy. Huty przed odkryciem węgla opalano drewnem. Późniejszy rozkwit przemysłu ciężkiego też lasom nie służył. Efektem jest to, że w wielu miejscach klasyczny regiel dolny nagle się kończył i przechodził w las iglasty. W innych z kolei można było zaobserwować zbocza prawie kompletnie pozbawione drzew. Jeśli kamienie przetrwały w tych miejscach to w trakcie prac leśnych trafiły do muzeów lub zostały zniszczone, lub zanosaczowane. Pomimo tego sądzę, że wciąż sporo kamienie granicznych można odnaleźć w terenie.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 23 paź 2019, o 18:07 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Jerzy Jaros: Słownik historyczny kopalń węgla na ziemiach polskich napisał(a):
Josephina w Zawiści (Orzesze), nad. 26 X/7 XI 1840r., eksploatowana z przerwami w latach 1841—1856. Należała do pułkownika Andrzeja Witowskiego i jego żony Józefiny, w 1844r. kupił ją porucznik Konstanty von Thun, a w 1858r. (wraz z dobrami Gardawice) książę Sergiusz Dołgoruki. W 1862r. kopalnię wraz z majątkiem nabyli: kapitan Peters z Neufchätel (Szwajcaria), fabrykant Louis Chassis z Francji i oficer gwardii cesarskiej, Charles Didry. W 1865r. nadanie górnicze wygasło. Produkcja w 1841 (maksy­malna?) około 500t.

Kopalni tej nie znajdziemy na mapach orsip. Figurowała jednak na starych mapach (Blatt Nikolai). Postanowiłem sprawdzić czy jakieś kamienie tej kopalni przetrwały. Udało mi się zlokalizować jeden.
Załącznik:
JG.JPG
JG.JPG [ 252.7 KiB | Przeglądane 208 razy ]

Co ciekawe wychodzi na to, że przez cały okres eksploatacji jej pole nie było wytyczone. Opomiarowania i wytyczenia granic dokonano przed sprzedażą. Tak przynajmniej wynika z daty na kamieniu.
Załącznik:
JG-1856.JPG
JG-1856.JPG [ 251.41 KiB | Przeglądane 208 razy ]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 23 paź 2019, o 19:14 
Offline

Dołączył(a): 5 sie 2018, o 11:11
Posty: 83
Lokalizacja: Przyszowice
Imię: Marcin
rainy3 napisał(a):
Czwarty dzień to obszar Podgórza. W trakcie drogi robię krótki postój by zrobić fotkę szybów Matylda i Chrobry.


Na zdjęciu są szyby Chrobry II (lewa i środkowa wieża) i Chrobry I (prawa wieża), zasypane w 1999. Matylda znajdowała się na południowy wschód, szyb zlikwidowano w 1999 (niektóre źródła mówią o 1995).

Dobra robota.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 lis 2019, o 11:13 
Offline

Dołączył(a): 5 lis 2015, o 18:59
Posty: 13
Lokalizacja: SZ
Imię: Robert
Znalazłem w Rudzie taki słupek, na gruzowisku, do czego służył?


Załączniki:
sl.jpg
sl.jpg [ 55.83 KiB | Przeglądane 149 razy ]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 7 lis 2019, o 17:08 
Offline

Dołączył(a): 25 cze 2018, o 20:00
Posty: 127
Imię: Marek
Na kamień graniczny pól kopalni raczej nie wygląda. Kamienie takiego kształtu widywałem na cmentarzach. Wyznaczały "kwatery" przy czym nie wiem czy w ten sposób oznaczano "kwatery" wolne, czy zarezerwowane, czy zajęte.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 7 lis 2019, o 18:09 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 21:36
Posty: 5992
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Pochwały: 1
Imię: Henryk.
Ten pokazany mógł oznaczać kwaterę zajętą bo jest wybity rok,wolne tego nie miały a w naturze było to tak


Załączniki:
S7304876.JPG
S7304876.JPG [ 253.97 KiB | Przeglądane 105 razy ]

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 8 lis 2019, o 08:50 
Offline

Dołączył(a): 5 lis 2015, o 18:59
Posty: 13
Lokalizacja: SZ
Imię: Robert
Cmentarz jest w pobliżu, pewnie macie rację. Zostawić ten słupek w gruzie, czy potraktować jako zabytek?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 8 lis 2019, o 20:20 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 21:36
Posty: 5992
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Pochwały: 1
Imię: Henryk.
Nie zabytek

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 280 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14

Strona główna forum » Eksploracja » Kopalnie węgla i soli


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.453s | 18 Queries | GZIP : Off ]