Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Obiekty sakralne » Obiekty sakralne - Śląskie




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 23 lip 2009, o 12:43 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2009, o 20:46
Posty: 4411
Lokalizacja: Rybnik
Pochwały: 1
Imię: Małgosia
Dwa dni temu, całkowicie przez przypadek, znalazłam się w Zabrzu. A ściślej w Zabrzu-Kończycach. Miałam mniej niż godzinę na rozejrzenie się po okolicy (bez możliwości zbytniego oddalenia się od jednego punktu medycznego) i łaziłam sobie po, rozkopanych z powodu kanalizy, ulicach. Tak łażąc natrafiłam na jakąś ni to budę, ni to barak. Szoku doznałam, gdy podeszłam bliżej i zobaczyłam, że to kościół.

Z daleka majaczyło to tak

Obrazek

Z bliska też nie wyglądało najlepiej - mam na myśli zewnętrzny wygląd

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek

Zaczynała się akurat msza, więc weszłam do tego kościoła, który okazał się być pod wezwaniem Bożego Ciała.

Obrazek

Na mszy było góra z 10 osób, w tym ja z aparaturą do robienia zdjęć. Jak jeszcze na zewnątrz wygląd kościoła tłumaczyłam sobie szkodami górniczymi i wpływem zatrutego środowiska na tynki ;), to w środku już myślałam jedynie o złym gospodarzu.

(zdjęcia są robione bez lampy i w zasadzie pod złym spojrzeniem księdza odprawiającego mszę, więc jest ich mało i są złej jakości).

Wszędzie odpadający tynk, grzyb na ścianach, zacieki, brud i ubóstwo
Obrazek

Obrazek

Tu chyba Florian, ale nie podchodziłam bliżej, by nie zostać wyklętym...

Obrazek

Jakoś tak byłam w duchu oburzona, tym bardziej, że obok widać było jakieś nowe gmachy kościelno-katechetyczne. Tak se pomyślałam, to tu budują se nowe fary, a msze dla plebsu w takich warunkach... wrrr, z szerszeniami pod dachem :evil:

Obrazek

Z tyłu te nowe przepychy (w trakcie budowy)

Obrazek

No i wróciłam na miejsce zbiórki rodziny. Po powrocie do Rybnika zasiadłam do kompa i zaczęłam szukać. No i wyszukałam, że ten odrapany, biedny, zaniedbany kościół, to PROWIZORKA z 1919 roku. Parafię w Kończycach (wówczas jeszcze nie były one dzielnicą Zabrza) założono w 1912 roku. Parcelę pod kościół wydzierżawiono od Skarbu Górniczego na 99 lat. Początkowo projekt kościoła przewidywał wybudowanie świątyni imponującej swoją wielkością i rozwiązaniem architektonicznym. Projekt jednak nie został zrealizowany z powodu sprzeciwu zarządu kopalni Delbruck (prawny zakaz stawiania kościołów na terenach objętych eksploatacją węgla). W wyniku kompromisu postanowiono iż powstanie kościół prowizoryczny, w budowie którego kopalnia weźmie udział. Tu wkracza na scenę ówczesny proboszcz - ksiądz Knosała (tzw. ksiądz kuratus wówczas), o którym gdy poczytałam, to nabrałam sympatii do tej prowizorki. Wybuch I wojny pokrzyżował plany budowy kościoła. Po wojnie ksiądz Knosała ponownie przystąpił do działania, ale...władze wojskowe we Wrocławiu odpowiedziały mu tak:
"Nie możemy dać księdzu żadnych murarzy, gdyż prawdopodobnie zaciągniemy do wojska wszystkich, aż do ostatniego chłopa." Wnet też Niemcy ogarnęła rewolucja. Ale ksiądz Knosała pochodził z rodziny chłopskiej i nie dał sobie w kaszę dmuchać. Był uparty i na własną rękę rozpoczął prace przy budowie kościoła. Najpierw odprawił cichą mszę we właściwej intencji, a następnie sam zrobił pierwszy sztych łopatą i zanim przybyli murarze, położył pierwsze cegły.
19 czerwca 1919 roku w tej prowizorycznej budowli odprawił pierwszą mszę, bez pozwolenia policji budowlanej, starosty, rejencji, bez zezwolenia ministerstwa, i bez bez zezwolenia władzy duchownej. :rotfl: To był gość !!

Konsekracja kościoła zbiegła się prawie z wybuchem pierwszego powstania śląskiego. Dalsze powstania i plebiscyt doprowadziły do wytyczenia nowej granicy. Kończyce znalazły się po stronie polskiej. Ks. Knosała zaraz po tym fakcie zwrócił się do nowej administracji województwa śląskiego o przywrócenie starej śląskiej nazwy - Kończyce, w miejsce dotychczasowej - Kuntzendorf.
Naraziło to księdza na szykany ze strony niemieckich kół nacjonalistycznych. Facet był chyba dość kontrowersyjny, gdyż swego czasu, będąc na parafii w Radzionkowie, naraził się naszemu ulubionemu hrabiemu Henckel von Donnersmarck - krytykował pana hrabiego ;) Ale to jeszcze nic... gdyż jako zwolennik Chrześcijańskiej Demokracji odmawiał odprawiania mszy (już po ponownym przeniesieniu do Radzionkowa) za Piłsudskiego - taki był :mrgreen: Był postacią wielce niezależną. Niestety władza, która nadeszła wraz z repatriantami do Radzionkowa również nieprzychylnie na niego patrzała. Postawiono mu zarzut proniemieckiego nastawienia. Mimo protestów mieszkańców Radzionkowa został deportowany do Niemiec, gdzie zmarł w 1951 roku.
Napisał o sobie: "W oczach wielu Polaków byłem "germańcem", w oczach Niemców byłem Polakiem" - śląski standard.

A jego prowizoryczny kościół? Stoi i mam nadzieję, że nie zostanie zburzony po wybudowaniu tej nówki (która ma wszelkie uzgodnienia) obok.

I na koniec fragment wspomnień Józefa Konosali, opisujący Radzionków (wówczas polskie miasto) kilka dni przed wybuchem II wojny.

Cytuj:
24.VIII. 1939 Wojna zbliża się, zbliża się szybko. Powstawają tak zw. Tankfallen na szosie do Suchej Góry krótko przed Szorysem, w Suchej Górze samej przed domem p. Bartoszka, na nowej ulicy Wiktora, na ul. Damrota, na ul. Piekarskiej, na szosie przed Orzechem. Na innych miejscach powstawają silne zapory jak np. na ulicy Gliwickiej obok krzyża. Znów na innych miejscach stawia wojsko tak zw. Spanische Reiter t.j. zapory z drutu kolczastego jak np. na placu św. Jana, na ulicy Damrota, obok zapory na ulicy Gliwickiej. Wszystkie te przygotowania oglądałem, ale nie widzę w tym wielkich trudności dla wojska. Mój dawniejszy kapelan Kopyto (teraz w Tarnowskich Górach) w tej sprawie rzekomo mówił z oficerami, którzy tłumaczą: wystarczy nam, ewentualnie wkraczające wojsko niemieckie zatrzymać choćby tylko na 5 minut.

Inny raz idę pieszo do mojego sąsiada ks. Pawlety w Bobrownikach. Widzę na tak zw. Kamionce t.j. na pagórku przed Piekarami, jak tam się buduje forteca, podobnie jak obok klasztoru OO. Kamilianów w Tarn[owskich] Górach. Wracając wieczorem do domu spotykam ca 10 wozów, które wożą ciężary do tej fortece pod dozorem i nadzorem żołnierzy. Od wspomnianego ks. Kopyty słyszę, że ks. prałat i proboszcz Lewek uciekł zabierając ze sobą drogocenne rzeczy; sprzęty kościelne był ukrył, zakopując takowe do ziemi.

Obserwując to wszystko ja sam już od kilku dni mam sprzęty kościelne ukryte, zakopane w ziemi: 1 monstrancję, 1 cyborium, 3 kielichy, 2 krzyżyki, 4 relikwiarze i wino mszalne. Na innych miejscach mam ukryte tj. zakopane osobiste wartości. Aby się ochronić przed gazami dałem wszystkie okna piwnicy pokryć deskami i belkami a na to nasuć ziemi w grubości 30 cm. W piwnicy samej mam część mebli, ubiory, żywność, medykamenta, przede wszystkim też wodę w licznych naczyniach. Nieposiadając maski gazowej mam prowizoryczną maskę z waty. Wszystkie nauki z mojego półrocznego kursu przeciwgazowego okazują się bezwartościowe. Naczelnik gminy Ziętek wybudował wzorowy schron obok naszej szkoły, pod nową halą gimnastyczną, ale sam mi oświadcza, że on tam nie pójdzie. Czy myśli o bezwartości takiego schronu, czy też zamierza uciekać??

Wczasie tak poważnym i groźnym naczelnik Ziętek bawi się w estetyce. Dnia 25.VIII przysyła mi nakaz, w murowanych parkanach plebanii i cmentarzy porobić otwory i wbudować estetyczne kraty żelazne, a to w terminie do 8 dni. Chce mnie dręczyć albo prowokować? Przypuszczam, że w murach mam wybić otwory, przez które wojsko może strzelać na wypadek bitwy ulicznej. (Schießscharten für einen eventuellen Straßenkampf). Nie uczynię tego! Do 8 dni prawdopodobnie dożyjemy coś innego, co nie będzie wyglądało na estetykę. Ogień na karku, ale "zakład ubezpieczeń społecznych" żąda jeszcze dziś zapłacaniaa składek do ubezpieczenia od wypadków w rolnictwie. Nie płacę, bo zdaje się, że będą inne wypadki. Albo chce Galilea jeszcze w ostatniej godzinie grabić?


(źródło: http://entenring.akcja.pl/knossalla2.html )

Jak to wszystko zebrałam do kupy, to doszłam do wniosku, że nawet w takim pseudo baraku kościelnym jest ukryta tajemnica :) trzeba tylko patrzeć jak Pan Samochodzik.

_________________
Rybniccy Żydzi
Szuflada Małgosi


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 6 sie 2009, o 19:58 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:58
Posty: 3682
Lokalizacja: Jankowice
Pochwały: 1
Imię: Renata
Fascynująca jest ta historia niepozornego kościółka. I jak tu nie wierzyć, że prowizorki są najtrwalsze :D A swoją drogą ten ksiądz to niezwykle barwna i niezależna postać. Aż trudno uwierzyć ile Ty Małgosiu potrafisz wytropić ciekawostek i w terenie i w necie :)


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Obiekty sakralne » Obiekty sakralne - Śląskie


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.263s | 16 Queries | GZIP : Off ]